spotkania ze zwierzakami....

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Po ostatnim wyjeździe w Tatry żadnych nowych zwierzaków na mojej liście nie przybyło. Natomiast pierwszy raz w życiu miałem przyjemność spotkania się nos w nos ze świstakami! Świstaki widywałem już nieraz, ale nigdy nie było to na wyciągnięcie ręki!
A poza świstakami – młoda żmija zygzakowata, która wygrzewała się przy moim samochodzie przed Zverovką, stado czarnych wiewiórek (i jedną rudą) oraz całe mnóstwo rozmaitego ptactwa, którego nie jestem w stanie nazwać. Kozic tym razem nie wypatrzyłem.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

a do mnie wlasnie kumpel zadzwonil z Krakowa i powiedzial, ze w sobote byl z zona na spacerze w Dolinie Bialej Wody i przebiegly im droge niedzwiedzie
jeden dorosly i dwa male
byly w odleglosci 60-70 metrow
ten to ma szczescie :)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Qrczak - tesh bym chcial spotkac niedzwiadka :D - zwlaszczaw tak przyjemny sposob :D
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Alien pisze:ten to ma szczescie
chodzi Ci o niedźwiedzie czy o te 60-70 metrów? ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

AdiK pisze:chodzi Ci o niedźwiedzie czy o te 60-70 metrów?

Wydaje mi ię, że o jedno i o drógie :D
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

wlasnie o jedno i drugie
to szczescie zobaczyc niedzwiedzia z malymi, ktory albo Cie olewa (nie doslownie :)) ) albo nie widzi/nie wyweszy :)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Alien pisze:to szczescie zobaczyc niedzwiedzia z malymi, ktory albo Cie olewa (nie doslownie ) albo nie widzi/nie wyweszy
Gorzej, jak spotkanie zauwazysz, jak wyciaga Ci żarcie z plecaka ;)
pea

-#1
Posty: 15
Rejestracja: pt 02 wrz, 2005

Post autor: pea »

Ja spotkałam jedynie niedżwiedzia w okolicach Murowańca ale to spotkanie dostarczyło mi niebywale wiele wrażeń i emocji-wprost umierałam ze strachu gdy niedżwiedż dwa razy skręcał łbem w moją stronę pewnie wyczuwając jedzenie w plecaku a stał może półtora metra ode mnie-marne perspektywy ucieczki-nigdy w życiu się tak nie bałam a serce biło jak szalone-na szczęście niedżwiedż odepchnął pokusę zabrania się za mój plecak stwierdziwszy może że koło schroniska dostanie lepsze kąski.....Ciekawe co by było gdyby moje żarcie w plecaku miało bardziej intensywny zapach a on czułby wielki głód?-pewnie pamiątka do końca życia w postaci pazurów na twarzy.Ach ...ciekawe czemu nie przyszło mi do głowy pozbyć się tego plecaka..-byłam chyba zbyt sparaliżowana strachem no i zapewne dość głupia-to było już kilka lat temu...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Wiataj Pea u nas :D
pea pisze:?-pewnie pamiątka do końca życia w postaci pazurów na twarzy.
to chyba w najlepszym wypadku :think:
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jednej Czeszce niedźwiedź zerwa pół twarzy - gadaliśmy kiedyś o tym na forum. Ale to jakiś ekstremalny przypadek. Misiek musiał mieć zaburzenia osobowości.

Witaj pea!
pea

-#1
Posty: 15
Rejestracja: pt 02 wrz, 2005

Post autor: pea »

Dziękuję Wam za miłe powitanie !

A teraz po informacji o szaleńczym wręcz zachowaniu niedżwiedzia wszelkie wędrówki po zmroku będę wykluczać z programu planowanych tras.Do tej pory to myślałam nawet,że moje obawy przed krzywdą jaką mogą wyrządzić człowiekowi niedżwiedzie są wytworem mojej piekielnej wyobrażni mającej mało wspólnego z rzeczywistością-ale teraz widzę ,że w 100% są uzasadnione.Chociaż oczywiście mam przy tym świadomość ,że podobne sytuacje zachodzą wszędzie-i to że dochodzi do morderst nie znaczy,że mam nie ufać ludziom i się od nich izolować.Nie można wszyskiego generalizować...ale zastanawiające gdzie teraz będę czuła większy strach-na Rysach gdzie pełno przepaści czy w drodze do Palenicy gdzie po zmroku można spotkać niedżwiedzia.
I tak w ogóle ta sytuacja miała miejsce w Polsce?-chodzi o naszego Tarzańskiego misia?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

pea pisze:wszelkie wędrówki po zmroku będę wykluczać z programu planowanych tras
"musisz",bo wędrowanie po zmroku jest "zabronione" w Tatrach :P ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Witaj Pea :)
W Dolince za Mnichem w drodze na Wrota Chałubińskiego widziałam świstaki :) A jak szłam na Przełęcz pod Chłopkiem, to wyskoczyło nam na szlaku 5 kozic :) Naprawdę niezły widok.... :) A no i orła, kruka, wróbla też widziałam :)
pea

-#1
Posty: 15
Rejestracja: pt 02 wrz, 2005

Post autor: pea »

Hej Agaar

Rzeczywiście masz niebywałe szczęście z tymi Tatrzańskimi zwierzątkami !
Widok górskich kozic z pewnością był rewelacyjny i osobiście stanowi on dla mnie już od dłuższego czasu takie małe marzenie-być może kiedyś przerodzi się ono w rzeczywistość....
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Oj... to był jedyny raz kiedy widziałam kozice! :( I taki mały szok... idziemy, idziemy, a tu nagle ludzie na szlaku stają i nie wiadomo o co chodzi... i tylko pokazali palcami, nic nie mówiąc by ich nie wystraszyć, i wszystko jasne... A te świstaki, to dziwna sprawa, bo było już po południu, a one wylegiwały się na kamieniu. Tzn. "wylegiwały"... po prostu sobie były :) A tu wszyscy piszą, że tylko rano je można spotkać. Więc chyba miałam szczęście :D Nie widziałam misia... ale to raczej wolałabym na odległość :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

...a nam wiewióra prawie ze stołu jedzenie kradła...ale była tak sprytna,że jak tylko sięgałam po aparat to dawała nogę :x ...jak mi się w końcu udało ją "ustrzelić" to się okazało,że kulka mi wyszła...tak się ustawiła :think:
pea

-#1
Posty: 15
Rejestracja: pt 02 wrz, 2005

Post autor: pea »

Właściwie to na odległość np.z okien schroniska chętnie poobserwowałabym sobie jakiegoś niedzwiedzia ale intymne pogawędki z tym uroczym stworzonkiem na dzień dzisiejszy już mnie nie interesują-ciekawe tylko dlaczego?-to chyba postulowany męski ideał-silny i masywny,budzący respekt-czy nikt nie spróbowałby go uwieść?
Ale z kozicami chętnie bym się zaprzyjażniła-oby tylko nadarzyła się odpowiednia okazja....
pea

-#1
Posty: 15
Rejestracja: pt 02 wrz, 2005

Post autor: pea »

Och....może trochę zakompleksiona ta wiewiórka była i trzeba było trochę komplementów posłać w jej kierunku i zaoferować niezłe wynagrodzenie w postaci tony orzeszków-to może by się przełamała-tylko jakim tu językiem się posługiwać by zrozumiała dobrze tak ponętną propozycję?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

pea pisze:to chyba postulowany męski ideał-silny i masywny,budzący respekt-czy nikt nie spróbowałby go uwieść?
dooooooooobre :)) hehehe-ależ się uśmiałam :))
pea pisze:zaoferować niezłe wynagrodzenie w postaci tony orzeszków
pea...skarbie...czy Ty wiesz ile we Włoszech orzeszki kosztują? :O Kobieto...toż byś nas z torbami puściła takim pomysłem :P ;)
..upsss-sorrki-nie pisałam,że to w Dolomitach było ;)
pea

-#1
Posty: 15
Rejestracja: pt 02 wrz, 2005

Post autor: pea »

Ta tona ..to wiesz tak nie do końca dosłownie...Myślę,że kilogram satysfakcjonowałby ją już całkowicie...Chyba ,że miała by już na stałe podjąć pracę modelki....
ODPOWIEDZ