Tuz po wkroczeniu w doroslosc, pozegnaniu gosci i posprzataniu po imprezie poszedlem na allegro, by sprawdzic na jaki aparat pozwola mi koperty:) Po jakims czasie znalazlem takie oto cos: http://allegro.pl/show_item.php?item=72413388 Wszystko ekstra, liczylem ze kupie s5000 (nizsze) za okolo 800zl, a tu s602z za 700zl. Liczylem sie z tym ze kupie aparat uzywany, ale... ten akurat ma 3 lata. Dzwonilem do faceta, mowil, ze troche swiata z tym zwiedzil. No i boje sie, ze sprzecik moze robic jakies figle zwiazane z tym ze jest juz troche eksploatowany. Jak mam go kupic i za pol roku sie martwic, to nie chce. Rozmawialem z kolega, mowi ze to moze jeszcze troche wytrzymac. A wy, drodzy fotografowie, co myslicie a trwalosci aparatow Fuji-Digital? Jutro jeszcze pojde do jakiegos sklepu sie spytac, ale tu tez jest troche ludzi i licze na to, ze sie wypowiecie, czy mam w to wchodzic czy nie. Dziekuje wam wszystkim bardzo. To moj pierwszy aparat i nie chce wtopic
Aparat uzywany
Aparat uzywany
Zauwazylem, ze jak mam jakis problem foto lub gorski to ide na to forum i jestem pewny ze otrzymam pomoc. A tak rzadko tu jestem. Fajnie ze was mam...
Tuz po wkroczeniu w doroslosc, pozegnaniu gosci i posprzataniu po imprezie poszedlem na allegro, by sprawdzic na jaki aparat pozwola mi koperty:) Po jakims czasie znalazlem takie oto cos: http://allegro.pl/show_item.php?item=72413388 Wszystko ekstra, liczylem ze kupie s5000 (nizsze) za okolo 800zl, a tu s602z za 700zl. Liczylem sie z tym ze kupie aparat uzywany, ale... ten akurat ma 3 lata. Dzwonilem do faceta, mowil, ze troche swiata z tym zwiedzil. No i boje sie, ze sprzecik moze robic jakies figle zwiazane z tym ze jest juz troche eksploatowany. Jak mam go kupic i za pol roku sie martwic, to nie chce. Rozmawialem z kolega, mowi ze to moze jeszcze troche wytrzymac. A wy, drodzy fotografowie, co myslicie a trwalosci aparatow Fuji-Digital? Jutro jeszcze pojde do jakiegos sklepu sie spytac, ale tu tez jest troche ludzi i licze na to, ze sie wypowiecie, czy mam w to wchodzic czy nie. Dziekuje wam wszystkim bardzo. To moj pierwszy aparat i nie chce wtopic
Tuz po wkroczeniu w doroslosc, pozegnaniu gosci i posprzataniu po imprezie poszedlem na allegro, by sprawdzic na jaki aparat pozwola mi koperty:) Po jakims czasie znalazlem takie oto cos: http://allegro.pl/show_item.php?item=72413388 Wszystko ekstra, liczylem ze kupie s5000 (nizsze) za okolo 800zl, a tu s602z za 700zl. Liczylem sie z tym ze kupie aparat uzywany, ale... ten akurat ma 3 lata. Dzwonilem do faceta, mowil, ze troche swiata z tym zwiedzil. No i boje sie, ze sprzecik moze robic jakies figle zwiazane z tym ze jest juz troche eksploatowany. Jak mam go kupic i za pol roku sie martwic, to nie chce. Rozmawialem z kolega, mowi ze to moze jeszcze troche wytrzymac. A wy, drodzy fotografowie, co myslicie a trwalosci aparatow Fuji-Digital? Jutro jeszcze pojde do jakiegos sklepu sie spytac, ale tu tez jest troche ludzi i licze na to, ze sie wypowiecie, czy mam w to wchodzic czy nie. Dziekuje wam wszystkim bardzo. To moj pierwszy aparat i nie chce wtopic
Używany wcale nie musi być zły, ale to można sprawdzić dopiero biorąc aparat do ręki i sprawdząjac jak działa. 3 - lata to niby nie tak dużo, ale zależy jak aparat był eksploatowany. Weź też pod uwagę, że jest to już sprzęt trochę przestarzały. Te zaledwie parę lat, to jednak sporo jeśli chodzi o cyfrówki, a 3.2 megapikseli to na dzisiejsze standardy też niezbyt dużo. Pamiętaj też, że ceny cyfrówek (nowych) szybko spadają i jest sporo promocji. Raczej radziłbym rozjerzeć się najpierw co i za jakie pieniądze dostępne jest na rynku. Może odwiedź też giełdę fotograficzną. Tam nowy sprzęt najczęściej jest tańszy niż w sklepach. Jeśli różnica nie będzie duża, to może ktoś Cię dosponsoruje
, a może sam stwierdzisz, że lepiej jeszcze trochę poczekać na nowy.
Pozdrawiam
Piotr
Pozdrawiam
Piotr
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
6 lat temu kupiłem używaną, 15 letnią Praktikę MTL5b za 200 PLNów. Problemem był brak zaślepki na baterię* i rozwalony samozadowalacz, ale poza tym zadnych problemów nie sprawiał, ani razy mnie nie zawiódł. Tyle, ze to nie zaden cyfrzak, a porządna mechaniczna lustrzanka. Z cyfrzakiem może byc gorzej,bo te urządzenia nie sa projektowane pod trwałość - producenci zakładają, ze po 2-3 latach uzytkownikowi się znudzi.
*Bateria jest potrzebna do światłomierza, od 6 lat nie zmieniałem
*Bateria jest potrzebna do światłomierza, od 6 lat nie zmieniałem
Święte słowa Mefista. Teraz odwalają masówę. Kompaktowe "cyfrzaki" są, jeśli chodzi o trwałość, poniżej mułu. Mój korpus to myśl techniczna jak i produkcja z 87 roku
, jednak parametry jakie posiada są niejako podobne do jego analogowych odpowiedników zaczynających się od kilku tysi (cyfrzaków - wiadomo, jeszcze więcej). Nabyłem go w 98 roku, wtedy bardzo okazyjnie za 1500 zyli z obiektywem ze zmienną ogniskową. Przeżył ze mną kilkuletnią pracę po gazetach, rokowe imprezy, jak i wypady w góry a nawet na zimną Syberię. W życiu się nie zawiodłem. Przypuszcam, że przede mną "jeździł" na nim jakiś inny fotoreporter. Więc wyobraź sobie, że moja lustrzanka była i jest katowana niczym samochód przez taryfiarza. A jest nią stary, poczciwy Nikon F-801. Piszesz, że to będzie Twój pierwszy aparat. Zacznij od analogu, to przynajmniej fotografować się nauczysz. Uwierz mi, fajne jest uczucie, gdy wiesz jakie wyjdzie zdjęcie zanim naciśniesz spust. A w przypadku cyfrowego kompakta, będziesz posługiwał się nim jak typową "małpą". Moja propozycja dla Ciebie - jeź do Stodoły w W-wie i uchodź sobie coś w rodzaju Canona A1 na początek. Wydasz jakieś 600 złotych z jasnym standardem. A będziesz zadowolony. Pozdrawiam 
Po jakimś czasie obserwacji dochodze do wniosku że cyfra jest jednak bardziej tolerancyjna jeśli chodzi o naświetlanie niż analog. Rozpiętość tonalna jest więc wieksza w cyfrze niż filmu fotograficznego.
Zawsze myślałem że do nauki najlepszy jest najprostrzy aparat ale cyfra jest pod tym względem poprostu tańsza. Można zrobić mnóstwo prób, mnóstwo zdjęć nie wydając pieniędzy na wywołanie i odbitki.
Ale wybór aparatu zależy od tego jakie zdjęcia chcesz robić. Jak chcesz tylko dokumentować fotograficznie swoje wycieczki to wystarczy dobry cyfrowy kompakt. A jak chcesz sie pobawić fotografią to najlepiej już kupić lustrzankę. A na cyfrową lustrzankę to trzeba już wydać ok 3 tys. Na analogową lustrzankę 700 zł i więcej. Chyba ze taniej coś używanego.
Wybór należy do ciebie i zależy do czego ma ci służyć ten aparat.
Zawsze myślałem że do nauki najlepszy jest najprostrzy aparat ale cyfra jest pod tym względem poprostu tańsza. Można zrobić mnóstwo prób, mnóstwo zdjęć nie wydając pieniędzy na wywołanie i odbitki.
Ale wybór aparatu zależy od tego jakie zdjęcia chcesz robić. Jak chcesz tylko dokumentować fotograficznie swoje wycieczki to wystarczy dobry cyfrowy kompakt. A jak chcesz sie pobawić fotografią to najlepiej już kupić lustrzankę. A na cyfrową lustrzankę to trzeba już wydać ok 3 tys. Na analogową lustrzankę 700 zł i więcej. Chyba ze taniej coś używanego.
Wybór należy do ciebie i zależy do czego ma ci służyć ten aparat.
http://www.fotojoker.pl/produkt.php?kid=619&pid=9243 Nie mam prowizji od sprzedazy w tej firmie, ale aparat zdecydowanie polecam. Od razu masz obiektyw i miescisz sie w narzuconym limicie gotowki. Na poczatek pewnie bedziesz robil zdjecia na auto - czyli zielony program, a jak poczujesz bluesa (mam nadzieje), to docenisz pare b.zaawansowanych funkcji tego aparatu.
potwierdzam Bogusław jest tu autorytetem i pewnie do "nauki" wskazałby analogaSylwester pisze: zwróć się do Kerta, czy Bogusia Pawłowskieg
ale:
Moysha jesli wybierzesz cyfre nauka może być szybsza pod kilkoma warunkami:
rozumiem, że z używanej już zrezygnowałeś czyli wybór takiej cyfry gdzie można pobawić się ustawieniami manualnymi - robisz fote, od razu podgladasz, korygujesz , nastepna fota, podgladasz, korygujesz itd do zapełnienia karty - to zdecydowanie lepsze rozwiazanie niż czekanie do końca górskiego wypadu - negatyw do laba odbitki, koszty uffff
ps. a jak zameczysz pierwszego cyfraka wtedy możesz zainwestować w uzywanego analoga (jeśli będzie cię to jeszcze kręciło)
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
I czarno- białe filmy. To jednak jest prawdziwa fotografia.Reszta to tylko zdjęcia. A swoją drogą całkiem przyzwoitego NIkona można na giełdzie "wyrwać" już za 4 -5 setek. Z optyką może nie za jasną ale zupełnie przyzwoitą. W grę mogą wchodzić ruskie podróbki typu Kijew ze zupełnie przyzwoitą optyką. Widziałem też zupełnie proofi Mamiyę za circa 16 patyków z trzema obiektywami. Cudo takie jeszcze niedawno kosztowało grubo powyżej trzech dych. Cyfra jest dobra jako notatnik szybki zapos tego co się dzieje. prawdziwe focenie to jednak biel i czerń


