Apteczka
Apteczka
Jak w temacie, tyle ze proponuje podzielic na podpunkty:
1. Leki, co dajecie oprocz przeciwbólowych i węgla (ew. co zamiast węgla)
2. Opaski, plastry, bandaże...
3. Przybory: nożyczki, igła, nici...
Chodzi głównie o wasze doświadczenia, co się najczesciej i najbardziej przydaje, czego nie ma sensu brać itp.
pozdrawiam
1. Leki, co dajecie oprocz przeciwbólowych i węgla (ew. co zamiast węgla)
2. Opaski, plastry, bandaże...
3. Przybory: nożyczki, igła, nici...
Chodzi głównie o wasze doświadczenia, co się najczesciej i najbardziej przydaje, czego nie ma sensu brać itp.
pozdrawiam
LEKI
Myślę,że to indywidualna sprawa. W Tatry nie biorę ich wiele,jakieś przeciwbólowe (inne zawsze można kupić na miejscu w aptece).Na dłuższy pobyt-bez schodzenia z gór to myślę,że może warto zabrać coś na zbicie gorączki,wapno,coś na początkową fazę przeziębienia,kropelki na żołądek-wedle uznania,loperamid(na ewentualne rozwolnienie)Do tego jakaś maść rozgrzewająca dla sportowców,coś na ukąszenia (meszki i inne robactwo),saszetkę Dermatolu-zasypki na otarcia...
OPASKI,PLASTRY,BANDAŻE
1 bandaż elastyczny,szerokość ok 5-10cm
gaza jałowa,bandaż szeroki i wąski,folia NRC,plastry(najlepiej zestaw)
woda utleniona...
PRZYBORY
tak,jak napiasłeś: igła,nici,nożyczki,agrafka
Ja mam taką listę jeśli chodzi o apteczkę. Niestety jeszcze wszystkiego nie posiadam. Ale kompletuje
- środki przeciwbólowe (swoje ulubione
ponieważ na każdego każdy działa inaczej)
- leki przeciwgorączkowe i przeciwprzeziębieniowe (aspiryna itd. )
- na biegunki węgiel lub Smecta,
- tabletki przeciw niestrawności,
- środki dezynfekujące (woda utleniona, chusteczki odkażające - Leko, jest jeszcze maść odkażająca w bardzo poręcznych saszetkach ale nazwy nie pamiętam),
- środki opatrunkowe (gaza wyjałowiona, kompresy gazowe wyjałowione, plastry z opatrunkiem, plaster w taśmie, bandaże zwykłe i elastyczne),
- folia NRC,
- nożyczki,
- rękawiczki lateksowe,
- chusta trójkątna
Oczywiście jeśli nie umiesz się niektórymi rzeczami posługiwać to teoretycznie nie musisz ich brać. Np. jak nie umiesz usztywniać złamanej kończyny to nie potrzebna ci chusta itd.
Strzykawki z adrenaliną w przypadku ukąszeń już sobie podaruje

Ach jeśli ktoś ma chwile czasu i chce sobie przejść małe szkolenie GOPR w zachowaniu się w górach to polecam
http://gopr.com.pl/about.jsp
To raczej dla dzieci ale chyba nie tylko.
- środki przeciwbólowe (swoje ulubione
- leki przeciwgorączkowe i przeciwprzeziębieniowe (aspiryna itd. )
- na biegunki węgiel lub Smecta,
- tabletki przeciw niestrawności,
- środki dezynfekujące (woda utleniona, chusteczki odkażające - Leko, jest jeszcze maść odkażająca w bardzo poręcznych saszetkach ale nazwy nie pamiętam),
- środki opatrunkowe (gaza wyjałowiona, kompresy gazowe wyjałowione, plastry z opatrunkiem, plaster w taśmie, bandaże zwykłe i elastyczne),
- folia NRC,
- nożyczki,
- rękawiczki lateksowe,
- chusta trójkątna
Oczywiście jeśli nie umiesz się niektórymi rzeczami posługiwać to teoretycznie nie musisz ich brać. Np. jak nie umiesz usztywniać złamanej kończyny to nie potrzebna ci chusta itd.
Strzykawki z adrenaliną w przypadku ukąszeń już sobie podaruje
Ach jeśli ktoś ma chwile czasu i chce sobie przejść małe szkolenie GOPR w zachowaniu się w górach to polecam
http://gopr.com.pl/about.jsp
To raczej dla dzieci ale chyba nie tylko.
Ostatnio zmieniony czw 21 lip, 2005 przez tomek.l, łącznie zmieniany 2 razy.
No właśnie użyłem funkcji "szukaj" i nic nie znalazłem, a jestem w trakcie przygotowań, więc i o tym myślę.Iwona pisze:dobry temat poruszyłeś,że też jeszcze nikt do tej pory go nie poruszył
Rzeczywiście dużo tego pakujesz Iw
Skoro nasi panowie twierdzą,że ja mam obszerną apteczkę to proszę 
http://www.e-gory.pl/egory_new/16_bezp_ ... _sklad.php

http://www.e-gory.pl/egory_new/16_bezp_ ... _sklad.php
Znalazłem coś podobnego + dosc obszerny opis na:
http://www.topr.com.pl/topr_bezpieczenstwo.asp#Apteczka
Tego raczej nie wezmę:
http://www.topr.com.pl/topr_bezpieczenstwo.asp#Apteczka
Tego raczej nie wezmę:
Nowością na polskim rynku jest Aspirenin, zestaw składający się ze specjalnej strzykawki ssącej i kilku, różnej wielkości końcówek. Środek ten jest stosowany do „wyssania trucizny” w przypadku ukąszeń jadowitych wężów i użądleń owadów. Ze względu jednak na rzadkie przypadki ukąszeń przez węże, oraz stosunkowo dużych gabarytów zestaw, zaleca się jego posiadanie tylko w przypadku dłuższych obozów wędrownych, np. w Bieszczadach.
Dzięki Salek za linka.Dzięki niemu uzupełnię jeszcze moją apteczkę o kilka faktycznie niezbędnych rzeczy(wg. mnie).Tylko proszę się nie śmiać-obecnie przygotowuję apteczkę na dłuższy wyjazd w Dolomity.W Tatry oczywiście aż tyle nie zabieram(choć w sumie niewiele mniej
)
-krople do oczu-mam już w apteczce,choć zapomniałam o nich wspomnieć
-Altacet-tzw.kwaśna woda-przypomniało mi się,że muszę zabrać
-Aspiryna-środek wielostronnego zastosowania w górach-poważnie polecam
-rękawiczki lateksowe-upss,zapomniałam a WARTO je mieć
-warto zabrać Aviomarin(szczególnie w przypadku osób,które jadą pierwszy raz i nie wiedzą,jak zareagują na kręte drogi)-dla przykładu podaję,że jako dziecko nie miałam nigdy kłopotów podczas jazdy samochodem,do czasu,aż pierwszy raz pojechałam na kolonie do Bystrzycy Kłodzkiej
Dziś już mnie nie rusza,ale nie cierpię wszelkiego rodzaju karuzeli 
-Rivanol (w proszku-wygodniej)-myślę,że warto mieć na trudno gojące się rany
-wezmę też chyba coś na oparzenia
Podkreślam jednak jeszcze raz-mój zestaw to coś typowego na dłuższy wyjazd.Większość medykamentów będzie sobie zostawała w samochodzie na biwaku,a w góry będę zabierała niezbędne minimum.
-krople do oczu-mam już w apteczce,choć zapomniałam o nich wspomnieć
-Altacet-tzw.kwaśna woda-przypomniało mi się,że muszę zabrać
-Aspiryna-środek wielostronnego zastosowania w górach-poważnie polecam
-rękawiczki lateksowe-upss,zapomniałam a WARTO je mieć
-warto zabrać Aviomarin(szczególnie w przypadku osób,które jadą pierwszy raz i nie wiedzą,jak zareagują na kręte drogi)-dla przykładu podaję,że jako dziecko nie miałam nigdy kłopotów podczas jazdy samochodem,do czasu,aż pierwszy raz pojechałam na kolonie do Bystrzycy Kłodzkiej
-Rivanol (w proszku-wygodniej)-myślę,że warto mieć na trudno gojące się rany
-wezmę też chyba coś na oparzenia
Podkreślam jednak jeszcze raz-mój zestaw to coś typowego na dłuższy wyjazd.Większość medykamentów będzie sobie zostawała w samochodzie na biwaku,a w góry będę zabierała niezbędne minimum.
Moja apteczka:
1. uniwersalny środek przeciwbólowy (głowa, ząb, gorączka = apap)
2. uniwersalny środek na zatrucia (stoperan)
3. plastry, parę kompresów gazowych, bandaż elastyczny w rolce z zaczepem i wata - do opatrzenia sporej otwartej rany
4. folia NRC
5. aspiryna z vit.C
P.S. Nie mogę tylko zatrybić, jaką funkcję w apteczce spełnia igła i nici? Zszywanie ran? brrrrr...

1. uniwersalny środek przeciwbólowy (głowa, ząb, gorączka = apap)
2. uniwersalny środek na zatrucia (stoperan)
3. plastry, parę kompresów gazowych, bandaż elastyczny w rolce z zaczepem i wata - do opatrzenia sporej otwartej rany
4. folia NRC
5. aspiryna z vit.C
P.S. Nie mogę tylko zatrybić, jaką funkcję w apteczce spełnia igła i nici? Zszywanie ran? brrrrr...
Mariusz pisze:wata - do opatrzenia sporej otwartej rany
Mariusz pisze:Nie mogę tylko zatrybić, jaką funkcję w apteczce spełnia igła i nici? Zszywanie ran? brrrrr...
kiedyś kupowałem wodę utlenioną w .. tabletkach (pertlenon) ale nie wiem czy jeszcze jest dostępny, o odpowiedniku wody utlenionej w maści zostało już powiedziane.Salek pisze:Zastanawiam się tylko, czy są w aptekach wody w małych, najlepiej w miare płaskich buteleczkach, najlepiej mini-piersióweczkach
na wszelakie zatrucia polecam nifuroksazyd (tabletkach) - jest niezwylke skuteczny ale chyba na receptę syrop chyba bez recepty. do apteczki warto też wrzucić witaminę C lub rutinnoscorbin podczas zimnego deszczu biore profilaktycznie.
żeby uniknąć niekontrolowanego wyciśnięcia tabletek warto opakowanie podkleić jakimś plastrem. unikniemy szukania w plecaku ostatniej porcji np węgla.
Jeśli chodzi o watę to Iwona ma rację. Nie stosuje się waty jako środka opatrunkowego, wystarczy gaza wyjałowiona. Wata jest dobra na waciki
Jeszcze uzupełnienie do środków odkażających.
Najmniejsze opakowania wody utlenionej to chyba 100 ml
Woda utleniona w tabletkach zajmuje mało miejsca ale jest kłopotliwa w użyciu.
Maść bakteriobójcza nazywa się TRIBIOTIC, jest sprzedawana w małych saszetkach, jedna kosztuje chyba ok. 1 zł
Jeśli chodzi o środki przeciwbólowe to Apap jest podobno najłagodniejszy dla organizmu. Ale można jeszcze wziąć Ibuprom czy Saridon.
Jeszcze uzupełnienie do środków odkażających.
Najmniejsze opakowania wody utlenionej to chyba 100 ml
Woda utleniona w tabletkach zajmuje mało miejsca ale jest kłopotliwa w użyciu.
Maść bakteriobójcza nazywa się TRIBIOTIC, jest sprzedawana w małych saszetkach, jedna kosztuje chyba ok. 1 zł
Jeśli chodzi o środki przeciwbólowe to Apap jest podobno najłagodniejszy dla organizmu. Ale można jeszcze wziąć Ibuprom czy Saridon.
dokładnie,bo zaleca się je rozpuszczać w przegotowanej wodzie.... :/tomek.l pisze:Woda utleniona w tabletkach zajmuje mało miejsca ale jest kłopotliwa w użyciu.
Nie wiem,czy stosujecie,ale bardzo fajna jest taka malutka maść (u nas się na to KOTEK mówi),którą smaruje się skronie i ewentualnie lekko pod nosem(uwaga,bo w nadmiarze piecze)-przydaje się ona przy zasłabnięciach i omdleniach.Ma specyficzny,ale przyjemny zapach,chłodzące działanie....takie małe,czerwone,okrągłe pudełeczko z azjatyckich krajów





