Jasne!
Nie ma problemu, piwko sie nie zmarnuję. To Twoja Legia opóźniła mi założenie tego tematu. Gratuluję! Rozjechaliście nas dokładnie. Ale cóż, mamy takiego trenera jakiego mamy a to co zrobił z Wisełką doprowadza mnie do rozpaczy. Niestety to Mistrzostwo mogłoby bardziej cieszyć
Moniczko, gratuluję prawie pewnego awansu Arki do 1 ligi
Janek, prowokatorze!!
Czy w Gdyni bija top nie wiem, ale Gdańsk bije na wyjazdach Ostatnio bili w Toruniu na meczuz TKP (dawna Elana) a teraz maja bić w Bydgoszczy kibiców Chemika...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Co będzie w przyszłym roku nie wiem. Wiem jedno, z trenerem Liczką będzie nam baaaaaaardzo trudno o miejsce pucharowe
Tak bardzo chcesz mistrzostwa w Wielkopolsce to czemu nie Lech? Osobiście tak już bym wolał.
Bo nie lubię Lecha! I to jest bardzo zadawniona nienawiść, jeszcze z lat szkolnych - pół klasy było kibicami Warty (czy ktoś jeszcze o niej pamięta - w 1947 roku była mistrzem Polski po przylaniu kolejno (był taki finał) Ruchowi, Cracovii i Wiśle) a druga połowa KKS-u, później Kolejarza, później Lecha. W Warcie atak prowadził Czapczyk a KKS Anioła. Przed derbami lokalnymi w klasie odbywały się normalne bójki i conajmniej połowa chłopaków była posiniaczona.
A Lecha nie lubię do dzisiaj - "kolejolki" jak to się mówiło w Poznaniu.
Tfu, jak mogłem - atak Warty nie prowadził Czapczyk (grał na środku pomocy) ale Gendera. Oj ta pamięć! A w KKS oprócz Anioły (wieloletniego reprezentanta Polski) był jeszcze i Białas. Stanowili niezły duet - wroga trzeba też umieć docenić.
Na tym meczu finałowym Cracovii z Wartą (Cracovia popłynęła 3 :5) byłem z znajomym rodziców, panem Stefanem Dońcem, przedwojennym obrońcą Cracovii i reprezentantem Polski w kilku spotkaniach. Prawie zjadł krawat ze złości. Kilka dni później Wisła dostała 2:5.