staszek pisze:Cholernie obcierają pięty, droga w nich do Moka to krew i łzy
Znaczy, były źle dobrane do stóp, albo najzwyczajniej źle zawiązane/zapięte. To nie buty obcierają pięty, a pięta "tańczy" w źle dobranym/zawiązanym bucie i ociera o jego wnętrze!
Bo buty mają jedynie - w kolejności nie do końca przypadkowej:
- po pierwsze - pasować do stóp pod względem długości wkładki,
- po drugie - pasować do stóp pod względem wszystkich wewnętrznych profili poprzecznych i poziomych - to ten element jest najczęściej niedoceniany i mści się to nader boleśnie,
- po trzecie - pasować do stosowanych skarpet,
- po czwarte - spełniać wymogi techniczne trasy i pory roku,
- po piąte - spełniać wymogi techniczne sprzętu dodatkowego: raki, stuptuty, overbooty, rakiety, narty...
Reszta, to - przepraszam - bajer, lans, szpan i buzerstwo.
Buty dobiera się do stóp, a nie do aktualnych wytycznych mody, nie mówiąc już o pokrętnych "poradach" sprzedawców.
Na prawdę, lepiej wygodnie iść w dobrze dopasowanych pod każdym względem skorupach, albo prehistorycznych "czeszkach" (czerwone sznurówki) co to nie są już trendy, niż w najnowszych cudeńkach - patrz wyżej, za to z "krwią i łzami"