ślaski dom, terinka
ślaski dom, terinka
Mam pytanie, jak zarezerwowac nocleg w terince? Czy w ogole to nie ma sensu?
a jesli chodzi o slaski dom, to czy wiecie jakie sa ceny na rok 2005? Na ich oficjalnej stronce jest jakos drogo ok. 650-700 Sk, a na innych stronkach znalazlam info o duzo nizszych cenach, czy mozliwe, ze az tak podrozalo w tym sezonie? Czy moze na oficjalnej stronie podaja tylko ceny hotelu, a schroniska nie... (chce jechac latem, w sezonie)
ehhh nie nocowalam nigdy w schroniskach i ciezko mi sie za to zabrac
a jesli chodzi o slaski dom, to czy wiecie jakie sa ceny na rok 2005? Na ich oficjalnej stronce jest jakos drogo ok. 650-700 Sk, a na innych stronkach znalazlam info o duzo nizszych cenach, czy mozliwe, ze az tak podrozalo w tym sezonie? Czy moze na oficjalnej stronie podaja tylko ceny hotelu, a schroniska nie... (chce jechac latem, w sezonie)
ehhh nie nocowalam nigdy w schroniskach i ciezko mi sie za to zabrac
Slaski dom, terinka
Witam wszystkich forumowiczow!
Ekedz, mam podobny problem jak Ty. Zamierzam tego lata rowniez nocowac w Terince, i co prawda jest tam telefon ale malo miejsc noclegowych. Nie wiem czy rezerwacja tam w ogole jest mozliwa. Wiesc gminna niesie ze w sezonie zwykle pelno i chatar taki troche humorzasty.
Jedni sa nim zachwyceni, inni wkurzeni. Ja bede dzwonic krotko przed planowanym wyjsciem w te okolice i sprobuje sie dowiedziec jaka sytuacja panuje.
Np. w schronisku w Kiezmarskiej nie bylo najmniejszego problemu z rezerwacja i to w pelni sezonu, w sierpniu. Numer telefonu znalazlam w ... mapie Tatr, na tylnej stronie. I zafunkcjonowalo super...
Plecaki tez mozna bylo tam zostawic.
Problemem jest chyba to ze Czerwona Lawka jest jednokierunkowa i co potem? Wracac do Terinki? Jak Ty zamierzasz ten problem rozwiazac?
Pozdrawiam
Ekedz, mam podobny problem jak Ty. Zamierzam tego lata rowniez nocowac w Terince, i co prawda jest tam telefon ale malo miejsc noclegowych. Nie wiem czy rezerwacja tam w ogole jest mozliwa. Wiesc gminna niesie ze w sezonie zwykle pelno i chatar taki troche humorzasty.
Jedni sa nim zachwyceni, inni wkurzeni. Ja bede dzwonic krotko przed planowanym wyjsciem w te okolice i sprobuje sie dowiedziec jaka sytuacja panuje.
Np. w schronisku w Kiezmarskiej nie bylo najmniejszego problemu z rezerwacja i to w pelni sezonu, w sierpniu. Numer telefonu znalazlam w ... mapie Tatr, na tylnej stronie. I zafunkcjonowalo super...
Plecaki tez mozna bylo tam zostawic.
Problemem jest chyba to ze Czerwona Lawka jest jednokierunkowa i co potem? Wracac do Terinki? Jak Ty zamierzasz ten problem rozwiazac?
Pozdrawiam
Slaski dom, terinka
W tej sytuacji to musialabys isc i tak z pelnym "ladunkiem" a chcesz tego raczej uniknac. Zreszta ja tez. Najlepszym rozwiazaniem byloby chyba przenocowac w Schronisku Zamkovskiego i z malym plecakiem zrobic petle przez Czerwona Lawke.
Tu znalazlam taka stronke, mozesz zerknac. Nie jest najlepsza ale moze jeszcze cos znajde lepszego.
http://www.gory.qs.pl/tatry/schron/schron.htm
I zabierz sie za to nocowanie w schroniskach, bo naprawde warto!
Tu znalazlam taka stronke, mozesz zerknac. Nie jest najlepsza ale moze jeszcze cos znajde lepszego.
http://www.gory.qs.pl/tatry/schron/schron.htm
I zabierz sie za to nocowanie w schroniskach, bo naprawde warto!
Dodam jeszcze: zabierajcie swoje smieci (puste butelki, konserwy etc) na dol ze soba. M.in do Teryho zaopatrzenie dociera na barkach nosicy - "szerpow". Ponadto istnieje uraz wsrod obslugi schronisk na temat konsumpcji wlasnego jedzenia w jadalni. Warto zatem przed wyciagnieciem wlasnego jedzenia spytac sie obslugi czy mozna - z reguly bez problemu, a przy okazji dobrze to o nas swiadczy.
Tyle mentorskiego tonu...
Tyle mentorskiego tonu...
Slaski dom, terinka
Co kraj to obyczaj i nalezy to uszanowac.
W Kiezmarskiej jest osobne pomieszczenie gdzie mozna wcinac wlasne zarelko, tzn. tak wywnioskowalam bo inni wlasnie tam spozywali i nawet gotowali na gazowych palnikach. Chetnie korzystalabym z kuchni schroniskowej na Slowacji, ale mi ona ...nie smakuje. Zdecydowanie przedkladam nasza, rodzima, nawet jesli to tylko fasolka po bretonsku albo bigos.
W Kiezmarskiej jest osobne pomieszczenie gdzie mozna wcinac wlasne zarelko, tzn. tak wywnioskowalam bo inni wlasnie tam spozywali i nawet gotowali na gazowych palnikach. Chetnie korzystalabym z kuchni schroniskowej na Slowacji, ale mi ona ...nie smakuje. Zdecydowanie przedkladam nasza, rodzima, nawet jesli to tylko fasolka po bretonsku albo bigos.
Slaski dom, terinka
A jesli chodzi o chatara z Terinki, to ja go....za-cza- ru- je, o-cza- ru-je i bedzie mnie kochal do konca swych dni. Hi, hi
zupełnie niepotrzebnieekedz pisze:bo przeraza mnie wizja pokonania np. czerwonej lawki z calym dobytkiem na plecach
i to jest bardzo dobry pomysłekedz pisze:wiec ja planowalam przenocowac tylko 1 noc w chatce tery'ego i potem zejsc przez czerwona lawke do zbojnickiej chaty bodajze...
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ekedz pisze: bo przeraza mnie wizja pokonania np. czerwonej lawki z calym dobytkiem na plecach
Iwona, nie zgodzę się z tobą. Podejście na Ławkę, Rysy, Zawrat od strony Hali, czy nawet przechodzenie fragmentów OP z 60-70 litrowym wypełnionym plecakiem jest moim zdaniem trudne. Przede wszystkim kondycyjnie, ale również wzrasta niebezpieczeństwo przyklinowania się w jakimś kominku, czy nieutrzymania się na łańcuchu.Iwona pisze: zupełnie niepotrzebnie Czerwona Ławka nie jest wcale taka straszna i trudna-POWAŻNIE.
Ale przejść się da oczywiście.
P.S. Niezmiennie uważam, że najlepszym (choć ostatnio nieaktualizowanym) źródłem informacji o SK-schroniskach jest ta stronka:
http://www.ceper.com.pl/slowacja/pliki/schroniska.html
Ja nie nocowałem jeszcze w żadnym słowackim schronisku, ale w tym roku nastawiam się na Zbójnicką Chatę. Pojęcia natomiast nie mam, czy u Słowaków można rezerwować noclegi, zwłaszcza w tych mniejszych chatach...
Zgadzam się co to tego,że chodzenie po Orlej,wejście na Rysy (nawet z Moka-o starcie z Palenicy nawet nie wspominamMariusz pisze:Podejście na Ławkę, Rysy, Zawrat od strony Hali, czy nawet przechodzenie fragmentów OP z 60-70 litrowym wypełnionym plecakiem jest moim zdaniem trudne. Przede wszystkim kondycyjnie, ale również wzrasta niebezpieczeństwo przyklinowania się w jakimś kominku, czy nieutrzymania się na łańcuchu.
Ostatnio zmieniony pn 09 maja, 2005 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Slaski dom, terinka
Mnie troche szkoda tak fajnej trasy na meke z plecakiem. Jaki on by nie byl ale jesli masz w nim wszystkie swoje rzeczy, to przeszkadza. A ja lubie sie rozkoszowac miejscami wspinaczkowymi.
Z Waszych postow wnioskuje ze moj pomysl z Zamkowskim nie jest najlepszy. Nie wiem, bo nigdy tam nie bylam, spojrzalam na mape i taka idea mi przyszla do glowy...
Mariusz, ten link jest swietny. A zadzwonic w sprawie rezerwacji zawsze mozna...
Z Waszych postow wnioskuje ze moj pomysl z Zamkowskim nie jest najlepszy. Nie wiem, bo nigdy tam nie bylam, spojrzalam na mape i taka idea mi przyszla do glowy...
Mariusz, ten link jest swietny. A zadzwonic w sprawie rezerwacji zawsze mozna...
Jakis czas temu w celu dokonania rezerwacji w Slaskim konieczne bylo wyslanie faksu. W przypadku Teryho, Zbojnickiej, Kiezmarskiej i Zamkowskiego wystarczy telefon. Jednak po paru dniach warto upenic sie czy faktycznie jest rezerwacja. A to ktos nie zrozumial, a to ktos inny podniosl sluchawke. Roznie po prostu to bywa.
Mnie sie to nigdy nie zdarzylo w Teryho, Kiezmarskiej, Zbojnickiej czy Zamkowskiego. Choc czasem bylo faktycznie b. tloczno. Coz inna odleglosc i czas zejscia z Murowanca do Zakopca niz z np. Teryho do Smokowca. Ale uwaga: Slaski i Popradskie. Sa to faktycznie hotele i ze wzgledu na utrzymanie wysokiego standardu (sic!) moga odmowic. Mialem odmowe w Popradskim pomimo, ze mozna bylo sprobowac legnac na podlodze.
a jak wyglada w ogole taki nocleg w chatce tery'ego? ile tam jest izb itp? jeszcze ani razu nie nocowalam w schronisku... sa jakies lozka? (wybaczcie moja niewiedze ale jak narazie jestem w tej kwestii torche zielona;))
Zejscie od terinki przez czerwona lawke o tyle mnei przeraza ze do chatki tery'ego planujemy dojsc od lysej polany - to bedzie pierwszy dzien naszego pobytu w gorach, do tego po sesji, wiec bede jeszcze dosc 'zasiedziala'
- obawiam sie o kondycje, choc szczerze mowiac zawsze zaczynam od dlugich i meczacych tras, i jak narazie nie konczylo sie to zle, a wrecz przeciwnie
pokrzepialo
no tylko jeszcze nigdy nei chodzilam od schroniska do schroniska z plecakiem
dzieki za wskazowki
Zejscie od terinki przez czerwona lawke o tyle mnei przeraza ze do chatki tery'ego planujemy dojsc od lysej polany - to bedzie pierwszy dzien naszego pobytu w gorach, do tego po sesji, wiec bede jeszcze dosc 'zasiedziala'
dzieki za wskazowki
Na Słowacji jest o tyle fajnie,że nawet jak nie załapiesz się na łóżko to dostaniesz dość gruby materac,koc (tak przynajmniej było w Zbójnickim w lutym-nie wiem,jak jest w sezonie) i do tego nocleg jest wtedy tańszy no i ze śniadankiem w cenie...ale o tym już chyba ktoś wspominałekedz pisze:jeszcze ani razu nie nocowalam w schronisku... sa jakies lozka?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."




