ja w pażdzierniku jechać nie mogę bo mi się zaczyna intensywny rok akademicki, w którym nie będę mieć ani jednego dnia wolnego...niceLuki pisze:Dlatego poczyniłem mała korektę w moich planach i wyjeżdżam w Październiku
TATRY WRZESIEN
Echhh ta pogoda ;(Amnesiac pisze:A ja toże się wybieram! Jadę dzisiaj w nocy (znaczy 1 września) w słowackie Tatry Wysokie! W planach mam Rysy, Czerwoną Ławkę, Małą Wysoką, a może nawet Jagnięcy. Czerwoną Ławkę atakuję już od dwóch wyjazdów - zawsze pogoda była do bani (jak to zazwyczaj w czerwcu) i oblodzone. Ale do trzech razy sztuka
Z Małej Wysokiej zrobiło się Bystre Sedlo - jak obliczyłem czas trasy to stwierdziłem, że na 1szy dzień w Tatrach Mała Wysoka to za ostro... Pogoda dość ładna, tylko do wyższych partii koło południa zawitały chmury, jednak bez deszczu. Trasa całkiem ciekawa, piękne stawy po drodze (zwłaszcza Wielki Staw Furkotny Wyżni), otoczenie dolin również!
Rysy jak były w planach tak wyszły!! Przepiękna wycieczka, widoki można oglądać godzinami, nie wiem czy z Wagi pięknijsze, czy z Rysów; Galeria Gankowa jak na wyciągnięcie ręki. No i ta atmosfera w Chacie pod Rysami;)
Co do Czerwonej Ławki to "do trzech razy sztuka" nie zadziałało
Niestety nie mogłem przedłużyć wyjazdu z powodu praktyk (a te w szpitalu więc nie przelewki
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
oj diablak..nie bałdzo pociesza mnie to, co piszesz...kurde żałuję, że nie mogłam jechać w sierpniu w Tatry...teraz to obawiam się, że idąc do Murowańca Dol.SuchejWody natknę się na szalonego, napalonego na niedźwiedźicę PanaMisia a do tego wszystkiego nie pochodzę za dużo po górach bo będzie lało...niby mam jeszcze tydzień więc się wszystko może zmienić...oby
Nie chce Cię załamywać, ale słyszałem dziś wypowiedź kogoś ze stacji meteo na kasprowym i stwierdził, że to nie koniec opadów śniegu wysoko w górach.ruda pisze:niby mam jeszcze tydzień więc się wszystko może zmienić...oby
Też niecierpliwie czekam na poprawe pogody - sprzęt kupiony, a grań Kościelców czeka...
to najwyżej w zachodnie się wyniesiemy...choć jedna osoba z mojej ekipy stwierdziła, że będziemy tydzień w Murowańcu siedzieć..dla mnie to nie będzie miało sensu, jeśli będą takie warunki, że najlepszą opcją będzie siedzenie w schronisku...no nic to czas pokaże...horolezec pisze:Nie chce Cię załamywać, ale słyszałem dziś wypowiedź kogoś ze stacji meteo na kasprowym i stwierdził, że to nie koniec opadów śniegu wysoko w górach.
W morde misia , bedziem sie katowac biegajac po zachodnich po mokrym sniegu. Ja juz mam tego dosc przerabialem to kilka razy. Ale trzeba miec nadzieje , na razie mam na dobra pogode bo jak zawiedzie to haslo wyjazdu bedzie " pękniety jeż "horolezec pisze:Nie chce Cię załamywać, ale słyszałem dziś wypowiedź kogoś ze stacji meteo na kasprowym i stwierdził, że to nie koniec opadów śniegu wysoko w górach.
Też niecierpliwie czekam na poprawe pogody - sprzęt kupiony, a grań Kościelców czeka...
Młoda i zapalczywa jesteś Oleńko. Jeśli schronisko nie zapchane to jest najlepsza opcja, w której najlepiej się odczuwa ten słynny "nastrój". To jest, wybacz trywialność, jak z uwodzeniem panienki - finalizacja na ogół jest zawodem. Ale te podchody, oczekiwanie na telefon, list, po Waszemu SMS, te spotkania w kawiarni - to jest właśnie to. Podobnie w schronisku - te bieganie do okna aby popatrzeć czy nie przestało padać, czy Mały Kościelec wyszedł z mgły itd to jest właśnie to. Natomiast wyjście w góry w pogodę to banał i właściwie zawód bo i tak zrobisz sobie bąbla na stopie, zmęczysz się jak niewolnik taskając jakiś wór a jak w końcu doznasz szczytowania, czyli chciałem powiedzieć wejdziesz na szczyt to właśnie akurat chmury przesłonią widok i tak naprawdę nie było warto.Uwierz starym bywalcom!ruda pisze:że najlepszą opcją będzie siedzenie w schronisku...
Jestem gorszego sortu...
wiesz chodzę po górach krócej niż Ty ale nie raz nie dwa doświadczyłąm czegoś podobnego...jest to pewnego rodzaju ryzyko wpisane w chodzeniu po górach...na pewno po górach połażę, jeśli nie będą to Tatry Wysokie(bo pogoda na to nie pozwoli) to może połażę po Zachodnich...coś się na pewno wymyśliJanek pisze:akurat chmury przesłonią widok i tak naprawdę nie było warto.Uwierz starym bywalcom!
oczywiście, ale martwi mnie to, ze zabieram ze sobą dwie osoby, które nigdy nie były w Tatrach...ba nawet jedna z nich nigdy nie była w górach...bo jeżeli pogoda będzie kiepska, to ich raczej nigdzie nie wezmę, niech odpowiedzialność za nich bierze ktoś inny, bo odradzałam jednej z tych osób wyjazd we wrześniu no ale cóż inna osoba z mojej ekipy była raz sama w Tatrach i jest najmądrzejsza na świecie...więc cóż zostałam przegłosowana i teraz mam wykombinować tak, żeby wszyscy mogli łazić razem i żeby w ogóle cokolwiek zobaczć nawet przy ewentualnym braku pogody...ciężkie zadanie...ale mam nadzieję, że będzie dobrzeSMOLIK pisze:Gory to nie tylko pocztówkowa pogoda w każdej szacie mają swój urok
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
dobra rada - znajdź sobie inną ekipę. Dwóch liderów to pewność, ze się pożrecie na maksa.ruda pisze:więc cóż zostałam przegłosowana i teraz mam wykombinować tak, żeby wszyscy mogli łazić razem i żeby w ogóle cokolwiek zobaczć nawet przy ewentualnym braku pogody...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
akurat w tym składzie jadę pierwszy raz i jest to wyjazd bardzo eksperymentalny..cóż w normalnych sytacjach się z tymi ludźmi dogaduję. Dwie osoby działają mi w szczególności na upierzenie bo nie pomogły mi w ogóle w organizacji a czepiają się wszystkiego. Chciałabym, żeby się okazało w trakcie pobytu, że pomimo tyvh wszystkich wcześniejszych kłopotów i nieporozumień, jest super i w ogóle. Ale może w tym przypadku za dużo we mnie optymizmu...czas pokaże..wyjazd za tydzień...mefistofeles pisze:dobra rada - znajdź sobie inną ekipę.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja mam wielu znajomych, których bardzo lubię, ale w góry bym ich nie zabrał. Nie licz, ze będzie lepiej, raczej tylko gorzej. A nie daj Boże jak pogoda się zkaszani. Wówczas winna będziesz Ty...ruda pisze:cóż w normalnych sytacjach się z tymi ludźmi dogaduję. Dwie osoby działają mi w szczególności na upierzenie bo nie pomogły mi w ogóle w organizacji a czepiają się wszystkiego.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Ja wiem, że w górach się ludzi poznaje- przekonałam się o tym w maju. Było to poniekąd gorzkie doświadczenie bo facet, którego zabrałam okazał się chłopczykiem...dlatego trochę się boję tego wyjazdy pod tym kątem, że mogą nam się kontakty pogorszyć bo będziemy się poznawać w nowych, czasami trochę ekstremalnych sytuacjach...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:


