Dlaczego jest jak jest?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ali7 pisze:Nie wiem, czy do końca pasuje do tematu, ale moim zdaniem poniższa wypowiedź po części odpowiada na zadane w nim pytanie.

Cytat wypowiedzi użytkownika rjeka81 - komentarza do artykułu: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... _.html#Cuk :

"Społeczeństwo dostatku i prosperity nie jest zdolne do aktu twórczego. Dzisiejszy człowiek to bydle, którego jedynym celem w życiu, to jak najwięcej zeżreć. Budzi się, a jedyna myśl jaka krąży po jego zaspanym umyśle, to nowa oferta, którą znajdzie w korycie. I tak żre nowe samochody, domy pod miastem, perfumy i super kremy na gładką dupę, gwiazdki w hotelach i firmowe loga. Chwilę trawi, by zaraz wysr... to wszystko pod swoje nogi i zrobić sobie miejsce na nowe samochody, domy pod miastem, perfumy i super kremy na gładką dupę, kolejne gwiazdki w hotelach i firmowe loga. Niekończący się cykl żarcia i srania. Te stwory o wielkich mordach i jeszcze większych odwłokach, nie są wstanie na twórczość wykraczającą poza tandetną rozrywkę, jarmarczną metafizykę, której jedynym zadaniem jest namawianie do kolejnej porcji żarcia. Dostatek i konsumpcjonizm sprowadził ludzi do poziomu krów i świń. Świat został wyzuty z myśli głębokiej i potrzeby wiedzy, a ich miejsce zastąpił onanizm nad nową treścią menu. Pojęcie artysty zostało sprowadzone do poziomu wielkiego cyca, a sztuka do poziomu osiedlowych przygłupów z farbą w dłoniach. Rolą sztuki jest dzisiaj jedynie ułatwić bydlęciu trawienie! Dyktat pospolitości został przyjęty z otwartymi ramionami przez świat koryt, mord i odwłoków.
Otaczają mnie krowy i świnie! "
A czy kiedyś w ogóle było inaczej ? Ten cytat pasuje do każdej epoki.

Wyłączając okresy wielkich wojen oczywiście.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze:i to delikatne rozróżnienie - na "mnie" (Autor wypowiedzi) - i otaczających. :)
Diagnoza oczywiście dotyczy otaczających...
No oczywiście :)
Każdemu jego Everest...
Ali7

-#2
Posty: 66
Rejestracja: czw 24 maja, 2007

Post autor: Ali7 »

...
Ostatnio zmieniony czw 20 lip, 2017 przez Ali7, łącznie zmieniany 1 raz.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Ten Twój cytat chyba ciut podobny do mojego o "producencie chrupek i srajtaśmy"...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zagadnienie ma bardzo szeroki zakres. Niedawno temu miałem taką poważną rozmowę z moimi wnukami (19 i 15). Z trudem zdołali zrozumieć jak większość życia dawałem sobie radę bez komputera. Za bardzo nie byli skłonni zrozumieć jak obywałem się bez internetu. Natomiast wykazali absolutną niemożliwość zrozumienia, że szło wyżyć bez komórki. Stosownie do ich teorii nie ma życia bez komórki. Ergo można dojść do wniosku, że ja nie żyłem. A skoro nie żyłem wtedy to i nie żyję teraz, szczególnie, że nic i niestety nie wskazuję na to, że jestem oseskiem <20. A chciałoby się.
Jestem gorszego sortu...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Każdy z nas żyje po to żeby w niedzielę pojechać o centrum handlowego kupić tyle ile tylko zdołamy unieść.
Pan Paracetamol, Prostatochron, Pizdogąbka i Słuchaweczka ciężko pracują nad tym żebyśmy mieli powód do takowej wycieczki.

A to nowe święto wymyślą. Wiadomo, ze najważniejsze jest Boże Narodzenia i masa gówna kupionego zupełnie po nic, później jest Nowy Rok, później Walentynki, Wielkanoc, Króliczki i inne ch.jki, weekend majowy, koniec roku szkolnego , wakacje, początek roku szkolnego i w sumie pasowałoby wpierniczyć to Halloween, bo taka dziura się robi jak w reklamie tamponu, co to jest na promocji w Tesco w gazetce rodzinnej (Promocja rodzinna: Mamba + 3 Tigery - sam widziałem w Kerfurze czy innym takim).

Wszystko idzie o konsumpcjonizm, a zatem zabawę, hulanki, wolne związki, drinki, samochody na dupy, kremy do dupy, probiotyki w kefirze, żeby promować zdrowe odżywianie, bo zdrowe życie już raczej wzięcia nie ma.

I żeby nie było, uważam, ze wszyscy w tym siedzimy. Jedni bardziej, drudzy mniej, ale wszyscy cholernie głęboko.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Nie chodzi tylko o prezenty dla innych, a o "prezenty" dla siebie. Każde święto to powód do zakupów.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koń pisze:Każdy z nas żyje po to żeby w niedzielę pojechać o centrum handlowego kupić tyle ile tylko zdołamy unieść.
Gdybym był głuptaskiem jak... no mniejsza z tym, wszyscy wiedzą, to bym butnie napisał - pisz za siebie, bo ja nie.

Spróbujmy odideologizować sprawę.
Od kiedy, to już dość dawno, gospodarstwo rodzinne (ew. szczepowe) przestało być samowystarczalne to handel stał się koniecznością, człowiek ma określone potrzeby - jeść, wiadomo, trzeba, coś na grzbiet założyć też trzeba, zwłaszcza przy naszym klimacie i normach obyczajowych, z tego co widziałem w Muzeach Narodowych w Kairze oraz Damaszku oraz Pergamońskim w Berlinie wynika, że stare jak świat są zabawki, kosmetyki i biżuteria oraz wozy, powozy i łodzie. No i oczywiście książki, też stare jak świat i mam nadzieję, że tablety je nie "załatwią". Cała reszta, poza sprzętem audiowizualnym oraz aparatami fotograficznymi jest pochodną od tych potrzeb podstawowych. Oczywiście te potrzeby podstawowe są modyfikowane, szczególnie w zakresie różnorodności w zależności od położenia geograficznego i miejscowych norm kulturoym.

Skoro jest potrzeba, to pojawia się producent a zaraz po nim kupiec - tak było, jest i będzie od wieków. Jak mi się zdaje to pochodną handlu jest wojsko i uzbrojenie a jeszcze dalej idąc ekspansja militarna i terytorialna. Cholera - chyba dubluję Karola Marksa, ale co tam - i tak tu robię za komucha.

Problem, który tu poruszacie tworzy się wtedy gdy chęć posiadania przedmiotów staje się celem samym w sobie i to znacznie powyżej potrzeb, nawet przy uwzględnieniu dość normalnej, zwłaszcza u kobiet, potrzebie podobania (czytaj - przebierania się). Ale i to nie jest jeszcze najgorsze.

Problem powstaje wtedy gdy ilość zgromadzonych dóbr, ciągła wymiana na choćby minimalnie lepsze lub bardziej nowoczesne, staje się czymś co określa wartość człowieka - mam dużo a więc jestem lepszy od innych, bardziej pożądany w towarzystwie, atrakcyjny dla płci przeciwnej, nawet wtedy gdy jednocześnie, co prawie stało się niestety normą, głupi jak but, chamski i prymitywny (chciałbym tu nie zatrącać o politykę ale przykład ciśnie się na usta - poseł agent Tomek w polskim sejmie)

Tylko jedno - jak zerknąć w media, szczególnie okreś.lonej maści, jesteśmy narodem biednym, wręcz przymierającym głodem - to skąd kasa na to wszystko? Czyżbo to na co tak narzekamy dotyczyło górnych 5% populacji? A może te nasze potrzeby posiadania załatwiamy przy pomocy taniochy, ergo czegoś co się szybko zużywa i musimy często kupować.

Na sam koniec o tym, że domy towarowe stały się ośrodkiem życia towarzyskiego.. Pozwolę sobie wspomnieć moje młode lata - jak wtedy miałem potrzebę spotkania kogoś znajomego, pogadania o czymś ważnym lub normalnego poplotkowania, oraz - człowiek jest grzesznym -poderwania dziewczyny, to w Poznaniu zwsze było około 4 do 5 takim miejsc, w których było to można zrealizowa. Teraz, jak słyszę od wnuków, to tym miejscem stało się miejscowe centrum handlowym, tym łatwiej, że jest ono tylko jedno. I wiecie co, to chyba nawet dobrze, bo już zupełną klęską byłoby gdybo to wypełniał w 100% Facebook.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Żabi Koń pisze:Każdy z nas żyje po to żeby w niedzielę pojechać o centrum handlowego kupić tyle ile tylko zdołamy unieść.
Pan Paracetamol, Prostatochron, Pizdogąbka i Słuchaweczka ciężko pracują nad tym żebyśmy mieli powód do takowej wycieczki.
Spokojnie, nie każdy.
Każdemu jego Everest...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Może Ty tak myślisz, ale np. koncern ... myśli już zupełnie inaczej. Jeśli nie wpisujesz się w taki schemat to równie dobrze dla nich mógłbyś nie istnieć, albo nawet nie równie dobrze bo nawet lepiej by było gdybyś nie istniał reakcjonisto!

W dzisiejszych czasach duża część produktów nie powstaje dlatego, że jest taka potrzeba, tylko jest odwrotnie. Tworzy się potrzebę poprzez reklamy, kreowanie mody itp. Ja rozumiem, ze jakiś tam tablet może być przydatny dla kogoś, ale niedługo okaże się, ze jest rzecz absolutnie niezbędna dla wszystkich.

Czy zastanawialiście się czemu kupujecie produkt danej marki? Nie chodzi mi o pralkę, lodówkę, gdzie wydaje się sporo pieniędzy na raz i człowiek ma czas się zastanowić, ale np. jogurtu, czekolady, ciastek, herbaty...?

Przychodzimy do sklepu i kupujemy tony śmieci, w których są jakieś tam produkty. Niedługo każdy jebany wacik będzie w osobnym oczojebnym kolorowym opakowaniu z napisem "Musisz mną podetrzeć pizdę!!!! WOW OKAZJA!!! Podtarcie z drugiej strony GRATIS!!!", a ja będę zapierdalał dwa razy dziennie do kosza żeby te fajerwerki wyrzucić, bo inaczej mi się na kuchnie wyleje.
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Żabi Koń pisze:Przychodzimy do sklepu i kupujemy tony śmieci, w których są jakieś tam produkty. Niedługo każdy jebany wacik będzie w osobnym oczojebnym kolorowym opakowaniu z napisem "Musisz mną podetrzeć pizdę!!!! WOW OKAZJA!!! Podtarcie z drugiej strony GRATIS!!!", a ja będę zapierdalał dwa razy dziennie do kosza żeby te fajerwerki wyrzucić, bo inaczej mi się na kuchnie wyleje.
strasznie nerwowy jesteś :-)

któż Cie zmusza żeby to kupować ?
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Od tony śmieci nie da się uchronić!
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

cóż za optymizm ;-)

da się jak się chce
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Żabi Koń pisze:jogurtu, czekolady, ciastek, herbaty...?
W tej kategorii kieruję się smakiem, ewentualnie ceną, nie reklamą.

Ciuchy ? Kupuję takie które mi się podobają, i jednocześnie mnie na nie stać.

Itd. itp.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze: Teraz, jak słyszę od wnuków, to tym miejscem stało się miejscowe centrum handlowym, tym łatwiej, że jest ono tylko jedno. I wiecie co, to chyba nawet dobrze, bo już zupełną klęską byłoby gdybo to wypełniał w 100% Facebook.
Mnie tam centra handlowe (czy też "galerie" :D ) nie przeszkadzają. Przecież kiedyś też na większe zakupy jeździło się w konkretne miejsca. Np. w Gdańsku - na halę targową i do Wrzeszcza, w Gdyni również na halę (tyle że większą) i na Świętojańską. Różnica była jedynie taka że poszczególne sklepy nie znajdowały się w jednym dużym budynku.

Nie przesadzajmy.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Paweł - Żabi Koniu - analizująć Twoje zdenerwowanie dochodzę do dwóch wniosków:

- albo zapisałeś się jakiejś zwariowanej grupy co wszystko wszystkim ma za złe

- albo Twoja żona znosi do chaty dziesiątki kilogramów szajsu i nie umiesz sobie z tym poradzić

Te wszystkie rzeczy są mi doskonale obojętne. W TESCO czasami bywam bo tylko tam mogę kupić gatunek chleba, za którym przepadam a gdzie indziej go nie ma. Większość zakupów robię od lat w niewielkim sklepie tuż obok domu, w którym mam statut specjalny - właścicielka lub personel odradzi mi zakup np.kiełbasy bo się akurat producentowi nie udała.

Uważam, że robisz z igły widły. Jeśli producenci chcą wydawać kupę kasy na reklamę to ich sprawa, nie musisz się tym kierować.
Jestem gorszego sortu...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Żona nic mi nie znosi. Wkurza mnie to, ze śmieci wylewają mi się z kosza. Wkurza mnie to, że za każdym razem próbuje mi się wcisnąć jakąś reklamówkę mimo, ze taszczę ze sobą swoje wielorazowe. Wkurza mnie to, ze w sklepie czuję się jak na wojnie. Muszę sprawdzać wszystkie składy i spędzać kupę czasu żeby znaleźć jedzenie, w którym jest faktycznie to czego normalnie powinno się spodziewać po takim artykule. Wkurza mnie to, że oglądając ze dwa razy na tydzień reklamy w TV traktują mnie jak kretyna. Mnie to obraża. Wkurza mnie to, że moja powściągliwość jest traktowana jak skąpstwo.
Ale to mnie tylko wkurza. Mój problem!


Natomiast totalnie wkurwia mnie to, ze ten cały prymitywizm będzie atakował moje dziecko już od najmłodszych lat, a ja będę każdego dnia musiał z tym walczyć.

Nie jestem w stanie z tym wygrać. Gówno żremy i żreć będziemy. Tak jak swoje żarcie gówna mogę ograniczyć, tak gówno wpychane na siłę mojemu dziecku będzie już trudniejsze do opanowania.

Pieprzony idealny początek każdego dnia, zdrowy jak sk.rwysyn z toną cukru, mączki z guano szczura meksykańskiego i polepszaczem smaku. Ważne żeby masa była duża, to kupią. Karma dla psa z 4% mięsa, a dla ludzi z aromatem! Smacznego!
Awatar użytkownika
ketivv

-#5
Posty: 951
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009
Lokalizacja: mama, tato, romantyczny nastroj, wino :-)

Post autor: ketivv »

Janek pisze:- albo Twoja żona znosi do chaty dziesiątki kilogramów szajsu i nie umiesz sobie z tym poradzić
stąd tez moje wcześniejsze pytanie ;-)

z drugiej strony jak jesteś świeżym ojcem - w szczególności córki - to przyzwyczajaj się do tego, że 2/3 tego co panie przyniosą do domu w szybkim czasie okazuję się zbędne
racjonalne wyjaśnienie tego mechanizmu jest czynnością chyba niewykonalną
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Żabi Koniu, chyba dawno nie byłeś w Tatrach.

Ja też ;). I tu cię rozumiem.
Każdemu jego Everest...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

30 grudnia 2012
http://www.obiektywni.pl/upload/realp/1 ... 460229.jpg

Trochę czasu minęło, fakt.
ODPOWIEDZ