Huczaj pisze:Jeśli nie masz, to nie próbuj mi wkładać w usta czegoś czego nie powiedziałem/napisałem.
Ja Ci coś do ust wkładam? Ja tylko zapytałem
Piszesz, że nie obchodzi Cię kto w jakich butach łazi oraz że ... rażą Cię osoby w japonkach na skrótach. To trochę sprzeczne, nieprawdaż?
Huczaj pisze:To czemu w blokach nie ma kamieni tylko beton? Przecież prościej i taniej. Nie wygłupiaj się, porównanie jest z tzw. "dupy".
Taniej? Prościej? Do dupy? Teraz zapewne jesteś po dwóch szklankach
Alan pisze:Nad Stawem jest teraz jakiś nowy parking?
Należy zadać pytanie: Czy wejście na Czarny Staw w japonkach jest niebezpieczniejsze od zejścia z niegoż w super górskich butach, ale z zamkniętymi oczymi
Alan pisze:Nad Stawem jest teraz jakiś nowy parking?
Zresztą to bez znaczenia wg mnie o jaki odcinek szlaku chodzi - teraz Ty się czepiasz
W kontekście japonek na stopach morskoocznych turystów ma ogromne znacznie, o jaki odcinek szlaku chodzi!
Teraz ja się czepiam? No właśnie. A przedtem kto się czepiał?
Piszesz, że nie obchodzi Cię kto w jakich butach łazi oraz że ... rażą Cię osoby w japonkach na skrótach. To trochę sprzeczne, nieprawdaż?
Nieprawdaż Nie obchodzi mnie, ale mnie to razi bo wiem co mogą sobie zrobić z kostką - teraz lepiej?
Taniej? Prościej? Do dupy? Teraz zapewne jesteś po dwóch szklankach
Teraz jestem w pracy więc trzeźwy Porównanie jest do dupy
Teraz ja się czepiam? No właśnie. A przedtem kto się czepiał?
Ja Ci to wytłumaczę: Najpier czepiał się Michał, potem Świster i Alan, potem Ty, potem ja i znów Alan, potem wszyscy się czepiali ale nikt nie wie czego, potem wszyscy twierdzili że nikt się nie czepia, ale część nadal uważe że ktoś się czepia tylko nie wiadomo kto i kogo a na końcu wszyscy i tak wylądują w Koszu.
Ostatnio zmieniony pt 16 wrz, 2011 przez Huczaj, łącznie zmieniany 1 raz.
Huczaj pisze:jakie jest najdziwniejsze naczynie w którym piłeś alkohol?
Przychodzi mi do głowy musztardówka, ale była to impreza przebierana, mieliśmy gumofilce i takie tam
Poza tym wszelakie kubki, plastiki i cokolwiek pod ręką - za czasów studenckich - czyli nic specjalnego. Chyba nie mam się czym pochwalić.
A propos odpowiedniego obuwia znalazłem taką oto wypowiedź Jana Krzysztofa:
"Oczywiście odpowiednie obuwie ułatwia turystykę i z pewnością klapki widoczne na zdjęciach nie są dobrym pomysłem. Ratownicy latem używają najczęściej lekkich butów, poniżej kostki na wibramie zapewniającym odpowiednie tarcie. Zdecydowanie odeszliśmy od stosowanych w latach 80- 90 tych ciężkich butów, które używane są jeszcze przez turystów hołdujących pewnej "tradycji". (...) Nie posiadamy żadnych jednoznacznych danych o tym by nieodpowiednie buty były częstą przyczyną wypadków. Spotkanie w wyższych partiach ludzi ubranych w klapki wiąże się wg mojej oceny również z pewnej "nadgorliwości" przy budowie ścieżek. Doceniając starania TPN można powiedzieć z pewną przekorą, że ścieżki są tak dobrze przygotowane, że pozwalają ludziom przypadkowym, bez odpowiedniego ekwipunku i przygotowania dojść bez konsekwencji w najwyższe partie tatrzańskich szlaków."
wujek pisze:A propos odpowiedniego obuwia znalazłem taką oto wypowiedź Jana Krzysztofa:
"Oczywiście odpowiednie obuwie ułatwia turystykę i z pewnością klapki widoczne na zdjęciach nie są dobrym pomysłem. Ratownicy latem używają najczęściej lekkich butów, poniżej kostki na wibramie zapewniającym odpowiednie tarcie. Zdecydowanie odeszliśmy od stosowanych w latach 80- 90 tych ciężkich butów, które używane są jeszcze przez turystów hołdujących pewnej "tradycji". (...) Nie posiadamy żadnych jednoznacznych danych o tym by nieodpowiednie buty były częstą przyczyną wypadków. Spotkanie w wyższych partiach ludzi ubranych w klapki wiąże się wg mojej oceny również z pewnej "nadgorliwości" przy budowie ścieżek. Doceniając starania TPN można powiedzieć z pewną przekorą, że ścieżki są tak dobrze przygotowane, że pozwalają ludziom przypadkowym, bez odpowiedniego ekwipunku i przygotowania dojść bez konsekwencji w najwyższe partie tatrzańskich szlaków."
Podaj źródło...
interesuje mnie ta wypowiedz i jej data
Michał pisze:
Podaj źródło...
interesuje mnie ta wypowiedz i jej data
Onet, artykuł ze stycznia 2009. Ten fragment miałem wycięty i przechowywałem go w pliku Worda. Co ciekawe, znalazłem ten artykuł na onecie ale bez tego fragmentu