ulubione gory slowackie

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

ulubione gory slowackie

Post autor: Zygmunt »

Czesc,

Jestem nowy na tym forum, toche poczytalem i widze, ze tetni tu zycie i atmosfera jest niezla.

Pozwole sobie rzucic ten niezobowiazujacy i luzny temacik.

Jakie sa Wasze ulubione gory slowackie? Oprocz Tatr. Dla mnie Mala Fatra jak na razie. Przez ostatnie pol roku udalo mi sie byc 3 razy i chetnie znow bym pojechal...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Hi Zygmunt, witamy na Forum!
Mała Fatra jest niezła (byłem dwa razy), ale ja najchętniej odwiedziłbym Slovensky Raj. Miałem okazję na krótko tam zawitać przy okazji pobytu w Popradzie, ale przydałoby się pojechać tam na dłużej i móc przejść więcej tamtejszych szlaków, o których do tej pory tylko słyszałem od znajomych lub czytałem w necie.

MiG
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ja doczłapałem tylko na Dumbier, jeśli chodzi o nie-Tatry. Całkiem przyjemne wzniesienie, a po drodze ile jaskiń... ho, ho....
;)
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Hej MIG!

Owszem w Slovenski Raj podobal mi sie bardzo, choc dla mnie to takie gory spacerowo-rodzinne. A byles w Dierach [fragmencik Malej Fatry]? Nieco podobne do SR. Gdy bylem tam jesienia (w zimie zupelnie inny klimat) to mialem jeszcze jedno skojarzenie: przypomnialy mi sie kilmaty dolomitowe i tesknota za 'kalejdoskopem krajobrazem' [jak to pisze Tkaczyk w co 2gim zdaniu swego przewodnika :-)]tamtych gor ...

pozdrawiam,
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

SR jest spacerowy, ale też może dostarczyć wspaniałych wrażeń.
Szedłem przez Diery w drodze ze Stefanovej na Rozsutec (czyli nie przez całe). Bardzo przyjemnie idzie się w trakcie upałów :) - od wody bije miły chłód, no i w każdej chwili można zaczerpnąć wody z potoku.

MiG
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Jak ze Stefanowej to nie szedles chyba przez Dolne Diery, ktore zaczynaja sie od Hotelu Diery w Terhovej - moim zdaniem duzo, duzo piekniejsze od Gornych D. Ale masz racje, chłodek tam jest milutki gdy wokół upał.
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

A czy był ktoś w Slovenskim Raju w zimie :?
Ja byłem i polecam, te lodospady są cudowne, woda zamarza chyba w locie. Ale trzeba uważać przy chodzeniu po drabinkach i tam gdzie są łańcuchy(raków i czekana nie trzeba)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

To co byłem to właśnie w zimie :) Najlepiej wspominam przejście po lodzie na zamarzniętym Hornadzie (kilka km). Normalnie (latem) idzie się właśnie po tych drabinkach itd. ścieżką na brzegu :)

MiG
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Niesety nie byłam jeszcze w żadnych słowackich górach :(

Dużo słyszałam o Slovenskym Raju - że warto.
Może w tym roku się uda...
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Ryb-ka!

To wszystko przed Tobą: slowacka czesc Tatr przede wszystkim, Tatry Nizne, Mala Fatra, Wielka Fatra i Slovensky Raj:-) Ja ostatnio jezdze glownie w slowackie gory [jezeli chodzi o niezbyt dalekie wyjazdy]. Kiedys chodzilem glownie po polskich Tatrach, ale teraz chce caly czas poznawac cos nowego.

Gdy kumpel mi mowi ze jedzie po raz 63ci na Orla Perc [gdzie trzeba na dodatek stac w kolejce] i nie byl w wielu miejscach [choc mogl] to ja to szanuje, ale to chyba nie jest moj styl. Lubie wracac w ulubione miejsca, ale rownoczesnie lubie poznawac nowe miejsca, nowe gory.

A tutaj kilka zdjec (nie moich) z Malej Fatry:

http://vhtlysa.hyperlink.cz/Akce/2003Fa ... nails.html
Grażyna

-#1
Posty: 19
Rejestracja: śr 23 mar, 2005
Lokalizacja: Starogard Gdański

Post autor: Grażyna »

Zygmunt - tylko pozazdrościć Tobie bliskości gór (rzut beretem), ale swoją drogą fajnie że poznajesz inne rejony. Podpowiedz co byś polecił ze Słowackich Tatr na wypad z dziećmi (12 i 15 lat) tak aby zachęcić dzieciaki, a nie zniechęcić.
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Zygmunt pisze:jedzie po raz 63ci na Orla Perc
Daleko mi jeszcze do tego :D

Ale od zeszłego roku planuję Rohacze, no i może z rozpędu gdzieś jeszcze na Słowację się wypuszczę - tylko muszę sobie zorganizować jakieś towarzystwo wyjazdowe :)

No i mam nadzieję że się zainspiruję w tym wątku ;)
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Grażyna pisze:Podpowiedz co byś polecił ze Słowackich Tatr na wypad z dziećmi (12 i 15 lat) tak aby zachęcić dzieciaki, a nie zniechęcić.

Grazyna,

A gdzie ta Twoja mlodziez juz byla? Gdzie im sie podobało? Ile godzin mogą maszerować? Czy lubią raczej piekne widoki czy lekki smak ryzyka i wysokość? Jak znam dzieci i mlodziez to chyba wszystko by im sie podobało gdyby byli z nimi ich najlepsi koledzy/ koleżanki ...

Dodane po 7 minutach:
Grażyna pisze:Zygmunt - tylko pozazdrościć Tobie bliskości gór (rzut beretem),
Grazyna,

Ja szczerze podziwiam ludzi, ktorzy musza najpierw kawal drogi przejechac z takiego Poznania czy nie mowiac juz o Gdansku albo Szczecinie. Naprawde!

Dodane po 3 minutach:
ryb-ka pisze: tylko muszę sobie zorganizować jakieś towarzystwo wyjazdowe :)
Ja oragnizuje od roku i widze ze na rozne wyprawy musi to byc nieraz nieco inna ekipa, bo nie kazdy zawsze i wszedzie moze.
Grażyna

-#1
Posty: 19
Rejestracja: śr 23 mar, 2005
Lokalizacja: Starogard Gdański

Post autor: Grażyna »

Zygmunt pisze:Jak znam dzieci i mlodziez to chyba wszystko by im sie podobało gdyby byli z nimi ich najlepsi koledzy/ koleżanki ...
I masz świętą rację. Córka w ubiegłym roku pokusiła się ze mną na Rysy, ale dlatego (noo nie tylko dlatego), że mogła zabrać koleżankę spotkaną w Zakopcu. Weszłyśmy od Morskiego Oka, ale zejść musiałyśmy słowacką stroną - koleżanka mojej córki jak zobaczyła stopień trudności zejścia to już nie chciała słyszeć o Morskim Oku no i .......... zrobiłyśmy nielegalne przejście przez granicę (bo też i koleżanka nie miała dokumentu tożsamości). Ale wracając do sprawy to dzieciaki MOGĄ maszerować dosyć długo - sprawdzone. Lubią piękne widoki, niestety wysokości także (piszę niestety tylko dlatego, że z synkiem muszę być ostrożna - 12 lat i żywe srebro. Wolałabym nie ryzykować. Na Giewoncie chciałam go zblokować choć na chwilkę i postawiłam małego w środku krzyża - niestety to też był błąd - po chwili ściągałam go za kostkę z konstrukcji. Więc ..... chyba muszę dostosować przyszłą trasę pod możliwości i temperament synka.
Krakusia

-#2
Posty: 76
Rejestracja: wt 29 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Krakusia »

Ja częściej bywam w Słowackich Tatrach niż po polskiej stronie. Może to mało patrotyczne, ale taka jest prawda. Dla mnie osobiście nie ma żadnej granicy panstwowej i nigdy nie było.
Bywam tam z 2 powodów: mały ruch na szlakach i więcej gór :)
Pozdro, Krakusia
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Witam po dłuższej nieobecnosci na forum,

Wracając do pytania Grazyny:
"Podpowiedz co byś polecił ze Słowackich Tatr na wypad z dziećmi (12 i 15 lat) tak aby zachęcić dzieciaki, a nie zniechęcić."

Takich tras jest wiele chociaz troska o to Twoje "zywe srebro" moze czasami utrudnic dobre zaplanowanie wyprawy (glownie powrot) ze wgledu na to iz czesc trasy moze byc nieco bardziej ryzykowana przy chlopaku, ktory musi wszedzie wejsc i wszystkiego dotnac.

Generalnie na slowackich Tatrach trzeba zazwyczaj przedrzec sie przez pas lasu co dla dzieci moze byc malo atrakcyjne (jesli chodzi o Tatry).
Troche mozna to obejsc korzystajac z kolejek na Hrebienok lub do Skalnatego plesa.

Polecilbym np.
- Stary Smokoviec-Hrebienok-przepiekna Wielka Studenna Doline- Zbojnicka chata (1960) - powrot przez sedlo Prelom i Polski hreben lub tą samą trasą lub przez Priecne Sedlo do Chaty Terycho i Mala Sudenna doline
-Tatrzanska Lomnica - Skalnate pleso-Velka Svistovka-Chata pri Zelenym plese
-Stary Smokoviec-Hrebienok - Mala Studenna dolina - Terycho chata (2015) albo powrot ta sama trasa albo przez Precne Sedlo (piekny ale moze byc troche niebezpiecznie) do Chaty Zbojnickiej itd
-Slavkovsky stit
-Koprovsky stit
-Furkotsky stit
-oczywiscie Krywan, chyba nie jest zbyt niebezbiecznie, ale oczywiscie mozna skrecic noge na kamieniach lub spasc z samego szczytu jak sie po nim biega:)

Moze Krakusia tez cos podpowie:)

pozdr
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Krakusia pisze:Ja częściej bywam w Słowackich Tatrach niż po polskiej stronie.
Czesc Krakusia! Witam z Krakowa. Ja rowniez bywam duzo czesciej w slowackich gorach. Nie tylko w Tatrach zreszta. Nie cierpie tłumów i lubie poznawac nowe a z Krakowa mamy niewiele dalej w slowackie gory niz do Zakopca.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Po kolei:

1. Tatry
2. Słowacki Raj
3. Mała Fatra

Reszta mnie nieinteresuje.
Krakusia

-#2
Posty: 76
Rejestracja: wt 29 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Krakusia »

Ja odradzam wyżej proponowaną wycieczke z 12 letnimi dzieciakami na Rohatke i skok w bok na Polski Grzebien. Dlaczego? szlak ten jest bardzo długi, ok. 10 h a z dłuższym odpoczynkiem w schronisku i podziwianiem cudnych widoków na P.Grzebieniu ok. 13 h i może zniechęcić dzieci. Nie wspomne już kruchym, zwietrzałym (spadające kamienie) wejściu na przełęcz Rohatki od str. Zbójnickiego Schroniska i o dość stromym ubezpieczonym łańcuchami (ślisko!) zejściu z wierzchołka przełęczy w kierunku Dol. Litworowej. Dolina Białej Wody jest bardzo długa...i może znudzić, zwłaszcza po całodziennym marszu. No chyba, że dzieciaki te mają po 18 lat, bo... coby nie mówić...to najsprawniejsze nogi :)
Pozdro, Krakusia
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Krakusia pisze:Ja odradzam wyżej proponowaną wycieczke z 12 letnimi dzieciakami na Rohatke i skok w bok na Polski Grzebien ......
Hej

1. to nie musi byc 10 godzin marszu bo mozna przeciez nocowac w schronisku; ja nawet lubie to schronisko
2. owszem masz racje: wejscie na Polski Grzebien moze byc niezpieczne w omawianym kontekscie i dlatego mowilem ze moga byc problemy z dobrym zaplanowaniem niektorych tras tak aby nie wracac ta sama trasa; nieraz trzeba by po prostu zejsc ta samą trasą
3. to samo dotyczy Priecnego Sedla, w zeszlym roku jeszcze w lipcu bylo tam sporo sniegu i mozna bylo zjechac w dol

pozdrawiam
ODPOWIEDZ