Kiedyś dowiedziałem się o wypowiedzi mojego wujka, który twierdził, że Słowacy mówili o tym, że ich góry są znacznie trudniejsze od polskich, bo wnieśli na Rysy fortepian. Myślałem, że może ktoś ma pewniejsze informacje na ten temat, stąd mój post.
zoltan pisze:Kiedyś dowiedziałem się o wypowiedzi mojego wujka, który twierdził, że Słowacy mówili o tym, że ich góry są znacznie trudniejsze od polskich, bo wnieśli na Rysy fortepian. Myślałem, że może ktoś ma pewniejsze informacje na ten temat, stąd mój post.
Ahaaa...! Sorry ale nie umiem tobie pomuc w tej sprawie! Nigdy jeszcze o takim przypadku z fortepianem na rysach nie slyszalem! Ale zycze ci dalej milego szukania infarmaci na ten temat!!
Ale on wlazł tam podobno od polskiej strony. To musiał się nieźle natrudzić aby wciągnąć tam fortepian. Szkoda tylko że jak tam był to się gdzieś nie potknął i nie pofruną w stronę Ciężkiej Doliny. Zaoszczędziłoby nam to sporo problemów.
A może chodziło o keyboard?
Numer z fortepianem na Rysach jest stary jak świat (jest wersja z Gerlachem, z innymi szczytami też, w zależności od miejsca opowiadania) i stanowi jeden z punktów żelaznego repertuaru gadek schroniskowych opowiadanych różnej maści ceprom (kiedyś najchętniej wycieczkom zakładów pracy) przez "starych repów górskich". W tamtych czasach brakowało różnych rzeczy - butów, skafandrów, lin, haków, karabinków etc ale nie brakowało ludzi z fantazją. Wersja "fortepian na Rysy" wywodziła się również z uszczypliwości wobec naszych południowych sąsiadów, że to niby co są warte te ich "narodne vystupy na Rysy" skoro tam można fortepian wnieść (była również wersja z wjazdem motocyklem).