Wg mnie kolejka ma w jednym miejscu racje bytu - jeśli chcemy zrobić orlą od świnicy po kżyżne - ale trzeba wtedy o 7:30 wsiasc do pierwszej (no i taq wczesnie wiekszosc stonki jeszcze spi :] )Izabela pisze:nigdy więcej ja do kolejki na Kasprowy, choćby nie wiem co
Nowa kolejka na Kasprowy
są różne wersje...ale Orla to najprawdopodobniej od Zawratu po KrzyżneOlav pisze:jeśli chcemy zrobić orlą od świnicy po kżyżne
Eee,no to duży plusIzabela pisze:Stwierdziłam tylko,że odpoczywajacy w ten sposób nie rozchodzą się zbytnio w kierunku szlaków(
Izabela pisze:ze stoickim już spokojem opuściłam to miejsce zielonym szlakiem - docelowo do Kużnic.
Mefistofeles napisał:
Na sam Zawrat w godz. południowych...W tym czasie na Zadnim Kościelcu darli się wniebogłosy Pająki (czyli taternicy) - nie jestem pewna czy chodziło o komendy czy też zwrócenie na nich uwagi tej rzeszy na szlaku ( moją zwrócili, jednemu z nich pstryknęłam fotkę).Wyglądali bardzo efektownie.... W każdym razie faunę, o ile takowa tam była, skutecznie wypłoszyli...Czy byłeś też świadkiem tego swoistego paraliżu i pyskówek przy podejściu już na samą Świnicę?. Dobrze, że np. na Granatach już nie było tego typu problemów - ludzi jak na lekarstwo...i w pozostałych miejscach gdzie byłam także...
Cena łaciatego swoją drogą wywołała u mnie także paraliż - dlatego Kasprowy to miejsce bardzo kontrolowanego jego spożycia....Ale za to odbiłam sobie - byłam w królestwie łaciatego tj. u Zushki - jestem w posiadaniu swoistego certyfikatu pn."Tyski Piwoznawca"
....
Olav - nie łudż się - stonka w ogóle nie śpi, żeruje przy stacji non stop - sprawdzone! Nie mówiąc już o systemie tzw. wcześniejszej rezerwacji....już,już wydaje Ci się,że jesteś u celu - a tu nagle komunikacik, że 20 zorganizowanych wycieczkowo stoneczek jest przed Tobą - i to nie koniec!. Myślę,że racjonalnym rozwiązaniem tego problemu jest dekowanie się jednak w schroniskach...( ja tak zrobię, i to wzorem stonek - z wcześniejszą rezerwacją
)...
Nie mam stałego, póki co, dostepu do komputera, i to dla mnie duża niewygoda w " byciu" na forum ....
Pozdrawiam, Izabela
- docelowo szłam od wczesnego ranka przez Boczań.Iza - trzeciego września szłaś przez Zawrat????
O której?
Cena łaciatego swoją drogą wywołała u mnie także paraliż - dlatego Kasprowy to miejsce bardzo kontrolowanego jego spożycia....Ale za to odbiłam sobie - byłam w królestwie łaciatego tj. u Zushki - jestem w posiadaniu swoistego certyfikatu pn."Tyski Piwoznawca"
Olav - nie łudż się - stonka w ogóle nie śpi, żeruje przy stacji non stop - sprawdzone! Nie mówiąc już o systemie tzw. wcześniejszej rezerwacji....już,już wydaje Ci się,że jesteś u celu - a tu nagle komunikacik, że 20 zorganizowanych wycieczkowo stoneczek jest przed Tobą - i to nie koniec!. Myślę,że racjonalnym rozwiązaniem tego problemu jest dekowanie się jednak w schroniskach...( ja tak zrobię, i to wzorem stonek - z wcześniejszą rezerwacją
Nie mam stałego, póki co, dostepu do komputera, i to dla mnie duża niewygoda w " byciu" na forum ....
Pozdrawiam, Izabela
3 września takie tłumy? Stonka przedłużyła sobie wakacje czy co?
Wrzesień zawsze wydawał mi się spokojnym miesiącem, bez wrzeszczących dzieciaków i tłumów na szlakach a to co czytam z opisów ludzi, którzy pojechali we wrześniu...
Wrzesień zawsze wydawał mi się spokojnym miesiącem, bez wrzeszczących dzieciaków i tłumów na szlakach a to co czytam z opisów ludzi, którzy pojechali we wrześniu...
Kasprowy stał się niestety taką samą atrakcją jak pójście do ZOO.Izabela pisze:Naprawdę nie mogę zrozumieć na czym polegał wypoczynek zgromadzonego tam tłumu....
Przeglądałem z babką w recepcji Roztoki rezerwacje na wrzesień. Okazuje się, że wrześniowe oblężenie schronisk (i gór) przypada na noce z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę. Te mają już porezerwowane aż do połowy października. Tymczasem w tygodniu można dostać pryczę w ciemno.
Z tłok w schronach we wrześniu odpowiadają w znacznej mierze studenci (którzy nie mają sesji poprawkowej) - głównie ci z Krakowa.
Z tłok w schronach we wrześniu odpowiadają w znacznej mierze studenci (którzy nie mają sesji poprawkowej) - głównie ci z Krakowa.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
A wy czasem nie mieliscie kartonika z napisem: "Promocja! Woda źródlana. Jedynie 5 PLN/litr"mefistofeles pisze: jak z kolega napełnialiśmy butelki przy xródełku to jakas starsza pani w zamian za napełnienie jej tez dala nam czekolade
Oj, Olav, nawijasz o tym i nawijasz, to ci teraz odpowiem: jak ktoś się już decyduje na taką ambitną trasę to już i kolejkę mógłby sobie podarować...Olav pisze: Wg mnie kolejka ma w jednym miejscu racje bytu - jeśli chcemy zrobić orlą od świnicy po kżyżne - ale trzeba wtedy o 7:30 wsiasc do pierwszej
A ja ze zdziwieniem odkryłem że na kasprowym można dostać colę 0,5 w całkiem normalnej cenie
Ja we wrześniu jeszcze nie byłam w tatrach, ale słyszałam właśnie opinię górala (z Rabki ) - że tłok we wrześniu straszny właśnie przez studentów. Pewnie jeżdżą we wrześniu żeby uniknąć wakacyjnych tłoków które robią uczniowieMariusz pisze:Z tłok w schronach we wrześniu odpowiadają w znacznej mierze studenci
Do Izy
Czesc i pzodrawiam - ja takze miałem okazje być 3 wrzesnia w Tatrach i chyba miałem szczescie, ze akurat mnie natchneło aby iśc do Koziej dolinki i dalej przez kozia przełęcz na Kozi i dalej na granaty , aby Skrajnym zejsc do Murowńca. I wcale choc wyszedłem ze schroniska ok 10,30 nie widziałem jakoś tych "tłumów", a na Zadni Kościelec - w drogę kursową wchodził faktycznie jakis zespół - ale komendy "ich" były zgodne z teorią szkolenia.
Jezeli miałas taki tramwaj ludzki idac na świnicę - to Ci współczuje , ale skoro tak duzo chodzisz po Tatrach, to wyminąc ich nawet na łancuchach jest (powinno)byc proste, zreszta uważam, ze 50 % łańcuchów jest zbyteczna (moje zdanie) , bo dla mnie nawet jak jest idealna pogoda - to dla ludzi istnieje psychoza łańcucha i nawet jak nie trzeba (mokro, snieg, lód) , to kurczowo się go trzymaja.
A swoja drogą gdybys poszła z Zawratu na Kozi, to na Wyznej Przełaczce Wyzniej zobaczyłabys "Widmo Brockena" - popatrz w galerii.
Pozdrawiam, i sie wkurzam , bo dzis miałem w planie wypad w Tatry, ale na Śląsku od samego rana Leje (z przerwami)
Jezeli miałas taki tramwaj ludzki idac na świnicę - to Ci współczuje , ale skoro tak duzo chodzisz po Tatrach, to wyminąc ich nawet na łancuchach jest (powinno)byc proste, zreszta uważam, ze 50 % łańcuchów jest zbyteczna (moje zdanie) , bo dla mnie nawet jak jest idealna pogoda - to dla ludzi istnieje psychoza łańcucha i nawet jak nie trzeba (mokro, snieg, lód) , to kurczowo się go trzymaja.
A swoja drogą gdybys poszła z Zawratu na Kozi, to na Wyznej Przełaczce Wyzniej zobaczyłabys "Widmo Brockena" - popatrz w galerii.
Pozdrawiam, i sie wkurzam , bo dzis miałem w planie wypad w Tatry, ale na Śląsku od samego rana Leje (z przerwami)
AdiK napisał:
- domagać się nowej oceny oddziaływania tej inwestycji na środowisko,
- oczekiwać na rozpatrzenie swojej skargi przez SA w Krakowie na decyzję o warunkach rozbudowy inwestycji....
Tak więc organizacje ekologiczne wrzucają swoje "trzy grosze" , które mogą spowolnić terminy...czy słusznie?
Pozdrawiam, Iza
- także to,że inwestor liczy na zezwolenie na budowę w m-cu grudniu....,ale w procedurze uzyskania tego pozwolenia, póki co, jako strona zapowiada udział Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, która będzie:W ostatnim numerze „Tatr” podano,(-)
- domagać się nowej oceny oddziaływania tej inwestycji na środowisko,
- oczekiwać na rozpatrzenie swojej skargi przez SA w Krakowie na decyzję o warunkach rozbudowy inwestycji....
Tak więc organizacje ekologiczne wrzucają swoje "trzy grosze" , które mogą spowolnić terminy...czy słusznie?
Pozdrawiam, Iza
Nie. Myślę że skorzystają ze swoich praw, ale ich interwencja może jedynie spowolnić rozpoczęcie prac budowlanych, nic ponadto. Inwestor przystępując do realizacji tak dużej inwestycji, znakomicie zdaje sobie sprawę z możliwości wystąpienia ewentualnych protestów czy skarg i jest na nie z pewnością znakomicie przygotowany. Nie wierzę, że przy projektowaniu inwestycji na 40mln złotych ktoś zostawia uchyloną furtkę dla jakiejś organizacji proekologicznej.Izabela pisze:uważasz,że w efekcie Pracownia wycofa się ze skorzystania ze swojego prawa?
AdiK napisał:
Pamiętam głosna akcję na moim terenie. A chodziło o budowę drogi przez Górę Św. Anny...Wprawdzie to "tylko" obszar parku krajobrazowego - ale pomimo protestów ekologów ( w postaci m.in. przywiązywania sie do drzew - który to protest został przez prasę potraktowany jako sensacja) - drogę zbudowano, przecinając park na pół. A i z ochrona przyrody sobie "poradzono". Czyli park nadal jest chroniony poza drogą, tą co przez obszar parku wiedzie....
AdiK napisał:
Pozdrawiam, Iza
Problem jest ciekawy szczególnie w kontekście tego co podkreślają ekolodzy, a mianowicie,że spór o Tatry się zaostrza. Klimatowi sprzyja, jak twierdzą ,"demontaż ochrony przyrody w Polsce przez instytucje państwowe",podajac utworzone prawnie "furtki"obniżenia statusu ochrony przyrody np.możliwość przeprowadzania inwestycji sportowych w parkach narodowych, a także projektowane zmiany uniemożliwiające organizacjom społecznym występowanie na prawach strony w toczących się postępowaniach administracyjnych w sprawie forsowanych inwestycji właśnie . A te, jak podkreslaja, forsowane są z całą mocą , często z udziałem obcego kapitału, który ma "w nosie"nasze przyrodnicze dziedzictwo. Ponoć wciąż lansowana jest dalsza rozbudowa zespołu kolei linowych w Tatrach ,i w ogóle urządzanie gór dla turystów, a raczej dla ceprów z kasą....I nic to,że 105 naukowców z tytułem profesora wystosowało do ministra środowiska apel o niedopuszczenie do rozbudowy kolejki na Kasprowym - jak na razie przyroda wciąż przegrywa...Nie wierzę, że przy projektowaniu inwestycji na 40mln złotych ktoś zostawia uchyloną furtkę (-).
Pamiętam głosna akcję na moim terenie. A chodziło o budowę drogi przez Górę Św. Anny...Wprawdzie to "tylko" obszar parku krajobrazowego - ale pomimo protestów ekologów ( w postaci m.in. przywiązywania sie do drzew - który to protest został przez prasę potraktowany jako sensacja) - drogę zbudowano, przecinając park na pół. A i z ochrona przyrody sobie "poradzono". Czyli park nadal jest chroniony poza drogą, tą co przez obszar parku wiedzie....
AdiK napisał:
- ta organizacja nie jest "jakaś" - nazywa się Pracownią na Rzecz Wszystkich Istot, i nie jest "pro" tylko "ekologiczna" - licząca się i odnosząca sukcesy. Tu nie o promocję mi chodzi - to tylko taka grzeczność i ukłon w kierunku słusznej stronydla jakiejś organizacji proekologicznej.
Pozdrawiam, Iza
Co do działań „Pracowni...” na rzecz TPN-u:
„Kluczowy problem w ochronie Tatr to budowa w miejscu obecnej kolejki na Kasprowym Wierchu nowej kolei. Ma ona przewozić ilość pasażerów podwojoną ze 180 do 360 osób/godz. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot nie jest przeciwna modernizacji kolejki – ale bez zwiększenia jej przewozowości. Stanowczo przeciwstawiamy się rozbudowie urządzeń transportowych w sercu Tatrzańskiego Parku Narodowego.”
„Kluczowy problem w ochronie Tatr, to eskalacja zniszczeń przyrody związana z budową w latach 1935-36 kolei linowej na Kasprowym Wierchu oraz jej funkcjonowaniem aż do chwili obecnej (np. skażenie smarami pod podporami kolei na Kasprowym 30 razy przekracza poziom dopuszczalny w sąsiedztwie stacji benzynowych).”
Iza -> jak rozumiesz „Pracownia [...] nie jest przeciwna modernizacji kolejki”. Czyli co? Przy założeniu utrzymania aktualnej przepustowości – „Pracownia...” jest za budową nowej kolejki czy też jest jej absolutnie przeciwna i dopuszcza tylko modernizację starej, wysłużonej? Osobiście nie wierzę, żeby modernizacja prawie 70-letniej kolejki przyniosła znaczące polepszenie jej „ekologiczności” (skażenie smarami), więc przypuszczalnie pozostaje tylko budowa nowej.
Dla zainteresowanych -> więcej na:
http://www.pracownia.org.pl/pracownia/d ... p?dzial=32
_____________________________________________________
artykuł z początku 2003 roku, też warto przeczytać
http://przewodnik.onet.pl/38,1660,11155 ... tykul.html
można przejrzeć opinie, które się uzbierały na ten temat, jak widać ilu przeciwników tylu zwolenników.
„Kluczowy problem w ochronie Tatr to budowa w miejscu obecnej kolejki na Kasprowym Wierchu nowej kolei. Ma ona przewozić ilość pasażerów podwojoną ze 180 do 360 osób/godz. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot nie jest przeciwna modernizacji kolejki – ale bez zwiększenia jej przewozowości. Stanowczo przeciwstawiamy się rozbudowie urządzeń transportowych w sercu Tatrzańskiego Parku Narodowego.”
„Kluczowy problem w ochronie Tatr, to eskalacja zniszczeń przyrody związana z budową w latach 1935-36 kolei linowej na Kasprowym Wierchu oraz jej funkcjonowaniem aż do chwili obecnej (np. skażenie smarami pod podporami kolei na Kasprowym 30 razy przekracza poziom dopuszczalny w sąsiedztwie stacji benzynowych).”
Iza -> jak rozumiesz „Pracownia [...] nie jest przeciwna modernizacji kolejki”. Czyli co? Przy założeniu utrzymania aktualnej przepustowości – „Pracownia...” jest za budową nowej kolejki czy też jest jej absolutnie przeciwna i dopuszcza tylko modernizację starej, wysłużonej? Osobiście nie wierzę, żeby modernizacja prawie 70-letniej kolejki przyniosła znaczące polepszenie jej „ekologiczności” (skażenie smarami), więc przypuszczalnie pozostaje tylko budowa nowej.
Dla zainteresowanych -> więcej na:
http://www.pracownia.org.pl/pracownia/d ... p?dzial=32
_____________________________________________________
artykuł z początku 2003 roku, też warto przeczytać
http://przewodnik.onet.pl/38,1660,11155 ... tykul.html
można przejrzeć opinie, które się uzbierały na ten temat, jak widać ilu przeciwników tylu zwolenników.





