Szukam inf. nt szlaku na przełęcz pod chłopkiem

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Widzę że na forum znowu zrobiło się gorąco!!!

Janku dzieki za twój komentarz oczywiście masz rację w tym co napisałeś i też się z tym zgadzam ile osób tyle różnych opini-to prawda.

Ja natomiast zapytałam o ten szlak ponieważ moja wiedza na temat tego szlaku była mała.
Tak się już składa że zanim wybiorę się już na jakis szlak to lubie wcześniej wiedzieć jak on wygląda i czego mogę się tam spodziewać. Może to niektórych śmieszyć ale taka już jestem-może zbyt ostrozna.

Co do moich możliwośći oczywiście mogłabym iść na Rysy czy chłopka i myslę że dałabym radę ale tego nie zrobie jest jeszcze dużo pięknych miejsc (oczywiście w tatrach) których nie widziałam więc ww. miejsca zostawię sobie na później. Tatry zaczekają a ja zdobędę więcej doświadczenia.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gosia d pisze:Tatry zaczekają a ja zdobędę więcej doświadczenia.
Byłam kiedyś świadkiem poślizgu kogoś na zimowym Zawracie w maju.Staliśmy u dołu i obserwowaliśmy co nas czeka,aż zobaczyliśmy ten zjazd. Obok stał starszy pan (w tych fajnych portkach do łydek i wełniaczkach) z wnukiem i po tym obrazku powiedział: "wracamy, Tatry były,są i będą,nie teraz to innym razem" :) Zdobyłam Zawrat...następnego dnia od strony Świnicy-nic na siłę,czasem trzeba słuchać rozsądku :)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Janek pisze:zadawanie takich pytań i udzielanie odpowiedzi jest dla mnie przynajmniej trochę bez sensu
Wydaje mi się, że zadane przez Gosię pytanie nie brzmiało: "mam iść na Chłopka, czy nie - poradźcie?" :? , Gosia chciała tylko zebrać informacje nt. tego szlaku, takie informacje po jakie zagląda się do dobrego przewodnika (np. Nyki!), do prasy tematycznej czy też na stronę internetową.
Oczywiście, że wyrażane tu opinie forumowiczów są subiektywne, bo i jakie mają być? Każdy z nas jest przecież inny, posiada inne obycie górskie i inaczej może odbierać skalę trudności szlaku! Zgadzam się natomiast w 100%, że nie powinno się udzielać jednoznacznej odpowiedzi typu: "idź" bądź "nie idź", bo wtedy bierzemy na swoje barki część odpowiedzialności za czyjeś czyny (sam się zresztą do tej reguły stosuję w życiu).
Może to niektórych śmieszyć ale taka już jestem-może zbyt ostrozna
...mnie to na pewno nie śmieszy, a ostrożności nigdy za wiele! :)
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Iwona pisze:nic na siłę,czasem trzeba słuchać rozsądku
Święte słowa też tak myslę-ale oczywiście turysci z krupówek się zdarzają sama nie tak dawno bo w maju tego roku widziałam panienki przy Murowańcu z mini plecaczkami w butkach ..... pozostawiających wiele do życzenia z kolei na przełęczy między kopami spotkałam 2 kolesi z głośno rozpuszczonym radiem w kurteczkach ze skóry u ich boku odstrzelone panienki - no jak by nie patrzeć krupówki.
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

AdiK dzieki za miłe słowa
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gosia d pisze:Święte słowa też tak myslę-ale oczywiście turysci z krupówek się zdarzają sama nie tak dawno bo w maju tego roku widziałam panienki przy Murowańcu z mini plecaczkami w butkach ..... pozostawiających wiele do życzenia z kolei na przełęczy między kopami spotkałam 2 kolesi z głośno rozpuszczonym radiem w kurteczkach ze skóry u ich boku odstrzelone panienki - no jak by nie patrzeć krupówki.
Jedyne lekarstwo na to jest radykalne i pozornie nonsensowne - zlikwidować szlaki a przynajmniej ich większość a potem, siłą faktu, zlikwidować zakazy (poza naprawdę ścisłymi rezerwatami - np. Waksmundzka. Ręczę, że ilość Krupówkowych turystów spadnie do minmum a tym "dobrym" nic to nie przeszkodzi - ścieżki przecież zostaną a i przewodniki też są wydawane. Wymagałoby to jednak wprowadzenia ubezpieczeń górskich i odpłatności za usługi TOPR - czyli tak jak to jest na całym prawie świecie.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

gosia d twoje podejście do gór jest bardzo rozsądne. Tak trzymać. Gdyby więcej turystów tak rozumowała to pewnie ilość wypadków w Tatrach by się zmniejszyła.

Iwona "centralnie" musisz pisać pogrubioną czcionką lub wielkimi literami bo Janek chyba tego nie zauważa albo to ignoruje :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:Iwona "centralnie" musisz pisać pogrubioną czcionką lub wielkimi literami bo Janek chyba tego nie zauważa albo to ignoruje
Neskim, teraz to ja już zupełnie nic nie rozumiem, chyba upał w Koszalinie zbyt wielki. podejrzewam jedynie, że to jakiś slang lub żargon.
Pewnie nie wiesz co to znaczy "Neskim" - otóż to, że nic nie znaczy, tak się kiedyś zwracało do kolegi, ale tylko takiego bardziej zaprzyjaźnionego.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomek.l pisze:Iwona "centralnie" musisz pisać pogrubioną czcionką lub wielkimi literami bo Janek chyba tego nie zauważa albo to ignoruje
Tygrysku ;) Ty mnie nie podpuszczaj :P Nie mam zamiaru specjalnie denerwować Janka,ja tylko "daję 25 po dupencji" jak się należy i jest za co ;)
Janku-bez urazy-ja tylko tłumaczę koledze żartownisiowi ;)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Iwona pisze:Nie mam zamiaru specjalnie denerwować Janka
Jasne ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomek.l pisze:Jasne ;)
zaraz,zaraz..czyżbyś mi nie wierzył? :O Tak,jak napisałam robię to tylko wtedy,gdy trzeba: za wbitego łokcia w bok,za kamyk wrzucony do spokojnego bajorka,za złośliwe przejechanie styropianem po tablicy itp. Niestety nie mogę obiecać,że będę grzeczna, szczególnie jak czytam 4x"czepliwy" ;)
Tomek,ale jak przez Ciebie rozpęta się tu zaraz piekło,to wsiadam w najbliższy pociąg do Poznania :cwaniak:
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Ależ wierze. Tak sobie tylko ... :)
Iwona pisze:Tomek,ale jak przez Ciebie rozpęta się tu zaraz piekło,to wsiadam w najbliższy pociąg do Poznania
Nie. No chyba tak źle nie będzie. Ale jak by co to przyjeżdżaj 8)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

To może tak..
Są tacy ,którzy spacerują po parapetach na 10 piętrze ,jak zawieruszą klucz od pokoju akademika (też mi się to kiedyś zdarzyło ),a inni czekają na współspacza. Są tacy ,którzy pierwej zepchną drugi samochód z drogi jadąc 180 po mieście ,niż popuszczą fakt ,że ów drugi kierowca był nieuprzejmy ,a inni machną ręką. Są w końcu tacy ,którzy jedyną górą widząc dotąd w życiu wąwóz lessowy ,przyjeżdżają w Tatry po raz pierwszy i idą na Batyżowiecki z sukcesem ,a inni muszą w tej sytuacji zrobić plan wyprawy na Nosal. Są ludzie i ludziska ,dlatego lepiej ,gdy ktoś prosi,dać fakty ,niż porady w stylu Wujka Dobra Rada. I tak niedoświadczony człowiek dowiaduje się ,że Chłopek to straszna wyprawa w rakach i czekanem ,że schodzić z galeryjki się właściwie nie da ,chyba bokiem ,a z drugiej strony nie ma tam żadnych trudności a na deser wszyscy idą sobie DPG na MSW ,nie mówiąc o MSC ,na który wchodzą dzieci. Trochę umiaru proszę
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

dagomar po przeczytaniu twojego posta przejrzałem moje wypowiedzi aby zobaczyć czy jestem z gatunku "wujek dobra rada" czy też może podałem trochę faktów :) I doszedłem do wniosku, że w jednym miejscu chyba byłem "wujkiem dobra rada" ;) Ale czy to źle dzielić się swoimi doświadczeniami? Nie wiem.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Janek pisze:A resztki znaków na MSC to ja jeszcze widziałem, perć też była wyraźna no i się wskoczyło na Czarny, trochę tak dla draki, bo w gruncie rzeczy nic ciekawego.
Dagomar->
Przyznaję się bez bicia, że ja to napisałem. Ale o dzieciach tu już nie ma mowy ani o Drodze Na Głazach na deser też. W innych postach też nie zauważyłem. Jeśli to polemiczny zapał to inna sprawa. Generalnie się z Twoim tekstem zgadzam. I jeszcze jedno - wystarczy wejść w google wklepać Chłopek itd i zaraz się dostanie znakomite opisy, takie których nikt nie da tak na gorąco na forum. Stąd tu mogą być tylko odczucia, a te są zawsze subiektywne.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Ja n.p. jestem zwolennikiem tezy ,że trudność danej trasy w 60% zależy od pogody ,w 30% od indywidualnych predyspozycji,a tylko w 10% od tzw. obiektywnej oceny. Akurat na Chłopka (byłem raz) wchodziło mi się bezproblemowo ,ale była super pogoda ,ja nie mam lęków a w tym dniu czułem się dobrze. Ale ,n.p. na Małą Wysoką ,nietrudną przecież trasą próbowałem 3 razy bezzskutecznie (z różnych pogodowych powodów),zdarzało mi się omijać Zawrat przez Świnicę ,dwa razy śmierć zaglądała mi w Tatrach w oczy ,i to na Zadnim Granacie ,po którym od biedy wozy mogą jeździć i żeby było śmieszniej ,na Karczmisku jak jechałem na tyłku do Olczyskiej. Jedne i te same miejsca raz postrzegam jak spacer ,a innym razem jak ekstremalną wyprawę niemalże alpinistyczną.
Co do Chłopka ,nie wiem ,czy wszyscy wiedzą ,że w czasie wyprawy ratunkowej TOPR po grupę Hirszowskiego na początku września ! sic. ,bodajże 1999r czterej ratownicy (w tym dwu ściągniętych czołowych polskich alpinistów),próbowało wejść na Chłopka turystyczną ścieżką przez 14 godzin - bezskutecznie. To znaczy pogoda.
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Dogomar zgadzam sie z Tobą w 100% że pogoda ma szalenie duże znaczenie.
Też zdarzyło mi sie być w kilku miejscach w czasie różnej pogody i bardzo różnie odebrałam ten sam szlak, np. pamiętam jak na polskim grzebieniu dopadła mnie mgła z burzą (oczywiście chmury jak to w górach przyszły nie widomo skąd), szlak jest generalnie -przynajmniej jak dla mnie bardzo prosty bez trudności ale oczywiście podkreslam dla mnie-bo ocena stopnia trudności jest indywidualna danej osoby. Wtedy zrobiło się tam naprawdę nieciekawie, śliskie kamienie, grzmoty, mokry śliski łańcuch, mgła - ja bynajmniej wtedy nie czułam się tam dobrze i byłam szczęśliwa jak dotarłam do schroniska.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Pogoda w Tatrach jest w stanie przekształcić dziecinnie łatwy szlak w walkę o przetrwanie. Są na szczęście telefony komórkowe i z reguly można wezwać pomoc. Strach pomyśleć, jak to drzewiej bywało...
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

tomek.l pisze:gosia d twoje podejście do gór jest bardzo rozsądne. Tak trzymać. Gdyby więcej turystów tak rozumowała to pewnie ilość wypadków w Tatrach by się zmniejszyła
Staram się myśleć rozsądnie może to dlatego, że mam ochotę jeszcze troszkę pożyć i zobaczyć jeszcze kilka fajnych miejsc w taterkach i nie tylko. Według mnie będąc w górach tżeba troszkę myśleć, czuć respekt, góry są piękne cudowne kiedy jest pogoda ale przy załamaniu pogody pokazują swoje mniej przyjemne oblicze i wtedy są naprawdę groźne.
Będąc tam w górze nie ma żartów.
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Mariusz pisze:Strach pomyśleć, jak to drzewiej bywało...
Właśnie też się nad tym zastanawiałam nieraz. Jest to cudowny wynalazek dzięki któremu można czasem uratować nawet komuś życie.
ODPOWIEDZ