To cos ty kupił ? Jakieś podrobione dziadostwotomtom pisze:wydajemy lekką łęką złotych 1259 na kułtkę
[ciach] Szpanowanie goretexem
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Salek pisze:o właśnie smile i tutaj mam pytanko odnośnie stuptutów... Bo zastanawiam się czy są mi potrzebne:
Czy stutptuty powinno sie nosić tylko w śniegu? czy w zwykłe wiosenno-letnio-jesienne, aczkolwiek deszczowe i błotniste dni też się przydają?
Jeśli są z zaimpregowanej (czyt nieoddychającej) Cordury absolutnie nie! Będziesz bardziej mokry od własnego potu niż ewentalnego deszczu.
Pozdrawiam.
Na zwykłą letnią chlapę wystarczają mi zwykłe spodnie przeciwdeszczowe naciągnięte na buty, byleby tylko deszcz nie wpadał do środka. Natomiast przy brnięciu we wiosennej mazi śniegowo-błotnej, gdy mokry śnieg wpychał się do butów, stuptuty okazały się przydatne (po prostu lepiej zabezpieczały buty niż spodnie).Salek pisze:i tutaj mam pytanko odnośnie stuptutów...
Ci, którzy latem zakładają stuptuty robią to chyba dlatego, że nie zabrali długich spodni, albo mają długie gacie tylko nie chcą zabrudzić nogawek...
Adik ->
Kupowanie tez jest zachowaniem, co nie? W zyciu nie nabede czegos, czym sie w gorach poszpanowac nie da
Dorian ->
Sullivana
Hannibal ->
Tlumacze po raz ktorys, specjalnie dla Ciebie, bo widze ze masz problemy:
nie bede kupowal czegos co jest gowniane, niepraktyczne, zle skrojone (Losar), ma dziadowskie rozwiazania (odpinany kaptur), ma dlugosc po kolana (Wolfgang), wielkie dolne kijowo wygladajace kieszenie na wuj komukolwiek potrzebne bo i tak je pas biodrowy zaslania (wiekszosc), na parszywej membranie (kupa firm) albo jest w parszywym ukladzie kolorystycznym wizualnie (Obio, HiM Revel) oraz praktycznie (wszystkie biale, czerwone, zielone, sraczkowate, jasnoblekitne i inne z wyjatkiem szarego, granatowego i czarnego) tudziez nie da sie w tym przyszpanowac (TNF sie opatrzyl). Po takiej redukcji ostal sie tylko Berghaus. A teraz wskaz mi, gdzie powiedzialem slowo o Mamutach za dwa kola.
Kupowanie tez jest zachowaniem, co nie? W zyciu nie nabede czegos, czym sie w gorach poszpanowac nie da
Dorian ->
Sullivana
Hannibal ->
Tlumacze po raz ktorys, specjalnie dla Ciebie, bo widze ze masz problemy:
nie bede kupowal czegos co jest gowniane, niepraktyczne, zle skrojone (Losar), ma dziadowskie rozwiazania (odpinany kaptur), ma dlugosc po kolana (Wolfgang), wielkie dolne kijowo wygladajace kieszenie na wuj komukolwiek potrzebne bo i tak je pas biodrowy zaslania (wiekszosc), na parszywej membranie (kupa firm) albo jest w parszywym ukladzie kolorystycznym wizualnie (Obio, HiM Revel) oraz praktycznie (wszystkie biale, czerwone, zielone, sraczkowate, jasnoblekitne i inne z wyjatkiem szarego, granatowego i czarnego) tudziez nie da sie w tym przyszpanowac (TNF sie opatrzyl). Po takiej redukcji ostal sie tylko Berghaus. A teraz wskaz mi, gdzie powiedzialem slowo o Mamutach za dwa kola.
hmmm...to w takim razie według Twoich kryteriów tomtom wyglądam jak dziad spod mostu...bo dla mnie nie najważniejsze jest to jak w górach wyglądam, ale czy mi w ciuchach jest wygodnie..więc nawet jak zaloże sprany T-shirt to wcale nie czuje dyskomfortu...można wydać tysiące na super ciuchy...ale po co..?????żeby pobłyszczec na szlaku przez tydzień lub dwa a potem ciuchy grzecznie leżą sobie w szafie i zaprzyjaźniają się z molami...nie no super...wole kase inwestować w inne rzeczy...nie w ubrania....
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nigdzie nie powiedziałeś o Mammutach. Ja o nich napisałem, bo z twoich zapatrywań, wynika że mniej więcej tylko takie kurtki cię interesują.tomtom pisze: (...)
Hannibal ->
Tlumacze po raz ktorys, specjalnie dla Ciebie, bo widze ze masz problemy:
nie bede kupowal czegos co jest gowniane, niepraktyczne, zle skrojone (Losar), ma dziadowskie rozwiazania (odpinany kaptur), ma dlugosc po kolana (Wolfgang), wielkie dolne kijowo wygladajace kieszenie na wuj komukolwiek potrzebne bo i tak je pas biodrowy zaslania (wiekszosc), na parszywej membranie (kupa firm) albo jest w parszywym ukladzie kolorystycznym wizualnie (Obio, HiM Revel) oraz praktycznie (wszystkie biale, czerwone, zielone, sraczkowate, jasnoblekitne i inne z wyjatkiem szarego, granatowego i czarnego) tudziez nie da sie w tym przyszpanowac (TNF sie opatrzyl). Po takiej redukcji ostal sie tylko Berghaus. A teraz wskaz mi, gdzie powiedzialem slowo o Mamutach za dwa kola.
Losar nie jest tak źle skrojony, natomiast brak mu ściągacza na wysokości pasa oraz paru innych elementów. Dlatego wybrałem właśnie Thora. Moja kurtka nie ma odpinanego kaptura, ma długość tyle ile potrzeba, a kieszenie są właśnie na takiej wysokości, że nie koliduje to w żaden sposób z pasem biodrowym. Poza tym membrana jest bardzo dobra - 20 tys/20 tys. Możesz całymi dniami w deszczu w niej chodzić, i będziesz miał i tak sucho. Po co mam wywalać tyle kasy na Gore.
Oczywiście aura w górach bywa wyjątkowo zmienna, jednak czy przy tych 2 czy 3 wyjazdach w roku warto ratować się akurat bardzo drogim goretexem? Dysponując odpowiednią kwotą a i posiadając pewne doświadczenia z tą tkaniną – skrupulatnie przeanalizowałabym tą opcję i to akurat miałam na myśli w mojej wcześniejszej wypowiedzi.Salek pisze:W zeszłym roku byłem w sierpniu w Tatrach (początek sierpnia). Jadąc tam właśnie tak sobie myślałem, sierpień, powinno być ciepło, jeśli będzie padać to tylko troszke itd. Pech chciał, że był to najbardziej mokry okres w wakacje Do tego sypnęło śniegiem w wyższych partiach. Na 14 dni urlopu, niedeszczowych było może 4-5. Zdarzało się, że deszcz padał przez 24h.
Moje doświadczenia z Campusem są nienajlepsze, okropnie puszczają szwy. Z kurtki alpins’a jestem natomiast bardzo zadowolona.mefistofeles pisze:albo jest Campusa, czyli wszytko powyższe w jednym
(a propos: ostatnio w jednym sklpeie moja kurtka była przeceniona z 460 na 160, ale zapewne w rozmiarze XS)
Są świetnym rozwiązaniem na każdą porę roku. Latem, aby zapobiec poceniu można nieco poluźnić gumkę przy kolanie by zapewnić dopływ powietrza i jest ok.Salek pisze:No właśnie i tutaj mam pytanko odnośnie stuptutów... Bo zastanawiam się czy są mi potrzebne:
Czy stutptuty powinno sie nosić tylko w śniegu? czy w zwykłe wiosenno-letnio-jesienne, aczkolwiek deszczowe i błotniste dni też się przydają? Bo w sumie widziałem ludzi nawet w sierpniu w stuptutach, ale trzeba przyznać, że pogoda nie rozpieszczała. Pomijam fakt, że wyglądali jak rasowi "lanserzy" bo przecież głównie o to nam chodzi
hmm...nio nie wiem czy na wymarciu czy nie ale naprawde dla mnie kupowanie czegokolwiek jest udręką...i nie lubie tego robic...owszem staram sie dobrze wyglądać, co nie oznacza, że musze wydawać kupe kasy na ciuchy...lanserka nie dla mnie...Dorian pisze:pewnie to jest egzemplarz na wymarciu
czemu nie może zaczne...tomtom pisze:biegaj sobie we wlosienicy na zdrowie
Ja już tam siedze od dawnatomtom pisze:no to Dorian proponuje Ci wstep do loży lanserów
A co do Alviki(fabryczke mam rzut beretem odemnie) to leginsy na zime pod spodnie można sobie fajne kupić i bluze zreszta tez w dobrej cenie(komplet idealnie ma zastosowanie jako dres a nie tam jakieś adidasy,pumy i nike).Co do kurtek to oglądałem je i moze sobie kupie kiedyś ale do chodzenia po mieście.
Co do parametrów 20000/20000 to smieszą mnie takie liczby zwłaszcza ta dotycząca oddychalności-tyle to ma gore-tex XCR (zreszta różnie podają) a podobno jeszcze nic lepszego nie wymyślili(zreszta czy aby na pewno?)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:



