Kaukaz

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Kaukaz

Post autor: Adamires »

Czy ktos z Was myslal o wypadzie na Kaukaz?
Moze macie jakies ciekawe linki?
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

w tym roku bardzo poważnie myśle nad wejściem na Elbrus, jak na razie nie mam z kim :( Planuje wyjazd w drugiej połowie sierpnia, łączny koszt to ok.1000zł. Trasa nie jest trudna tylko wyczerpująca. Linki wrzuce póżniej bo teraz się śpiesze.
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Adamires pisze:Czy ktos z Was myslal o wypadzie na Kaukaz?
Oj myslalem myslalem, ale mam problem nie do przeskoczenia - kasa.....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

http://www.man.poznan.pl/~konserwa/kauk ... _ramka.htm

i jeszcze w dziale FILMY troche amatorskich filmików z Kaukazu (i nie tylko) do ściągnięcia:
http://www.extrek.republika.pl/strona1.html
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Marcin15

-#2
Posty: 57
Rejestracja: czw 03 mar, 2005
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post autor: Marcin15 »

Marzy mi się wejśc na Elbrus ;) a
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Adamires »

Widze wieksze zainteresowanie niz sie spodziewalem.
Moze by tak powarznie pomyslec o wspolnym wypadzie na Kaukaz (niekoniecznie na Elbrus).
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Re: Kaukaz

Post autor: Jacek Venom »

Adamires pisze:Czy ktos z Was myslal o wypadzie na Kaukaz?
Moze macie jakies ciekawe linki?
Mysłe o tym notorycznie i spedza mi to sen z powiek.W tym roku z uwagi na inne plany zagraniczne to nie wypali ale na przyszły biore sobie to za punkt honoru .
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Polski Klub Alpejski organizuje wyjazd na Kaukaz i wyjście na Elbrus w dniach 11-25.06 koszta około 2500 PLN. Problem moim zdaniem jest w wysokości, powyżej 4000 m n.p.m. ujawnia się choroba wysokościowa i wcześniej warto byłoby podejść pod taką wysokość aby sprawdzić jak zareaguje organizm i przyzwyczaić go do wysokości. Powiadają że organizm człowieka zapamiętuje wysokość. Moim zdaniem warto wcześniej jechać w Alpy i wyjść na Grossa oraz Blanca i dopiero potem uderzać na Elbrus który ma grubo powyżej 5000 m n.p.m. I jeszcze jedno aby jechać na Elbrus wcześniej trzeba przejść testy w Tatrach które będą w kwietniu, ale na czym będą polegać to jeszcze nie wiem.
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

Nie jesteście osamotnieni w chęci wyprawy na Elbrus. Ja się tam nie wybieram, ale jest paru ludzi, którzy też mocno wokół tego chodzą i planują wyjazd na 2006 rok. Zebrali sporo informacji na ten temat, ale z pewnych względów nie podam linka tu na forum. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to proszę o kontakt mailowy - podam namiar

pozdrawiam
Marcys
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

To ja może podam linka do wątku, w którym toczy się wspomniana przez marcysia dyskusja:

http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=265
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Dorian pisze:Polski Klub Alpejski organizuje wyjazd na Kaukaz i wyjście na Elbrus w dniach 11-25.06 koszta około 2500 PLN. ... (...)wcześniej trzeba przejść testy w Tatrach które będą w kwietniu, ale na czym będą polegać to jeszcze nie wiem.
testy polegają na tym, że przepędzają cię np. na Granaty lub Kościelca i patrzą bacznie, jak idziesz :) i jak się poruszasz w warunkach zimowych
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

aska pisze:testy polegają na tym, że przepędzają cię np. na Granaty lub Kościelca i patrzą bacznie, jak idziesz i jak się poruszasz w warunkach zimowych
Dzięki Aska, no to już coś wiem. Ciekawe tylko czy można nie zaliczyć testu nawet gdy sie wyjdzie na szczyt no i zagadkowe jest to poruszanie się w warunkach zimowych :think:
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Dorian pisze:
aska pisze:testy polegają na tym, że przepędzają cię np. na Granaty lub Kościelca i patrzą bacznie, jak idziesz i jak się poruszasz w warunkach zimowych
Dzięki Aska, no to już coś wiem. Ciekawe tylko czy można nie zaliczyć testu nawet gdy sie wyjdzie na szczyt no i zagadkowe jest to poruszanie się w warunkach zimowych :think:
Dzieki bogu istneją organizatorzy którzy cię nie testuja wcześniej i jedziesz ja biały człowiek . Prawdopodobnie już pierwsze kilkaset metrów podejścia na Elbrus zweryfikauje Twoje mozliwości bez konieczności wygłupiania sie w Tatrach i przekonywania kogoś że możesz albo nie .
Zreszta jeśłi PZA che mi zapłacić za koszty związane z ich " testowaniem" albo te koszty są wliczone w koszt całej wyprawy to czemu nie .
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Jacek Venom pisze:Dzieki bogu istneją organizatorzy którzy cię nie testuja wcześniej i jedziesz ja biały człowiek . Prawdopodobnie już pierwsze kilkaset metrów podejścia na Elbrus zweryfikauje Twoje mozliwości bez konieczności wygłupiania sie w Tatrach i przekonywania kogoś że możesz albo nie .
Nie wiem Jacek jak byś się czuł jako organizator no i uczestnik wyjazdu gdyby cała ekipa wyprawy musiała zawrócić w połowie drogi przez jednego człowieczka który pojechał kompletnie nie nadawajac się do tego. Raczej nie sądze że zostawiłbyś go samego, bo nie da rady iść dalej. O kasie za wyjazd który nie jest tani nie będę wspominał.
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Dorian pisze:Ciekawe tylko czy można nie zaliczyć testu nawet gdy sie wyjdzie na szczyt no i zagadkowe jest to poruszanie się w warunkach zimowych :think:
nie można nie zaliczyć :)
jeśli masz raki, czekan i inne duperele to wiesz jak chodzić w zimie. Co do samego sprawdzania, mnie się wydaje to słuszne, każdy chce wiedzieć z kim ma mieć do czynienia :)
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

aska pisze:
Dorian pisze:Ciekawe tylko czy można nie zaliczyć testu nawet gdy sie wyjdzie na szczyt no i zagadkowe jest to poruszanie się w warunkach zimowych :think:
nie można nie zaliczyć :)
jeśli masz raki, czekan i inne duperele to wiesz jak chodzić w zimie. Co do samego sprawdzania, mnie się wydaje to słuszne, każdy chce wiedzieć z kim ma mieć do czynienia :)
Masz racje,oczywiscie że dobrze jest sprawdzić delikwenta.Myśle też że jeśłi ktoś myśłi o Elbrusie to już przynajmniej z uwagi na samo myślenie dojrzał do tego żeby sam oszacował czy się nadaje czy nie. Nawet sam zestaw sprzętu który należy zabrać tez może zweryfikować delikwenta bo jeśłi nie ma jakiegoś sprzętu tzn że go nie potrzebował do tej pory a jak nie potrzebował to gdzie sie pcha.
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

z tego co wiem, jest nauka padów i 'zatrzymań' za pomocą czekana :)
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Dorian pisze:
Jacek Venom pisze:Dzieki bogu istneją organizatorzy którzy cię nie testuja wcześniej i jedziesz ja biały człowiek . Prawdopodobnie już pierwsze kilkaset metrów podejścia na Elbrus zweryfikauje Twoje mozliwości bez konieczności wygłupiania sie w Tatrach i przekonywania kogoś że możesz albo nie .
Nie wiem Jacek jak byś się czuł jako organizator no i uczestnik wyjazdu gdyby cała ekipa wyprawy musiała zawrócić w połowie drogi przez jednego człowieczka który pojechał kompletnie nie nadawajac się do tego. Raczej nie sądze że zostawiłbyś go samego, bo nie da rady iść dalej. O kasie za wyjazd który nie jest tani nie będę wspominał.
Oczywiscie że bym go nie zostawił.Ale wyjazd na Elbrus to nie wyjazd na weekend gdzieś w Polsce. Zanim dojdzie do wejścia to już bedzie wiadomo kto może iść a kto nie. Kto może dojśc do szczytu a kto zostać np w Barrel Camp. Na Elbrus nie wchodzi się jednego dnia więc nie musi cała ekipa wracać bo ktoś nie wytrzymał lub jest chory . Wystarczy że zostanie w jednym z punktów biwakowo-noclegowych po drodze .

Dodane po 9 minutach:

Nie wiem co jest gorsze swoją drogą. Czy brak "sprawdzianu" czy to że na przykład jakis X wejdzie śpiewająco na Kościelca i już wtedy będzie pewien że skoro wszedł tam to juz Elbrus jego. To chyba nie ten przelicznik? Jak ma sie takie wejście na Kościelec do kilkunastodniowej wyprawy na Elbrus? W nieznanych warunkach, w codziennych męczarniach, długotrwałym zimnie, strachu , niepewności ? Jak ma to się do testu polegajacego na wejściu i zejściu z Koscielca ? Nijak. A to daletgo że oba wejscia wymagaja czegoś innego zarówno w swerze fizycznej jak i psychicznej . Nie zroum mnie Dorian źle że bagatelizuje Kościelca bo tak nie jest i dobrze pamietamy jak prezentowała sie tak Góra gdy staliśmy niedawno pod nią po pas w śniegu ale nie można porównywać ze sobą tych dwóch sytuacji wymagających od człowiek całkiem czego innego. No chyba że chodzi tylko o to żeby sprawdzić czy ktoś umie posługiwać się rakami i czekanem .
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Jacek Venom pisze:No chyba że chodzi tylko o to żeby sprawdzić czy ktoś umie posługiwać się rakami i czekanem .
Mam wrażenie, że troche to wszystko uprościłeś, Jacku. Czy decydując się na jakiś wyjazd, kótry nie jest zbyt tani, pojechałbyś w ciemno, nie zastanawiając sie nad tym, kogo masz za przewodnika?
Pewnie, że Kościelec na się nijak do np. Elbrusa, ale tu chyba nie chodzi o skalę trudności :)
A przy okazji - są tacy którzy mają raki, kijki, czekan i inne takie tam, a nie potrafią się tym 'obsługiwać'
ODPOWIEDZ