Z kim chodzicie po gorach?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Z kim chodzicie po gorach?

Post autor: MonisiaPP »

W jakim towarzystwie preferujecie wycieczki gorskie? Samotne, z towarzyszem zycia, wieksza grupa? Raczej kombinacje damsko -meskie, czy tylko meskie lub damskie grupy? :)
g-wont

-#3
Posty: 159
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: GórnyŚląsk Zachodni
Kontakt:

Post autor: g-wont »

moje doswiadczenia to wylacznie wycieczki ja i moja druga polowa... nie narzekam bo jest dobrze

no byl raz maly epizod, kiedy pojechalem z klasa ale to bylo 100 lat temu
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

No oczywiście że najlepsze jest chodzenie męsko-damskie :D (niekoniecznie ze swoja żoną ;) ) Grupa też nie może być za duża tak do 6-8 osób. Chodzenie z kobietami ma wiele zalet o których może nie bedę pisał bo niektóre kobitki mogłyby się lekko zdenerwować :D :P Są oczywiście też i wady ale raczej zalety przeważają :)
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Ponieważ moja druga połowa nie pali sie w góry, najczęściej chodze z dobrymi znajomymi a czy płci męskiej czy żeńskiej, na to już nie mam wpływu :)
g-wont

-#3
Posty: 159
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: GórnyŚląsk Zachodni
Kontakt:

Post autor: g-wont »

zdecydowanie najlepiej mi sie chodzi z moja panną, a drugim wyjsciem jest samotne chodzenie ktore ze wzgledu na moj charakter tez mi bardzo odpowiada...
lukas87

-#1
Posty: 35
Rejestracja: ndz 17 kwie, 2005
Lokalizacja: Frysztak

Post autor: lukas87 »

a ja zwykle chodze z moim ojcem (ze względu na mój młody wiek). Ale bardzo lubie wypady z dwoma kuzynami
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Chodzę z tymi których lubie ( jeśli w towarzystwie) , ale lubie powłóczyć się też samotnie
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dorian pisze:Chodzenie z kobietami ma wiele zalet o których może nie bedę pisał bo niektóre kobitki mogłyby się lekko zdenerwować
hehehe ;)
Dorian pisze:Grupa też nie może być za duża tak do 6-8 osób
ooo,a to już poważnie-świeta racja! Byłam kiedyś w grupie 6 osobowej przez tydzień i było średnio fajnie ale to może dlatego,że mieliśmy 2osoby poczatkujące,których zapędy górskie kończyły się na zdobywaniu dolinek-bleeeeee.Raczej nie namówiłby mnie też nikt na typową 20-30 osobową wyciaczkę w Tatry-umarłabym z nudów.
Najlepiej chodzi mi się z osobami,które mają podobne tempo do mojego,nie marudzą po drodze,aaaaa i nie śpią do południa ;) Z forumowiczami,których dane mi było poznać,chodzi mi się super.Mam też parę przyjaciół jeszcze z lat szkolnych z którymi chodzi się po górach baaardzo ambitnie :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Myslalam, ze nikt tu nie powie, ze chodzi ze swoja druga polowa... a tu taka niespodzianka! Chodze z moim mezczyzna, wynika to glownie z tego, ze on narzuca odpowiednie tempo i bardzo ambitnie i profesjonalnie podchodzi do sprawy, na kolezanki nie mam co liczyc niestety... :( gdyz one glownie preferuja doliny albo w ogole... morze :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MonisiaPP pisze:Myslalam, ze nikt tu nie powie, ze chodzi ze swoja druga polowa... a tu taka niespodzianka!
a skąd taki pomysł :? Moim zdaniem większość ludzi wolałaby dzielić górską radość ze swoją drugą połową,ale jeśli z różnych względów jest to niemożliwe to chodzi się ze znajomymi,przyjaciółmi,samemu... :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Nie wiem Iwonka.. takie przemyslenia, ze chodzenie parami jest niepopularne ;)
Przez to forum przestalam pracowac... :)) caly czas cos czytam i kitram sie by cos napisac...
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

MonisiaPP pisze:Myslalam, ze nikt tu nie powie, ze chodzi ze swoja druga polowa...
Ja też zacytuję MonisięPP. ;-)
W ponad 90 % moich wedrówek towarzyszy mi (a może ja Jej?) Żona.
Około 50 % z Córcią i Szwagierką. W tym roku prawdopodobnie troszkę więcej pochodzę sam. Może z kimś, z forum? Czas pokaże. :-)
Potrafię dostosować się do każdej towarzyszącej mi osoby. Żeby tylko nie był to jakiś F-16, np. ;-) :)) bo nie podołam. :-(
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

MonisiaPP pisze:Przez to forum przestalam pracowac...
no ładnie hehe
Uważaj Monisia bo jak tak dalej będzie to pracodawca powie dziękuje i w taterki tylko wirtualnie będziesz jeździła
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Iwona pisze:tórych zapędy górskie kończyły się na zdobywaniu dolinek-bleeeeee
Kurczę pieczone, Iwona! Przecież doliny i dolinki tatrzańskie są cudowne! Szłaś kiedyś Białą Wodą? Albo Jaworową?
Ech, nic tylko te łańcuchy i łańcuchy...
:(
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Przecież doliny i dolinki tatrzańskie są cudowne
ależ ja nie neguję! :D Tylko same dolinki mi nie wystarczają.Nie ma nic piękniejszego jak spacer dolinką zakończony jakimś fajnym wejściem ciut wyżej ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Adamires »

Ja po gorach chodzilem albo z przyjacielem albo z druga polowka.
Wole sam sobie wybierac towarzyszy wedrowki tak zebym pozniej nie zalowal.
Z doswiadczenia wiem,ze wedrowki z druga polowka sa znacznie przyjemniejsze ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja od ostatniego weekendu przekonałem sie do samotnej wedrówki. Nic mnie nie ogranicza, za nikogo nie biore odpowiedzialności, moge robic zdjęcia kiedy mi się zwnie podoba, moge iść swoim tempem - same zalety.
Aczkolwiek gdybym posadał w tej chwili druga połówkę to może twierdziłbym inaczej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Zawsze z żoną - ona ma tego samego hopla ,a większe towarzystwo jest już dla mnie mączące
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

dagomar pisze:Zawsze z żoną
Ja też z żoną! Wcześniej chodziłem w góry z narzeczoną i też było nieźle, równie miło wspominam górskie wędrówki z moją dziewczyną, chyba dlatego, że to jest ciągle ta sama osoba. ;)
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Z moją żoną przeszedłem całe Tatry po naszej stronie i część po stronie sąsiadów. Było to jednak w okresie przeddzietnym. Teraz moja żonka trochę się rozleniwiła i woli dolinki. 90% moich górskich eskapad uczyniam z moim bratem. Ostatnio często wyjeżdżam sam. Nie mogę się jednak doczekać tego jak moje chłopaki podrosną i wspólnie będziemy włóczyć się po górkach np. z namiotem.
ODPOWIEDZ