Kajooo pisze:Skoro i tak nie używasz tych cholernych łańcuchów to skąd w Tobie taki upór aby je zostawić? Przecież dla Ciebie nie będzie żadnej różnicy, a w razie jakby co, wepniesz się w ferrate i też będzie OK
Po pierwsze - staram się nie używać i udaje mi się zwykle, co wcale nie oznacza że zawsze. Każdy więc taki chwyt za łańcuch następuje z konieczności, a nie kaprysu i strach pomyśleć, że mogło by go tam nie być.
Po drugie - opisałem jedno z moich przejść przez oblodzoną Zmarzłą - kilka postów wyżej.
Z obydwu powyższych rzeczywiście wynika, że dla mnie osobiście wszystko jedno czy to jest łańcuch, czy będzie lina - lonża i uprząż nie ważą zbyt wiele, a na pewno zwiększą moje bezpieczeństwo.
Po trzecie - wcale nie jestem wrogiem ferrat, a jedynie mi żal zmarnowania dopiero co wykonanej roboty wymiany łańcuchów na OP.
Po czwarte - uważam że istotniejsza jest rozbudowa zabezpieczeń na szlakach dojściowych a nie na samej OP. Na OP wypada jedynie IMHO "dołożyć" kilka łańcuchów - między innymi na Zmarzłej Przełęczy właśnie.
Po piąte - wcale nie jestem przekonany, że wymiana łańcuchów na liny na OP poprawi bezpieczeństwo wędrujących. Umyślnie nie używam tu określenia - turystów. Nie wierzę bowiem w zgodę TPN na całkiem nowy projekt przebiegu OP - o każdy nowy odcinek zabezpieczeń będzie wojna.
Chyba rzeczywisty sens jest rozważać jedynie wymianę łańcuchów na liny i to wyłącznie na istniejących odcinkach w dokładnym ich przebiegu. Taki stan na oko, w najlepszym wypadku potrwa jakieś sto lat...
Nie mój problem to zatem.
A poza tym...
Kilka stron wcześniej pisałem to samo.