Korzystając ze znaaaakomitej pogody oraz uprzejmości kumpeli w miniony weekend udało mi się wybrać na wspin w Tatry [tydzien temu zawrocilismy spod sciany przez snieg i deszcz]. Przeszliśmy 2 drogi: Środkowe Żeberko na Skrajnym Granacie [prawde mówiąć było to jak "głaskanie piórkiem po dupie, gdy komuś marzą się pejcze i kajdany"
http://kimawug.blox.pl/html/1310721,262 ... tml?550502
PS. nie obraże sie jak ktos zostawi mały komentarz na stronie





