Stuptuty
Stuptuty
Nigdy nie miałem tego wynalazku, pytam więc: czy ma sens wykorzystywanie stuptutów jako ochrona buta przed deszczem w sezonie letnim? Zauważyłem bowiem, że but najprędzej nasiąka właśnie od góry. Z drugiej strony domyślam się, że tańsze stuptuty z jakiejś ceraty sprawią, że woda będzie się skraplała od środka z braku wentylacji i na jedno wyjdzie. No to jak to jest?
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
No coż, jesłi nawet masz gówniane stupy i nie chronią bezpośrednio przed ulewą to napewno chronią przed tym żeby ci do butów jakiegoś badziewia z gruntu nie nawłaziło z wodą itd.Bedąc ostatnio w Bieszczadach pierwszego dnia zabrałem stupy i było ok a drugiego dałem sobie spokój i od cholery mi nawłaziło rzeczy do butów. Coprawda deszcz nie padał ale brneliśmy przez jakieś rowy z wodą i podmokły teren .
Chodzi mi bardziej o parogodzinną wędrówkę w padającym/lejącym deszczu np. po jakiejś dolinie, czy wyższym szlaku - ale po twardym podłożu. W takiej sytuacji but nie powinien za szybko przepuścić wodę, pod warunkiem, że deszcz, czy rosa nie ma parogodzinnego dostępu do "gąbek" w górnej części buta.
P.S. ...bo, jeśli dobrze rozumiem, ochraniacze (stuptuty) są generalnie przeznaczone do brnięcia w śniegu przez Górołazów Podlawinowych?
P.S. ...bo, jeśli dobrze rozumiem, ochraniacze (stuptuty) są generalnie przeznaczone do brnięcia w śniegu przez Górołazów Podlawinowych?
Ostatnio zmieniony wt 31 maja, 2005 przez Mariusz, łącznie zmieniany 1 raz.
wg.mnie jak najbardziej ma to sens,bo min.ochroni to też twoje spodnie do kolan od ubłocenia.No i dzięki ochraniaczom woda nie bedzie ci się wlewała bezpośrednio do buta.Na lato doskonale nadają się lekkie ochraniacze zrobione np. z rękawów po płaszczu zwanym "prochowcem".Zapewniam,że obciachu nie bedzie, a są lżejsze i wygodniejsze od tych wypasionych: czy ma sens wykorzystywanie stuptutów jako ochrona buta przed deszczem w sezonie letnim?
No tak - własnej letniej wersji ochraniaczy (reklamówki z jakiegoś hipermarketu) już próbowałem w zeszłym sezonie. Muszę jeszcze popracować na technologią montażu do łydki. Na pinezki się nie sprawdzało... :]
Ciekawi mnie, jak człowiek wygląda w krótkich spodenkach i stuptutach?
Nie chciałbym bezsensownie wywalać kasy, ale aż żal patrzeć, jak leje deszcz i wilgoć po skarpecie wkracza triumfalnie do środka buta...
Ciekawi mnie, jak człowiek wygląda w krótkich spodenkach i stuptutach?
Nie chciałbym bezsensownie wywalać kasy, ale aż żal patrzeć, jak leje deszcz i wilgoć po skarpecie wkracza triumfalnie do środka buta...
Ostatnio zmieniony wt 31 maja, 2005 przez Mariusz, łącznie zmieniany 1 raz.
zapewniam Cię że bosko-jak masz zgrabną nóżkę(vel pytkę-wersja kociewska) to we wszystkim ci bedzie ładnie.Z Krzyżnego zbiegał kolega Rafał w krótkich bukieskach i ślicznych czerwonych stuptutach....miałysmy z Asikiem ochotę na te stuptuty....oj miałyśmy...Ciekawi mnie, jak człowiek wygląda w krótkich spodenkach i stuptutach?
a'propos mocowania-polecam sznureczek lub od razu gumka na dole i górze ochraniacza + szersza pod buta i oki.
Mam to od dwu lat i mogę z czystym sumieniem gorąco polecić ,z tym ,że po pierwsze mnie się raczej to przydawało na śnieg ,niż na deszcz (w czerwcu go jeszcze najczęściej pełno i szczególnie podczas zsuwania się z różnych ośnieżonych żlebów stuptuty są nieocenione)
Po drugie kup sztywne typu "cordurowego" i z regulowanym zapięciem pod stopę ,bo te ceratowe zsuwają się jak lluźne skarpetki i nie chronią podbicia buta , widziełem takich ,którzy musieli ciągle to ustrojstwo podciągać ,bo sama guma niewiele daje ,a mocno ściągnięta powoduje jedynie drętwienie nogi
Po drugie kup sztywne typu "cordurowego" i z regulowanym zapięciem pod stopę ,bo te ceratowe zsuwają się jak lluźne skarpetki i nie chronią podbicia buta , widziełem takich ,którzy musieli ciągle to ustrojstwo podciągać ,bo sama guma niewiele daje ,a mocno ściągnięta powoduje jedynie drętwienie nogi
Gość na Krzyżnem miał coś takiego: http://www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&prodid=701
a ja,Gosza i dr.kidler posiadamy takie: http://www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&prodid=528 - dobra cena,jedynym mankamentem są sznurki pod buta-mało praktyczne,no i skraplająca się wilgoć od środka ale czy są tekie,w których to się nie robi?
a ja,Gosza i dr.kidler posiadamy takie: http://www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&prodid=528 - dobra cena,jedynym mankamentem są sznurki pod buta-mało praktyczne,no i skraplająca się wilgoć od środka ale czy są tekie,w których to się nie robi?
to prawda-skrapla się ale w niezbyt szczególnie kłopotliwej ilości,no ale jeśli są takie,gdzie problem ten nie występuje to warto się faktycznie zastanowić.Szczerze powiedziawszy to u mnie cena wzięła górę,choć czasem warto dodać kilka pln,żeby mieć coś bardziej komfortowegoWszysty narzekają na skraplającą się wilgoć pod spodem
Mario, bierz te, co ma Iw, Gosza i dr K. Po pierwsze są z bardziej elastycznego materiału (w lecie wygodniejszy niż pewno dość sztywna cordura), po drugie mają "mocowanie" na sznurek, no i są tańsze. Ze skraplaniem pary musisz się trochę liczyć. Ale jak już będziesz zakładał te stuptuty, to będzie oznaczało, że jest taka wilgotność, że i żadna membrana nie pomoże. Sznurek pod but nie jest zły, bo jak się zużyje, to zawsze można wymienić na nowy 
Taaaak,niby trzymają ale po oględzinach sznurka stwierdzam,że już niedługo....dla mnie to nie problem,bo zamierzam sobie gumki przyszyć w miejsce tych sznureczków,które podobno z czasem potrafią się przesuwać i nietrzymać.Najlepszym rozwiązaniem w stuptutach jest chyba pasek zapinany na klamerkę z regulacją,żadne tam stakowe linki i sznurki-tak mi się wydaje.Jak sprawdzają sie zapięcia pod butami wraz ze sznurkiem
Nie przejmuj się. To już było przerabiane. Dawniej mozna było poznać Słowaka po stuptutach i krótkich spodenkach.Mariusz pisze:Ciekawi mnie, jak człowiek wygląda w krótkich spodenkach i stuptutach? [img]
Ja osobiście jeszcze tego nie przerabiałem w lecie ale w warunkach ekstremalnych pewnie pomogą.
Stuptuty jako sztandarowy ubiór górołazów zimowych podlawinnych (niektórzy twierdzą że jedyny) nie sprawdzają się w wymagających warunkach letnich podobnie jak czapki uszanki typu "wania gieroj", mufki, gatki wiązane u dołu na tasiemki i inne czołowe wyroby firm obsługujących zimoludków.
A teraz poważnie. Kiedyś nosiło się długie skarpety z surowej owczej wełny ale trzeba było mieć sprawdzone źródło aby nie kupić z włóczki o składzie 80% waty, 10% wełny i 10% diabli wiedzą czego (do środka wkładało się cieńkie skarpety bawełniane. Te wełniane powinny być dosyć szerokie aby puszczone luźno opadały na buty. Na krawędzi górnej były wszywane cienkie gumki. To znakomicie zabezpieczało przed wpadaniem kamyków i chroniło przed wodą. Oczywiście w rozsądnej dawce - do brodzenia po mokradłach w Bieszczadach i na innym Polesiu najlepsze są kalosze, szczególnie takie używane przez personel byłych PGR-ów.
Hajdukiewicz i Skoczylas wspominali natomiast, że na Dhalaugiri znakomicie się sprawdziły buty typu ruskie walonki, ale polskiej produkcji (oczywiście nie w partiach szczytowych).
A teraz poważnie. Kiedyś nosiło się długie skarpety z surowej owczej wełny ale trzeba było mieć sprawdzone źródło aby nie kupić z włóczki o składzie 80% waty, 10% wełny i 10% diabli wiedzą czego (do środka wkładało się cieńkie skarpety bawełniane. Te wełniane powinny być dosyć szerokie aby puszczone luźno opadały na buty. Na krawędzi górnej były wszywane cienkie gumki. To znakomicie zabezpieczało przed wpadaniem kamyków i chroniło przed wodą. Oczywiście w rozsądnej dawce - do brodzenia po mokradłach w Bieszczadach i na innym Polesiu najlepsze są kalosze, szczególnie takie używane przez personel byłych PGR-ów.
Hajdukiewicz i Skoczylas wspominali natomiast, że na Dhalaugiri znakomicie się sprawdziły buty typu ruskie walonki, ale polskiej produkcji (oczywiście nie w partiach szczytowych).
W naszych stronach są jeszcze ludzie, którzy uważją, że najlepszym sposobem na wodę jest owinięcie stopy reklamówką i gazetą a na koneic gumiakJanek pisze:do brodzenia po mokradłach w Bieszczadach i na innym Polesiu najlepsze są kalosze, szczególnie takie używane przez personel byłych PGR-ów.
Też się noszę z zamiarem zakupu jakichś w miarę dobrych, ale nie drogich stuptutów.
Na innym forum górkim słyszałem bardzo pochlebne opinie na temat ochraniaczy K2 produkcji Mountain Eagle -
http://8a.pl/sklep/pokaz.php?co=pokaz&j ... 20portfele
Wysłałem do 8a.pl maila z zapytanie o to, z jakiego materiału zrobione są te ochraniacze. Cytuję, to co otrzymałem:
"Ochraniacze te wykonane są z poliestru powleczonego PU. Poliurethan ma zapewnić nieprzemakalność (nigdy nie jest ona 100% ale trudno w warunkach zimowych tak wykonane ochrniacze przemoczyć). W przeciwieństwie do membran PU nie jest sam w sobie oddychający (gdy grubo powleczony), jednak biorąc pod uwagę gramaturę materiałów używanych na ochraniacze i warunki w jakich są one użytkowane PU sprawdza się doskonale. Powłoki PU są odporne na mechaniczne uszkodzenia, dobrze "kleją" się do grubych włókien, są znacznie tańsze w wykonaniu niż membrany. W takiej technologii wykonane są prawie wszystki ochraniacze w naszej ofercie. Wyjątki z membraną to:
- ochraniacze Małachowskiego Tourist z membraną Thermoactive (zabezpieczono ją podszewką)
- Salewa GTX (membrana Gore-tex wyłacznie w części górnej ochraniacza, przy łydce.)
- Milo Ugo (membrana nie zabezpieczona, ochraniacz bardzo lekki, ale na pewno na uszkodzenia mechaniczne dużo mniej odporny. Idealne na wiosnę/lato)
W ochraniaczach k2 by zapewnić odprowadzanie potu, powłoka PU jest w części "łydkowej" cieńsza niż u samego dołu (wodać gołym okiem) gzdie oddychalność nie ma żadnego znaczenia"
Na innym forum górkim słyszałem bardzo pochlebne opinie na temat ochraniaczy K2 produkcji Mountain Eagle -
http://8a.pl/sklep/pokaz.php?co=pokaz&j ... 20portfele
Wysłałem do 8a.pl maila z zapytanie o to, z jakiego materiału zrobione są te ochraniacze. Cytuję, to co otrzymałem:
"Ochraniacze te wykonane są z poliestru powleczonego PU. Poliurethan ma zapewnić nieprzemakalność (nigdy nie jest ona 100% ale trudno w warunkach zimowych tak wykonane ochrniacze przemoczyć). W przeciwieństwie do membran PU nie jest sam w sobie oddychający (gdy grubo powleczony), jednak biorąc pod uwagę gramaturę materiałów używanych na ochraniacze i warunki w jakich są one użytkowane PU sprawdza się doskonale. Powłoki PU są odporne na mechaniczne uszkodzenia, dobrze "kleją" się do grubych włókien, są znacznie tańsze w wykonaniu niż membrany. W takiej technologii wykonane są prawie wszystki ochraniacze w naszej ofercie. Wyjątki z membraną to:
- ochraniacze Małachowskiego Tourist z membraną Thermoactive (zabezpieczono ją podszewką)
- Salewa GTX (membrana Gore-tex wyłacznie w części górnej ochraniacza, przy łydce.)
- Milo Ugo (membrana nie zabezpieczona, ochraniacz bardzo lekki, ale na pewno na uszkodzenia mechaniczne dużo mniej odporny. Idealne na wiosnę/lato)
W ochraniaczach k2 by zapewnić odprowadzanie potu, powłoka PU jest w części "łydkowej" cieńsza niż u samego dołu (wodać gołym okiem) gzdie oddychalność nie ma żadnego znaczenia"





