mnie też! ja tylko usiłuję wytłumaczyć, że to jest diablo zawiła sprawa i chyba najgorsze komunikacyjne szambo w Polsce.tomek.l pisze:bo nie uśmiecha mi się płacić za decyzje urzędasów
Dolina Rospudy
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news ... gow,874809Do walki z obrońcami Doliny Rospudy włączyła się policja. Komendant główny polecił policjantom rejestrować i rozpracowywać ekologów na terenie całego kraju - dowiedział się "Dziennik"
- dobrymi intencjami całe piekło wybrukowaneW tym piśmie nie ma nic poza dobrymi intencjami
I jeszcze to
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news ... 74993,2943Premier Jarosław Kaczyński zdecydował, że jedynym wyjściem z sytuacji wokół Doliny Rospudy jest przeprowadzenie referendum wśród mieszkańców woj. podlaskiego.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie wiem dokładnie, jakie są regulacje dotyczące ochrony przyrody w UE, ale skoro Komisja Europejska chce wnieść skargę do ETS-u to widocznie ma do tego podstawy. Może słynna Natura 2000?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyrektywa_Siedliskowa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyrektywa_Siedliskowa
pozdrawiam
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie pierwszy raz Komisja Europejska się wygłupia i pewnie nie ostatni. Natura 2000 to tylko zbiór cennych obszarów, ale bez sprecyzowanego programu ich ochrony. O to dbają już poszczególne kraje członkowskie.
Droga w poprzek doliny na palach nie spowoduje destrukcji tego miejsca, co najwyżej chwilowe utrudnienia dla zwierząt podczas budowy.
PS Z dyrektywy 92/43/EWG jak z większości unijnego prawa nic nie wynika - to tylko zbiór sugestii.
Droga w poprzek doliny na palach nie spowoduje destrukcji tego miejsca, co najwyżej chwilowe utrudnienia dla zwierząt podczas budowy.
PS Z dyrektywy 92/43/EWG jak z większości unijnego prawa nic nie wynika - to tylko zbiór sugestii.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Jak zwykle się potwierdza, że na każdą sytuację jest stosowny cytat z Trylogii. W tym przypadku (referendum w woj. podlaskim) - powiedzonko pana Zagłoby - "kpi czy o drogę pyta". Oraz nieśmiertelne - "Panie Boże Ty to widzisz a nie grzmisz - chamy taki miód piją".
Pytanie do prawników - czy powyższy cytat przypadkiem nie wyczerpuje przepisów art. 135 kk (tego o ochronie czci)?
PS.
Dobra wiadomość - mama Gosiewska chce bronić Rozpudy. Ale będzie cyrk - jeden minister broniący mamy przed pałkarzami drugiego ministra.
Pytanie do prawników - czy powyższy cytat przypadkiem nie wyczerpuje przepisów art. 135 kk (tego o ochronie czci)?
PS.
Dobra wiadomość - mama Gosiewska chce bronić Rozpudy. Ale będzie cyrk - jeden minister broniący mamy przed pałkarzami drugiego ministra.
Jestem gorszego sortu...
Mylisz się Mefistofelesie. Z prawa Unii Europejskiej a głównie jej pierwszego filaru wynika bardzo wiele. Dla wielu Polaków Unia to ten abstrakcyjny twór od płacenia rolnikom. Nic bardziej mylnego. Akty, uchwalane przez organy UE, charakteryzują się bezpośrednim obowiązywaniem i pierwszeństwem przed prawem polskim, co jest konsekwencją tego, że UE jest organizacją ponadnarodową. Gdybyś zatem myślał, że polskie prawo to jedyne prawo obowiązujące w Polce to się mylisz. Obecnie prawnik nie może funkcjonować bez znajomości prawa UE. Dla przykładu rozporządzenia UE, nie wymagają ani implementacji ani transpozycji do naszego porządku prawnego. One są prawem polskim z chwilą wejścia w życie. Niczym nie różnią się, więc od naszych ustaw, oprócz tego, że stoją od nich wyżej w hierarchii źródeł prawa. Dyrektywy natomiast nakładają na państwa obowiązki implementacji, co w razie ich niedopełnienia może być przyczyną odpowiedzialności ze skargi KE (226, 228 TWE) lub odpowiedzialności odszkodowawczej za szkody powstałe u jednostek. Oczywiście nie są to jedyne akty, które podejmują organy UE, ale wpływ powyższych razem z decyzjami jest największy. Warto też pamiętać w kontekście naszej dyskusji o ochronie środowiska, że wiążą nas tez normy traktatów. Przejrzałem sobie pobieżnie Jednolity Akt Europejski z 1987 roku i widzę następujący artykuł:mefistofeles pisze:Nie pierwszy raz Komisja Europejska się wygłupia i pewnie nie ostatni. Natura 2000 to tylko zbiór cennych obszarów, ale bez sprecyzowanego programu ich ochrony. O to dbają już poszczególne kraje członkowskie.
Droga w poprzek doliny na palach nie spowoduje destrukcji tego miejsca, co najwyżej chwilowe utrudnienia dla zwierząt podczas budowy.
PS Z dyrektywy 92/43/EWG jak z większości unijnego prawa nic nie wynika - to tylko zbiór sugestii.
Artykuł 25
W części trzeciej Traktatu EWG dodaje się Tytuł VII w następującym brzmieniu:
"TYTUL VII Środowisko naturalne
Artykuł 130r
1. Działania Wspólnoty związane ze środowiskiem naturalnym mają następujące cele:
- zachowanie, ochrona oraz poprawa jakości środowiska naturalnego;
- wniesienie wkładu w ochronę zdrowia ludzkiego;
- zapewnienie rozważnego oraz racjonalnego wykorzystywania zasobów naturalnych.
2. Działania Wspólnoty związane ze środowiskiem naturalnym opierają się na zasadach konieczności stosowania działań zapobiegawczych, naprawiania szkód dla środowiska przede wszystkim u ich źródła i pokrywania kosztów tej naprawy przez ich sprawcę. Wymogi ochrony środowiska są elementem pozostałych polityk Wspólnoty.
3. Przygotowując się do działań związanych ze środowiskiem naturalnym Wspólnota bierze pod uwagę: - dostępne dane naukowe oraz techniczne; - warunki środowiska naturalnego w różnych regionach Wspólnoty; - potencjalne korzyści i koszty działań, lub ich braku; - rozwój gospodarczo-społeczny Wspólnoty jako całości i zrównoważony rozwój jej regionów.
4. Wspólnota podejmuje działania związane ze środowiskiem naturalnym w stopniu, w którym cele wymienione w ust. 1 mogą zostać osiągnięte z lepszym rezultatem na poziomie Wspólnoty niż na poziomie indywidualnych państw członkowskich. Nie wyłączając pewnych środków właściwych dla Wspólnoty, państwa członkowskie finansują i realizują pozostałe.
5. W ramach swoich uprawnień Wspólnota i państwa członkowskie współpracują z krajami trzecimi i odpowiednimi organizacjami międzynarodowymi. Ustalenia dotyczące współpracy Wspólnoty mogą podlegać umowom pomiędzy Wspólnotą a zainteresowanymi osobami trzecimi, które to umowy są negocjowane i zawierane zgodnie z artykułem 228.
Łącząc to z artykułami 226 i 228 TWE, określającymi procedurę skargi KE na państwo nie wywiązujące się z zobowiązań, które nakładają na nie traktaty, widać, że podstawa prawna do naszej odpowiedzialności jest. Jeżeli interesuje Cię, jaka to może być odpowiedzialność to jest ona określona w artykule 228 TWE – ryczałt i kara pieniężna, w wysokości ustalonej przez KE a zasądzona przez ETS.
Pozdrawiam
pozdrawiam
Wilu napisał
W przypadku Grecji wyniosły one 20 tys. euro dziennie (co łącznie dało 5,4 mln. euro), Hiszpanii - 34 tys. euro dziennie, a Francji nakazano płacenie 58 mln. euro za każde pół roku, do czasu zrealizowania postanowienia wyroku.
Pozdrawiam
Izabela
Kary wyznaczane przez ETS są bardzo wysokie - nakładają obowiązek płacenia konkretnej stawki za każdy dzień niewykonania wyrokuŁącząc to z artykułami 226 i 228 TWE, określającymi procedurę skargi KE na państwo nie wywiązujące się z zobowiązań, które nakładają na nie traktaty, widać, że podstawa prawna do naszej odpowiedzialności jest. Jeżeli interesuje Cię, jaka to może być odpowiedzialność to jest ona określona w artykule 228 TWE – ryczałt i kara pieniężna, w wysokości ustalonej przez KE a zasądzona przez ETS.
W przypadku Grecji wyniosły one 20 tys. euro dziennie (co łącznie dało 5,4 mln. euro), Hiszpanii - 34 tys. euro dziennie, a Francji nakazano płacenie 58 mln. euro za każde pół roku, do czasu zrealizowania postanowienia wyroku.
Pozdrawiam
Izabela
dla mnie sprawa jest prosta , ktoś kupił za bezcen tereny przy planowanej autostradzie (nie w Dolinie Rozpudy - dalej ,droga wszak jest dłuższa niż te parę kilometrów przez dolinę) i ten ktoś bardzo się stara ,by już od półtora roku ,jak dorwał się do żłobu ,nikomu na myśl nie przyszedł inny wariant jej przebiegu. Myślę ,że może to być ten sam gość ,który kilka lat temu tak walczył ze świstakami...
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
Tego typu zarzut wypada poprzeć czymś więcej, a nie strzelać jak Aneta K.dagomar pisze:dla mnie sprawa jest prosta , ktoś kupił za bezcen tereny przy planowanej autostradzie (nie w Dolinie Rozpudy - dalej ,droga wszak jest dłuższa niż te parę kilometrów przez dolinę) i ten ktoś bardzo się stara ,by już od półtora roku ,jak dorwał się do żłobu ,nikomu na myśl nie przyszedł inny wariant jej przebiegu. Myślę ,że może to być ten sam gość ,który kilka lat temu tak walczył ze świstakami...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Wilu - nadal czekam na paragraf z którego Polska miałby zostać ukarana. Z Dyrektywy Środowiskowej nic nie wynika.
Co do Hiszpanii i Grecji - widać musiały być jeszcze dodatkowe okoliczności.
PS Wyjaśniam wątpliwości - tez uważam, ze droga przez Rospude nie jest wyjściem najszczęśliwszym - jednak w tym momencie jest wyjściem jedynym - każdy rok opóźnienia to dodatkowe ofiary w ludziach w Augustowie. Zgadzam się, że trzeba było myśleć wcześniej, ale cóż - teraz już jest na to za późno.
PPS Wyobraźcie sobie taki wariant. Droga idzie wariantem "B". Poczytna Gazeta robi wzruszający reportaż o ludziach mających być wysiedlonymi bo ktoś zaprojektował drogę przez środek ich gospodarstwa choć druga opcja biegła przez las i nieużytki. Ciekawe ile osób wtedy podniosłoby larum "jak tak można" ...
Co do Hiszpanii i Grecji - widać musiały być jeszcze dodatkowe okoliczności.
PS Wyjaśniam wątpliwości - tez uważam, ze droga przez Rospude nie jest wyjściem najszczęśliwszym - jednak w tym momencie jest wyjściem jedynym - każdy rok opóźnienia to dodatkowe ofiary w ludziach w Augustowie. Zgadzam się, że trzeba było myśleć wcześniej, ale cóż - teraz już jest na to za późno.
PPS Wyobraźcie sobie taki wariant. Droga idzie wariantem "B". Poczytna Gazeta robi wzruszający reportaż o ludziach mających być wysiedlonymi bo ktoś zaprojektował drogę przez środek ich gospodarstwa choć druga opcja biegła przez las i nieużytki. Ciekawe ile osób wtedy podniosłoby larum "jak tak można" ...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Wiem to. Z tym zresztą nikt nie dyskutuje, nawet najbardziej zaciekli poplecznicy PiSu. Głównym problemem jest czas. Jakiś idiota/złodziej/łapownik/ignorant zaproponował taki wariant. Inny go zatwierdził. Teraz jest już po ptokach - nie ma czasu na projektowanie i realizowanie innego wariantu. Samo przejmowanie gruntów to kilka lat - a na to czasu po prostu nie ma.gb pisze:Każdy inny wariant obwodnicy - nie ingerujący w torfowisko - jest bardziej do przyjęcia.
ktoś musigb pisze:Mefisto - przyjmujesz na Siebie rolę advocatus diaboli
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun



