Aparat uzywany

Tradycyjna i cyfrowa: galerie, techniki, sprzęt, fotozagadki.
ODPOWIEDZ
Moysha

-#2
Posty: 64
Rejestracja: śr 22 gru, 2004
Lokalizacja: Lodz

Aparat uzywany

Post autor: Moysha »

Zauwazylem, ze jak mam jakis problem foto lub gorski to ide na to forum i jestem pewny ze otrzymam pomoc. A tak rzadko tu jestem. Fajnie ze was mam...
Tuz po wkroczeniu w doroslosc, pozegnaniu gosci i posprzataniu po imprezie poszedlem na allegro, by sprawdzic na jaki aparat pozwola mi koperty:) Po jakims czasie znalazlem takie oto cos: http://allegro.pl/show_item.php?item=72413388 Wszystko ekstra, liczylem ze kupie s5000 (nizsze) za okolo 800zl, a tu s602z za 700zl. Liczylem sie z tym ze kupie aparat uzywany, ale... ten akurat ma 3 lata. Dzwonilem do faceta, mowil, ze troche swiata z tym zwiedzil. No i boje sie, ze sprzecik moze robic jakies figle zwiazane z tym ze jest juz troche eksploatowany. Jak mam go kupic i za pol roku sie martwic, to nie chce. Rozmawialem z kolega, mowi ze to moze jeszcze troche wytrzymac. A wy, drodzy fotografowie, co myslicie a trwalosci aparatow Fuji-Digital? Jutro jeszcze pojde do jakiegos sklepu sie spytac, ale tu tez jest troche ludzi i licze na to, ze sie wypowiecie, czy mam w to wchodzic czy nie. Dziekuje wam wszystkim bardzo. To moj pierwszy aparat i nie chce wtopic :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Moysha pisze:nie chce wtopic
kup nowy i nie baw się w eksploatację czegoś co nie daje Ci żadnej gwarancji trwałości, a jak nie masz kasy na nowy, to dozbieraj, lepsze to niż zainwestować w niewiadomą, no chyba, że jesteś w czepku urodzony, ale wtedy nie kupuj aparatu, tylko wypełnij kupon
Piotr_55

-#2
Posty: 55
Rejestracja: ndz 13 lis, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Piotr_55 »

Używany wcale nie musi być zły, ale to można sprawdzić dopiero biorąc aparat do ręki i sprawdząjac jak działa. 3 - lata to niby nie tak dużo, ale zależy jak aparat był eksploatowany. Weź też pod uwagę, że jest to już sprzęt trochę przestarzały. Te zaledwie parę lat, to jednak sporo jeśli chodzi o cyfrówki, a 3.2 megapikseli to na dzisiejsze standardy też niezbyt dużo. Pamiętaj też, że ceny cyfrówek (nowych) szybko spadają i jest sporo promocji. Raczej radziłbym rozjerzeć się najpierw co i za jakie pieniądze dostępne jest na rynku. Może odwiedź też giełdę fotograficzną. Tam nowy sprzęt najczęściej jest tańszy niż w sklepach. Jeśli różnica nie będzie duża, to może ktoś Cię dosponsoruje :), a może sam stwierdzisz, że lepiej jeszcze trochę poczekać na nowy.

Pozdrawiam

Piotr
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

6 lat temu kupiłem używaną, 15 letnią Praktikę MTL5b za 200 PLNów. Problemem był brak zaślepki na baterię* i rozwalony samozadowalacz, ale poza tym zadnych problemów nie sprawiał, ani razy mnie nie zawiódł. Tyle, ze to nie zaden cyfrzak, a porządna mechaniczna lustrzanka. Z cyfrzakiem może byc gorzej,bo te urządzenia nie sa projektowane pod trwałość - producenci zakładają, ze po 2-3 latach uzytkownikowi się znudzi.




*Bateria jest potrzebna do światłomierza, od 6 lat nie zmieniałem
Moysha

-#2
Posty: 64
Rejestracja: śr 22 gru, 2004
Lokalizacja: Lodz

Post autor: Moysha »

Oj wy ludzie! Jak zawsze madre, rozwazne i przemyslane opinie. Dziekuje wam bardzo, mocno daliscie mi do myslenia. Czekam na wiecej. Dziekuje jeszcze raz
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Święte słowa Mefista. Teraz odwalają masówę. Kompaktowe "cyfrzaki" są, jeśli chodzi o trwałość, poniżej mułu. Mój korpus to myśl techniczna jak i produkcja z 87 roku :O , jednak parametry jakie posiada są niejako podobne do jego analogowych odpowiedników zaczynających się od kilku tysi (cyfrzaków - wiadomo, jeszcze więcej). Nabyłem go w 98 roku, wtedy bardzo okazyjnie za 1500 zyli z obiektywem ze zmienną ogniskową. Przeżył ze mną kilkuletnią pracę po gazetach, rokowe imprezy, jak i wypady w góry a nawet na zimną Syberię. W życiu się nie zawiodłem. Przypuszcam, że przede mną "jeździł" na nim jakiś inny fotoreporter. Więc wyobraź sobie, że moja lustrzanka była i jest katowana niczym samochód przez taryfiarza. A jest nią stary, poczciwy Nikon F-801. Piszesz, że to będzie Twój pierwszy aparat. Zacznij od analogu, to przynajmniej fotografować się nauczysz. Uwierz mi, fajne jest uczucie, gdy wiesz jakie wyjdzie zdjęcie zanim naciśniesz spust. A w przypadku cyfrowego kompakta, będziesz posługiwał się nim jak typową "małpą". Moja propozycja dla Ciebie - jeź do Stodoły w W-wie i uchodź sobie coś w rodzaju Canona A1 na początek. Wydasz jakieś 600 złotych z jasnym standardem. A będziesz zadowolony. Pozdrawiam :)
Moysha

-#2
Posty: 64
Rejestracja: śr 22 gru, 2004
Lokalizacja: Lodz

Post autor: Moysha »

z pomoca innych i wasza zrezygnowalem z 3-latka. Ale teraz jeszcze pytanie - analog czy cyfra? juz kiedys o tym myslalem. liczylem ze wlasnie na cyfrze sie szybciej naucze... pzdr
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Moysha pisze:pytanie - analog czy cyfra
pisał Ci już Keczup co na ten temat sądzi, zwróć się do Kerta, czy Bogusia Pawłowskiego, są na forum jeszcze inni znawcy tej dziedziny, nie sądzę by w tej kwestii zdania były podzielone, a opinia będzie autorytatywna
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Po jakimś czasie obserwacji dochodze do wniosku że cyfra jest jednak bardziej tolerancyjna jeśli chodzi o naświetlanie niż analog. Rozpiętość tonalna jest więc wieksza w cyfrze niż filmu fotograficznego.
Zawsze myślałem że do nauki najlepszy jest najprostrzy aparat ale cyfra jest pod tym względem poprostu tańsza. Można zrobić mnóstwo prób, mnóstwo zdjęć nie wydając pieniędzy na wywołanie i odbitki.
Ale wybór aparatu zależy od tego jakie zdjęcia chcesz robić. Jak chcesz tylko dokumentować fotograficznie swoje wycieczki to wystarczy dobry cyfrowy kompakt. A jak chcesz sie pobawić fotografią to najlepiej już kupić lustrzankę. A na cyfrową lustrzankę to trzeba już wydać ok 3 tys. Na analogową lustrzankę 700 zł i więcej. Chyba ze taniej coś używanego.
Wybór należy do ciebie i zależy do czego ma ci służyć ten aparat.
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

http://www.fotojoker.pl/produkt.php?kid=619&pid=9243 Nie mam prowizji od sprzedazy w tej firmie, ale aparat zdecydowanie polecam. Od razu masz obiektyw i miescisz sie w narzuconym limicie gotowki. Na poczatek pewnie bedziesz robil zdjecia na auto - czyli zielony program, a jak poczujesz bluesa (mam nadzieje), to docenisz pare b.zaawansowanych funkcji tego aparatu.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

To ta stara, analogowa 300 Canona ale cena dość dobra.
Jeśli chodzi o analog to 300 jest ok choć ma parę wad np. łatwo zgubić gumke przy wizjerze ;)
Ale ma o ile dobrze pamiętam podgląd głębi ostrości.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Ja EOSa 300 jak i 300D nazywam"zatyczką do aparatu". I nadal będę stał przy swoim, jeśli człowiek chce nauczyć się fotografować, to tylko manualny aparat, który całe szczeście zmusza do myślenia. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

jak chce się nauczyć ,zgoda ,ale jak umie i całe życie pstrykał analogami ,a na starość (umiejąc) ,chce trochę wygody???
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

pisał, że to będzie jego pierwszy aparat
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Keczup pisze:pisał, że to będzie jego pierwszy aparat
może pierwszy prywatny, bo wcześniej dysponował pożyczanymi :D
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

To tak jak z pożyczanymi gitarami, miałem różnych ze 20 w domu. Zawsze od kogoś. Teraz mogę powiedzieć, że na wiośle tylko LUBIE grać, gorzej z umieniem :D
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Sylwester pisze: zwróć się do Kerta, czy Bogusia Pawłowskieg
potwierdzam Bogusław jest tu autorytetem i pewnie do "nauki" wskazałby analoga
ale:
Moysha jesli wybierzesz cyfre nauka może być szybsza pod kilkoma warunkami:
rozumiem, że z używanej już zrezygnowałeś czyli wybór takiej cyfry gdzie można pobawić się ustawieniami manualnymi - robisz fote, od razu podgladasz, korygujesz , nastepna fota, podgladasz, korygujesz itd do zapełnienia karty - to zdecydowanie lepsze rozwiazanie niż czekanie do końca górskiego wypadu - negatyw do laba odbitki, koszty uffff

ps. a jak zameczysz pierwszego cyfraka wtedy możesz zainwestować w uzywanego analoga (jeśli będzie cię to jeszcze kręciło)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

I czarno- białe filmy. To jednak jest prawdziwa fotografia.Reszta to tylko zdjęcia. A swoją drogą całkiem przyzwoitego NIkona można na giełdzie "wyrwać" już za 4 -5 setek. Z optyką może nie za jasną ale zupełnie przyzwoitą. W grę mogą wchodzić ruskie podróbki typu Kijew ze zupełnie przyzwoitą optyką. Widziałem też zupełnie proofi Mamiyę za circa 16 patyków z trzema obiektywami. Cudo takie jeszcze niedawno kosztowało grubo powyżej trzech dych. Cyfra jest dobra jako notatnik szybki zapos tego co się dzieje. prawdziwe focenie to jednak biel i czerń
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Moysha pisze:jak mam jakis problem foto lub gorski to ide na to forum i jestem pewny ze otrzymam pomoc
Problem?
Jaka decyzja?
Jaki zakup?
Chwal się jaki zakup!!!
ODPOWIEDZ