Najtrudniejsza trasa znakowana w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Trudno to tak oceniać , pierwszego roku w Tatrach dokonaniem i nie byle jakim przeżyciem było dla mnie przejście Zawratu , teraz trudności na szlakach nie widzę prawie nigdzie. poza tym pamiętamy jedne trasy przechodzone przy paskudnej pogodzie , inne przy łatwej. Poza tym n.p. idąc stromym piarżystym żlebem w pogodny letni dzień można mieć strach w oczach , zimą idzie się jak z psem na spacer , a odwrotna sytuacja będzie na pochyłych płytach . Są grznie , gdzie prawie zawsze wieje i zacina czym tylko może , albo takie , które oferują ciepłe słonko.
No i odległości , inaczej się idzie szlakiem w drugiej , a inaczej w 10 godzinie marszu. Poza tym istnieją , często nielegalne , czasami oficjalne - obejścia , czy je uwzględniać , czy nie ?

Tym niemniej , starając się oceniać wyłącznie techniczne trudności , głosuję na Banówkę i 3 Kopy bez obejść ( i bez łańcuchów , jeśli można , wtedy to naprawdę frajda)
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Awatar użytkownika
Lhotse

-#3
Posty: 195
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Lhotse »

Ja tak myślę, że najtrudniejsza to Hala Gąsienicowa - Kuźnice, zawsze tam już jestem najbardziej wydymany i tam się nogi plączą ;)
raco

-#3
Posty: 198
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: raco »

manfred pisze:Dla mnie najtrudniejsza znakowana trasa to przej ście OP w zimie za jednym ciągiem samotnie.
w zimie to może być jazda. W dobrych warunkach cała orla jest do przejscia w miarę spoko
Awatar użytkownika
jubikej

-#2
Posty: 98
Rejestracja: czw 24 wrz, 2009
Lokalizacja: Wejherowo

Post autor: jubikej »

mnie najwięcej emocji dostarczyło podejście na Kazalnicę :) choć na OP nie szedłem jeszcze od Koziej Przełęczy do Granatów
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

jubikej pisze:mnie najwięcej emocji dostarczyło podejście na Kazalnicę
a konkretniej? :think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
jubikej

-#2
Posty: 98
Rejestracja: czw 24 wrz, 2009
Lokalizacja: Wejherowo

Post autor: jubikej »

okolice pierwszych klamr :) szedlem z dziewczyna i jedyna mysla po ich przejsciu jaka mialem bylo jak my tamtedy wrocimy :) ale okazalo sie duzo latwiej niz pod gorke :) mam drobne leki z ekspozycja, ale jak sie juz opatrze to jest ok :)
Gość

Najtrudniejszy szlak

Post autor: Gość »

W latach 2001-2004 przeszedłem większość z najtrudniejszych szlaków po polskiej stronie Tatr. Pozostały miłe wspomnienia :) Oczywiście największe wrażenie jeśli chodzi o ekspozycje robi Orla Perć. Ale w pamięć zapadło także podejście na Kozią Przełęcz (od strony 5 stawów) - chyba najstromsze ściany i na Przełęcz Pod Chłopkiem (chyba mój ulubiony szlak, bardzo szybko pnie się w górę, trochę dziki i kameralny, stromizna bez łańcuchów). Kondycyjnie wymagające jest najbardziej podejście pod Rysy i niektóre szczyty w Tatrach Zachodnich (np Starorobociański). Polecam również Świnicę i Kościelec (wygląda z daleka na trudniejszy niż jest w rzeczywistości). Pozdrawiam wszystkich :)
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

Traktując temat, jako pytanie Hogartha o trudność techniczną i porównując
wszystkie szlaki w Tatrach, zacytowałbym dwie wcześniejsze wypowiedzi:
aro pisze:W polskich to moim zdaniem Krzyżne - Skrajny Granat.
dagomar pisze:...starając się oceniać wyłącznie techniczne trudności, głosuję na Banówkę i 3 Kopy bez obejść (i bez łańcuchów, jeśli można, wtedy to naprawdę frajda)
no...dodałbym jeszcze Pachoła w głównej grani T.Zach. (przez szczyt)
___________________________________________________

Są też takie miejsca, jak pod samą Czerwoną Ławką (szczególnie
dla osób niewysokich z krótkimi nogami), lub pod Kazalnicą:
Szarotka pisze:
jubikej pisze:mnie najwięcej emocji dostarczyło podejście na Kazalnicę
a konkretniej? :think:
Chyba chodzi o miejsce, w którym jest dużo powietrza za plecami,
o którym Staszek pisał:
...odcinek pod rynną i sama rynna pod Kazalnicą na zielonym szlaku na Przełęcz pod Chłopkiem
"Powietrza nie trzeba kochać, wystarczy je chłonąć
- góry też..." - Kazimierz Smarzek
ODPOWIEDZ