Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Teoretycznie rzecz biorąc to można sobie taką Orlą Perć uformować z betonu gdzieś pod Warszawą, zadaszyć nawet by nie kapało, obok hotelik, restauracyjka. Tylko czy to byłoby nadal tym.
Jestem gorszego sortu...
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Od Zawratu do Krzyżnego zrobić deptak szeroki przynajmniej na 4 metry i wtedy będzie bezpiecznie. Choć pewnie po jakimś czasie ludzie i tak będą się zabijać i okaże się że przydałby się szerszy jednak o co najmniej 2 metry itd. To są góry. Ubezpieczeń w ogóle nie powinno być tam a już na pewno nie takie które spowodują że świadomość przeciętnego turysty będzie taka że jak się tam można wpiąć do stalowej liny to już mi się nic nie stanie i wtedy dopiero wszyscy będą walić na OP.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Miro pisze:Ubezpieczeń w ogóle nie powinno być tam a już na pewno nie takie które spowodują że świadomość przeciętnego turysty będzie taka że jak się tam można wpiąć do stalowej liny to już mi się nic nie stanie i wtedy dopiero wszyscy będą walić na OP.
Pojawił się i radykał!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Teoretycznie rzecz biorąc to można sobie taką Orlą Perć uformować z betonu gdzieś pod Warszawą, zadaszyć nawet by nie kapało, obok hotelik, restauracyjka. Tylko czy to byłoby nadal tym.
Oczywiście że to nie to samo. Dwieście metrów powietrza pod obcasami robi swoje!
Jednak na rzędkowickich (i nie tylko) skałkach wytrenowało sie już wielu dobrych wspinaczy. Jeśli by chodziło jedynie o ćwiczenie poruszania się po via ferratach, to ta lokalizacja wcale ni musiała by być zła.
Jest kilka argumentów "za":
- duże zróżnicowanie form na małej przestrzeni,
- dobra widoczność wspinających się i dobry z nimi kontakt głosowy wprost "z boiska",
- duża pojemność wspinających się,
- szybkie dotarcie z kwater pod drogi wspinaczkowe,
- całkiem przyzwoita infrastruktura,
- bytowanie tańsze niż w Tatrach,
- "bezfilancowość",
- stosunkowo dobre położenie geograficzne dla dużych algomeracji: Kraków, Katowice, Łódź, Warszawa - razem ponad cztery miliony ludzi.
Są i argumenty "przeciw", ale gdzie ich nie ma?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Pojawił się i radykał!
Masz Janku rację - moda na akty strzeliste.
Tylko... kogo by tu pierwszego... strzelić?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

"W środę w rejonie "Orlej Perci" młody chłopak poślizgnął się i spadł ok. 200 metrów w przepaść. Jak się później okazało, był to sportowiec Łódzkiego Klubu Sportowego, 19-letni Bartłomiej Świderski.

Bartek, wraz z kolegami i trenerem Wernerem Proske przebywali w górach na obozie. Feralnego dnia szkoleniowiec z częścią grupy wybrał się na wycieczkę łatwiejszym szlakiem, a starsi, pełnoletni już zawodnicy poszli wyżej. Na Zmarzłej Przełęczy Bartek poślizgnął się i spadł. Zginął na miejscu.

Bartek był sprinterem. Trenował w ŁKS-ie od 6 lat. Składamy najszczersze wyrazy współczucia jego rodzinie."
http://sport.interia.pl/news/sprinter-l ... ach,958633
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Miro pisze:Bartek, wraz z kolegami i trenerem Wernerem Proske przebywali w górach na obozie. Feralnego dnia szkoleniowiec z częścią grupy wybrał się na wycieczkę łatwiejszym szlakiem, a starsi, pełnoletni już zawodnicy poszli wyżej. Na Zmarzłej Przełęczy Bartek poślizgnął się i spadł. Zginął na miejscu.
Mam w pamięci cały szereg mało pochlebnych opinii o działaniach panów trenerów sportowych i w ogóle o obozach kondycyjnych w Tatrach. Podobno "oazowcy" ją jeszcze "lepsi" ale tego z autopsji już nie znam.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Miro pisze:Bartek był sprinterem
bardzo ciekawe ,w jakich był butach na tej Zmarzłej .
Nie chcę wyrokować ,ale osobiście i na własne oczy widziałem na GGT zawodników w kołkach
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Nie znam faktów ale w górach mam jedną zasadę. Nie śpieszę się chodzę wręcz powoli (no chyba że pogoda pogoni ale to musi być na tyle bezpieczny teren że idzie szybciej nogami przebierać). Poza tym jak dagomar zauważył na tego typu obozach sportowych zazwyczaj brak odpowiedniego obuwia, doświadczenia i wysokie tereny Tatr traktuje sie jak bieżnie sportową. Oczywiście nie znam faktów w tym konkretnym przypadku i mogę się mylić.
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

Miro pisze:Poza tym jak dagomar zauważył na tego typu obozach sportowych zazwyczaj brak odpowiedniego obuwia
Kiedy moja klasa wyjeżdżała w góry warunkiem były "pełne butki" czyli "adidaski". Zabić się w tym można, jak jest ślisko i mokro, ale co tam... :))
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Violinistka pisze:Kiedy moja klasa wyjeżdżała w góry warunkiem były "pełne butki" czyli "adidaski". Zabić się w tym można, jak jest ślisko i mokro, ale co tam... :))
Czyli... co?
Mamy się spodziewać w bliżej nieokreślonej przyszłości kogoś z twojej klasy na liście "plastikowych worków"?
A... co tam...???
Dziecko!
Opanuj się i nie pisz bzdur!
To forum jest właśnie po to, by wypadków było mniej, a adidasy są jedną ze skuteczniejszych dróg do tragedii tatrzańskiej. I do tego wcale niepotrzebna jest aż Orla Perć czy cokolwiek załańcuchowanego.
Może poczytaj trochę wcześniejszych postów zanim dotkniesz klawiatury, co?
Jeśli nawet czytałaś, to dajesz niepodważalne dowody, że... ZA MAŁO !!!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt, zlituj się! Dziewczyna ma 15 lat a gdyby sądzić po jej tekstach to człowiek by jej dał sporo więcej. Nic zdrożnego dotychczas w kwestii "technologii górskiej" nie napisała. Gdzie chodzą zazwyczaj wycieczki szkolne dzieciaków w jej wieku - Morskie Oko szosą, Kościeliska (w pewnym sensie to też szosa, Chochołowska (jw.). No i co tam potrzeba lepszego na nogi.
Aczkolwiek z tego co wiem to do Szkół Muzycznych chodzą dzieciaki z rodzin raczej lepiej sytuowanych to jednak bywa to różnie a nauczyciele nie chcą robić rodzicom dodatkowych wydatków.

"Paganiniówna" - nie przejmuj się, Zygmunt to fajny facet ale czasami mu trochę odbija. Każdemu zresztą to się zdarza, mnie też. :D
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Nic zdrożnego dotychczas w kwestii "technologii górskiej" nie napisała. Gdzie chodzą zazwyczaj wycieczki szkolne dzieciaków w jej wieku - Morskie Oko szosą, Kościeliska (w pewnym sensie to też szosa, Chochołowska (jw.). No i co tam potrzeba lepszego na nogi.
Wiem, wiem... Masz Janku słabość do nastolatek. To także nic zdrożnego. Zresztą, przyganiał kocioł garnkowi...
Natomiast co do tych "adidasków" na dolinne peregrynacje, to serdecznie polecam - http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=506 - i to zarówno młodzieży jak i jej Wielbicielowi.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Masz Janku słabość do nastolatek. To także nic zdrożnego. Zresztą, przyganiał kocioł garnkowi...
Zygmunt, co Ty wypisujesz, gotów się tu pojawić "Strzelisty" (coś go, chwalić Boga, wcięło) i ogłosić nas za pedofilów.
Wracając do tematu. Osobiście nie mam żadnego sentymentu do adidasów, przeciwnie, uważam je za jeden z głupszych pomysłów w tej branży ale.... być może w odniesieniu do panów w wieku trochę zaawansowanym. Adidasy i to autentyczne tej marki, z górnej półki jeśli chodzi o typ kupiłem sobie jakieś 15 lat temu. Pierwsze pięćset metrów - marzenie, im dalej tym gorzej, jakbym stopu włożył do żeliwa w stanie gorącym, takiego czerwonego. Z trudem wróciłem do domu. Kilka jeszcze prób - to samo. Buty poszły do szafy. W międzyczasie wnuk rósł aż dorosł do moich 45 - przejął te moje. Trochę narzekał bo jakiegoś badziewia w dziedzinie wystroju nie mają ale wygodne nad podziw. Wniosek z tego taki - nie buty do dupy ale nasze (a już na pewno moje stopy) do dupy. Przykre to ale im człowiek starszy tym więcej na buty musi wydawać - w byle czym nie pochodzi.

PS.
Oczywiście chciałbym aby nasze dzieciaki na wycieczki górskie chodziły w butach co najprzedniejszych marek, Meindlach np. a już na pewno nie tym pseudo obuwiu z niby dobrą marką ale robionych w Chinach - badziewie pierwszej wody.
Ostatnio zmieniony sob 11 sie, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zygmunt Skibicki pisze:
Violinistka pisze:Kiedy moja klasa wyjeżdżała w góry warunkiem były "pełne butki" czyli "adidaski". Zabić się w tym można, jak jest ślisko i mokro, ale co tam... :))
Czyli... co?
Mamy się spodziewać w bliżej nieokreślonej przyszłości kogoś z twojej klasy na liście "plastikowych worków"?
A... co tam...???
Dziecko!
Opanuj się i nie pisz bzdur!
To forum jest właśnie po to, by wypadków było mniej, a adidasy są jedną ze skuteczniejszych dróg do tragedii tatrzańskiej. I do tego wcale niepotrzebna jest aż Orla Perć czy cokolwiek załańcuchowanego.
Może poczytaj trochę wcześniejszych postów zanim dotkniesz klawiatury, co?
Jeśli nawet czytałaś, to dajesz niepodważalne dowody, że... ZA MAŁO !!!
Chyba znowu nie łapiesz Zygmunt...
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Oczywiście chciałbym aby nasze dzieciaki na wycieczki górskie chodziły w butach co najprzedniejszych marek, Meindlach np. a już na pewno nie tym pseudo obuwiu z niby dobrą marką ale robionych w Chinach - badziewie pierwszej wody.
Kombinujesz Acan!
Przecież nie chodziło dziewczynie oryginalne adidasy, to raz.
Kiepska i mało przekonująca ta relacja o nogach do d...y, to dwa.
Wiesz dobrze, że nie chodzi się w "markach" tylko w dobrze dobranych butach, to trzy.
Zatem, wcale nie muszą to być Maindle za bajońskie sumy, ale też na pewno nie "deptakowe adidasiątka". Możecie mnie nazwać upartym osłem, ortodoksem albo jak tam sobie chcecie, ale nie wmawiajcie mi głupot oczywistych.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

andy67 pisze:Chyba znowu nie łapiesz Zygmunt...
Nie, takich kretynizmów nie łapię i łapał nie będę. I nie próbuj mi wmawiać, że to ma jakiś "drugi" sens, bo to sensu w ogóle nie ma.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Niepotrzebna dyskusja.
Rodzice, wysyłając dziecko na wycieczkę do Zakopanego, na pewno nie kupią mu lepszych butów, bo i po co? Sama byłam w podstawówce na takiej wycieczce i adidasy wystarczyły w zupełności.
Obozy wędrowne to już inna sprawa.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Przecież nie chodziło dziewczynie oryginalne adidasy, to raz.
Tu się mogę zgodzić. Adidas stał się nazwą rodzaju a nie marką, coś tak jak "junkers" i "elektrolux" przed wojną.
Zygmunt Skibicki pisze:Kiepska i mało przekonująca ta relacja o nogach do d...y, to dwa.
Znaczy się, że masz stopy nastolatka - tylko pozazdrościć. Ja niestety muszę od czasu speca od krążenia odwiedzać.
Zygmunt Skibicki pisze:Wiesz dobrze, że nie chodzi się w "markach" tylko w dobrze dobranych butach, to trzy.
Powiedzmt, że najlepiej w dobrze dobranych i dobrej jakości typu i wykonania (zwróć uwagę na tą dwoistość). W praktyce to się jednak sprowadza do "marki"
Zygmunt Skibicki pisze:Zatem, wcale nie muszą to być Maindle za bajońskie sumy,
Anglicy powiadają, że ludzie biedni nie powinni się tanio ubierać. Aha, te buty z Popradu też nie są najtańsze. Meindl się reklamuje, że jego buty nie są robione na Dalekim Wschodzie - sam widziałem taki napis w markecie sportowym w Berlinie - coś w tym chyba jest. (czy wiesz co znaczy w potocznym języku w Niemczech - Ikea Qualitat? Nie uwierzysz - badziewie, góra średnia klasa - np. meble z płyty wiórowej olaminowanej a nie drewna oklejonego okleiną z drewna szlachetnego).

Zygmunt Skibicki pisze:Możecie mnie nazwać upartym osłem, ortodoksem albo jak tam sobie chcecie, ale nie wmawiajcie mi głupot oczywistych.
Nikt tego nie mówił. A jeśli chodzi o tytuł ortodoksa to ja tu jestem nr jeden.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Anglicy powiadają, że ludzie biedni nie powinni się tanio ubierać. Aha, te buty z Popradu też nie są najtańsze. Meindl się reklamuje, że jego buty nie są robione na Dalekim Wschodzie - sam widziałem taki napis w markecie sportowym w Berlinie - coś w tym chyba jest. (czy wiesz co znaczy w potocznym języku w Niemczech - Ikea Qualitat? Nie uwierzysz - badziewie, góra średnia klasa - np. meble z płyty wiórowej olaminowanej a nie drewna oklejonego okleiną z drewna szlachetnego).
Czy ja mam po raz nie wiem juz który informować, za ile kupiłem moje Volkl'e?

Obrazek

72 zł zakup + 29 zł olej, tłuszcz impregnacyjny i pasta woskowo żywiczna.
I jakoś nie zbiedniałem od braku tych stu złotych...
Janek pisze:A jeśli chodzi o tytuł ortodoksa to ja tu jestem nr jeden.
A se bądź. Mnie nie zależy...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ