...::: ?Schroniska? :::...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Basia Z. pisze:Ja, jako że zawsze nie śmierdzę gotówką od dawien dawna wolę podróżować więcej a tanio. Spać gdzieś pod płotem, na plaży, lub w winnicy, podróżować stopem lub miejscowymi środkami lokomocji, np. w niemożliwie zatłoczonym autobusie, za to za maksymalnie małe pieniądze.
Mój młody jak widać odziedziczył to po mnie.
Dwa tygodnie da się tak wytrzymać, a za to jest to przygoda.
Ależ ja nie przeczę, że się nie da. Po prostu nie lubię informacji ogólnych typu:
Basia Z. pisze:A wracając do cen "europejskich" - nie są tak tragiczne. Można korzystać za naprawdę niewielką opłatą kilku euro z "winterhausów", campingi też nie są raczej droższe niż u nas.

Mój syn w tym roku na przełomie kwietnia i maja spędził w Alpach i w Atlasie w sumie dwa tygodnie, wydał na wszystko łącznie z przelotami, przejazdami, noclegami(...) Noclegi chyba 2 lub 3 w winterhausach(...), jedzeniem około 1000 zł.
sugerujacych, że można pojechać na 2 tyg w Alpy za 1000zł korzystając z płatnych noclegów, z płatnych przejazdów, kupując lokalne przysmaki itp.

Basia Z. pisze:Czyli można się zmieścić w kosztach około 2000 zł za 2 tygodnie bez napinania się
za 2000tyś na 2 tyg to ja też umiem się nie napinać i to ze spaniem na płatnych campingach, kilka razy w schronisku, jedzeniem i całym tym majdanem kosztowym ;) ale już za 1000 musiałbym czarować :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Młody jest teraz w Norwegii (pracuje, zarabia na studia), więc zapytać o szczegółowy kosztorys mogę dopiero jak powróci w II połowie sierpnia.

Faktem jednak jest że nie jest on zbyt wymagający, zaś lubi zwiedzać świat i przy tym ma umiejętność wyszukiwania tanich połączeń lotniczych. W lutym był z dziewczyną 5 dni w Paryżu za około 300 zł od osoby.
Bilety w jedną stronę kupił za około 60 zł od osoby, z opłatami za bagaż wyniosło to około 150 zł od osoby, nocowali w namiocie na campingu, a raz na dziko (w lutym), bilety do muzeów mieli za darmo na legitymacje EURO < 26. Jedzenia całość zabrali z Polski i jeszcze im zostało. Wino kupowali na miejscu.
W samym mieście spędzili pełne 3 dni (4 noclegi, w tym jeden na dziko, 3 na campingu). Cały czas włóczyli się po mieście i po muzeach, ot tak wpadli z dziewczyną na pomysł, żeby wyskoczyć na ferie do Paryża.
Wracali stopem, złapali bezpośredniego stopa ze Stuttgartu do Krakowa (Francuz, który jechał do Łańcuta).

Tu zdjęcia z tego wyjazdu:

https://picasaweb.google.com/fforiwr/Pa ... ilionZdjec

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Basia Z. pisze:bilety do muzeów mieli za darmo na legitymacje EURO < 26.
aaa no tak! to bardzo istotny wydatek, bo muzea nie są tanie. Część z tego forum dawno temu przestała się uczyć i musiałaby płacić cały bilet, ciekawe o ile wzrósłby koszt przy 100% opłacie za wejsciówki :)
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Basia Z. pisze:Faktem jednak jest że nie jest on zbyt wymagający, zaś lubi zwiedzać świat
Nie mam nic przeciwko minimalizacji kosztów, spaniu na dziko czy za free, przemieszczaniu się stopem itp. Proszę jedynie o jasne podawanie co obejmuje tak rewelacyjnie niskie koszty wyjazdu, żeby nie wprowadzać ludzi w błąd, pisząc ogólnie, że w cenie są przejazdy, noclegi itp :)

Wracając jednak do najbardziej palącego mnie problemu, podbijam pytanie:
Czy ktoś się orientuje na ile ceny noclegów w różnych słowackich schroniskach, podane na stronie http://www.vysoketatry.com/chaty/tchata/tchata.html są aktualne i które z nich honorują zniżkę na OEAV (jeśli tak to jak wysoką)?
Ostatnio zmieniony pt 08 lip, 2011 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

O ile dobrze kojarzę to te legitymacje są ważne nie do zakończenia 26 a do 30 roku życia, pod warunkiem, że się studiuje.

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Basia Z. pisze:O ile dobrze kojarzę to te legitymacje są ważne nie do zakończenia 26 a do 30 roku życia, pod warunkiem, że się studiuje
A jak się nie studiuje? Jak sie ukończyło 30 rok życia? Nie zmienia faktu że dzieki tej karcie znacznie zmniejszają się koszty. Tylko i wyłacznie dzięki temu koszt Paryża był tak mały.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Asik pisze:
Basia Z. pisze:O ile dobrze kojarzę to te legitymacje są ważne nie do zakończenia 26 a do 30 roku życia, pod warunkiem, że się studiuje
A jak się nie studiuje? Jak sie ukończyło 30 rok życia?
To wtedy powinno się (teoretycznie) lepiej zarabiać :P tak aby było stać na przyjemności.

B.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Basia Z. pisze:To wtedy powinno się (teoretycznie) lepiej zarabiać tak aby było stać na przyjemności.
Problem nie w wysokości zarobków a w rzetelności podawania pewnych informacji :P bo diabeł tkwi w szczegółach ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Asik pisze:aaa no tak! to bardzo istotny wydatek, bo muzea nie są tanie.
Fakt. Ale ceny są niezwykle zróżnicowane. ale poniżej 5 euro trudno raczej gdzieś wejść. Najdroższe z tych które znam to Muzea Watykańskie - 15 Euro i żadnych zniżek, jeden dzień w miesiącu bezpłatnie. Ja mam stosunkowo dobrze, bo w prawie wszystkich krajach UE w muzeach ale tylko państwowych (komunalnych już nie) nie płacę nic.
W większości muzeów jednak przynajmniej jeden dzień w tygodniu jest bezpłatny, czasami tylko w godzinach przedpołudniowych, warto posiedzieć przy googlach aby ustalić. W niektórych miastach są takie specjalne karty, o rozmaitych cenach, taka karta naogół upoważnia do "bezpłatnego" korzystania z komunikacji miejskiej, wstępu do muzeów, czasami parkingów. Jak ktoś sporochce obejrzeć to się opłaci. Niestety nie dotyczy opłat za wstęp do kościołów. W Rzymie są bezpłatne lub "co łaska" ale w większości miast włoskich trzeba płacić.
Tak dla przykładu ceny w Egipcie - pozostało mi trochę biletów, podaję w złotówkach po przeliczeniu z funtów egipskich - świątynia w Karnaku - 30, Abu Simbel - 40, Ogród botaniczny w Asuanie - 5 zł, świątynia w Edfu - 25, wykopaliska w Aleksandrii 10, świątynia Dżesera w Sakkarze - 30, cytadela w Kairze - 25, rzymski teatr w aleksandrii - 10, świątynia w Komombo 15, muzeum egipskie w Kairze - 30 - czyli w sumie 220 a część biletów pogubiłem, razem z nimi będzie koło 350.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Tak dla przykładu ceny w Egipcie
W Chorwacji ceny tez są juz europejskie - wejsćie na mury Dubrownika to o ile pamiętam 30 PLN, Jeziora Plitvickie - 60 PLN.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Janek pisze:świątynia w Karnaku - 30, Abu Simbel - 40, Ogród botaniczny w Asuanie - 5 zł, świątynia w Edfu - 25, wykopaliska w Aleksandrii 10, świątynia Dżesera w Sakkarze - 30, cytadela w Kairze - 25, rzymski teatr w aleksandrii - 10, świątynia w Komombo 15, muzeum egipskie w Kairze - 30 - czyli w sumie 220 a część biletów pogubiłem, razem z nimi będzie koło 350.
mefistofeles pisze:wejsćie na mury Dubrownika to o ile pamiętam 30 PLN, Jeziora Plitvickie - 60 PLN.
tu 30, tam 30 zł i robi się niemała sumka.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Jeziora Plitvickie - 60 PLN.
A jak tam z parkingiem, bo to mnie aktualnie interesuje - w googlach znalazłem, że 7 euro za godzinę. Idzie to jakoś obejść?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:A jak tam z parkingiem, bo to mnie aktualnie interesuje - w googlach znalazłem, że 7 euro za godzinę. Idzie to jakoś obejść?
Nie wiem, byłem autokarem. Nie widziałem jednak nieoficjalnych parkingów.

Nawiasem - w okolicy można kupić u gospodarzy doskonałą nalewkę na miodzie - odkąd ją mam ani razunie byłem przeziębiony.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Szarotka pisze:32E=128złx 12dni=1536zł, do tego koszty paliwa i winietek,płatnych bramek na podróż(lub koszty przelotu), koszt jedzenia(nie samym obiadem żyje człowiek), ubezpieczenie górskie, kartusze z gazem, parkowanie auta itp. i zbliżamy się do magicznej liczby 3000zł
Ale zwiedzanie Europy zachodniej w cenie 3000 zł za 12 dni to raczej minimum, na ogół to jest droższe. A wyjazd rodzinny ?? :O

Innymi słowy: zmierzam do tego, że samotny turysta jadący w góry zachodniej Europy może i wydaje pieniądze spore jak na polskie realia, ale i tak powinien się cieszyć. Nie znam rodziny z dziećmi która byłaby na wakacjach w zachodniej Europie i zeszła poniżej 10 tys zł!!!
Wszystko jest względne - z tej perspektywy dowolne schronisko alpejskie to zajebista taniocha (doliczając wrażenia, widoki itd.).
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

ja tam wiem, że tygodniowy wyjazd narciarski w Alpy bez głodowania, ale i bez żadnych szaleństw trzeba liczyć 0d 2 do 3,5 tys. za osobę w zależności od tego, w ile osób się jedzie i ile własnego żarcia wiezie. Owszem, kosztuje karnet (ok. 1200) i tańsze są latem kwatery, więc jeżeli odliczy się to, to wychodzi mi 800 do 2000 za tydzień, ale, że latem nigdy nie byłem, więc i mój post można między bajki włożyć. :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Udało mi się 10 dni w Alpach Austriackich zamknąć w 1000zł. Noclegi tylko w schroniskach, jedzenie z Polski + pieczywo,piwo z tamtejszych marketów. Natomiast wszędzie honorowali zniżki OEAV, przez co dało siędużo zaoszczędzić. Najwięcej kosztował wtedy dojazd.
Aha i jako, że to typowo studencki wyjazd, to nie kupowaliśmy piwa, jedzenia w schroniskach, a gotowaliśmy w oddali na swoich palnikach. Jak już nam się nie chciało wychodzić, bo zimno, to braliśmy wrzątek za 1E.

10 dni takiego jedzenia i oszczędzania jest wielce wyniszczające - ale da się. ;) Natomiast smak obiadu w Czechach na zakończenie wyjazdu.... wyprażany syr, frytki, zestaw surówek + zimne, ciemne piwo - bezcenny. :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Agaar pisze:Udało mi się 10 dni w Alpach Austriackich zamknąć w 1000zł. Noclegi tylko w schroniskach, jedzenie z Polski + pieczywo,piwo z tamtejszych marketów. Natomiast wszędzie honorowali zniżki OEAV, przez co dało siędużo zaoszczędzić. Najwięcej kosztował wtedy dojazd.
No właśnie - najwięcej kosztuje dojazd, a kiedy przeloty ma się po bardzo niskiej cenie da się sporo zaoszczędzić.

Jadąc na weekend na Słowację, nawet dość głęboko w głąb kraju - przebieg około 400-700 km, 4 osoby w samochodzie zrzucamy się zwykle po 50-70 zł.
Dodatkowo około 10 euro kosztuje nocleg (ostatnio nocowałyśmy za tą cenę w bardzo fajnym pensjonacie).
W sumie weekend, bez jedzenia da się zamknąć w kwocie około 100 zł.

Jedzenie na śniadania oraz na trasę zwykle bierzemy z Polski, na obiadokolację sobie gdzieś idziemy, ale bez szaleństw, za 5-7 euro.

Wiadomo - Alpy są dalej, więc koszty przejazdu będą odpowiednio wyższe.

Pozdrowienia

Basia

P.S. Do granicy ze Słowacją mam około 100 km.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Agaar pisze:10 dni takiego jedzenia i oszczędzania jest wielce wyniszczające - ale da się
co potwierdza to co napisałam wcześniej:
Szarotka pisze:Natomiast my Polacy(przynajmniej spora większość) wiecznie zwiedzamy te EUROpejskie góry jak żebracy, nocując w namiotach, na podłogach i zazwyczaj bez schroniskowego wyżywienia.
Do tego 10 dni to nie 14 i ważna jest też odległość, ilość osób w aucie itp, itd.
Basia Z. pisze:Jadąc na weekend na Słowację, nawet dość głęboko w głąb kraju - przebieg około 400-700 km, 4 osoby w samochodzie zrzucamy się zwykle po 50-70 zł.
Pisząc takie informacje należałoby podać jeszcze ile średnio pali auto i przede wszystkim na jakie paliwo ;) bo przy tak podanych kwotach "ciut" inaczej będzie wyglądało to "w głąb kraju" przy zastosowaniu np benzyny i gazu ;) Ja się naprawdę nie czepiam ale przygotowywałam już troszkę wyjazdów więc wiem, że napradwę diabeł tkwi w szczegółach.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Szarotka pisze: Pisząc takie informacje należałoby podać jeszcze ile średnio pali auto i przede wszystkim na jakie paliwo ;)
Około 8/100, zwykła benzyna.

Liczmy, że jedziemy 500 km.

5 * 8 * 5 zł = 200 zł

200 / 4 = 50 zł na osobę.

Nie bierzemy namiotów, rzeczy na 2 dni też nie za dużo, więc mieścimy się w samochodzie we czwórkę a czasem w piątkę.

Wtedy przejazd wychodzi jeszcze taniej.

Oczywiście na gaz też byłoby taniej, ale wtedy bagażnik jest mniejszy.

Ja wiem, ze to są zalety mieszkania blisko granicy, jadąc te 500 km tam i z powrotem możemy sobie pojechać około 150 km w głąb Słowacji, a tam jest tyle gór że ho, ho :)

No i więcej niż jakieś 500, max 700 km w czasie weekendu to koleżanki nie chcą jeździć ze względu na zmęczenie, co jest w pełni zrozumiałe.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Basia Z. pisze:No właśnie - najwięcej kosztuje dojazd
Nas – za dwie osoby - dziesięciodniowy pobyt na Słowacji kosztował w ub. roku latem – 1.040 zł. (bez jedzenia, które zabrałam z domu).
Cena benzyny 4,52 zł/ litr
cena euro – 4.11 zł.

Koszt całkowity benzyny (dojazd - w obie strony - 440 km , plus wycieczki – dwa razy Tri Studniczki, raz B.Voda ) wyniósł 136 zł.

No i jak tu nie lubić tak mało zachłannego na paliwo autka :D.....

Teraz te ceny się zmieniły, ale dojazd z Zawiercia do Nowej Leśnej kosztował nas 54 zł - samochodem załadowanym do granic przyzwoitości, a powrót pustawym i z górki 50 zł.

W kosztach pobytu są wjazdy na Hrebieniok i Skalnate, no i wiadomo - elektriczka i parkingi.

Najwięcej wyniosła kwatera 160 euro za dwie osoby, ale myślę, że to i tak cena niewygórowana :).
W Zakopanym - w sezonie - wynosi chyba więcej.
Szarotka pisze: diabeł tkwi w szczegółach.
:think: Zwłaszcza w odległości, cenie euro i benzyny.
Zakochani w Tatrach
ODPOWIEDZ