Nie pamiętam juz kto tego dokonał na forum, ale to był "wielki wyczyn"
Tatry: Zamykać czy nie zamykać?
Za słownikiem języka polskiego.gb pisze:mogło mnie wkurzyć. Ale, żeby zdenerwować??? Jest różnica - uwierz mi. Jest... laughing
wkurzyć się — wkurzać się pot. «zdenerwować się na kogoś lub na coś ».
Całość czytam - nie sadzę , żeby to dawało efekty "panadolopodobne"
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Widzisz "gb" rozmowa z Tobą jest bardzo zabawna , starasz się zmodyfikować rzeczy oczywiste i "sprowadzić rozmówcę do parteru"
Pozdrawiam
Krzymul - a niby na jakiej podstawie przypuszczasz, że ja używam słów w znaczeniu pot. ???
Na takiej podstawie , przecież to Ty użyłeś potocznego słowa "wkurzyć" zamiast jego odpowiednika "zdenerwować" i jeszcze wciskasz kit , że to nie to samo. Napisałeś "świsterowi" , że Cię trudno zdenerwować i nie pamiętasz kiedy.... , więc dałem Ci przykład z nieodległej przeszłości , oczywiście w formie żartu , a Ty.....czyli konkluzja : przypuszczam że używasz słów potocznych na podstawie , że użyłeś słowa "wkurzyć".krzymul pisze:wkurzyć się — wkurzać się pot. «zdenerwować się na kogoś lub na coś ».
Nie martw się , nie czuję się zmącony.nie mąć Krzymulowi laughing
Pozdrawiam
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
brzmi sensownie ale taka organizacja musiałaby mieć prawo rozpatrywania i oceny przyczyn wypadku oraz odmowy pokrycia kosztów akcji ratunkowej, jeśli przyczyną była ewidentna wina poszkodowanego (np wyszedł w góry pod wpływem alkoholu) Przy tego typu sporach lepiej jest chyba jeśli rozsądza strona 3.świster pisze:Ja chciałbym, aby był obowiązek ubezpieczenie się na wypadek akcji w górach. Tylko bez pośrednictwa prywatnych firm ubezpieczeniowych. Wyobrażam to sobie tak: TOPR dogaduje się ze słowackimi ratownikami i razem zakładają speclajny fundusz. Ja płace np 100zł/rok i mam pewność, że każda moja złotówka idzie na cele ratownicze oraz że w razie potrzeby mogę liczyć na bezpłatną pomoc.
Zatem cena bietu musiałaby wzrosnąć o kwotę, jaką od tej pory TPN przekazywałby dla TOPR, bo tym co mają w tej chwili pewnie się nie podzielą.andy67 pisze:Ubezpieczenie w cenie biletu do TPN i po sprawie
Druga sprawa, takie rozwiązanie wydaje się proste ale nijak nie zniechęci lekkoduchów do wzywania TOPR z byle powodu.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
świster twój pomysł jest chybiony - to byłyby za małe fundusze - weź pod uwagę, że firmy ubezpieczające biorą pieniądze z różnych źródeł same jest też inwestują etc. Twoja goła 100 zł składka doskonale wiesz nie wystarczy nawet na odpalenie śmigła.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Trochę się powtórzę, ale... po co uprawiać kombinatoryke. Nie lepiej przeszczepić udane rozwiązania z "zachodu/południa" na nasze warunki?lukas_12 pisze:Twoja goła 100 zł składka doskonale wiesz nie wystarczy nawet na odpalenie śmigła.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
W sposób, który mnie pobudza!
ombre czytaj całość postów - ja właśnie zanegowałem świstera podejście, który chciał wykluczyć pośredników. a A na całym wescie czy też południu po prostu masz ubezpiecznie w firmie ubezpieczeniowej a nie w HZS czy innej tego typu instytucjiombre pisze:Trochę się powtórzę, ale... po co uprawiać kombinatoryke. Nie lepiej przeszczepić udane rozwiązania z "zachodu/południa" na nasze warunki?
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Kurna znowu się wkurzyłem bo ja też byłem, kurna no tak jestem wkurzony , ze na razie to pójdę kurze wytrzeć , kurna tylko kury nie widzę ,no i znowu się wkurzyłem tak mocno , że aż się zdenerwowałem.
Pozdrawiam
PS
Szalom , kurna już się odwkurzyłem.
Pozdrawiam
PS
Szalom , kurna już się odwkurzyłem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
I tej tradycji nie należy już zmieniać, zawsze i do każdego, obojętnie czy to wypadek na trudnej drodze skalnej czy rozbite kolano na turystycznym szlaku. Jednak każda akcja kosztuje określoną ilość pieniędzy, i one znikąd się nie wezmą, ktoś musi zapłacić. I po to istnieją ubezpieczenia, by takie niespodziewane koszta nas nie zaskoczyły. Ubezpieczamy mieszkanie, samochód (OC i AC), siebie (NNW), to dlaczego nie mamy się ubezpieczać od wypadku w górach?(...)dobrowolnie przyrzekam pod słowem honoru, że póki zdrów jestem, na każde wezwanie Naczelnika lub jego Zastępcy - bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawie się w oznaczonym miejscu i godzinie odpowiednio na wyprawę zaopatrzony i udam się w góry w celu poszukiwań zaginionego i niesienia mu pomocy.
Pozdrav, Aro <img src="http://www.cro.pl/forum/images/smiles/xyxwave.gif">
To nawet nie chodzi o to, że fundusze byłyby za małe (a może wcale nie byłyby?), tylko o to, że TOPR kompletnie nie jest przygotowany do prowadzenia działalności ubezpieczeniowejlukas_12 pisze: świster twój pomysł jest chybiony - to byłyby za małe fundusze
I to oczywiście też.Iwona pisze: ale taka organizacja musiałaby mieć prawo rozpatrywania i oceny przyczyn wypadku oraz odmowy pokrycia kosztów akcji ratunkowej, jeśli przyczyną była ewidentna wina poszkodowanego (np wyszedł w góry pod wpływem alkoholu) Przy tego typu sporach lepiej jest chyba jeśli rozsądza strona 3.
No cóż, obecnie TOPR działa tak, jak specjalistyczna jednostka Pogotowia Ratunkowego (nawet ma to w nazwiearo pisze: Ubezpieczamy mieszkanie, samochód (OC i AC), siebie (NNW), to dlaczego nie mamy się ubezpieczać od wypadku w górach?





