Zamkniętne stadiony

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Janek pisze:Moim zdaniem to wielkie kluby wychodowały to bydełko, w trosce, jak się teraz mówi, o atmosferę widowiska.
Przyznam że nie sposób zaprzeczyć.
mefistofeles pisze:Polityka jest tu o tyle, że od 2-3 miesięcy kibice zaczęli w czasie meczu ostro atakować transparentami rząd.
Akurat to że kibole atakują rząd, nawet jeśli i nam się rząd nie podoba, nie powinno być raczej powodem do dumy, ponieważ mało prawdopodobnym jest by wynikało to z trzeźwego myślenia i zdrowego rozsądku.
Janek pisze:Dzisiaj w Lubinie była rozróba o 300 zł podwyżki.Średnia płaca w KGHM wynosi 8700 zł, sami prezesi jej nie wywindowali na ten pułap, tam pracuje kilkanaście tysięcy osób
Wiesz Janku, KGHM liczy ponad 30 spółek, co daje 30 prezesów i 30 rad nadzorczych, dodaj do tego dyrektorów wyższych i niższych szczebli, kierowników wydziałów oraz całe stado wszechobecnych w tego typu strukturach przydupasów i pociotów, a okaże się że maluczkim, choć stanowią większość załogi pozostało do podziału niewiele.
Kto jak kto, ale Ty zapewne doskonale pamiętasz dawne czasy, i zapewne też wiesz jaka była relacja między zarobkami szarego pracownika, a dyrektora. Niestety realia nieco się zmieniły, i dziś zarobki prezesa czy członków rady nadzorczej dużej firmy nierzadko przekraczają stu-krotność średnich zarobków w firmie.

Pozdrawiam
Jan
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Białystok akurat jest w czołówce chuligańskiej, tyle że ostatnio jest spokój w domu, więcej problemów jest podczas wyjazdów.
Tu można dywagować od wielu stron. Mnie zdumiewają działania Tuska, w końcu bywa na Lechii (to, że sam kopie nie ma nic do rzeczy) i powinien czuć ten świat.
Fakt, działa w celu utrzymania władzy i wyborcom podobają się stanowcze kroki, ale jeżeli wojewoda mazowiecki tłumaczy zamknięcie stadionu rozbujaniem metra po meczu Legii przez ludzi w szalikach tego klubu, to średniointeligentny wyborca powinien zauważyć co ma piernik do wiatraka. Następne mecze Lecha i Legii u siebie odbędą się za kilka dni a nie za rok, ciekawe co się w tak krótkim czasie wydarzy, że ma tam zapanować spokój.
Może premier wie a ja nie usłyszałem ?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: A to, wybacz, to jest moralne nadużycie - tu nie ma żadnego porównania i używając go ciężko obraziłeś tych protestujących i pałowanych. Rozumiem niechęć do aktualnego rządu ale są granice, których przekraczać nie wolno.
Nie Janku, nie jest naduzyciem, bo tu i tu używano argumentu ze złamania prawa.A ja widze jednak rozróżnienie między niemoralnością a nielegalnością. Tak samo wejscie kibiców na murawę w trakcie mczu mozna potępiac, ale po meczu, by świętowac razem z drużyna zwycięstwo można tolerować. Nie bądźmy totalitarystami, nadmiar prewencji prowadzi do faszyzmu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

janek754 pisze:mefistofeles napisał(a):
Polityka jest tu o tyle, że od 2-3 miesięcy kibice zaczęli w czasie meczu ostro atakować transparentami rząd.

Akurat to że kibole atakują rząd, nawet jeśli i nam się rząd nie podoba, nie powinno być raczej powodem do dumy, ponieważ mało prawdopodobnym jest by wynikało to z trzeźwego myślenia i zdrowego rozsądku.
Gdyby się okazało, że kibole obalą rząd lub przyczynią się do klęski wyborczej PO to... byłoby to w dalszej perspektywie największą klęską zwycieżców. Bo za poparcie trzeba zapłacić (jak Lepperowi). Ciekawe czy potencjalni przyszli premierzy już się zastanowili jakie stanowiska ministerialne zaoferują panom - "Litarowi" i "Staruchowi". Mam nadzieję, że prezes Kaczyński, człowiek niewątpliwie inteligentny to zauważy i powściągnie nieco podnieconych swoich pretorianów. Tak jak to zrobił ostatnio w sprawie "helskiej" bo zorientował się, że pan mecenas, wciąga go pułapkę śmieszności.
janek754 pisze:Wiesz Janku, KGHM liczy ponad 30 spółek, co daje 30 prezesów i 30 rad nadzorczych, dodaj do tego dyrektorów wyższych i niższych szczebli, kierowników wydziałów oraz całe stado wszechobecnych w tego typu strukturach przydupasów i pociotów, a okaże się że maluczkim, choć stanowią większość załogi pozostało do podziału niewiele.
Też się nad tym zastanawiałem, ale chyba nie aż do tego stopnia
janek754 pisze:Kto jak kto, ale Ty zapewne doskonale pamiętasz dawne czasy, i zapewne też wiesz jaka była relacja między zarobkami szarego pracownika, a dyrektora. Niestety realia nieco się zmieniły
Przede wszystkim były jawne, bo listy do 13-ki wisiały na tablicy informacyjnej. Znam taki jeden przypadek - w firmie zatrudniającej około 600 pracowników, dyrektor w swoim najlepszym roku zajmował pozycję około 70-ki. Czołówka to pracownicy akordowi - jaki to był akord nietrudno się domyślić... ludzi brakowało.
Jagiellonia w Tatrach pisze:ale jeżeli wojewoda mazowiecki tłumaczy zamknięcie stadionu rozbujaniem metra po meczu Legii przez ludzi w szalikach tego klubu, to średniointeligentny wyborca powinien zauważyć co ma piernik do wiatraka.
I tu masz stuprocentową rację - załatwiono to po głupiemu. A tymczasem można to było zrobić w sposób jasny i powiedzieć - to jest kara za nieumiejętne zorganizowanie sprzedaży biletów na mecz w Bydgoszczy.
Piłkarski klub z drużyną w ekstraklasie to jest wielki byznes. Klub powinien w 100% odpowiadać za mecz na swoim stadionie. Jak dojdzie do awantury wymagającej wprowadzenia policji to za takie coś powinien w pełni pokryć koszty tej akcji a także zapłacić drastyczną karę. Może wtedy właściciele i zarządy stukną się w łepetynę i zaczną myśleć.
Jagiellonia w Tatrach pisze: Następne mecze Lecha i Legii u siebie odbędą się za kilka dni a nie za rok, ciekawe co się w tak krótkim czasie wydarzy, że ma tam zapanować spokój.
Też jestem ciekaw.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze: ale po meczu, by świętowac razem z drużyna zwycięstwo można tolerować.
Nie, nie można tolerować. Dura lex sed lex. Oczywiście ja pamiętam takie przypadki z dawnych lat. Ale wtedy o szalikowcach nikt nie słyszał a także o burdach na stadionach. Niestety te dobre obyczaje upadły. Jak prosperity klubu zależy od tego ile bydełka kupi bilety, to trzeba te bydełko trzymać na krótkiej smyczy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

janku - błedem jest traktowanie wszystkich szalikowców jako bydełka. Ludzie mają prawo do wyrazania emocji, dopóki nie dzieje sie nikomu krzywda nie powinno się tego powstrzymywac, bo to rodzi frustracje. A frustracja rodzi agresje. Nie mozna skroic ludzi na swoja miare.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:janku - błedem jest traktowanie wszystkich szalikowców jako bydełka. Ludzie mają prawo do wyrazania emocji, dopóki nie dzieje sie nikomu krzywda nie powinno się tego powstrzymywac, bo to rodzi frustracje. A frustracja rodzi agresje. Nie mozna skroic ludzi na swoja miare.
Swego czasu pamiętam, że bardzo Ci się spodobał nieoficjalny regulamin szkolny, który sformułował dyrektor mojego liceum. Brzmiał on:
- Uczeń ma prawo do dobrego nauczania,
- Uczń ma prawo do dobrego sprawowania.

Ten regulamin był egzekwowany, szkołę ouszczali kiepscy nauczyciele ale i dla łobuzów nie było krztyny tolerancji. Wylatywał na zbity pysk a w Poznaniu było tak, że fakt wylecenia syna z "Marcinka" był kompromitacją towarzyską.

Ten regulamin można dostosować do piłki:
- Kibic ma prawo do dobrej gry zawodników,
- Kibic ma prawo do dobrego sprawowania na meczu

I to by wystarczyło. Zgadzam się z Tobą co do tego prawa do radości z sukcesu. Ale wtedy gdy panują dobre obyczaje. W mieście, w którym wybucha epidemia choroby zakażnej, czyli zaraza, wprowadza się nadzwyczajne ograniczenia. Polska piłka nożna jest w stanie zarazy, epidemii i trzeba z tego wyciągnąć wnioski.
Jak sobie wypijesz i następnie wsiądziesz do samochodu to jak zostaniesz złapany, nawet wtedy gdy nie spowodujesz wypadku, to tracisz prawo jazdy na spory czas. I próżno się wtedy tłumaczyć, że Ci się np. urodził syn i dziabłeś sobie z kumplami z radości.
Dziś w TVN24 w "rozmowie bardzo politycznej" mówił o tym specjalista z prawa międzynarodowego, mecenas Piotr Schramm (ciekawe czy syn śp. Ryszarda Schramma - może tak bo podobny) - w Anglii nie ma barierek a każdy kibic wie, że przekroczenie linii boiska to bezwarunkowa kara, ściągana bez litości, kara tak drastyczna, że nikt się nie ośmieli. Również dla klubu, że do tego dopuścił. I w Anglii jest spokój a jeszcze stosunkowo niedawno kibole angielscy byli postrachem Europy, dziś to my zajmujemy to "zaszczytne" miejsce.

Puchar Polski nie był imprezą klubową, to PZPN był jego gospodarzem a także Kujawsko Pomorski oddział PZPN. Prezes PZPN, Grzegorz Lato, gdyby miał odrobinę honoru,. to się powinien jeszcze w wtorek podać do dymisji. podobnie jak prezes Oddziału. Ale i Legia i Lech też powinny oberwać - to zarządy klubów rozprowadziły większość biletów.
Premier powinien wylać na zbity pysk panią wojewodę, bo zlekceważyła negatywną opinię Komendanta Wojewódzkiego Policji
Jestem gorszego sortu...
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Janek pisze:Też się nad tym zastanawiałem, ale chyba nie aż do tego stopnia
W firmie , w której pracuję, zarobki prezesa to 70-krotność średnich zarobków i co ciekawe prezes zarabia mniej, niż niektórzy członkowie rady nadzorczej, bo Ci potrafią dobić do wspomnianej 100-krotności. A średni zarobek w dużej firmie, to ogólnie pojęcie mocno względne. Mój dobry kolega, specjalista z dziesięcioletnim stażem, nie dalej jak rok temu, zarabiał 2100 brutto, przy średniej około 4000. Niestety miał chłopina strasznego pecha. zatrudnił się zbyt późno, i jako że był na stażu przeszły mu koło nosa wszelkie podwyżki. Później firma została sprywatyzowana i przez 8 lat podwyżek nie było wcale, ponieważ nie istniał SKOR czyli system oceny kompetencji pracowników. Czemu kolega wbrew logice się nie zwolnił ? mnie nie pytaj bo nie wiem, fakt że rok temu, dzięki sprytnemu zabiegowi przełożonych, podniesiono mu grupę zaszeregowania (na starszego specjalistę) i wyrównano zarobki do minimum obowiązujących w grupie standardów.
Janek pisze:Znam taki jeden przypadek - w firmie zatrudniającej około 600 pracowników, dyrektor w swoim najlepszym roku zajmował pozycję około 70-ki.
No właśnie, kiedyś to wyglądało nieco inaczej, różnice jeśli nawet były, to nigdy nie były aż tak duże jak teraz. Dziś to jest po prostu przepaść.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janku, napisze jeszcze raz - w Bydgoszczy nie stało sie nic strasznego, nic co by tłumaczyło nadzwyczajne srodki zastosowane po. Nikt nie zostal ranny, straty jedynie materialne (ktore Wiara Lecha zobowiazala sie pokryc). To był jedynie pretekst do kolejnej popisówki premiera by mógł błyszczec w mediach. A i tak nic sie nie zmieni.

Swoja droga - ciekawe, ze Tusk sam byl kiedys kibolem zadymiarzem. I to Lechii Gdansk, ktora przez wiele lat przodowala w zadymach (choc to chyba bylo juz później).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Janku, napisze jeszcze raz - w Bydgoszczy nie stało sie nic strasznego, nic co by tłumaczyło nadzwyczajne srodki zastosowane po. Nikt nie zostal ranny, straty jedynie materialne (ktore Wiara Lecha zobowiazala sie pokryc). To był jedynie pretekst do kolejnej popisówki premiera by mógł błyszczec w mediach. A i tak nic sie nie zmieni.

Swoja droga - ciekawe, ze Tusk sam byl kiedys kibolem zadymiarzem. I to Lechii Gdansk, ktora przez wiele lat przodowala w zadymach (choc to chyba bylo juz później).
To my chyba oglądaliśmy jakiś inny mecz. Były dwa mecze w Bydgoszczy?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

mam zwyczaj wyłączania komentarza
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:mam zwyczaj wyłączania komentarza
Ok, poddaję się. To oczywiście prowokacja Tuska. Czekam z utęsknieniem na nowy rząd z panami - Litarem i Staruchem w roli wicepremierów. Należy im się, wycierpali sporo za wolny i demokratyczny kraj, walcząc z siepaczami Tuska.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

W Anglii kara finansowa z wejście kibica na boisko nie jest wcale jakaś bardzo wysoka (nie mam czasu teraz szukać ale to parę tys. funtów zdaje się) ale jest szybka i nieuchronna. I to jest podstawa - prawo nie musi być jakieś mega opresyjne, ale musi być bezwzględnie egzekwowane. Wówczas sytuacja jest jasna - jeżeli zrobię coś złego, na 100% poniosę konsekwencje.

Jak to u nas wygląda z egzekwowaniem prawa to chyba wiadomo.
Każdemu jego Everest...
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

mefistofeles pisze:Swoja droga - ciekawe, ze Tusk sam byl kiedys kibolem zadymiarzem. I to Lechii Gdansk, ktora przez wiele lat przodowala w zadymach (choc to chyba bylo juz później).
Jeśli wydaje Ci się że żaden argument nie jest zły by tylko dowieść swoich racji, to masz rację - wydaje Ci się.
andy67 pisze:prawo nie musi być jakieś mega opresyjne, ale musi być bezwzględnie egzekwowane.
Sam o tym już nie raz pisałem, nie dotkliwość kary jest ważna a jej nieuchronność.

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Wszystko fajnie Panowie, ale ja chyba na początku postawiłem inne pytanie - dlaczego to się w ogóle dzieje i jaki jest mechanizm powstawania bydełka.
No i po pięciu stronach uzyskaliśmy wreszcie odpowiedź...czyż nie ? :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Współcześni chuliganii stadionowi na całym świecie czerpią swe wzorce z ojczyzny futbolu.
Bodajże podczas meczów Legii z Feyenordem na przełomie lat 60/70 w półfinale ówczesnej LM (taki był poziom) kibice polscy po raz pierwszy zobaczyli zorganizowaną grupę kibiców w klubowych szalikach i zaczęli to kopiować. A Holandia to taka mniejsza piłkarska Anglia.
Wbrew temu co jakaś Pani sądzi (znajoma Janka) przyczyna chuligaństwa stadionowego nie tkwi w niskim poziomie widowiska, bo w Anglii poziom był zawsze co najmniej wysoki. Obecnie są całe bojówki klubowe dla których mecz i wynik to sprawa czwartorzędna, jest to po prostu miejsce spotkania jak ławka w parku.
Dzisiejsi chuligani (ale zapewne tak było od zawsze) to zazwyczaj młodzi ludzie wychowywani 'na ulicy' (rodzice zazwyczaj zapracowani nie wnikający w rozwój synów i ich czas wolny albo z marginesu społecznego) którzy od zawsze organizowali się w nieformalne bandy.
A gdzie można było publicznie zaistnieć i zwrócić na siebie uwagę jak nie na Anfield Road czy Old Trafford w obecności wielotysięcznej widowni. I to się przeniosło na Kontynent. manczester i Liverpool to robotnicze brzydkie miasta z tysiącami młodych ludzi dla których jedyną rozrywką był mecz.
Wszyscy też chyba udają, że nie wiedzą, iż chuligani stadionowi to na co dzień sprawcy drobnych pobić, kradzieży, potencjalni kandydaci na krymnalistów. Przecież ci ludzie nie wyrastają spod ziemi w dniu meczu i nie zapadają się z powrotem pod ziemię po jego zakończeniu.
W Chelsea miliarder Abramowicz otoczony wiankiem ochroniarzy mógł podnieść tak ceny biletów, że wyeliminował praktycznie młodych biednych ludzi ze stadionu. Prezez Walter jak to zrobi to może powalczyć o garnitury na stadionach ale droga będzie ciężka bo w Polsce ludzie tylko udają że są kibicami jak obrońcy krzyża, że są prawdziwymi chrześcijanami. To nie ten świat, co w Anglii, Holandii czy w Hiszpanii.
Ale jak w Chorzowie czy w Ostrowcu prezes czy właściciel klubu (zwykły szary obywatel) wyda autentyczną wojnę z huliganami to musi też się liczyć z tym, że nie stoi za nim sztab ochroniarzy.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

jagiellonia - prezes Walter próbował zmienic kibiców Legii. Nie udało mu sie. Garnitury nie chciały przychodzic, rodziny z dziecmi tez nie, za to obrazili sie starzy kibice. I w efekcie Walter ustapil przed ludzmi z żylety bo grozila finansowa klapa.

Zresztą o miłosci kibiców Legii do ITI swiadczy fakt, ze jak zmarł Wejchert, jeden z prezesów spółki to podczas poswieconej mu przed meczem 'minuty ciszy' caly stadion skandował 'jeszcze jeden, jeszcze jeden'. Teraz ITI trzyma strone kibicow - jak gazeta wyborcza zaczela ostro jechac po Legii i jej kibicach pare dni temu to TVN przestal zapraszac jej dziennikarzy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

http://wyborcza.pl/1,86116,9553943,_Gaz ... olska.html


Stadionowi bandyci mają poważne wsparcie "Gazety Polskiej". Sympatyzujący z PiS tygodnik robi z nich krzewicieli patriotyzmu i wartości narodowych. Brutalne zachowania przemilcza lub uznaje za "zgodne z regułami"



Minęły czasy, gdy kibole znajdowali uznanie tylko na stronach internetowych lub w niszowych gazetkach klubów sportowych. "GP" uznała, że tę grupę warto pozyskać. Zwłaszcza że wróg - "Gazeta Wyborcza" i TVN - jest wspólny, a hasła wykrzykiwane na trybunach często pokrywają się z retoryką tygodnika.

Piewcą kibolstwa w "GP" jest Piotr Lisiewicz, jeden z jej głównych ideologów. "Ocalenie wartości ruchu kibicowskiego to sprawa o wymiarze społeczno-narodowym" - pisał już dwa lata temu, gdy problemem walki z kibolami zajmowała się niemal wyłącznie "Gazeta Wyborcza".



"Środowiska kibicowskie (...) zaangażowały się w budowanie patriotycznej świadomości młodych ludzi. Są jedynym LICZNYM (setki tysięcy ludzi) zorganizowanym środowiskiem działającym wśród młodych, w którym te wartości są ważne" - tłumaczył, kontrując nasze publikacje o kolejnych przejawach chamstwa i przemocy na stadionach.

„ »GW « panikuje, bo kibice Lecha odbudowują wielkopolskie tradycje patriotyczne” - komentował artykuły o powiązaniach przywódców kiboli tej drużyny ze światem przestępczym.

Z "Gazety Polskiej" wyłania się idylliczny obraz piłkarskich chuliganów. Biorą udział w pielgrzymkach, organizują imprezy dla dzieci, a nawet sami płacą za straty spowodowane "radosnym świętowaniem" zwycięstw swojej drużyny.

O ciemnej stronie kibolstwa Lisiewicz nie pisze albo ją usprawiedliwia. Gdy na stadionie Legii śmierć współzałożyciela koncernu ITI Jana Wejcherta kibole komentowali skandowaniem: "Jeszcze jeden!", reklamował stronę internetową "koniec ITI" i pisał: "Okrzyki na temat ITI były jak najbardziej na miejscu. Mecze reprezentacji to idealne miejsce, by kibice zabierali głos w tej sprawie".
Kiedy "Gazeta" opisała lidera poznańskich kiboli ps. "Litar" (na stadionie opluł i wulgarnie zwymyślał rodzinę, która do sektora kibiców Lecha przyszła w szalikach reprezentacji), Lisiewicz stwierdził, że opluci "nie podporządkowali się regułom", a "Litar" znany jest z "dyscyplinowania twardą ręką". "Język przywódców wszystkich armii świata nie przypadkiem bywa soczysty, a maniery niekoniecznie salonowe".
Przykłady tekstów w "GP" wyjątkowo życzliwych dla kiboli można mnożyć. Dla tygodnika: "Kibice są promotorem wartości patriotycznych" i "tworzą swoiste społeczeństwo obywatelskie". Albo: "Kibol kocha swój klub, swoje miasto i swój kraj. Interesuje go, jak jego przodkowie walczyli o Polskę, wolność, honor. Stara się dowiedzieć, jakie wartości nimi kierowały".
Czy to fascynacja kultem siły i chamstwa? Niekoniecznie. "GP" dostrzega znaczenie kiboli i jako wyborców, i jako sojuszników we wspólnej sprawie. Efekt? Na organizowane przez kluby tej gazety oraz PiS demonstracje przychodzi coraz więcej kiboli. Skrzykują uczestników, współtworzą służby porządkowe, dają ochronę liderom.

W zamian dostają poparcie. Medialne, ale i polityczne. Politycy PiS już w 2009 r. zaangażowali się w obronę fanów Legii zatrzymanych przez policję w Warszawie.

Gdy premier Tusk po wydarzeniach w Bydgoszczy ostro wystąpił przeciw stadionowemu chuligaństwu, europoseł PiS Ryszard Czarnecki komentował na gorąco: "Lider PO tupie nogą na kibiców. Zapewne ma to ścisły związek z faktem, że od paru tygodni kibice 10 klubów piłkarskich w Polsce wieszają antyrządowe - a ostatnio anty-Tuskowe - transparenty. Cóż, taka mała zemsta małego premiera".

Na stronie internetowej PiS ukazał się wczoraj artykuł... Lisiewicza, w którym zamknięcie stadionów Legii i Lecha autor określa jako atak na kibiców należących "do najbardziej zaangażowanych w działania patriotyczne i w krytykę rządu".
Być może na naszych oczach tworzy się front jedności kibolskich bojówkarzy z partią kierowaną przez inteligenta z Żoliborza. Kaczyński już maszeruje w świetle pochodni. Czemu nie miałby założyć klubowego szalika?
Źródło: Gazeta Wyborcza


Więcej... http://wyborcza.pl/1,86116,9553943,_Gaz ... z1LgABgnSz

Uwaga - na czerwono oznaczono cytaty z Gazety Polskiej. Co za bzdury!!!

[czerwony kolor jest zarezerwowany dla moderatorów - mef]
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Kuźwa, to na czerwono to Mefi poprawił/napisał ?...nie wierzę.

Edyt ( po 30 sekundach ). Aleś mnie podszedł, dodałeś tekst niebieski.

Gazeta Wyborcza odgryza się na kibolach za transparenty i przyśpiewki, no i tradycyjnie wyżywa się na PiSie
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Gazeta Wyborcza odgryza się na kibolach za transparenty i przyśpiewki, no i tradycyjnie wyżywa się na PiSie
Czytaj uważnie - Gazeta Wyborcza zacytowała zdania z tekstów Piotra Lisiewicza z Gazety Polskiej a ja je podkreśliłem czerwoną trzcionką. Co do tego, że są to idiotyzmy możemy się chyba zgodzić (zwłaszcza w zestawieniu z tym co wyżej pisze Jagiellonia w Tatrach.

Tak nawiasem, rodzony brat Piotra Lisiewicza, Paweł Lisiewicz pracuje w kancelarii Prezydenta Komorowskiego. Bracia Kurscy nie są zatem wyjątkiem.

Reprezentuję pgląd, że próba wykorzystania kiboli do polityki i rozgrywek wyborczych jest fatalnym błędem, który fatalnie się odbije na tych co tego próbują. Nie mam nic do kibiców, wszyscy w jakimś sensie nimi jesteśmy lub byliśmy wzgl. będziemy (mój ojciec stał się kibicem piłki nożnej a konkretnie Lecha w wieku lat 80-u, oczywiście za walną przyczyną telewizji) natomiast ci kiboleto normalni kryminaliści, którzy powinni gnić w więzieniach). Środowiska polityczne mają takie ciągoty - za przykład niech posłuży Chadecja włoska, która miała konszachty z mafią sycylijską i neapolitańską. Jak się to skończyło? Ano nie ma chadecji, partii, która przez wiele lat rządziła Włochami. Podobne przykłdy można mmnożyć. PiS sprzymierzając się z kibolami wkracza na ścieżkę samozagłady - w zasadzie powinienem się cieszyć, jednakowoż obserwując to co nastąpiło w Włoszech po chadecji (a także socjalistach włoskich, którzy też bratali się z mafią) nie mam na to ochoty - błazen Berlusconi i jawni faszyści Finiego - to już lepiej aby Kaczyński trwał, jest jako tako przewidywalny.

Antyrządowe plakaty kiboli - każde środowisko anarchizujące lub zgoła kryminalne jest z natury rzeczy antyrządowe - proste jak dwa razy dwa jest cztery A i nie wykluczam "zakupu" tych plakatów. Tak samo jak jestem pewien, że ten aktorzyna przewodzący "obrońcom krzyża" a także większość tych obrońców byli "kupieni". Gdzież oni teraz? Dlaczego nie płaczą pod tym krzyżem w pobliskim kościele? Wypłaty ustały to i płacze ustały, obrońcy byli potrzebni do wymuszenia pomnika, potem już nie.
Jeśli ktoś kupił kiboli do akcji przeciw rządowi, to kiedyś gorzko tego pożałuje bo się uzależnia od takich łachudrów jak ten Litar czy Staruch.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ