Jakie buty nosicie w gory?

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Jakie buty nosicie w gory?

Post autor: MonisiaPP »

Kiedys jak zaczynalam chodzic bylam zwolenniczka takich trekingowych za kostke klasycznych! Teraz uzywam miekkich, takich do wspinaczki np salomony itp. moze jeszcze sobie porzadnie kostek nie obilam, ale w ty miekkich jest mi wygodniej! A jak to jest u WAS?
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Ekhm..., co rozumiesz przez "buty do wspinaczki"?
http://www.kanion.pl/shop/view/Category ... ?context=0

Ja jestem zdecydowane za "klasycznymi". Przecież można kupić jakiś lżejszy i wygodniejszy model. Reszta tutaj:
http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=116
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MonisiaPP pisze:Teraz uzywam miekkich, takich do wspinaczki np salomony itp
ale chyba nie takich typowo wspinaczkowych? :O Jakoś nie wyobrażam sobie takich butów nawet latem na wysokogórskim szlaku :think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Nie takie typowe jak te w linku, ktory podal MIG , ale podobne do tych http://www.salomonoutdoor.com/pl/produc ... pro=873303
wprawdzie te tu sa do water sport ale chcialam Wam ksztalt przyblizyc! Czuje sie pewnie jak moge stopa cos chwycic... :)) tak sie zaczepic.. (jak malpka hahahaha)
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Mozna w takich butkach chodzić, ale co robisz jak deszcz mocniej pada albo trzeba po polach śnieżnych chodzić :think:
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

MonisiaPP pisze:Nie takie typowe jak te w linku, ktory podal MIG , ale podobne do tych http://www.salomonoutdoor.com/pl/produc ... pro=873303
wprawdzie te tu sa do water sport ale chcialam Wam ksztalt przyblizyc! Czuje sie pewnie jak moge stopa cos chwycic... :)) tak sie zaczepic.. (jak malpka hahahaha)
chodzeniu GDZIE mają służyć te buty? Rzoumiem że przy słonecznej pogodzie ewentualnie można się w nich zapuścić no np do....Murowanca?Albo Kasprowy...kolejką .
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Chodze w takich butach.... na Rysy w nich weszlam... powaznie do grubej skarpetki sa super, zakladajac ten watek pomyslalam sobie, ze nikt inny w takich nie chodzi, ale chcialam sie upewnic ;) i zapewnim Panie Jacku, ze spokojnie da sie zajsc dalej niz do Murowanca i przy lancuchach na plaskiej stromej scianie a niezastapione! :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MonisiaPP pisze:spokojnie da sie zajsc dalej niz do Murowanca i przy lancuchach na plaskiej stromej scianie a niezastapione!
Wszystko to pewnie prawda i jak to mówią "wolnść Tomku w swoim domku.." ;) ale.....no właśnie...ale przy nagłym załamaniu pogody gdzieś wyżej (Orla,Świnica...) to niestety możesz się bardzo zdziwić. Nie staram się być bynajmniej uszczypliwa ;) -sama biegałam na początku w adidasach ale teraz już wiem,że to nie najlepszy pomysł :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

tak jasne,do czasu Pani Moniso .Kiedyś się nózia w kosteczce zwichnie gdzies o zmroku albo będzie ślisko i nózia wpadnie meidzy kamyczki to pewnie rozsądek wróci...albo i nie. O zimie, deszczu to nawet nie wspominam ....
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Jacus Kochanie ;) zima nie chodze...:) nie ukrywam pewnie masz racje, gdyz, jestes bardziej doswiadczony... na razie starczaly mocne skarpetki...
owszem mam tez jedne za kostke bezwatpienia wybiore sie w nich na Gerlach :)
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

No już miałem się pastwić nad Tobą ;-) ale po tym pięknym wpisie pod moim adresem nie mam wyboru...muszę Cie lubić ;-)
A te za kostke to masz jakie?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Mam porządne buty trekkingowe - kosztowały co prawda 900 zł ,ale za to nadają się na każde waruki ,nawet zimowe ,a przy tym sa mięciutkie (180 km na tydzień i noga jak nowa )Jestem przeciwnikiem miękkich butów (glina ,woda ,kamienie ,śnieg)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

dagomar pisze:kosztowały co prawda 900 zł
:( :x ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

hehe-DOSKONALE wiem,co czujesz Czesiu ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

dago , co to za buciki ?
moje kosztowały 600 PLN a za 900 to już są do kupienia całkiem niezłe skorupy.Coprawda skorupy ograniczają troche pole manewru .
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Nic takiego ,Alpinusy ale z czasów ,kiedy to była jeszcze firma ,przepłaciłem prawdopodobnie ok. 100 zł ,pztrząc na dzisiejsze ceny ,ale nie narzekam ,myślę ,że ta cena z czegoś poza wyglądem musi wynikać ,całe lata byłem zwolennikiem oszczędzania na butach i piewcą tezy ,że nasze pionierki z Krosna są najlepsze ,cóż ,w tej chwili zdanie mam kompletnie inne - n.p. sprężystość podeszwy - która na najwyższym poziomie występuje niestety tylko w drogich butach ,lekkość to cechy ,które zauważa się tak gdzieś dopiero po 20 ,25 kilometrze. Nieprzemakalność można docenić idąc w ulewie 2 godziny po trawie lub pół dnia w mokrym śniegu ,dlatego nie od razu zauważy się różnicę między klasą a podróbą. Co do ceny - jeżdżę byle jakim samochodem na gaz ,nie wydaję na znajomych i przyjęcia ,urlopy (poza czasami wyjazdami narciarskimi ) spędzam w Polsce lub Słowacji ,moje hobby to sport ,a góry przede wszystkim i tu lubię mieć rzeczy dobre .
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dagomar pisze:sprężystość podeszwy

to vibram vibramowi nierówny? Tzn wiem, że sa różne wersje bieżnika i sztywności, ale jesli w moich noname za niecałe 300 i w karrimorach za 450 podeszwa wygląda identycznie to moge mniemać, że to jest to samo?
(co do różnicy w cenie - to moje sa tak tanie, bo sie rozklejają i puszcaja na szwach)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Koniec lat 80-tych. Pamietam moje pierwsze lekkie buciki Aigle o pół numera za małe ale tak bardzo chciałem pozbyć się ciężkich traperów (prezez PZA nastepnego dnia zleciał do Zakopca i wrócił z takimi samymi). Póżniej miałem kilka modeli na nogach z różnymi bajerami ale teraz wróciłem do solidnych butów ze skóry wyżej kostki (SCARPA). Parę lat temu dałem za nie 450 zł ale patrząc na mojego brata który nigdy nie dał za buty więcej niż 200 zł a spisują mu się zawsze bardzo dobrze to uważam, że cena nie jest tu najważniejsza tylko wyczucie i dore oko.
Dresik

-#3
Posty: 168
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Dresik »

Nie no dla mnie najlepsze są buty wysokie( powyzej kostki). Pamietam jak 2 lata temu wchodziłem na Rysy majac na nogach zwykłe buty pod kostkę (rosignole) i o tyle na podejściu było w miarę znośnie o tyle zejście to koszmar. Ile razy myślałem że to już koniec i noga strzeli mi w kostce ale jakoś wyszedłem bez urazu (dodam że raczej zbiegałem niż schodziłem). To był mój pierwszy i ostatni raz uzywania takich butów w górskim terenie. Teraz mam porzadne trekkingi i spisuja się znakomicie.
Wilu

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 14 lip, 2004

Post autor: Wilu »

ja tam mam jakieś włoskie gówienka i się z nich cieszę. Co prawda nie mają one wibramu ale mają fajnie oblane gumą czubki i nie drą się o kamory. A i nie sa przewiewne. Noga rozmacza się w nich jak mydełko. No i w ataku gniewu lubia podrapać z tyłu i od dołu. Ale i tak je lubię bo już kilka razy uratowały moją kostkę.

a! i są niewywracalne
ODPOWIEDZ