Paweł
Za czasów dość głębokiej komuny a już na pewno sporych niedomagań rynku ukazała się taka książka:
Maria Lemnis i Henryk Vitry
Książka kucharska dla samotnych i zakochanycj
Te nazwiska to pseudonim, kryje się pod nim, już nie pamiętam - albo jeden znany profesor albo artysta.
To zbiór łatwych i nieskomplikowanych przepisów sporządzania potraw z bardzo ograniczonej ilości produktów, przez osoby nie mające wysokich kwalifikacji kucharskich oraz zbyt wiele czasu.
Ja tą książkę mam, mieliśmy ją z żoną na samym początku małżeństwa, potem poszła trochę w odstawkę, od czterech lat jestem sam i bez niej byłbym trochę bezradny. Nie chodzę głodny, jem dość smacznie choć prosto, nie tracę zbyt wiele czasu.
Sądzę, że tą książkę dostaniesz w obrocie antykwarycznym, było sporo wydań.
@Andy - odnośnie pasztecików drobiowych. Ja nie jestem amatorem drobiu a jeśli już to tylko z czystego mięsa - na sposób chiński, czyli posiekane na drobne paseczki. Natomiast nikt mnie nie zmusi do kupna wyrobów drobiowych, tych wszystkich "szynek drobiowych", "polędwic drobiowych" itd - patrząc na kurczaka i taki wyrób nijak nie mogę sobie wyobrazić jak został zrobiony a raczej podjrzewam najgorsze.
Mieszkasz w Trójmieście - poszukaj w internecie sklepu fabrycznego firmy
Gzella z Borów Tucholskich. Nie pożałujesz. Mam taki pod nosem, nigdzie indziej nie kupuję a choćbym miał nawet daleko to bym jeździł.
http://www.delikatesymiesne.pl/pl/
Jestem gorszego sortu...