Dlaczego jest jak jest?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ketivv pisze:z drugiej strony jak jesteś świeżym ojcem - w szczególności córki - to przyzwyczajaj się do tego, że 2/3 tego co panie przyniosą do domu w szybkim czasie okazuję się zbędne
racjonalne wyjaśnienie tego mechanizmu jest czynnością chyba niewykonalną
Cud, że nie umarłem ze śmiechu... Jestem ojcem dwóch córek.

Tak nawiasem - za socjalizmu ten mechanizm działal też ale jakby miał wyraźne ograniczenia i nie działał tak wydajnie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Żabi Koń pisze:30 grudnia 2012
http://www.obiektywni.pl/upload/realp/1 ... 460229.jpg

Trochę czasu minęło, fakt.
No to jednak nie rozumiem.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Żabi Koń pisze:atomiast totalnie wkurwia mnie to, ze ten cały prymitywizm będzie atakował moje dziecko już od najmłodszych lat, a ja będę każdego dnia musiał z tym walczyć.
wybacz ale to nie jest prymitywizm ;-)
będziesz tez musiał walczyć z grypą, przeziębieniem, głupotą itp. w procesie wychowania waszego dziecka
dzięki temu, że będzie na to narażone już od początku ma szanse na wytworzenie odpowiednich mechanizmów obronnych
Żabi Koń pisze:Nie jestem w stanie z tym wygrać. Gówno żremy i żreć będziemy. Tak jak swoje żarcie gówna mogę ograniczyć, tak gówno wpychane na siłę mojemu dziecku będzie już trudniejsze do opanowania.

Pieprzony idealny początek każdego dnia, zdrowy jak sk.rwysyn z toną cukru, mączki z guano szczura meksykańskiego i polepszaczem smaku. Ważne żeby masa była duża, to kupią. Karma dla psa z 4% mięsa, a dla ludzi z aromatem! Smacznego!
bez przesady
nie masz przymusu tego jeść
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:No to jednak nie rozumiem.
Oni w tym Krakowie to właściwie cały czas są w Tatrach - jak pogoda jako taka to z każdej wyższej chaty widać. Może właśnio to jest powodem frustracji? My, na wybrzeżu jakby mniej nerwowi jesteśmy, może Żabi Koń powinien przyjechać w marcu, nawdychać się jodu i nasłuchać się krzyku białych mew o pokład pusty a nie kurde tylko te pieprzone świstaki.
Jestem gorszego sortu...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Tylko za zagrożeniem gównożarstwa stoją ludzie, a za grypą... No cóż...

Pewnie, że ja nie mam przymusu jeść, ale czemu jest zakaz sprzedawania dzieciom alkoholu? Też nie ma przymusu tego pić!
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

ketivv pisze:
bez przesady
nie masz przymusu tego jeść
No niby nie masz.

Ale np. lubię paszteciki z drobiu. Jakiś czas temu paszteciki "z drobiu" przestały spełniać normy, więc niedługo potem za pomocą magicznej różdżki stały się pasztecikami "z drobiem". Czyli że tego "drobiu" może być w nich pół promila. I wystarczy.

Za to cena pasztecików "z drobiu" które normy te jeszcze spełniają, poszybowała w górę. A budżet mój z gumy nie jest.

I podobnie masz z wędlinami, pieczywem, serami itd.

Albo jesz szajs, albo wydajesz dużo więcej niż kiedyś.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Żabi Koń pisze:czemu jest zakaz sprzedawania dzieciom alkoholu? Też nie ma przymusu tego pić!
bo to narkotyk i to twardy - uzależniający fizycznie - dostępny bez recepty w majestacie prawa dla obywateli posiadających z założenia pełnie praw i obowiązków (ponoszących bezpośrednie konsekwencje swoich czynów)
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

andy67 pisze:Za to cena pasztecików "z drobiu" które normy te jeszcze spełniają, poszybowała w górę. A budżet mój z gumy nie jest
zrób sobie pasztecik w domu
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

andy67, napiszę Ci, że trzeba określić jakoś swój poziom tolerancji i według tego poziomu określić poziom przetworzenia produktów, które kupujesz.

Jak zaczniesz kupować produkty mało przetworzone, to będziesz jadł lepiej i wcale nie tak drogo. Problemem jest czas. Potrzebujesz czasu żeby to przygotować. Kiedyś, wydaje mi się, że nie było takiego zabiegania i dlatego "gotowce" robią furorę. Wiadomo, że gotowce muszą być droższe. Problem polega na tym, ze te gotowce to tylko produkt chemiczny zawierający coś co nam albo zaszkodzi, albo się nie strawi. Oczywiście w długim terminie. Jakiś producent co uczciwie wsadzi do pasztetu to co ma być umrze, bo jego produkt będzie mniej opłacalny. Za to produkt z dupy wyjęty, ale rozreklamowany mimo swojej wysokiej ceny będzie sprzedawany. Jesteśmy idiotami po prostu!!!

Wygląda to tak, nie masz czasu na robienie żarcia bo musisz pracować, musisz pracować bo nie masz na gotowe żarcie i lekarzy po tym żarciu i koło się zamyka.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

ketivv pisze:
andy67 pisze:Za to cena pasztecików "z drobiu" które normy te jeszcze spełniają, poszybowała w górę. A budżet mój z gumy nie jest
zrób sobie pasztecik w domu
Mam pójść kłusować ?

Wolne żarty.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Żabi Koń pisze:Wygląda to tak, nie masz czasu na robienie żarcia bo musisz pracować, musisz pracować bo nie masz na gotowe żarcie i lekarzy po tym żarciu i koło się zamyka.
"Dalajlama, zapytany o to, co go najbadziej zadziwia w ludzkości...

"Człowiek. Bo poświęca swoje
zdrowie, by zarabiać
pieniądze, następnie zaś
poświęca pieniądze, by
odzyskać zdrowie. Oprócz
tego, jest tak zaniepokojony
swoją przyszłością, że nie
cieszy się z teraźniejszości. W
rezultacie nie żyje ani w
teraźniejszości, ani w
przyszłości; żyje tak, jakby
nigdy nie miał umrzeć, po
czym umiera,tak na prawdę
nie żyjąc." "
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

andy67 pisze:Mam pójść kłusować ?
jeśli to jedyna znana tobie forma zdobywania mięsa ;-)
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Sam widzisz, że nie jest tylko mój czarny obraz świata.

Poza tym piszę specjalnie prowokacyjnie co nie oznacza, że codziennie wchodzę do hipermarketu z kałachem.

GB, a czy wyrabiasz masło, sery, chleb, bułki, makaron itd...?
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Żabi Koń pisze: I żeby nie było, uważam, ze wszyscy w tym siedzimy. Jedni bardziej, drudzy mniej, ale wszyscy cholernie głęboko.
Ja bym do tej listy dołożyła - GPS, coraz bardziej wypaśne telefony komórkowe, kolejny, nowy co 3 lata model czekana i piąta z kolei kurtka z nowego super oddychającego materiału.

Nie napisze że się tym brzydzę, bo czasem zaglądam na strony sklepów internetowych ale raczej staram się tego gadżeciarstwa unikać, głównie po prostu z braku pieniędzy. Wolę je wydawać w zdecydowanie ciekawszy sposób.

Natomiast znam osoby, które potrafią po 3-4 godz. w ciągu dnia spędzać w Internecie tylko przeglądając witryny sklepów internetowych.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja się przyznaję do gadżeciarstwa bez bicia. Nie, że bez gadżetów życ nie mogę, bo jeden elfon raz miałem 7 lat, ale nie zmienia to faktu, że są fajne. Wot taka moja słabostka ;)

Przy czym jak gadżecę w jednej dziedzinie to dziaduje w innej ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Paweł

Za czasów dość głębokiej komuny a już na pewno sporych niedomagań rynku ukazała się taka książka:

Maria Lemnis i Henryk Vitry

Książka kucharska dla samotnych i zakochanycj

Te nazwiska to pseudonim, kryje się pod nim, już nie pamiętam - albo jeden znany profesor albo artysta.

To zbiór łatwych i nieskomplikowanych przepisów sporządzania potraw z bardzo ograniczonej ilości produktów, przez osoby nie mające wysokich kwalifikacji kucharskich oraz zbyt wiele czasu.

Ja tą książkę mam, mieliśmy ją z żoną na samym początku małżeństwa, potem poszła trochę w odstawkę, od czterech lat jestem sam i bez niej byłbym trochę bezradny. Nie chodzę głodny, jem dość smacznie choć prosto, nie tracę zbyt wiele czasu.

Sądzę, że tą książkę dostaniesz w obrocie antykwarycznym, było sporo wydań.

@Andy - odnośnie pasztecików drobiowych. Ja nie jestem amatorem drobiu a jeśli już to tylko z czystego mięsa - na sposób chiński, czyli posiekane na drobne paseczki. Natomiast nikt mnie nie zmusi do kupna wyrobów drobiowych, tych wszystkich "szynek drobiowych", "polędwic drobiowych" itd - patrząc na kurczaka i taki wyrób nijak nie mogę sobie wyobrazić jak został zrobiony a raczej podjrzewam najgorsze.
Mieszkasz w Trójmieście - poszukaj w internecie sklepu fabrycznego firmy Gzella z Borów Tucholskich. Nie pożałujesz. Mam taki pod nosem, nigdzie indziej nie kupuję a choćbym miał nawet daleko to bym jeździł.

http://www.delikatesymiesne.pl/pl/
Ostatnio zmieniony śr 09 sty, 2013 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Basia Z. pisze:coraz bardziej wypaśne telefony komórkowe
A ja tam mam od dobrych ładnych paru lat Nokię 6310i i nie narzekam :-P
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Nesek pisze:
Basia Z. pisze:coraz bardziej wypaśne telefony komórkowe
A ja tam mam od dobrych ładnych paru lat Nokię 6310i i nie narzekam :-P
Ja kupuję a raczej dostaję kolejne telefony za 1 zł, zawsze biorę takie "gniosta nie łamiotsa" oraz z długo działająca baterią i to się dobrze sprawdza.

Natomiast zdecydowanie wolę sobie odmówić kolejnej kurtki a za to jechać na ciekawy wyjazd.
Chodzenia po sklepach fizycznie nie cierpię (z wyjątkiem niektórych szmateksów - to jest moja słabość).
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Polski rynek jest bardzo chłonny na konsumpcjonizm dlatego, ze dawne czasy nauczyły nas zbieractwa. Niczego nie było to człowiek brał co akurat się napatoczyło bez zbytniego myślenia, czy jest mu to potrzebne. Kiedyś się przyda! Sam jak wejdę do swojej piwnicy to widzę tego efekt.
Znowu jak widzę wypchaną po brzegi lodówkę, to właśnie taki mechanizm mi przychodzi do głowy, a później widzę masę wyrzucanego jedzenia, a ja nie cierpię marnotrawienia jedzenia.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

A ja tam mam od dobrych ładnych paru lat Nokię 6310i i nie narzekam
Ty wiesz, KTO takiej używał?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ