lukas_12 pisze:akurat mam inne zdanie na ten temat...
Oczywiście szanuję to i kolejne stanowiska, ale ich prawdziwość i przydatność wyznaczają granice zdefiniowanych pojęć. Trochę to śmieszne, bo wychodzi, że szanuję nieprawdziwe zdanie. Tyle, że ja sznuję rozmówcę, a nie każde jego zdanie.
Proponuję przypomnieć sobie, co oznaczało zarzucone już określenie "odzieży systemowej", bo "techniczna" oznacza dokładnie to samo, ale ma tę zaletę, że nie ogranicza sprzedawalności - werbalnie nie narzuca konieczności stosowania całego systemu. Inna sprawa, że do działania "metkowych" parametrów właśnie cały system jest w dalszym ciągu potrzebny. Żadna kurtka membranowa nie będzie dobrze działała, gdy pod nią znajdą się zupełnie przypadkowe rzeczy wynikające jedynie z aktualnych potrzeb właściciela, na przykład wełniany garnitur i popelinowa koszula z jedwabnym krawatem, bo trzeba pójść do teatru...
lukas_12 pisze:kurtka np Hannaha przeznaczona dla narciarzy mająca najlichszą membranę będzie techniczna
Dokładnie tak jest. Pytanie tylko, do jakiego systemu jest ona przeznaczona - z nim będzie działała lepiej niż źle skomponowany ubiór z kurtką o najbardziej "wyśrubowanej" membranie.
Dochodzimy zatem do sedna - "kurtka techniczna" nie oznacza wysokich parametrów technicznych, które posiada, a wąski margines rodzaju każdego elementu ubioru pod nią.
Podobnie "polar techniczny" wymaga zarówno określonego rodzaju bielizny, jak i kurtki o zdefiniowanej membranie. Tylko w tym zestawieniu wykazuje pełnię swych zalet.
Problem w tym, że tych systemów producenci stworzyli obecnie całe mnóstwo - głównie z powodów lojalnościowych.
Na te tematy da się rozmawiać właściwie jedynie z producentami i to zazwyczaj jedynie w obrębie systemów przez nich eksploatowanych. Sprzedawcy nawet w sklepach "firmowych" dość cienko się w tym orientują. W każdym bądź razie kumatych jest niewielu.
To dlatego właśnie w naszych sklepach nie ma butów "technicznych". One są prawie wyłącznie sprowadzana, a czasem nawet robione w określonych rozmiarach na zamówienie konkretnych himalaistów i polarników. Jakiś czas temu można było mówić o skorupach technicznych, bo wymagały wewnątrz określonych parametrów botków a czasem także określonych skarpet bądź uch układu. Tyle, że wtedy jeszcze nie wymyślono cwanego dwurozumienia słowa "techniczne".
Twierdzenie, że skorupy są przeszłością jest nieprawdziwe. Skorup używa się nadal, ale one same "odeszły" na wysokości znacznie wyższe niż Tatry, co wcale nie oznacza, że są tu nieprzydatne.
Uwaga, że określenia "kurtka techniczna" fajnie się słucha i chętniej coś takiego kupuje za większe pieniądze jest jak najbardziej prawdziwe. Właśnie po to zostało ono stworzone.
Czegóż to się nie wymyśla dla zamącenia w głowach kupującym...?