Co ciekawego ostatnio przeczytaliście?
cd. literatury wojennej:
"Byłem asystentem doktora Mengele" - Miklos Nyiszli
"Pięć lat kacetu" S. Grzesiuk
"Numery mówią" opracowanie Z. Stochowa
"Niewinni w Norymberdze" S. Szmaglewska
"Ostatni dzień Borowa" K. Schuller
Zachęcać do tych lektur nie będę, bo trudno jest polecać książki traktujące o tak trudnych i makabrycznych sprawach. Momentami aż trudno jest uwierzyć w ogrom bestialstwa jakie miało miejsce podczac II Wojny. Niemniej jednak warto uzmysłowić sobie do czego potrafi doprowadzić zbiorowe szaleństwo.
"Byłem asystentem doktora Mengele" - Miklos Nyiszli
"Pięć lat kacetu" S. Grzesiuk
"Numery mówią" opracowanie Z. Stochowa
"Niewinni w Norymberdze" S. Szmaglewska
"Ostatni dzień Borowa" K. Schuller
Zachęcać do tych lektur nie będę, bo trudno jest polecać książki traktujące o tak trudnych i makabrycznych sprawach. Momentami aż trudno jest uwierzyć w ogrom bestialstwa jakie miało miejsce podczac II Wojny. Niemniej jednak warto uzmysłowić sobie do czego potrafi doprowadzić zbiorowe szaleństwo.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Teraz już nie są lekturą w liceum?gb pisze:Kiedyś "Medaliony" i opowiadania Borowskiego - były lekturą w liceum...
U mnie były w gimnazjum... choć nie obowiązkowe, a dla bardziej ambitnych. Dopiero te książki otworzyły mi to oczy i zaczęłam temat drążyć. Fakty historyczne, że w tym i tym roku była wojna, że zabito tylu i tylu ludzi, to suche informacje i ucząc się tego człowiek nie ma pojęcia co się wtedy wydarzyło.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Bo jak to ujął Józef Stalin - śmierć jednego człowiek - to tragedia. Śmierć milionów - to statystyka.Agaar pisze: Fakty historyczne, że w tym i tym roku była wojna, że zabito tylu i tylu ludzi, to suche informacje i ucząc się tego człowiek nie ma pojęcia co się wtedy wydarzyło.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Nie o to mi chodziło.
Sucha wiedza historyczna (która dla większości jest męką pańską, bo trzeba się niepotrzebnie uczyć wielu dat) powinna być uzupełniana literaturą (która w SZCZEGÓŁACH opisuje co się wydarzyło). Wtedy młody człowiek może powiązać fakty i stwierdzić, że to nie są bezsensowne dane do wykucia, a wiedza, którą posiadać się powinno.
Sucha wiedza historyczna (która dla większości jest męką pańską, bo trzeba się niepotrzebnie uczyć wielu dat) powinna być uzupełniana literaturą (która w SZCZEGÓŁACH opisuje co się wydarzyło). Wtedy młody człowiek może powiązać fakty i stwierdzić, że to nie są bezsensowne dane do wykucia, a wiedza, którą posiadać się powinno.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Na poziomie szkoły średniej nie cierpiałam historii, bo właśnie wydawała mi się nauką, gdzie trzeba było wykuć ileś tam dat.Agaar pisze:Nie o to mi chodziło.
Sucha wiedza historyczna (która dla większości jest męką pańską, bo trzeba się niepotrzebnie uczyć wielu dat) powinna być uzupełniana literaturą (która w SZCZEGÓŁACH opisuje co się wydarzyło). Wtedy młody człowiek może powiązać fakty i stwierdzić, że to nie są bezsensowne dane do wykucia, a wiedza, którą posiadać się powinno.
Na kursie przewodnickim kilka lat później to był dla mnie dopust Boży ale uczyłam się bo trzeba było.
Oczywiście znałam podstawowe fakty, kojarzyłam co się kiedy działo, właśnie na poziomie szkoły średniej, na kursie musiałam się douczyć szczególnie o rejonach górskich.
Dopiero po głębszym zainteresowaniu się historią Słowacji, a tym samym Węgier w których skład wchodziła zrozumiałam ze historia to nie fakty i daty ale procesy, które są wyjątkowo ciekawe, tym bardziej że często lubią się powtarzać.
No i trochę wtedy na ten temat poczytałam.
Znając dobrze historię Polski i krajów sąsiednich zobaczyć można jak w lusterku naszą obecną rzeczywistość.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja w liceum mialem historyka który z taką pasją opowiadał o historii, własnie o procesach, zależnościach, że nie szło się nudzic na jego lekcjach. W dodatku zapalony turysta i znawca historii regionu. Mocny gość.Basia Z. pisze: Na poziomie szkoły średniej nie cierpiałam historii, bo właśnie wydawała mi się nauką, gdzie trzeba było wykuć ileś tam dat.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
No to ci zazdroszczę, ja niestety trafiałem na maniaków/maniaczki wkuwania dat i jedynie słusznej interpretacji różnych wydarzeń. Gdyby nie to, być może wcześniej odkryłbym swoje historyczne pasje.mefistofeles pisze: Ja w liceum mialem historyka który z taką pasją opowiadał o historii, własnie o procesach, zależnościach, że nie szło się nudzic na jego lekcjach. W dodatku zapalony turysta i znawca historii regionu. Mocny gość.
Każdemu jego Everest...
"Spiski" Wojciecha Kuczoka.
Znowu zarwałam pół nocy czytając i powieki powinnam podpierać na zapałkach.
Ale warto - dawno nie czytałam tak pozytywnie zakręconej książki.
Autor ma absurdalne poczucie humoru, takie jakie najbardziej lubię i poza tym świetnie zna Tatry.
Wiele o grach i zabawach (nie tylko miłosnych) ludu góralskiego z okolic Bukowiny, poza tym o obudzeniu Śpiących Rycerzy i o zniknięciu krzyża z Giewontu.
Aż się dziwię, że nie dopadły go jeszcze jakieś dewoty za szarganie świętości.
Tylko, że on jej właściwie nie szarga, a kpi z pewnych "naszych, polskich" zachowań.
I nawiązuje do wielu wydarzeń z ostatnich 20 lat w Polsce widzianych z perspektywy bukowińskiej.
Jak czytałam to się ciągle zastanawiałam - co bardziej absurdalnego autor jeszcze potrafi wymyślić.
Jakieś zdanie to chyba sobie wstawię do sygnaturki, tylko jeszcze się zastanowię które.
Znowu zarwałam pół nocy czytając i powieki powinnam podpierać na zapałkach.
Ale warto - dawno nie czytałam tak pozytywnie zakręconej książki.
Autor ma absurdalne poczucie humoru, takie jakie najbardziej lubię i poza tym świetnie zna Tatry.
Wiele o grach i zabawach (nie tylko miłosnych) ludu góralskiego z okolic Bukowiny, poza tym o obudzeniu Śpiących Rycerzy i o zniknięciu krzyża z Giewontu.
Aż się dziwię, że nie dopadły go jeszcze jakieś dewoty za szarganie świętości.
Tylko, że on jej właściwie nie szarga, a kpi z pewnych "naszych, polskich" zachowań.
I nawiązuje do wielu wydarzeń z ostatnich 20 lat w Polsce widzianych z perspektywy bukowińskiej.
Jak czytałam to się ciągle zastanawiałam - co bardziej absurdalnego autor jeszcze potrafi wymyślić.
Jakieś zdanie to chyba sobie wstawię do sygnaturki, tylko jeszcze się zastanowię które.
Korzystając z 30 dni zwolnienia nadrabiam rozmaite zaległości z różnych dziedzin, a dziś gwoli rozrywki pochłonąłem za jednym podejściem książkę o pasującym do pory roku tytule:
Jo Nesbø
"Pierwszy śnieg"
I tyle wam powiem że to jak dla mnie najlepsza rzecz w/w autora (choć wszystkich jeszcze nie znam) i co by nie mówić - strasznie wciągająca. Nie zaczynajcie więc lektury jeśli nie macie tych kilku godzin czasu.
Jo Nesbø
"Pierwszy śnieg"
I tyle wam powiem że to jak dla mnie najlepsza rzecz w/w autora (choć wszystkich jeszcze nie znam) i co by nie mówić - strasznie wciągająca. Nie zaczynajcie więc lektury jeśli nie macie tych kilku godzin czasu.
Każdemu jego Everest...
Andy, uważaj bo to seria, w późniejszych częściach są nawiązania do wcześniejszych, które mogą popsuć zabawę
A ze swojej strony polecam serię wydawniczą "uczta wyobraźni", nie ma w niej słabszych pozycji, a dla mnie najlepsza była "Rzeka bogów".
A ze swojej strony polecam serię wydawniczą "uczta wyobraźni", nie ma w niej słabszych pozycji, a dla mnie najlepsza była "Rzeka bogów".
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Do w/w "Pierwszego śniegu" dołożyłem sobie jeszcze następne chronologicznie "Pancerne serce" tegoż autora.
Klimat podobny, historia jeszcze bardziej zagmatwana - ale również wciągająca. Tak że ponawiam ostrzeżenie - nie masz dużo czasu, nie zaczynaj lektury
ps - interesujące że Jo Nesbø pisze też książki dla dzieci (info z wiki):
"Doktor Proktors prompepulver" - książka dla dzieci; pol. wydanie "Doktor Proktor i proszek pierdzioszek", przekł. I. Zimnicka, Warszawa 2011
Brzmi nieźle
Klimat podobny, historia jeszcze bardziej zagmatwana - ale również wciągająca. Tak że ponawiam ostrzeżenie - nie masz dużo czasu, nie zaczynaj lektury
ps - interesujące że Jo Nesbø pisze też książki dla dzieci (info z wiki):
"Doktor Proktors prompepulver" - książka dla dzieci; pol. wydanie "Doktor Proktor i proszek pierdzioszek", przekł. I. Zimnicka, Warszawa 2011
Brzmi nieźle
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jurgen Thorwald - "Stulecie chirurgów" i "Triumf chirurgów" - polecam, fascynujące książki o wydobywaniu medycyny z mroku.
Poza tym odkryłem też niedawno, że cykl opowiadań i powieści o Sherlocku Holmesie Conan Doyla to nie jest taka ramota jak mysląłem i nieźle wciąga
Poza tym odkryłem też niedawno, że cykl opowiadań i powieści o Sherlocku Holmesie Conan Doyla to nie jest taka ramota jak mysląłem i nieźle wciąga
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Andy, niezłe czytadło, rzeczywiście szybko się wciąga. Dzięki!andy67 pisze:Jo Nesbø "Pierwszy śnieg"
I tyle wam powiem że to jak dla mnie najlepsza rzecz w/w autora (choć wszystkich jeszcze nie znam) i co by nie mówić - strasznie wciągająca. Nie zaczynajcie więc lektury jeśli nie macie tych kilku godzin czasu
http://www.galaktyka.com.pl/product,,180,9.html ma to ktoś, warte łyknięcia?
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Gdyby ktoś chciał poznać myśli Wielkiego Przywódcy:
http://allegro.pl/wyzej-wznoszac-sztand ... 79913.html
"WYŻEJ WZNOSZĄC SZTANDAR WALKI ANTYIMPERIALISTYCZNEJ, ENERGICZNIE KROCZYMY NAPRZÓD DROGĄ SOCJALIZMU I KOMUNIZMU"
http://allegro.pl/trwale-ustanowic-opar ... 79914.html
"TRWALE USTANOWIĆ OPARTE NA DŻUCZE POGLĄDY NA REWOLUCJĘ"
Jak widać na Allegro można znaleźć wszystko.
http://allegro.pl/wyzej-wznoszac-sztand ... 79913.html
"WYŻEJ WZNOSZĄC SZTANDAR WALKI ANTYIMPERIALISTYCZNEJ, ENERGICZNIE KROCZYMY NAPRZÓD DROGĄ SOCJALIZMU I KOMUNIZMU"
http://allegro.pl/trwale-ustanowic-opar ... 79914.html
"TRWALE USTANOWIĆ OPARTE NA DŻUCZE POGLĄDY NA REWOLUCJĘ"
Jak widać na Allegro można znaleźć wszystko.
Każdemu jego Everest...
część pierwsza pt. Dawno temu w Tatrach super mi się czytało.Keczup pisze:http://www.galaktyka.com.pl/product,,180,9.html ma to ktoś, warte łyknięcia?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."



