świster pisze:Jak się wpiął to raczej umyślnie, a nie przez pomyłke.
Niekoniecznie. Maestro mi kiedyś opowiadał że tak właśnie zginął Stanisław Jaworski na Manaslu w 84 roku. Wpiął się w starą poręczówkę.
Miałem aluzje tylko do wyrażenie "przez pomyłke", bo wydaje mi się (z podkreślenien na wydaje), że jak ktoś się wpina w starą poręczówke to zwykle robi to świadomie. Przez pomyłke to ja rozumie, że ktoś miast wpiąć się w swoją nową czerwoną line wpiał się w starą dziesięcioletnią zółtą line.uszba pisze:Niekoniecznie. Maestro mi kiedyś opowiadał że tak właśnie zginął Stanisław Jaworski na Manaslu w 84 roku. Wpiął się w starą poręczówkę.świster pisze:Jak się wpiął to raczej umyślnie, a nie przez pomyłke.
Ciekawe czy był z tą grupą przewodnik/przewodniczkaRatownicy z Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego musieli ewakuować wycieczkę szkolną z Zabrza z masywu Bukowe Berdo w Bieszczadach. Trzy osoby wymagały hospitalizacji i trafiły do szpitala w Ustrzykach Górnych.
Po godzinie 13 ratownicy bieszczadzkiej grupy GOPR otrzymali informację, iż 18-letni uczestnik wycieczki ze Śląska stracił przytomność.
Jak opisywał dyżurny ratownik Hubert Marek - do akcji wyruszyli ratownicy z Ustrzyk Górnych oraz helikopter z Sanoka, jednak ze względu na mgłę lądować musiał około 2 km od miejsca wypadku. Kiedy dotarliśmy na miejsce, okazało się, że to nie jedna, a trzy osoby są wyziębione oraz niemal straciły przytomność, a kolejne dziewięć wymaga udzielenia pomocy.
Wszyscy uczestnicy wycieczki - 12 osób - zostali ewakuowani na dół, a trzy osoby zostały przetransportowane do szpitala w Ustrzykach Dolnych.
Uczestnicy wyprawy nie byli przygotowani do warunkach, jakie panowały w górach. Padał grad i śnieg z deszczem, a temperatura wahała się od 2 do 4 stopni C

Aż strach zapytać, ale trzeba:świster pisze:Ciekawe czy był z tą grupą przewodnik/przewodniczka


Ależ skąd...?mefistofeles pisze:Podejrzewasz kogoś konkretnego?
Może prościej byłoby wpierw porządnie i kompleksowo wyedukowac tych później edukujących.Zygmunt Skibicki pisze:Chodzi mi wyłącznie o upowszechnienie informacji, kogo nigdy więcej nie zatrudniać?
Akurat przewodników górskich, nauczycieli i dyrektorów szkół mamy w bardzo dużym nadmiarze.
Podpuszczacz , wyczuwam nutkę ironii , co ja gadam nutkę ... , całą pięciolinię.Zygmunt Skibicki pisze:Aż strach zapytać, ale trzeba:
- Wie ktoś, czy mieli przewodnika?
- Jeśli tak, to usilnie dopytuję się o imię i nazwisko oraz numer uprawnień przewodnickich...?
- Jeśli nie, to imię i nazwisko nauczyciela prowadzącego oraz dyrektora szkoły, który zatwierdził program wycieczki...?

Nie ironii, a wk...nia!krzymul pisze:Podpuszczacz , wyczuwam nutkę ironii , co ja gadam nutkę ... , całą pięciolinię.
Ciekawe?Janek pisze:Ciekawe czy znana propagatorka spraw bieszczadzkich poinformuje o powyższej sprawie w "swoich" wydzielonych wątkach.
Ustawa o ochronie danych osobowych nie chroni przed publikowaniem danych o osobach skandalicznie wywiązujących się z obowiązków zawodowych. Zwłaszcza, gdy dotyczy to tzw. zawodów społecznego zaufania - między innymi nauczyciele i przewodnicy górscy...krzysgd pisze:Namawiasz do nieprzestrzegania ustawy o ochronie danych osobowych
Może Pan podac który artykuł tej ustawy tak stanowi ???Zygmunt Skibicki pisze: Ustawa o ochronie danych osobowych nie chroni przed publikowaniem danych o osobach skandalicznie wywiązujących się z obowiązków zawodowych. Zwłaszcza, gdy dotyczy to tzw. zawodów społecznego zaufania - między innymi nauczyciele i przewodnicy górscy...

http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search? ... 9971330883denis pisze:Z tego co ja się orientuję, to ona nie chroni tylko wtedy gdy ustawa (ta lub jakakolwiek inna) wyraźnie przewiduje taki wyjątek.

A gdzie jest artykuł, że nie można?denis pisze:Więc gdzie (konkretny artykuł

Bzdura!denis pisze:Art.1 ust.1Zygmunt Skibicki pisze:A gdzie jest artykuł, że nie można?denis pisze:Więc gdzie (konkretny artykuł

I to jest właśnie klasyczny przykład próby nieuprawnionego chowania się za ustawą. Przecież nie chodzi wcale o "uczestników", a wyłącznie o opiekunów - ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo owych uczestników, osoby które w tym wypadku w sposób nie budzący żadnych wątpliwości beztrosko złamały prawo, wręcz podlegające formalnie karze co najmniej mandatu, zatem nie może być mowy o postanowieniu sądu w dyskutowanej sprawie.denis pisze:nie można udostępniać w jakiejkolwiek formie danych o żadnym uczestniku tej wycieczki bez ich wyraźnej zgody, chyba że ustawa (ta lub jakakolwiek inna) przewiduje wyjątek od tej zasady.