Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Andrzej Krystoszyk pisze: Treningi , obciążenie treningowe na ogół jest bardzo precyzyjnie zaplanowane i nie ma tam miejsca na radosną twórczośc typu, "może pobiegacie sobie po/ i tu nazwa jakiegoś szlaku/,
Hehe, to prawie na "Złote Usta" się nadaje :))
Janek pisze: Wariant II - ferrata - a. facet przyszedł bez uprzęży - no to łapie się za linę, nie jest to za wygodne, na bardziej poziomych odcinkach trochę w pozycji pawiana. Rezygnuje po 15 minutach
Albo dojdzie do końca, tylko ręce będzie miał trochę bardziej "zjechane". Ale i powód do dumy.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Ma ktoś inne symulacje?
Ja nie mam, bo... po co?
Życie samo zapełni tę lukę.
Powiem tak: ja jestem homo fotogaphicus, ale nie używam kamery - fotografie mi wystarczą... jak na razie. Jeśli zrobią tę ferratę na OP i ja tego dożyję, to sobie kupię kamerę, pofilmuję "społeczeństwo" w co ciekawszych miejscach i umieszczę te filmy tu na stronie.
Wtedy pogadamy o konkretach.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

MiG pisze:Albo dojdzie do końca, tylko ręce będzie miał trochę bardziej "zjechane". Ale i powód do dumy.
A czemu zjechane?
Chodzę po "łańcuchówkach" nie dotykając żelastwa, a jedynie skały (tak lubię, ale nie zawsze tak się da - temat na osobny wątek) i jakoś łapy mi się nie zjechały. Dlaczego po wymianie łańcuchów na ferratę miało by być inaczej?
Klasyczna via ferrata, to właśnie wspinaczka po skale, a lina, lonża i uprząż (+kask) stanowią jedynie zabezpieczenie. Łapy na linach to małpiarstwo jest a nie via ferrata.
To, że nowe alpejskie ferraty są właśnie "małpiarskie" nie zmienia mojego na ten temat zdania. Każdy wszak może oceniać to inaczej.
Zapewniam, że na każdym tatrzańskim łańcuchu można iść nie dotykając go. Oczywiście przy założeniu, że szlak nie jest oblodzony, a i po deszczu lepiej tego nie traktować ortodoksyjnie.
Uwaga dla mniej "oblatanych" we wspinaczce - ta zabawa dla wielu mniej wprawnych skończyła się tragicznie i nie należy próbować tego "z marszu". Tego po prostu trzeba się nauczyć i to nie od "kumpla, co to już w górach był".
Ostatnio zmieniony sob 11 sie, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 2 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Janek pisze:Ma ktoś inne symulacje?
Cała masa ludzi którzy się wcześniej nie odważyli chodzić po OP teraz pójdzie z świadomością że teraz to im się nic nie stanie. 5 latkowie na tym szlaku to będzie widok powszedni. Morskiego Oka to pewnie nie przebije ani też Giewontu ale trzecie miejsce całkiem realne. I wszystko to za 10 zł wypożyczając odpowiedni sprzęt w Zakopcu.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:Zygmunt - jeszcze raz przeczytałem tekst naszej Violinistki, ten który tak Cię wkurzył. Czy nie uważasz, że można go odczytać jako ironiczną ocenę zaleceń nauczycielki.
Janek - jak napisałem powyżej Zygmunt znów nie załapał o co chodzi i wzięła w nim górę żyłka pedagogiczna.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Miro pisze:Cała masa ludzi którzy się wcześniej nie odważyli chodzić po OP teraz pójdzie z świadomością że teraz to im się nic nie stanie. 5 latkowie na tym szlaku to będzie widok powszedni. Morskiego Oka to pewnie nie przebije ani też Giewontu ale trzecie miejsce całkiem realne. I wszystko to za 10 zł wypożyczając odpowiedni sprzęt w Zakopcu.
I tu otwiera się wielkie pole edukacyjne.
Zamiana łańcuchów na via ferratę na OP i szlakach dojściowych wymusi wspinaczkę turystyczną w miejsce dzisiejszego podciągania się - "czepiactwa" na łańcuchach. Po prostu chwytanie się lin nawet w rękawicach jest o wiele mniej przyjemne niż (też wredne) chwytanie się łańcuchów. Na dodatek - już dziś (od stu lat!) przy łańcuchach są wszędzie chwyty i stopnie - jak ktoś tam był i nie zauważył, to znaczy że nie powinien nawet myśleć o ferracie.
Znakiem tego, ferrata może wygenerować wielu miłośników wspinaczki i zniechęcić "czepialskich". Nie było by to wcale złe...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

@ Zygmunt

Jestem w stanie Ci uwierzyć że przy podchodzeniu nie łapiesz tych wrednych łańcuchów, ale że nie robisz tego schodząc w trudnych miejscach to już nie bardzo wierzę.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

andy67 pisze:Janek - jak napisałem powyżej Zygmunt znów nie załapał o co chodzi i wzięła w nim górę żyłka pedagogiczna.
A ten swoje...
NIE...!!! Dziewczyna napisała to bez żadnych podtekstów kpiarskich, czy szyderczych pod czyimkolwiek adresem. Ona tak myśli!
Gdyby miała sugerowany przez ciebie zamiar pod czyimś adresem, to użyła by któregoś z okresleń: nauczyciel, wychowawca, przewodnik, pilot, opiekun, albo coś w tym guście.
Jeśli nie mam racji, to sama to napisze.
W każdym bądź razie, jej obecne milczenie nie wskazuje, byś miał rację.
I nie wmawiaj mi żadnych "żyłek", ok?
Mam wiele różnych szajb, manier, nawyków i innych fobii, ale pedagogicznej akurat nie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Zygmunt Skibicki pisze:I tu otwiera się wielkie pole edukacyjne.
Zamiana łańcuchów na via ferratę na OP i szlakach dojściowych wymusi wspinaczkę turystyczną w miejsce dzisiejszego podciągania się - "czepiactwa" na łańcuchach. Po prostu chwytanie się lin nawet w rękawicach jest o wiele mniej przyjemne niż (też wredne) chwytanie się łańcuchów. Na dodatek - już dziś (od stu lat!) przy łańcuchach są wszędzie chwyty i stopnie - jak ktoś tam był i nie zauważył, to znaczy że nie powinien nawet myśleć o ferracie.
Znakiem tego, ferrata może wygenerować wielu miłośników wspinaczki i zniechęcić "czepialskich". Nie było by to wcale złe...
Może i tak ale wszytko zależy od tego jak ta ferrata miała by wyglądać.
Wersja pierwsza to szlak ten sam łańcuchy zastąpione linami. Według mnie porażka i będzie tylko gorzej.
Wersja druga, szlak wytyczony od nowa uwzględniający nowe zabezpieczenia, trudniejszy itd. Wersja druga mało realna ze względu na ogrom pracy i koszta ale wnosząca nową jakość na OP. Tylko czy to się sprawdzi jeśli chodzi o wypadki sprawa dyskusyjna.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

andy67 pisze:@ Zygmunt

Jestem w stanie Ci uwierzyć że przy podchodzeniu nie łapiesz tych wrednych łańcuchów, ale że nie robisz tego schodząc w trudnych miejscach to już nie bardzo wierzę.
Jasne, że częściej "odpuszczam" schodząc, ale... staram się i czasem mi to wychodzi. Wcale nie twierdzę, że zawsze. Zresztą i przy podchodzeniu bywa różnie. Wszystko zależy od warunków a czasem i od psychy...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Zygmunt Skibicki pisze:
MiG pisze:Albo dojdzie do końca, tylko ręce będzie miał trochę bardziej "zjechane". Ale i powód do dumy.
A czemu zjechane?
Czytaj co jest napisane: "Wariant II - ferrata - a. facet przyszedł bez uprzęży - no to łapie się za linę"
Zygmunt Skibicki pisze: Klasyczna via ferrata, to właśnie wspinaczka po skale, a lina, lonża i uprząż (+kask) stanowią jedynie zabezpieczenie. Łapy na linach to małpiarstwo jest a nie via ferrata.
Nie mów! :O
Zygmunt Skibicki pisze: NIE...!!! Dziewczyna napisała to bez żadnych podtekstów kpiarskich, czy szyderczych pod czyimkolwiek adresem. Ona tak myśli!
Oooo, wiesz także co myślą inni forumowicze?
Zygmunt Skibicki pisze: Mam wiele różnych szajb, manier, nawyków i innych fobii, ale pedagogicznej akurat nie.
A chyba gdzieś pisałeś, że ludzi należy górsko edukować i nawet starasz się to robić? :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Miro pisze:Wersja druga, szlak wytyczony od nowa uwzględniający nowe zabezpieczenia, trudniejszy itd. Wersja druga mało realna ze względu na ogrom pracy i koszta ale wnosząca nową jakość na OP. Tylko czy to się sprawdzi jeśli chodzi o wypadki sprawa dyskusyjna.
Zapomnij!
TPN zgodzi się na nowy przebieg szlaku za jakieś sto lat!
Chcesz dowodu?
Ile czasu trwają "boje" o dołożenie łańcuchów na Zmarzłej przełęczy i na wyjściu z Koziej Przełęczy w Dolinkę Pustą?
Jeśli w ogóle, to będzie stary szlak z nowym "olinowaniem" - IMHO oczywiście.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Miro pisze:Cała masa ludzi którzy się wcześniej nie odważyli chodzić po OP teraz pójdzie z świadomością że teraz to im się nic nie stanie. 5 latkowie na tym szlaku to będzie widok powszedni. Morskiego Oka to pewnie nie przebije ani też Giewontu ale trzecie miejsce całkiem realne. I wszystko to za 10 zł wypożyczając odpowiedni sprzęt w Zakopcu.
Katastroficzna wizja na której prawdopodobieństwo nie ma żadnych rozsądnych argumentów. Odnoszę wrażenie, że niektórzy dyskutanci nie za bardzo wiedzą co to jest ferrata u wydaje im się, że jest to coś w rodzaju kolejki linowej i jakaś tajemna siła przeciąga ferratowicza po linie.
Zygmunt Skibicki napisał:
Zapomnij!
TPN zgodzi się na nowy przebieg szlaku za jakieś sto lat!
Chcesz dowodu?
Ile czasu trwają "boje" o dołożenie łańcuchów na Zmarzłej przełęczy i na wyjściu z Koziej Przełęczy w Dolinkę Pustą?
Jeśli w ogóle, to będzie stary szlak z nowym "olinowaniem" - IMHO oczywiście.
Po pierwsze kto to niby toczy te boje o łańcuch na Zmarzłej. Masz jakieś cytaty z prasy, radia, jakieś apele do TPN. Ja o niczym takim nie słyszałem. Po drugie łańcuch tam to trochę właśnie ta sylwetka pawiana - kapitalny wygląd - facet idzie pochylony, łapa na łańcuchu, tyłek wypięty, żadna rozsądna dziewczyna nie poszłaby tam ze swoim facetem (i vive versa) - można doznać urazu na całe życie.
A jeśli mam być szczery (choć to w moim wydaniu absolutna teoria bo ja już tam nie pójdę) to najlepiej byłoby aby TPN nie zgodził się na nic a w dodatku usunął całe żelastwo i znaki. Niejako by poszedł Tobie, Zygmunt na rękę bo już nie miałbyś pokusy aby się jednak chwycić za jakiś łańcuch a tak podobno tego nie lubisz. Dwa tygodnie i gęstość ruchy jest tam mniej więcej taka sama jak np. na grani Zadniego Kościelca. Jestem za!!!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

MiG pisze:Oooo, wiesz także co myślą inni forumowicze?
Przeczytałem wszystko, co ta dziewczyna napisała na tym forum i to pozwala mi śledzić jej tok rozumowania. Też możesz to zrobić, ale uważaj, wnioski nie zgodzą się z twoimi tezami...
MiG pisze:A chyba gdzieś pisałeś, że ludzi należy górsko edukować i nawet starasz się to robić?
I to pozwala ci wyciągać wniosek o "żyłce"?
No, no...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Janek pisze:Katastroficzna wizja na której prawdopodobieństwo nie ma żadnych rozsądnych argumentów. Odnoszę wrażenie, że niektórzy dyskutanci nie za bardzo wiedzą co to jest ferrata u wydaje im się, że jest to coś w rodzaju kolejki linowej i jakaś tajemna siła przeciąga ferratowicza po linie.
Odnoszę wrażenie że twoje argumenty są zawsze rozsądne a ty jesteś jedyny który wie wszystko najlepiej. Na OP nigdy nie będzie prawdziwej ferraty tylko pseudo ferrata jeżeli kiedykolwiek będzie.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zygmunt Skibicki pisze:
andy67 pisze:@ Zygmunt

Jestem w stanie Ci uwierzyć że przy podchodzeniu nie łapiesz tych wrednych łańcuchów, ale że nie robisz tego schodząc w trudnych miejscach to już nie bardzo wierzę.
Jasne, że częściej "odpuszczam" schodząc, ale... staram się i czasem mi to wychodzi. Wcale nie twierdzę, że zawsze. Zresztą i przy podchodzeniu bywa różnie. Wszystko zależy od warunków a czasem i od psychy...
To już sam nie wiem co o tym sądzić :think:
Zygmunt Skibicki pisze: Chodzę po "łańcuchówkach" nie dotykając żelastwa, a jedynie skały (tak lubię, ale nie zawsze tak się da - temat na osobny wątek) i jakoś łapy mi się nie zjechały.(...)
Zapewniam, że na każdym tatrzańskim łańcuchu można iść nie dotykając go.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Miro pisze:Na OP nigdy nie będzie prawdziwej ferraty tylko pseudo ferrata jeżeli kiedykolwiek będzie.
Prosiłbym o definicję "prawdziwej ferraty" i "pseudoferraty".

Aha - w argumentach przeciw ew. ferracie na OP spotkałem się również z poglądem, że byłoby to ograniczenie swobód obywatelskich.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Niejako by poszedł Tobie, Zygmunt na rękę bo już nie miałbyś pokusy aby się jednak chwycić za jakiś łańcuch a tak podobno tego nie lubisz.
A gdzie ja napisałem, że mam akurat takie pokusy?
Lubić łańcuchy, to chyba jakaś mania katorżnicza, nie?
Był jednak i taki wypadek, że całą płytę na Zmarzłej przeczołgałem się ostro wymacując "czegokolwiek" i wtedy łańcuch byłby "mile widzianym" sztafażem w pejzażu... tam rzeczywiście jest 200 metrów luftu.
Janek pisze:Po drugie łańcuch tam to trochę właśnie ta sylwetka pawiana - kapitalny wygląd - facet idzie pochylony, łapa na łańcuchu, tyłek wypięty, żadna rozsądna dziewczyna nie poszłaby tam ze swoim facetem (i vive versa) - można doznać urazu na całe życie.
Nie za dużo kreskówek oglądasz Drogi Janku?
Ostatnio zmieniony sob 11 sie, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

andy67 pisze:To już sam nie wiem co o tym sądzić
A czujesz nieodparty imperatyw?
Nie męcz się. Ułatwię ci sprawę.
Ja jestem w miarę normalnym człowiekiem, a nie posągowym bożyszczem forów - miewam słabsze i lepsze dni, ot wszystko.
Jeszcze jedno - potrafię się do tego przyznać.
I właśnie dlatego wszystko, co tu cytujesz, jest prawdą.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zygmunt Skibicki pisze: Ja jestem w miarę normalnym człowiekiem, a nie posągowym bożyszczem forów(...)
I przy tym jakim skromnym ;)

Każdy może się pomylić ale Violinistkę to zaatakowałeś bez pardonu.

Do zobaczenia na łańcuchach. :)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ