Ja zupełnie google maps nie wierzę (a niestety wierzą pracownicy biur podróży i układają trasy jak z kosmosu).
Prędkość podróżna (liczę z sikaniem, jedzeniem, rozprostowaniem nóg itd.) na drodze jednopasmowej = 50 km/h i tego się nie przeskoczy (autokar 40 km/h), zaś na autostradzie i drodze równoważnej (bez świateł i kolizyjnych skrzyżowań) - samochód osobowy 100 km/h, autokar 80 km/h
PENDOLINO...
Na trasie Gdańsk - Zakopane to jasne, że samochód wygra bo kolej na południe od Krakowa praktycznie nie istenieje.
Fakt. Szybciej nie da rady i mam nadzieję, że pociąg w tej materii coś przeskoczy. Przy czym pociąg ma tę zaletę, że można siedzieć, drzemać, spacerować i czytać książkę. Często jeżdżę z Poznania do domu, do Koła. No i tak: wychodzę, mieszkam przy szybkim tramwaju, więc spokojnie wystarczy jak wyjdę 40-50 minut przed odjazdem pociągu i jeszcze gazetę kupię. TLK jedzie ok. 1h 25min, wysiadam, przechodzę przez ulicę i jestem w domku w niecałe 2h 30min. Po wyjściu z pociągu jestem wypoczęty i mogę coś robić. Po wyjściu z samochodu jestem zmięty jakby mnie do pralki na samo wirowanie wrzucili, plecy spocone i mokre, kolana zastane, głowa zmęczona od 2-godzinnego skupiania uwagi.Basia Z. pisze:Ja zupełnie google maps nie wierzę (a niestety wierzą pracownicy biur podróży i układają trasy jak z kosmosu).
Prędkość podróżna (liczę z sikaniem, jedzeniem, rozprostowaniem nóg itd.) na drodze jednopasmowej = 50 km/h i tego się nie przeskoczy (autokar 40 km/h), zaś na autostradzie i drodze równoważnej (bez świateł i kolizyjnych skrzyżowań) - samochód osobowy 100 km/h, autokar 80 km/h
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Potwierdzam. Ale samej jazdy tyle wychodzi. Mi pokazuje do Zakopanego 6:33, nocą jade 7 łącznie z postojem w częstochowskim McDonaldzie.Basia Z. pisze:Prędkość podróżna (liczę z sikaniem, jedzeniem, rozprostowaniem nóg itd.) na drodze jednopasmowej = 50 km/h
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
mefistofeles pisze:I tym, że można się kimnąćandy67 pisze:Fiat Panda Gdańsk -> Jaszczurówka 13 IX nie spiesząc się 7,5 godziny door to door, więc póki co pociągi mogą konkurować jedynie cenąJa po nocnej jezdzie autem jestem jednak zrurany - na 2000 wlezę, ale ledwo.
W nocy to się śpi a nie jeździ
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja byłem w tym roku tylko 6 i pół dnia + podróż. Ech, cóż to jest w porównaniu z zeszłorocznymi wynikami: 4 wyjazdy: 17+10+7+4=38mefistofeles pisze:Eeee, panie, takie luksusy to nie dla mnie. To i tak w tym roku na całe 8 dni udało nam sie uciec.andy67 pisze:Wyjechałem sobie z rana a zachód słońca oglądałem już z Nosala.
Ale i tak lepszy choć ten jeden "emerycki" wyjazd na słabych jeszcze nogach niż ZERO tak jak w latach 2010,2012,2013.
Każdemu jego Everest...


