Sny ratujace życie...
Sny ratujace życie...
Jakoś 2 miesiace temu snilo mi sie, że na drogach zrobil sie lod (na dwoze bylo bez sniegu) i bylo pelno wypadkow. Rano jak sie obodzilem skojazylem to z tym, ze dziewczyna miala jechac nastepnego dnia z rodzicami do babki i prosilem ja, zeby nie jechala. Mama Kasi zrozumiala, ze prozny trod mnieprzekonywac i nie pojechali a po polodniu dowiedzieli sie o zalamaniu pogody i tym, ze bylo mnostwo wypadkow, kto wie, moze ten sen uratowal komus życie???
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
W zacnym znanym z cudów grodzie Ojca Dyrektora prorocze sny nie mogą dziwić
luknij na moje panoramy i galerie
To samo sobie pomyślałamHannibal pisze:Widzę, że mamy nowego archeologa
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
dzieci ,kiedy Olav walczył ze śmiercią ,wy sikaliście jeszcze na dywan. Trzeba uszanować wiedzę i doświadczenie starszych (w tym niżej podpisanego w szczególności)Hannibal pisze:mamy nowego archeologa
luknij na moje panoramy i galerie



