Pozdrawiam wszystkich
Chciałem się dowiedzieć czy zdarzało wam się przenocować na dziko?
W tym roku w planach mam szlak graniowy od przełęczy Huciańskiej do Bystrej, a następnie od schroniska Ornak przez czerwone - Kasprowy do Murowańca gdzie po noclegu wejście spowrotem na grań i dojście orlą do przełęczy Krzyżne.
Po dość cięszkim i długim odcinku między przełęczą Huciańską a Wołowcem nie chce tracić prawie 1000 m różnicy wzniesień żeby drugiego dnia znów to podchodzić. Dlatego zastanawiam się nad opcją noclegu na dziko w rejonie Wołowca.
Co wy na to
Pozdrawiam
Cezary
Nocowanie na dziko
Nocowanie na dziko
Ostatnio zmieniony sob 28 lut, 2004 przez Cezary, łącznie zmieniany 1 raz.
Witam.
Ja rozbijam namiot tam gdzie mnie noc zastanie na szlaku ale przeważnie blisko wody. Śpiwór i karimata to podstawowy sprzęt w góry bez tego nie wyobrażam sobie noclegu na dziko. Oczywiście trzeba mieć ze sobą kartusze do przygotowania czegoś do jedzenia.
To kiedy planujesz ten nocleg na dziko.
Pozdrawiam
Ja rozbijam namiot tam gdzie mnie noc zastanie na szlaku ale przeważnie blisko wody. Śpiwór i karimata to podstawowy sprzęt w góry bez tego nie wyobrażam sobie noclegu na dziko. Oczywiście trzeba mieć ze sobą kartusze do przygotowania czegoś do jedzenia.
To kiedy planujesz ten nocleg na dziko.
Pozdrawiam


