krzymul pisze: skąd u ludzi obawa, że to wszystko, co satyrycznie w tym wierszyku sprytnie zakamuflowane, spełni się za rządów PiS i będą represje ?
A może mniej ważne jest: skąd, a zdecydowanie ważniejsze i... poważniejsze, że w ogóle powstała taka obawa?
A dlaczego, że "za rządów PiS"?
No wiesz... jeśli ostatnie doświadczenia sprokurowane przez PiS właśnie... w normalnym, niczego nie kombinującym, niczego nikomu nie winnym człowieku nie wzbudzają takich obaw, to... ja bym zaczął się obawiać... o jego zdrowie.
I nie próbuj mi wmawiać, że jestem przewrażliwiony. Problemem w takich sytuacjach zawsze byli, i jak się okazuje, nadal są bezduszni wykonawcy "jedynie słusznych poleceń", które mają zdaniem cynicznego uzurpatora, ich wielkiego i jedynego guru naprawić zepsuty przez innych świat. Potem zawsze się okazuje... tak to ocenia historia, że te idee były w końcu zbrodnicze, choć na początku nawet dla niektórych, głównie plebsu... obiecujące.
A ja w Licheniu byłem(*) i potwierdzam opinię wielu powszechnie szanowanych architektów i historyków sztuki: to jest wyjątkowo nieudany architektonicznie obiekt, a wszechobecna dudkopazerność działających tam mechanizmów mnie wręcz... odraża. Drugi raz nie pojadę - zdecydowanie wolę odwiedzać Jasną Górę.
Co do Rosjan, to każdy ma swoje przekonania. Chodzi wyłącznie o to, by unikać tych ewidentnie obsesyjnych. Nie ma potrzeby ich kochać.
(*) - Pojechałem tam po tym, jak przeczytałem bardzo długi wywiad z panią profesor architektury - uczelnię zmilczę, która to kobieta bardzo łzawo się żaliła, że po zrealizowaniu pod jej osobistym nadzorem tak wielkiego jej własnego projektu, nie ma żadnych, nawet maleńkich zleceń. Pojechałem tam na dwa dni, na własne oczy zobaczyłem i powiem szczerze: ja to bym tej pani profesor w trosce o zdrowie psychiczne pupila nie zlecił nawet projektu budy dla... psa!