Myślę, że stosuję się do tego, a to jeden z przykładów:Janek pisze:zwróćcie im uwagę na to co czynią lub czynić zamierzają,
Koniec kwietnia br. (w górnych partiach jest jeszcze sporo śniegu), jestem z mężem nad Morskim Okiem, dosiada sie do nas rodzinka: małżeństwo z 2 dwiema córkami, wiek ok. 9-12 lat (siedzimy przed schroniskiem) siedząc podziwiamy piekno otaczających gór i rozmawiamy z tymi ludźmi, w którymś momencie naszej rozmowy pada pytanie z ich strony jak długo i którędy sie idzie do D5S i czy trudna jest droga bo chcieliby się tam wybrac? Słysząc ich pytanie delikatnie wybiliśmy im to z głowy, a czemu oto kilka powodów:
1. brak znajomości mapy i w ogóle jej brak
2. kompletna nieznajomośc terenu, nawet nie wiedzieli gdzie prowadzi szlak
3. doświadczenie (to wynikło z naszej wcześniejszej rozmowy) niewielkie, zaliczyli kilka dolinek, Kasprowy oczywiście kolejką i z tego co pamietam to chyba jeszcze Giewont
4. no i strój odpowiedni ale na spacer ew. Kościeliską (adidasy, chińska koszulka, mały plecaczek), a przecież tam wyżej leżał jeszcze śnieg...
Nie obrzucili nas niczym tylko podziekowali za radę i to tak bardzo nie boli. Dlatego radzę wszystkim aby zwracali uwagę innym, oszczędzimy tym samym pracę TOPR, a byc moze czasem uratujemy komuś życie.Janek pisze:najwyżej was obrzucą wiązką jobów - to nie tak znowu boli a przynajmniej będziecie mieli spokojne sumienie





