Tatry: Zamykać czy nie zamykać?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Zdenerwować GB...bezcenne :D
Nie pamiętam juz kto tego dokonał na forum, ale to był "wielki wyczyn" ;)
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

gb pisze:Nie pamiętasz - bo nie możesz
To było jakieś pół roku - rok temu, no chyba że zaprzyjaźniłem się z pewnym niemcem :think:
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:Przepraszam - ale nic mnie tak nie wkurza jak taka "rada".
Jeżeli wkurzenie = zdenerwowaniu to proszę bardzo. Nie trzeba daleko sięgać bo to po Nowym Roku :))

Pozdrawiam ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:mogło mnie wkurzyć. Ale, żeby zdenerwować??? Jest różnica - uwierz mi. Jest... laughing
Za słownikiem języka polskiego.
wkurzyć się — wkurzać się pot. «zdenerwować się na kogoś lub na coś ».
Całość czytam - nie sadzę , żeby to dawało efekty "panadolopodobne"
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

gb pisze: a niby na jakiej podstawie przypuszczasz, że ja używam słów w znaczeniu pot. ?
A "wkurzać się" ma jakieś znaczenie nie-potoczne?
Chodzi o coś z kurami? :)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Widzisz "gb" rozmowa z Tobą jest bardzo zabawna , starasz się zmodyfikować rzeczy oczywiste i "sprowadzić rozmówcę do parteru"
Krzymul - a niby na jakiej podstawie przypuszczasz, że ja używam słów w znaczeniu pot. ???
krzymul pisze:wkurzyć się — wkurzać się pot. «zdenerwować się na kogoś lub na coś ».
Na takiej podstawie , przecież to Ty użyłeś potocznego słowa "wkurzyć" zamiast jego odpowiednika "zdenerwować" i jeszcze wciskasz kit , że to nie to samo. Napisałeś "świsterowi" , że Cię trudno zdenerwować i nie pamiętasz kiedy.... , więc dałem Ci przykład z nieodległej przeszłości , oczywiście w formie żartu , a Ty.....czyli konkluzja : przypuszczam że używasz słów potocznych na podstawie , że użyłeś słowa "wkurzyć".
nie mąć Krzymulowi laughing
Nie martw się , nie czuję się zmącony.

Pozdrawiam ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:"wkurzyć - wkurzać pot. posp. <<wywołać (wywoływać) w kimś gniew, irytację, rozzłościć (złościć), zdenerwować (denerwować) kogoś; wpienić (wpieniać)>>...[-]..."
No to chyba nie masz watpliwości które słówko jest potocznym. :think:
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Panowie, robicie nizłe OT :x a ja bym bardzo chętnie poczytała o sensownych (Forumowiczów zdaniem) rozwiązaniach odnośnie ubezpieczenia górskiego, finansowania TOPR itp
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

świster pisze:Ja chciałbym, aby był obowiązek ubezpieczenie się na wypadek akcji w górach. Tylko bez pośrednictwa prywatnych firm ubezpieczeniowych. Wyobrażam to sobie tak: TOPR dogaduje się ze słowackimi ratownikami i razem zakładają speclajny fundusz. Ja płace np 100zł/rok i mam pewność, że każda moja złotówka idzie na cele ratownicze oraz że w razie potrzeby mogę liczyć na bezpłatną pomoc.
brzmi sensownie ale taka organizacja musiałaby mieć prawo rozpatrywania i oceny przyczyn wypadku oraz odmowy pokrycia kosztów akcji ratunkowej, jeśli przyczyną była ewidentna wina poszkodowanego (np wyszedł w góry pod wpływem alkoholu) Przy tego typu sporach lepiej jest chyba jeśli rozsądza strona 3.
andy67 pisze:Ubezpieczenie w cenie biletu do TPN i po sprawie
Zatem cena bietu musiałaby wzrosnąć o kwotę, jaką od tej pory TPN przekazywałby dla TOPR, bo tym co mają w tej chwili pewnie się nie podzielą.
Druga sprawa, takie rozwiązanie wydaje się proste ale nijak nie zniechęci lekkoduchów do wzywania TOPR z byle powodu.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

świster twój pomysł jest chybiony - to byłyby za małe fundusze - weź pod uwagę, że firmy ubezpieczające biorą pieniądze z różnych źródeł same jest też inwestują etc. Twoja goła 100 zł składka doskonale wiesz nie wystarczy nawet na odpalenie śmigła.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

lukas_12 pisze:to byłyby za małe fundusze
też o tym pomyślałam.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

lukas_12 pisze:Twoja goła 100 zł składka doskonale wiesz nie wystarczy nawet na odpalenie śmigła.
Trochę się powtórzę, ale... po co uprawiać kombinatoryke. Nie lepiej przeszczepić udane rozwiązania z "zachodu/południa" na nasze warunki?
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

ombre pisze:Trochę się powtórzę, ale... po co uprawiać kombinatoryke. Nie lepiej przeszczepić udane rozwiązania z "zachodu/południa" na nasze warunki?
ombre czytaj całość postów - ja właśnie zanegowałem świstera podejście, który chciał wykluczyć pośredników. a A na całym wescie czy też południu po prostu masz ubezpiecznie w firmie ubezpieczeniowej a nie w HZS czy innej tego typu instytucji
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

@krzymul, gb

Idźcież kurna zusammen na ten Ornak to sobie po drodze wyjaśnicie co i jak.
Wiem że się powtarzam ale...



































wkurzyłem się :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Kurna znowu się wkurzyłem bo ja też byłem, kurna no tak jestem wkurzony , ze na razie to pójdę kurze wytrzeć , kurna tylko kury nie widzę ,no i znowu się wkurzyłem tak mocno , że aż się zdenerwowałem. :D

Pozdrawiam
PS
Szalom , kurna już się odwkurzyłem. :))
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

(...)dobrowolnie przyrzekam pod słowem honoru, że póki zdrów jestem, na każde wezwanie Naczelnika lub jego Zastępcy - bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawie się w oznaczonym miejscu i godzinie odpowiednio na wyprawę zaopatrzony i udam się w góry w celu poszukiwań zaginionego i niesienia mu pomocy.
I tej tradycji nie należy już zmieniać, zawsze i do każdego, obojętnie czy to wypadek na trudnej drodze skalnej czy rozbite kolano na turystycznym szlaku. Jednak każda akcja kosztuje określoną ilość pieniędzy, i one znikąd się nie wezmą, ktoś musi zapłacić. I po to istnieją ubezpieczenia, by takie niespodziewane koszta nas nie zaskoczyły. Ubezpieczamy mieszkanie, samochód (OC i AC), siebie (NNW), to dlaczego nie mamy się ubezpieczać od wypadku w górach?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

andy67 pisze:Idźcież kurna zusammen na ten Ornak to sobie po drodze wyjaśnicie co i jak.
Andrzej....to nie ten temat przecież ;) :P
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Iwona pisze:
andy67 pisze:Idźcież kurna zusammen na ten Ornak to sobie po drodze wyjaśnicie co i jak.
Andrzej....to nie ten temat przecież ;) :P
Temat nie ten ale "dyskusja" jakby znajoma ;)
Każdemu jego Everest...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

lukas_12 pisze: świster twój pomysł jest chybiony - to byłyby za małe fundusze
To nawet nie chodzi o to, że fundusze byłyby za małe (a może wcale nie byłyby?), tylko o to, że TOPR kompletnie nie jest przygotowany do prowadzenia działalności ubezpieczeniowej :) Do tego trzeba by zatrudnić osoby umiejące szacować prawdopodobieństwo danego zdarzenia i kalkulować wysokość składki. Pomijam już takie "drobnostki" jak licencja ubezpieczeniowa, spełnienie wymagań KNF itd. itp.
Iwona pisze: ale taka organizacja musiałaby mieć prawo rozpatrywania i oceny przyczyn wypadku oraz odmowy pokrycia kosztów akcji ratunkowej, jeśli przyczyną była ewidentna wina poszkodowanego (np wyszedł w góry pod wpływem alkoholu) Przy tego typu sporach lepiej jest chyba jeśli rozsądza strona 3.
I to oczywiście też.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

aro pisze: Ubezpieczamy mieszkanie, samochód (OC i AC), siebie (NNW), to dlaczego nie mamy się ubezpieczać od wypadku w górach?
No cóż, obecnie TOPR działa tak, jak specjalistyczna jednostka Pogotowia Ratunkowego (nawet ma to w nazwie :) ). A do wezwania karetki nie potrzeba dodatkowego ubezpieczenia. W obecnym kształcie i zasadach finansowania służby zdrowia w Polsce, finansowanie TOPR z ubezpieczeń jest niezbyt realne. Ciekawe za to czy są przeszkody, żeby finansować TOPR na takich samych zasadach jak Lotnicze Pogotowie Ratunkowe? Z tego co kojarzę kasa na LPR idzie z Min. Zdrowia.
ODPOWIEDZ