Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Janek pisze:zwróćcie im uwagę na to co czynią lub czynić zamierzają,
Myślę, że stosuję się do tego, a to jeden z przykładów:
Koniec kwietnia br. (w górnych partiach jest jeszcze sporo śniegu), jestem z mężem nad Morskim Okiem, dosiada sie do nas rodzinka: małżeństwo z 2 dwiema córkami, wiek ok. 9-12 lat (siedzimy przed schroniskiem) siedząc podziwiamy piekno otaczających gór i rozmawiamy z tymi ludźmi, w którymś momencie naszej rozmowy pada pytanie z ich strony jak długo i którędy sie idzie do D5S i czy trudna jest droga bo chcieliby się tam wybrac? Słysząc ich pytanie delikatnie wybiliśmy im to z głowy, a czemu oto kilka powodów:
1. brak znajomości mapy i w ogóle jej brak
2. kompletna nieznajomośc terenu, nawet nie wiedzieli gdzie prowadzi szlak
3. doświadczenie (to wynikło z naszej wcześniejszej rozmowy) niewielkie, zaliczyli kilka dolinek, Kasprowy oczywiście kolejką i z tego co pamietam to chyba jeszcze Giewont
4. no i strój odpowiedni ale na spacer ew. Kościeliską (adidasy, chińska koszulka, mały plecaczek), a przecież tam wyżej leżał jeszcze śnieg...
Janek pisze:najwyżej was obrzucą wiązką jobów - to nie tak znowu boli a przynajmniej będziecie mieli spokojne sumienie
Nie obrzucili nas niczym tylko podziekowali za radę i to tak bardzo nie boli. Dlatego radzę wszystkim aby zwracali uwagę innym, oszczędzimy tym samym pracę TOPR, a byc moze czasem uratujemy komuś życie.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

lukas_12 pisze:gdzie indziej zaczynało się od 7 rano.
To może napisz konkretnie, co oznacza to "gdzie indziej"?
W Slezkim Domu akurat można zjeść śniadanie już o piątej rano...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Janek pisze: Ludzie pamiętajcie - nasi bliźni w górach są zdolni do wszelkich możliwych idiotyzmów - zwróćcie im uwagę na to co czynią lub czynić zamierzają, najwyżej was obrzucą wiązką jobów - to nie tak znowu boli a przynajmniej będziecie mieli spokojne sumienie.
Janku, moim zdaniem problem tkwi w tym, że nic nie można w takiej sytuacji zrobić. Możesz tylko i wyłącznie zwrócić uwagę. Bardzo często spotykam się z ludźmi, którzy w górach zachowują się conajmniej nieodpowiedzialnie. Tylko kilka osób, którym zasugerowałam powrót posłuchało mnie. Mówię tu nie tylko o turystach indywidualnych. Bardzo często nauczyciele i zakonnice, opiekunowie grup narażają dzieci przeważnie w imię swoich ambicji.
Podobny problem mają goprowcy. Przykład sprzed kilku dni. Załamanie pogody, temperatura odczuwalna u podnóżą góry około 10 stopni, ostra mżawka, wiatr. Po 15 grupa starszych i niepełnosprawnych osób wyrusza na Caryńską. Bez jedzenia i bez picia, bez zabezpieczenia przed zimnem i deszczem, bez telefonów... Około godz. póżniej turyści zawiadamiają GOPR iż kobieta z zespołem Dawna leży wyziębiona. Goprowcy udają się na akcję. Wzywają śmigło, chora jest zabrana do szpitala. Ratownicy dosłownie każą zejść pozostałym uczestnikom z gór. Ci nie słychają, idą dalej. Po kilunastu minutach goprowcy dostają następne wezwanie. 76 letni mężczyzna leży nieprzytomny pod połoniną. Następna akcja. Ta sama grupa nieodpowiedzialnych turystów. Zwoża go ze stoku. Pozotali uczestnicy imprezy im towarzyszą.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Zygmunt Skibicki pisze:To może napisz konkretnie, co oznacza to "gdzie indziej"?
W Slezkim Domu akurat można zjeść śniadanie już o piątej rano...
Hata Zamkowskiego, Schronisko Zbójnickie, Chata przy Zielonym Stawie, Schronisko nad Popradzkim Stawem - tam mieszkałem i wszędzie wydawali od 7.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

lukas_12 pisze:Hata Zamkowskiego, Schronisko Zbójnickie, Chata przy Zielonym Stawie, Schronisko nad Popradzkim Stawem - tam mieszkałem i wszędzie wydawali od 7.
Fakt.
Jednak w stosunku do "naszej" ósmej i tak o godzinę lepiej.
Przy Zielonym Stawie "u" Zamkovskiego i nad Popradskim Stawem poprosiłem o śniadanie na szóstą i... dostałem.
Zrobili dla dwóch osób!
Bez dąsów, humorów, dopłat czy jakichkolwiek dyskusji. Z UŚMIECHEM !!!
Jest różnica...?
Ostatnio zmieniony wt 28 sie, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

lucyna pisze:Ratownicy dosłownie każą zejść pozostałym uczestnikom z gór. Ci nie słychają, idą dalej. Po kilkunastu minutach...
Masz rację.
To część koszmarnej prawdy o pracy ratowników.
Niewiedza, głupota, brawura, fanfaronada i całkowita beztroska kretynów na wycieczkach (przecież nie nazwę ich turystami!) prowadzi do widocznych gołym okiem, z dużym wyprzedzeniem i z daleka nieszczęść, z których ratownicy muszą ich często z narażeniem zdrowia i życia wyciągać...
Może jednak dla "polepszenia nastrojów" pogadaj z Lutkiem Pińczukiem i zrelacjonuj nam tutaj, jak on to robił, że jego słuchali... ZAWSZE !!!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

lucyna pisze:Możesz tylko i wyłącznie zwrócić uwagę.
lucyna pisze:Tylko kilka osób, którym zasugerowałam powrót posłuchało mnie.
Ale aby zwrócić uwagę trzeba chcieć to zrobić. Czasami to przynosi sukces o czym świadczy post Gosi i mój.

Kilka osób jednak Cię posłuchało. To sukces.
lucyna pisze:Podobny problem mają goprowcy. Przykład sprzed kilku dni. Załamanie pogody, temperatura odczuwalna u podnóżą góry około 10 stopni, ostra mżawka, wiatr. Po 15 grupa starszych i niepełnosprawnych osób wyrusza na Caryńską. Bez jedzenia i bez picia, bez zabezpieczenia przed zimnem i deszczem, bez telefonów... Około godz. póżniej turyści zawiadamiają GOPR iż kobieta z zespołem Dawna leży wyziębiona. Goprowcy udają się na akcję. Wzywają śmigło, chora jest zabrana do szpitala. Ratownicy dosłownie każą zejść pozostałym uczestnikom z gór. Ci nie słychają, idą dalej. Po kilunastu minutach goprowcy dostają następne wezwanie. 76 letni mężczyzna leży nieprzytomny pod połoniną. Następna akcja. Ta sama grupa nieodpowiedzialnych turystów. Zwoża go ze stoku. Pozotali uczestnicy imprezy im towarzyszą.
Czyli po raz kolejny - ubezpieczenia i odpłatność za akcje ratunkowe. Jak ktoś nie chce pomyśleć to może kasa go nauczy.
Jestem gorszego sortu...
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Janek pisze:
Czyli po raz kolejny - ubezpieczenia i odpłatność za akcje ratunkowe. Jak ktoś nie chce pomyśleć to może kasa go nauczy.
Mogę podpisać się pod tą uwagą. Dodałabym jeszcze jedno. Ponoszenie odpowiedzialności karnej za zawinione wypadki i narażenie grupy na niebezpieczeństwo. Ta ostatnia uwaga odnosi się do przewodników, przodowników i opiekunów grup. Odpowiedzialnośc finansową jeżeli komuś udowodni się naruszenie prawa. W chwili obecnej opiekun, który wyprowadzi małe dzieci w góry, zgubi się i w czasie trwania akcji ratunkowej nie pozwoli dzieciakom odzywać się aby goprowcy nie mogli ich zlokalizować nie ponosi żadnych konsekwencji. Nawet służbowych.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Sprawa tych rodziców z małym dzieckiem została zgłoszona do prokuratury.Czy słusznie?
Awatar użytkownika
ketjow

-#3
Posty: 125
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: ketjow »

Generalnie się ze wszystkim zgadzam. Problem jest jednak trudny i złożony.
Ubezpieczenia dla wchodzących w górne rejony np. Orla i owszem, ale co do odpłatności za akcje ratunkowe to mam już mieszane uczucia.
Boję się, że poszkodowany mając świadomość dużej opłaty za pomoc w wyjściu z opresji mógłby bać się wzywać GOPR i ryzykowałby niepotrzebnie swoim życiem. Po to jest pogotowie aby pomagać ludzim i taka była idea jego powstania.
Nie ma i pewnie nie będzie złotego środka bo wypadki będą się zdarzać.
Uważam, że turysta wstępując na teren TPN powinien mieć możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia przy wchodzeniu na niebezpieczne szlaki wtedy bilet wstępu byłby o kilka złotych droższy.
Ludzie nie wnoszący takiej opłaty mieliby świadomość, że istnieją trudne szlaki i wtedy może nie wszędzie by się pchali.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ketjow pisze:Uważam, że turysta wstępując na teren TPN powinien mieć możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia przy wchodzeniu na niebezpieczne szlaki wtedy bilet wstępu byłby o kilka złotych droższy.
Bardzo interesująca koncepcja. Deklaruję na wejściu - zamierzam wejść np. na Chłopka i zamiast normalnego biletu płacę powiedzmy o 4 złote więcej. Oczywiście to wymagałoby logistycznego dopracowania (np. możliwość dokupienia tego biletu w schronisku - mogę się przecież zdecydować później, po upewnieniu się co do pogody). Jedno jest pewne - brak tego biletu przy jednoczesnej akcji ratunkowej to nie tylko zwrot kosztów akcji ale i kara i to dotkliwa. Pieniądze te TPN przekazywałby na konto TOPR.

PS.
Ja wciąż mam mieszane uczucia w związku z interwencjami narciarskimi. To jest bodajże ok. 70% interwencji TOPR i GOPR. Minister Religa doprowadził do przerzucenia kosztów leczenia wypadków samochodowych na towarzystwa ubezpieczeniowe. Te zapowiadają podwyżkę opłat. Przykre, ale wypada mi się zgodzić, wszak nie muszę mieć samochodu. Tylko dlaczego mam sie (jako podatnik) składać na leczenie faceta, który przecież nie musiał mieć nart (tak jak ja nie muszę mieć samochodu) a w dodatku w większości tych wypadków nie umiał zbyt dobrze jeździć na tych nartach bo np. zaoszczędził na wydatkach na instruktora narciarskiego.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Piotrus

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Piotrus »

ketjow pisze:Uważam, że turysta wstępując na teren TPN powinien mieć możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia przy wchodzeniu na niebezpieczne szlaki wtedy bilet wstępu byłby o kilka złotych droższy.
Najlepszy pomysł z jakim się spotkałem od lat. Właśnie tak powinno być. Wchodzę do parku i wiem dokąd idę. Mam w planach coś trudniejszego, to proszę o bilet za 40zł, który jest biletem powiedzmy kilkudniowym i jednocześnie jednoprzejazdowym karnetem na śmigło ;) W przeciwnym wypadku kupuje bilet wg starych zasad, ale "jakby co" to płacę za paliwo lotnicze.
Olbrzymią zaletą tego projektu jest możliwość załatwienia sprawy przy okazji - wiata TPN, schron. Ja szczerze mówiąc na dzień dzisiejszy nawet nie wiem jak miałbym załatwić górskie ubezpieczenie w obecnym prawnym i organizacyjnym stanie rzeczy. Wiem, że forumowicze bywający na Słowacji załatwiają wszystko przez sieć, ale do cholery, nie jadę z Martynką na Everest tylko z Martusią na Rysy i nie chce być uwikłany w jakiekolwiek formalności.
Może zasugerować pomysł ketjowa odpowiednim ludziom?
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Wydaje mi sie że system funkcjonujący na Słowacji jest godny rozważenia. Ubezpieczenie mozna kupić w informacji, kiosku czy przy wstepie do parku. nic nie deklarujesz. Wykupuje sie ubezpieczenie niezaleznie od trudności trasy.
Byłem w czerwcu w Słowackim Raju i tam też przy wejściu na szlak można ze grosze wykupic ubezpieczenie. Bo to własnie powinno byc za grosze. Jesli postawimy sprawę tak: wykup tanie ubezpieczenie albo drżyj, że w razie wypadku płacisz za śmigło jak za zboże to większośc ubezpieczenie wykupi. I tym sposobem te grosze złoża sie na niebagatelna kwotę.
lucyna

-#5
Posty: 555
Rejestracja: ndz 06 maja, 2007

Post autor: lucyna »

Ubezpieczenia nie są drogie. Ostatnio wykupiłam sobie OC dla pilotów wycieczek i przewodników w PZU. Byłam zaskoczona in plus wysokością stawki. Rata półroczna wynosi coś ponad 150 zł, max kwota ubezpieczenia to 3 mln zł. Podoba mi się jeden punkt w umowie. Ubezpieczenie nie jest ważne o ile firma ubezpieczeniowa stwierdzi, że w czasie wykonywania swoich obowiązków służbowych byłam pod wpływem alkoholu. Podobna klauzula powinna być także w innych umowach ubezpieczeniowych.
Ubezpieczenia NNW dla grup zorganizowanych także nie są drogie. To 2-6 zł od osoby.
Awatar użytkownika
ketjow

-#3
Posty: 125
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: ketjow »

Jasne że kwota ubezpieczenia to kilka złotych i ja chętnie bym ja zapłacił. Sęk w tym że będąc w domu nie mam na to czasu. Wchodząc na szlak opłata za ubezpieczenie przypominałaby, że skończyły się żarty, a dla niedzielnych turystów byłaby wręcz straszakiem.
Generalne podnoszenie cen biletów o przymusowe ubezpieczenie spowoduje to, że stracimy efekt straszaka, a zyskamy tylko ogólne niezadowolenie.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

lucyna pisze:Podobna klauzula powinna być także w innych umowach ubezpieczeniowych.
Jest w większości umów i nie tylko. Dlatego też jeden z ostatnich klientów TOPRu może zapłacić za akcję.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

ketjow pisze:Generalnie się ze wszystkim zgadzam. Problem jest jednak trudny i złożony.
Ubezpieczenia dla wchodzących w górne rejony np. Orla i owszem, ale co do odpłatności za akcje ratunkowe to mam już mieszane uczucia.
Boję się, że poszkodowany mając świadomość dużej opłaty za pomoc w wyjściu z opresji mógłby bać się wzywać GOPR i ryzykowałby niepotrzebnie swoim życiem. Po to jest pogotowie aby pomagać ludzim i taka była idea jego powstania.
Nie ma i pewnie nie będzie złotego środka bo wypadki będą się zdarzać.
Uważam, że turysta wstępując na teren TPN powinien mieć możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia przy wchodzeniu na niebezpieczne szlaki wtedy bilet wstępu byłby o kilka złotych droższy.
Ludzie nie wnoszący takiej opłaty mieliby świadomość, że istnieją trudne szlaki i wtedy może nie wszędzie by się pchali.
Pomysł dobry, ale... nie do końca.
Całkiem niedawno zdarzył sie kolejny wypadek na "śmiesznym" szlaku - kobieta wyszła z Murowańca i chcąc iść na dół skręciła od drzwi w lewo, bo tam jest droga idąca w dół. Po dwóch godzinach zasłabła i wezwała TOPR mówiąc, że schodzi właśnie do Zakopanego, ale... droga wiedzie pod górę. Helikopter nie znalazł nikogo na obydwu zejściach spod Kopy, ale tknięci przeczuciem ratownicy polecieli nad Pańszczycę i znaleźli kobietę na... podejściu pod Krzyżne.
Nie pierwszy to wypadek takiej pomyłki przy wychodzeniu z Murowańca.
Pytanie: czy układ "ubezpieczenie tylko na trudniejsze szlaki" nie spowodował by konieczności odpłatności za tę akcję? Przecież ona szła tylko do Murowańca i z powrotem. Po co jej jakieś dodatkowe ubezpieczenie?
Moim zdaniem nie ma sensu podnosić cen biletów - należy wraz z biletem sprzedawać obowiązkową numerowaną polisę ubezpieczeniową (kwitek z numerkiem) KAŻDEMU, kto przekracza bramki TPN. Jeśli to będzie polisa za jedynie złotówkę, to wpływy dla ubezpieczyciela wyniosą rocznie prawie 3 000 000 złotych i jak wskazują obliczenia, będą rokrocznie rosły.
Wystarczy na "śmigło" i koszty leczenia poszkodowanych?
Chyba nawet pilotom, mechanikom i wielu postronnym coś z tego skapnie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
ketjow

-#3
Posty: 125
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: ketjow »

Jestem przekonany, że i obecnie też w koszcie biletu jest kwot przeznaczona dla GOPRu, ale mi chodzi bardziej o uświadomieniu przeciętnemu turyście że są trudniejsze i łatwiejsze szlaki.
Bo nie chodzi tu tylko i wyłącznie o pieniądze, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo turystów i ratowników.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Po pierwsze to OT - warto pisać o tym w innym miejscu.
Po drugie łatwiej będzie po odpowiednich zmianach w prawie ale to już pewnie za nowego rządu wprowadzić obowiązek ubezpieczeń jak na Słowacji - i wtedy już na miejscu można będzie dokupić polisę - jakieś dodatki do biletów itp nie mają sensu - example wchodzisz do parku na tydzień bo mieszkasz w schronach, płacisz tylko raz a narażasz się na wypadek 7dni.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

Tyle, że ja np na Orlą wychodzę tak zdecydowanie przed godz 6, jeszcze nie miałem przyjemności nigdy wtedy kupić biletu (wstęp za darmo :) )

W Tatrzańskiej Łomnicy 1 dzień/1 osoba ubezpieczenie 20 koron. W informacji turystycznej.
ODPOWIEDZ