Iwona pisze:z uwagi na małe "fi" przedmiotu i duże "de" człowieka,tu kobiety-
Co to "fi" to wiem, inżynierski elementarz, natomiast mam wątpliwości o jakie "de" tu chodzi? No i jeśli nie o te z matematyki to protestuję - Wanda, przynajmniej w młodych latach, była zgrabną dziewczyną wcale nie o dużej...
A tak w kwestii mycia się w warunkach himalajskich i podobnych - znam kilku himalaistów i wiem, że jest to problem, najłagodniej mówiąc, dość drażliwy i budzący niekiedy kontrowersje (też najłagodniej mówiąc). Ciekawe jak to jest w tej wielkiej bazie pod Everestem - rząd nepalski coś urządził w zamian za tą wielką kasę, którą zdziera.
W nieodżałowanej "trumnie" w Murowańcu problemowi mycia w górach poświęcone było wiele inskrypcji na ścianach - najogólniej sprowadzających się do tego, że w górach mycie jest szkodliwe a już nóg napewno. Podobno Stanisławskiemu cholernie śmierdziały.