Już alpinista czy jeszcze turysta?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

tomtom pisze:spojrz do wlasnego kolekcjonera
Nie mój ci on, nie mój... ;)
Ale faktycznie - jest definicja, więc termin ma rację bytu.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Anegdotka z życia alpinisty(ki):

"Wanda Rutkiewicz, która w pogoni za czystością ciała postanowiła zażyć kąpieli w 120l plastykowej beczce, omal nie przypłaciła tego poważnymi poparzeniami.
Kiedy z właściwym większości kobiet brakiem wyobraźni w sprawach technicznych ( :x ), stojąc nago w beczce zapragnęła w niej kucnąc, by zanużyć się po szyję-a jest to absolutnie niemożliwe z uwagi na małe "fi" przedmiotu i duże "de" człowieka,tu kobiety-beczka(ustawiona koło ogniska,żeby było ciepło)przewróciła się i tylko ogólne wysportowanie oraz umiejętności siatkarskiego podania, uratowały naszą wybitną alpinistkę przed wylądowaniem goło na rozżarzonych węglach"
:D

Jeszcze odnośnie alpinizmu, niezbędnik wiedzy:
http://www.trekking.com.pl/index.php?czytaj=00048
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:z uwagi na małe "fi" przedmiotu i duże "de" człowieka,tu kobiety-
Co to "fi" to wiem, inżynierski elementarz, natomiast mam wątpliwości o jakie "de" tu chodzi? No i jeśli nie o te z matematyki to protestuję - Wanda, przynajmniej w młodych latach, była zgrabną dziewczyną wcale nie o dużej...
A tak w kwestii mycia się w warunkach himalajskich i podobnych - znam kilku himalaistów i wiem, że jest to problem, najłagodniej mówiąc, dość drażliwy i budzący niekiedy kontrowersje (też najłagodniej mówiąc). Ciekawe jak to jest w tej wielkiej bazie pod Everestem - rząd nepalski coś urządził w zamian za tą wielką kasę, którą zdziera.
W nieodżałowanej "trumnie" w Murowańcu problemowi mycia w górach poświęcone było wiele inskrypcji na ścianach - najogólniej sprowadzających się do tego, że w górach mycie jest szkodliwe a już nóg napewno. Podobno Stanisławskiemu cholernie śmierdziały.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

4 dni w warunkach zimowych można sie śmiało nie myć - testowałem :D

(no dobra - mieliśmy takie chusteczki nawilżane, ale nam zamarzały)
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

Podobno brud powyzej centymetra sam odpada :D chociaz w warunkach zimowych to nie do konca latwo bezposrednio siebie wybrudzic... chyba, ze sie jest gorskim morsem ;)
ODPOWIEDZ