Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

ermen mi sie tak dobrze chodzilo jak jest....reszte dopowiedział SMOLIK
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Maczek

-#1
Posty: 13
Rejestracja: pn 06 gru, 2004
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Maczek »

Przy każdym wypadku wraca bzdurna paplanina o ferracie (nakręcana przez środowisko przewodników i właściceli sklepów ze sprzętem sportowym). Najlepiej zamknijmy wszystkie szlaki i wprowadźmy zwiedzanie z przewodnikami za niemałe pieniądze. Ręce precz od Orlej Perci!!
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Amen.
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

SMOLIK napisał(a):
Po ferratach też trzeba umieć chodzić i na ferratach też sie można zabić


Dość dawno mnie tam nie było ale jak dobrze pamiętam to jakieś klamry były tylko na tym progu na Z.Prz. Czyli w wariancie oszczędnościowym ferraty mogłoby tam nie być liny. Z drugiej strony te płyty po deszczu, albo jeszcze gorzej, oblodzeniu, są cholernie nie klawe. A polecieć można właśnie tak jak prawdopodobnie ten chłopak, czyli na piargi. Czyli lina być powinna.

SMOLIK napisał(a):
Aż strach pomyśleć jak ją zbudują i media ogłoszą,że teraz już jest bezpiecznej.

Nie sądzę aby aż tak wierzono mediom. A ferrata na ogół kojarzy się ludziom z czymś cholernie trudnym (zdjęcia z Dolomitów zrobiły swoje).
Ostatnio zmieniony śr 08 sie, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Maczek pisze:Przy każdym wypadku wraca bzdurna paplanina o ferracie (nakręcana przez środowisko przewodników i właściceli sklepów ze sprzętem sportowym). Najlepiej zamknijmy wszystkie szlaki i wprowadźmy zwiedzanie z przewodnikami za niemałe pieniądze. Ręce precz od Orlej Perci!!
Olav pisze:ermen mi sie tak dobrze chodzilo jak jest.
Olav pisze:Amen.
Wybaczcie im albowiem sami nie wiedzą co mówią.
Maczek - powiedz lepiej że Ci żal kasy na uprząż i resztę a nie mędź o zmowie przewodników itd. No i pamiętaj - też mozesz być na Zmarzłej Przełęczy jak będzie mokro lub oblodzone i TEŻ możesz polecieć i to Twoje zwłoki mogą znosić w czarnym worku.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Oczywiście,że wypadki się zdarzają nawet najlepszym,ale problem OP polega przedewszystkim na intensywności jej użytkowania i lekceważącym do niej stosunku.
Czyli w wariancie oszczędnościowym ferraty mogłoby tam nie być liny.
:?
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

SMOLIK pisze:Cytat:
Czyli w wariancie oszczędnościowym ferraty mogłoby tam nie być liny.
confused

Chyba się niezręcznie wyraziłem. Chodzi mi o to, ze ferraty nie są "ciągłe" na całej długości trasy, szczególnie na graniówkach a zatem gdyby inwestor ferraty chciał ją zrobić za najmniejsze pieniądze to by tam liny nie zamontował tak jak teraz nie ma łańcucha.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Upewniłem się że co niektórym ten stan rzeczy odpowiada. Ok.
Dla mnie jednak jest to nie do przyjęcia. Gdyby chłopak miał kawałek liny związanej w lonże, uprząż i karabinki, teraz zszedłby spokojnie na dół i zadzwonił do rodziców, aby wiedzieli, że z nim wszystko ok...
Maczek

-#1
Posty: 13
Rejestracja: pn 06 gru, 2004
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Maczek »

Wydaje mi się ,że najważniejszy jest rozsądek. Wlaśnie w sobotę byłem w Tatrach. Plan miałem taki : Gąsienicowa-Zawrat-Kozia Przełęcz-Gąsienicowa. Pogoda była kiepska. Był to pierwszy wypad w tym roku więc ciągnęło mnie niemiłosiernie. Doszedłem na Zawrat, a tam mgła, wiatr, zimno mokro. Zawrociłem, nie poszedłem dalej. Inni, oczywiscie bez czapek, rękawiczek, w kiepskim obuwiu - poszli. Ich sprawa.
Nie chce jednak cierpieć przez ludzi nieodpowiedzialnych. Zwiedzanie z przewodnikiem (takie sa tez propozyje) to dla mnie nieporozumienie. Nie po to uciekam w góry z miasta. Z kolei ferrata nie wiem czy zahamuje tych co sprobują bez sprzetu. Ja oczywiście nie mam zbytniej ochoty na wydatek paruset złotych na sprzęt, no i pewnie jeszcze jakieś szkolenie. Wydaje mi sie ,ze ofiar wody w letnie miesiące jest o wiele wiecej, niż w górach, nikt jakoś nie wprowadza obowiązku kąpieli w kamizelkach.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Maczek pisze:Zwiedzanie z przewodnikiem (takie sa tez propozyje) to dla mnie nieporozumienie.
Może podasz gdzie napisano, że jak ferrata to przewodnik? No bo ja nigdzie nie spotkałem takiej informacji. Zresztą, mój Maczku, przy aktualnych przepisach TPN w obrębie rejonów dopuszczonych do uprawiania wspinaczki możesz chodzić gdzie chcesz (byle byś się wpisał do księgi wyjść w schronisku lub na stacji PKL na Kasprowym.
Maczek pisze:Ja oczywiście nie mam zbytniej ochoty na wydatek paruset złotych na sprzęt, no i pewnie jeszcze jakieś szkolenie.
Trumna też kosztuje.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Trumna też kosztuje.
ale za lonżę nie zapłaci ZUS ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Kajooo

-#1
Posty: 36
Rejestracja: śr 17 sie, 2005
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kajooo »

Skoro ferraty są takie złe, to czemu do tej pory w Dolomitach nie wymienili stalowych lin na klamry i łańcuchy?

Ja swój głos oddaję za ferratami - i dalej uważam ze Ci co najwięcej się im sprzeciwiają, robią to bo im szkoda kasy na potrzebny szpej (a notabene sami chodzą w Goretexach, w butach Meindla, mają plecaki Karimora i kupę innego drogiego sprzętu za grube tysiące złotych - a szkoda im 300 PLN na asekurację ratującą życie)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Maczek pisze:Nie chce jednak cierpieć przez ludzi nieodpowiedzialnych
Przegapiłem - skąd wiesz, że ten chłopak był nieodpowiedzialny. Deszcz nie jest niczym nadzwyczajnym w Tatrach, zdarza się nagle i mógł się też zdarzyć Tobie gdybyś wtedy jak opisujesz miał na Zawracie pogodę. Masz chłopie szczęście, że TomekI jest chyba w górach i nie ma go na forum. Już byś oberwał. Albo Tomtom...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

[quote="Maczek"]
Wydaje mi się ,że najważniejszy jest rozsądek.

Nie chce jednak cierpieć przez ludzi nieodpowiedzialnych. Zwiedzanie z przewodnikiem (takie sa tez propozyje) to dla mnie nieporozumienie. Zgoda

Z kolei ferrata nie wiem czy zahamuje tych co sprobują bez sprzetu. Ja oczywiście nie mam zbytniej ochoty na wydatek paruset złotych na sprzęt, no i pewnie jeszcze jakieś szkolenie.
Paruset złotych powiadasz? Trzy karabinki po 50 zł i uprząż za 150zł. Trzech metrów liny nie liczę. Można też kupic gotowy zestaw w petzla. Zyper Y kosztuje jakies 180 zł + karabinki vertigo po ok 45 zł. Majątek???
Jesli chodzi o szkolenie to jak pisałeś wyżej rozsądek jest potrzebny, także w wypowiedziach .

quote]
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Kajooo pisze:a swój głos oddaję za ferratami - i dalej uważam ze Ci co najwięcej się im sprzeciwiają, robią to bo im szkoda kasy na potrzebny szpej (a notabene sami chodzą w Goretexach, w butach Meindla, mają plecaki Karimora i kupę innego drogiego sprzętu za grube tysiące złotych - a szkoda im 300 PLN na asekurację ratującą życie)

Krótko i zwięźle! 300 PLN vs życie. Twój wybór!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Sprzęt takowy posiadam (chociaż jestem przeciw ferracie) i używałem go sporo razy,o wypadku się nie wypowiadam bo nie znam okoliczności a nie lubie gdybać w takich sprawach.Po prostu nie wydaje mi się aby budowa takiej "żelaznej" perci zmieniła mentalność ludzi którzy tam chadzać zechcą.Zawsze możesz wziąść line i sie przyasekurować jak czujesz się nie pewnie i przynajmniej dla mnie nie będzie to jakiś dziwny widok.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Maczek

-#1
Posty: 13
Rejestracja: pn 06 gru, 2004
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Maczek »

Łapiecie za słowa:) 300 - 600 zł to koszt takiego sprzętu -więc paruset zl to dobre określenie.

zamknięcie szlaku i wprowadzenie zwiedzania z przewodnikiem albo ferrata. Gdzieś z takimi propozycjami się spotkałem.

Odnośnie trumny.... w górach nic nie jest w 100 % bezpieczne, a ludzi nie da się i nie można zwolnić z odpowiedzialności za własne decyzje.

Do Janka:a czy ja człowieku napisałem ,że ten chlopak był nieodpowiedzialny??? Pisaałem o ludziach, ktorzy wtedy co ja zawróciłem, poszli kompletnie nieprzygotowani na orlą. czytaj ze zrozumieniem i nie łap za słowa. Niektore wypadki mogą i często są następstwem nieodpowiedzialnosci, a skutkiem miedzy innymi tych wypadków jest kolejna wrzwa wokół orlej perci.
Ostatnio zmieniony śr 08 sie, 2007 przez Maczek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Kajooo

-#1
Posty: 36
Rejestracja: śr 17 sie, 2005
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kajooo »

Zawsze możesz wziąść line i sie przyasekurować jak czujesz się nie pewnie
Do przyasekurowanie się w taki sposób potrzeba 2 osób i trochę więcej sprzętu i obycia z nim.

A mając lonże możesz sam się ubezpieczać - stosowanie sztywnej asekuracji na Orlej doprowadziłoby do zatorów nie z tej ziemi.
Awatar użytkownika
mamut

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pt 24 mar, 2006
Lokalizacja: 17°05'E 52°15'N

Post autor: mamut »

Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Do przyasekurowanie się w taki sposób potrzeba 2 osób i trochę więcej sprzętu i obycia z nim.
słuszna uwaga.
Widzisz chodzi mi oto,że jeżeli mam problem z wyjsciem na Zawrat czy na Kozią Przeł. to nie pcham się na OP.
A mając lonże możesz sam się ubezpieczać
tego też się nie wyssysa zmlekiem matki.
Jeżeli nie posiadam umjejętności to nie pcham się na wariant R tylko dlatego,że droga jest świetnie obita.
Ostatnio zmieniony śr 08 sie, 2007 przez Smolik, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ