biwak na terenie TPN
biwak na terenie TPN
korci mnie od pewnego czasu namiot+spanie na terenie TPN.wiadomo-jest to zabronione i mozna narazic sie na rozne nieprzyjemniosci finansowe i nie tylko.czy ktos ma jakies doswiadczenie jesli chodzi o spanie "na dziko"?jakie sa zagrozenia (misie itp) ,na co nalezy zwracac uwage,gdzie rozbijac namiot zeby nie narazic sie na ww. przykre konsekwencje itd itp-piszcie piszcie bo za chwile mam urlop 
-
Kazimierz Jan Zboczek VII
-

- Posty: 34
- Rejestracja: śr 13 kwie, 2005
spać - nie srać (ze strachu)
- gumowy (bhp) młotek se kupta (albo ukradnijta - jak wam poudobno) kolego turysto, i dotad bijta sie po łepetynie (górnej - ma się rozumieć) ażsobie wybijeta ten namiot na amen
- w namiocie w tatrach to ja spałem (smacznie, ino kozice mi sie za linki zaczepiały po nocy) jakieś 40 - albo 400 (kto to spamięta) lat temu
teraz to ino karimata, śpiwór i hart ducha and forward !
- koleby mogą być i nie ma co słuchać, co jedna pani drugiemu obojniakowi w kolejce do lekarza psychiatry powiedziała, a na strażników parku, porządku publicznego, regulaminu TPN, przyzwoitości obywatelskiej i sam już nie wiem czego jeszcze (to chyba wielki splendor strażnikiem czegokolwiek zostać - nikoniecznie na starość dla uwieńczenia całożyciowych starań) nie ma co zwracać uwagi, bo nadrzędne jest prawo zapewnienia sobie (i innym) bezpieczeństwa w górach w obliczu zagrożenia (choćby nieplanowego zejścia w dół pośród nocy w "niewiadomojaki", a najczęściej karkołomny sposób)
- kolego Zwolay, czytać możesz, ale - przede wszystkim - myśl swoją górną końcówką, jeśli masz ją sprawną - w końcu (nie mieszać z biologicznymi końcami) przepisy z grubsza znasz i wiesz jak je (prywatnie, osobiście) interpretować
- 1112,50 PLN należy mi się za cenną poradę, ale dla pojętnego słuchacza mogę coś opuścić
- radości w utracie dziewictwa w kolejnych sytuacjach (góry nam tego nie szczędzą) życzę
- w namiocie w tatrach to ja spałem (smacznie, ino kozice mi sie za linki zaczepiały po nocy) jakieś 40 - albo 400 (kto to spamięta) lat temu
teraz to ino karimata, śpiwór i hart ducha and forward !
- koleby mogą być i nie ma co słuchać, co jedna pani drugiemu obojniakowi w kolejce do lekarza psychiatry powiedziała, a na strażników parku, porządku publicznego, regulaminu TPN, przyzwoitości obywatelskiej i sam już nie wiem czego jeszcze (to chyba wielki splendor strażnikiem czegokolwiek zostać - nikoniecznie na starość dla uwieńczenia całożyciowych starań) nie ma co zwracać uwagi, bo nadrzędne jest prawo zapewnienia sobie (i innym) bezpieczeństwa w górach w obliczu zagrożenia (choćby nieplanowego zejścia w dół pośród nocy w "niewiadomojaki", a najczęściej karkołomny sposób)
- kolego Zwolay, czytać możesz, ale - przede wszystkim - myśl swoją górną końcówką, jeśli masz ją sprawną - w końcu (nie mieszać z biologicznymi końcami) przepisy z grubsza znasz i wiesz jak je (prywatnie, osobiście) interpretować
- 1112,50 PLN należy mi się za cenną poradę, ale dla pojętnego słuchacza mogę coś opuścić
- radości w utracie dziewictwa w kolejnych sytuacjach (góry nam tego nie szczędzą) życzę
Milosciwie panujacy Kazimierzu Janie Zboczku wielgie ci dzieki za porady cos mi laskawie przedlozyc raczyl a jeszce wieksze za anulate dlugu w wysokosci 1112 zlotych i groszy piecdziesieciu boc mniemam zem sluchacz pojetny.Azali miloby bylo gdybys o opis lokalizacyi co poniektorych koleb sie postaral i na onym forum umiescil wraz z poradami jako w nich spac i jaki to osprzet miec ze soba nalezy coby nie wpasc w tarapaty jakoweś,coby obronić sie w razie ataku zbójców i inszych intruzów a także wytłumaczyć z bytności w onej kolibie naonczas gdy strażnik jego krolewskiej mosci (tzn. szefa TPN) do koliby zagladnac w nocna pore raczy:)


