"Moje znalezisko"

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Janek pisze:
aankaa pisze:tutaj aankaa robi się malutka i zgnieciona przez Gałczyńskiego
Teatrzyk Zielona Gęś


ma zaszczyt przedstawić

"Dymiący piecyk"

Występują:
Chór Polakow
Dymiący piecyk
Osiołek Porfirion
i Dzwony

Chór Polakow
basem, wierszem My tu od wieków stoimy,
a ten piecyk ciągle dymi.
Czy to w lecie, czy też w zimie
piecyk dymi, piecyk dymi,
ach, geopolitycznymi
racjami jesteśmy wyni*

Dymiący piecyk
O, biedny, biedny jam piecyk,
od wieków te same rzecy.
Od tej ściany do tej ściany
cały piec zaczarowany,
więc czy to w lecie, czy w zimie
dymem natrętnym dymię
i nic się, ach, nic nie zmienia,
a ci Polacy modlą się i grają Szopena,
och!

Chór Polaków
Cudu! Cudu!
"Jak jarmużu bedłki", (?)
tak cudu pragnie lud!.

Osiołek Porfirion
z narzędziami Nic nie rozumiem. Nie ponimaju. I do not understand. Wynosi popiół, czyści rury, czyli wykonuje kilka prostych czynności zduńskich

Piecyk
przestaje dymić

Chór Polaków
natychmiast z radości pogrąża się w pijaństwo i dzwoni w dzwony

Dzwony
Bum-buum tedeum!

Chór Polaków
konkluzja Nasz piecyk cudem zreparowany,
lecz Osiołek Porfirion to gość podejrzany. biją Porfiriona


K U R T Y N A

Konstanty Ildefons Gałczyński
Pierwodruk: «Przekrój» 1946, nr 86
\


Ty nudzi ci sie? To do Kosza :D
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Janek pisze:A poeta coś pisał o języku giętkim, co ma wyrazić to co pomyśli głowa. Jaka szkoda, że nie jestem Twoim polonistą - poznałbyś dopiero co to szpilki.
Coś mi się wydaje, że nie tylko ja bym poznał, ale 90% twoich uczniów musiało by je czuć.
komorfil pisze:Owszem, jakoś tam próbują to oddać. Ale decydowanie się na metodę komunikacji, która oddaje coś w 1 % (bo takie dają emotikony możliwości w przekazywaniu komunikatów pozawerbalnych) - to naprawdę Waszym zdaniem gra warta świeczki?
Moim zdaniem jest to zdecydowanie gra warta świeczki, bo oddaje jednak trochę więcej niż 1%. A podczas pobytu na forum większość ludzi nie ma 5h na pisanie odpowiedzi. Dlatego emotki są użyteczne, jednak nie należy z nimi przeginać.

Janek pisze:
Ale jest wygodniej. Np. Anna Karenina Tołstoja wg Tommersa:

Karenina spotyka Leńskiego - smile smile smile smile smile smile
Leński całuje dłoń Anny - smile smile smile smile smile smile smile
Karenin dowiaduje się o wszystkim - think think think
Pociąg - sad sad sad sad

No i wszystko jasne, po co tyle trudu
Janku. Przejrzyj sobie moje posty i zobacz czy używam takiej ilości emotek. Jeśli to zrobisz to dowiesz się, że nie. W normalnej dyskusji po prostu nie mam konieczności ich używania. Jadnak czasami warto zaakcentować jakiś aspekt swoją "minką". A gdyby Tołstoj tak napisał tą swoją książkę to nikt by jej nie czytał. Tutaj iest forum górskie, a nie forum polonistów, poetów i pisarzy. Może tam też byś się czuł dobrze? Tylko tam byś musiał uważać, żeby ktoś nie był od ciebie lepszy w te gierki.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

tommer91 pisze:Tutaj iest forum górskie, a nie forum polonistów, poetów i pisarzy.
Święte słowa.

Co jest niestosownego w używaniu i w czym przeszkadzają emotki ?.....
nie rozumiem :? ...

Uważam, że pomagają - ale blondynka... wiadomo...

Ala :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Zakochani w Tatrach pisze:Co jest niestosownego w używaniu i w czym przeszkadzają emotki ?.....
Byle nie w nadmiarze! ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Mariusz napisał
Byle nie w nadmiarze!
- właśnie! :D
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tommer91 pisze:Coś mi się wydaje, że nie tylko ja bym poznał, ale 90% twoich uczniów musiało by je czuć.
100% moich kolegów z klasy maturalnej najbardziej ciepło wspomina polonistę, profesora D., i matematyczkę, profesor Z., którzy dawali nam tak w tyłek, że aż furczało i wióry leciały. Pozostali prawie wypadli z pamięci. Ale do tego trzeba dorosnąć.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Mariusz pisze:Byle nie w nadmiarze!
Słusznie - zapomniałam wspomnieć o umiarze :) .

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Janek pisze:100% moich kolegów z klasy maturalnej najbardziej ciepło wspomina polonistę, profesora D., i matematyczkę, profesor Z., którzy dawali nam tak w tyłek, że aż furczało i wióry leciały. Pozostali prawie wypadli z pamięci. Ale do tego trzeba dorosnąć.
Napisałeś, że twoje pokolenie umie czytać między wierszami. Ty opanowałeś tą sztukę do takiej perfekcji, że wyczytujesz więcej niż jest napisane.
A co do nauczycieli to moim zdaniem najlepsi są ci, dla których uczenie to pasja i zarażają nią swoich uczniów. Taki nauczyciel jest szanowany i żadnego kubła na głowie mieć nie będzie. Poza tym jego nauka daje efekty, bo uczniowie się wtedy jego przedmiotu uczą.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek napisał
Ale do tego trzeba dorosnąć.
- zgadzam się! :) Zauważ jednak, że wszystkich dotyczył szkolny obowiazek. Na wystawienie uznania tym profesorom ( bo tak sie dawniej mówiło) trzeba było czasu/ dorosnac - przecież najpierw ich nienawidzono, bano sie jak ognia - ilez to nerwic było ich udziałem. Ale cóż było robic, obowiązek szkolny wzywał. Trudno chyba przenosic zwyczaje szkolne na zwyczaje
forum? Obowiązku forumowego nie ma....

Pozdrawiam
Izabela
Ostatnio zmieniony pt 05 cze, 2009 przez Izabela, łącznie zmieniany 1 raz.
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

tommer91 pisze:i żadnego kubła na głowie mieć nie będzie
Jeśli chodzi o kubły , to nie do końca zależy od nauczycieli , ale tu może wypowiedzą sie zainteresowani.(nauczyciele)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

tommer91 pisze:Moim zdaniem jest to zdecydowanie gra warta świeczki, bo oddaje jednak trochę więcej niż 1%. A podczas pobytu na forum większość ludzi nie ma 5h na pisanie odpowiedzi. Dlatego emotki są użyteczne, jednak nie należy z nimi przeginać.
No dobra, oddaje w 2 %.
Z tymi 5 h na odpisywanie na forum, to też nie tak. Gwarantuję Ci, że najdłuższe posty Janka, te na ponad stronę - może z wyjątkiem opowiadania o walizce - nie były pisane w tak długim czasie. Skąd to się w ogóle wzięło, że czas na napisanie odpowiedzi na forum ma być krótki?
Moi drodzy, kultura braku czasu w jakiej żyjemy, to iluzja wytwarzana przez nas samych. Iluzja bardzo już głęboko zakorzeniona, ale - nadal iluzja.


Emotki jak już pisałem nie są użyteczne, bo wszystko to co wyrażają może wynikać z kontekstu, z całokształtu, oraz z treści zawartej między wierszami. To przecież znacznie bardziej twórcze i ciekawe niż oglądanie uśmiechniętej lub zmartwionej żółtej plamki.
Tak dla piszącego, jak i dla czytającego.
Zakochani w Tatrach pisze:Co jest niestosownego w używaniu i w czym przeszkadzają emotki ?.....
Może nie przeszkadzają. A co niestosownego? To że próbują w tej nieznośnej internetowej manierze, w którą wpisują się również skróty typu IMHO, wyrazić to co po prostu wyraża umiejętnie zastosowany język polski.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Janek pisze:100% moich kolegów z klasy maturalnej najbardziej ciepło wspomina polonistę, profesora D., i matematyczkę, profesor Z., którzy dawali nam tak w tyłek, że aż furczało i wióry leciały. Pozostali prawie wypadli z pamięci. Ale do tego trzeba dorosnąć.
Masz rację Janku, ale myślę, że na Forum młodzi chcą się czuć inaczej, niż w szkole - nie chcą być bez przerwy pouczani, strofowani, poprawiani...
Daj im trochę chociaż tu pożyć bez szpilek, szkolnych stresów i takich tam innych.....

Gdzieś chcą i powinni od tego odpocząć, a tu znów chętni do dawania w tyłek...

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Zakochani w Tatrach pisze:Gdzieś chcą i powinni od tego odpocząć, a tu znów chętni do dawania w tyłek...
Jakoś bardziej mnie przekonuje podejście Janka.
Ja swoje szkolne cięgi odbierałem znacznie od niego później, ale jednak jeszcze w czasach, gdy walenie w łapę linijką było przyjętym sposobem i do głowy nikomu by nie przyszło uznać to za niezasadną przemoc.
A psychiczny terror na lekcjach to była norma.

Nie mówię że to dobrze. Bić linijką po łapach zapewne nie należy.
Ale pójście w drugą skrajność, w takie arcyhumanistyczne mle mle, to po prostu błąd. Złoty środek mieści się pomiędzy biciem uczniów (przesada), a sytuacją w której banda rozbestwionych gówniarzy wkłada nauczycielowi kubeł na głowę (również przesada).
Skoro jednak zdarzają się sytuacje jak ta z wkładaniem kubła, a jeszcze 20-30 lat temu było to nie do wyobrażenia, to znaczy że w arcyhumanistycznym mle mle poszliśmy za daleko i być może takie zwyrodnienie jest również - cennym - sygnałem, iż być może obok zwyrodnialców wychowujemy kaleki, które nigdy nie doświadczywczy docinek, ironii, może i niesprawiedliwości ze strony nauczyciela, nie będą mogły odnaleźć się potem w życiu.
Powtarzam, nie twierdzę, że bicie linijką po łapach jest środkiem by takich kalek nie wychować.
Ale dołączam się do zdumiewająco licznego grona osób, które wspominają obecnie z nieskończoną sympatią i wdzięcznością swoich belfrów, na czele z tymi, którzy kpili, poniżali, dołowali - ale po mistrzowsku uczyli. Efekty są do dziś.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

komorfil pisze:Może nie przeszkadzają. A co niestosownego? To że próbują w tej nieznośnej internetowej manierze, w którą wpisują się również skróty typu IMHO, wyrazić to co po prostu wyraża umiejętnie zastosowany język polski.
A może nie każdy jest dobrym polonistą , lub nie ma czasu na układanie poprawnych, piękną polszczyzną pisanych wypowiedzi...nie bierzesz tego pod uwagę ?
aankaa pisze:Ale to trzeba umieć, niestety. I mieć czas na odpowiednie dobranie słów.
a efekty niektórych kwiecistych wywodów są takie :?
aankaa pisze:że wypowiedzi są długie i przyznam, że ja osobiście nie czytam wszystkich.
Moim zdaniem słusznie tommer91 napisał:

"Tutaj jest forum górskie, a nie forum polonistów, poetów i pisarzy"

W dalszym ciągu uważam, że stosowanie emotek z umiarem nie jest żadną szkodliwą manierą, a raczej sympatycznym uzupełnieniem tekstu.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Zakochani w Tatrach pisze:stosowanie emotek z umiarem nie jest żadną szkodliwą manierą, a raczej sympatycznym uzupełnieniem tekstu.
Często też może ochronić przed opacznym zrozumieniem przedpiścy (zgrabne słówko :) ), bo jak nie, to zaraz kolejna zadyma gotowa.
Co wcale nie oznacza, że nie lubię pokibicować dobrej szermierce słownej ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

krzysgd pisze:przedpiścy
A ten co napisze po tobie, to kto? Popiśca? :think:
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

komorfil pisze:, którzy kpili, poniżali, dołowali - ale po mistrzowsku uczyli.
A ja uważam, że po mistrzowsku można uczyć niekoniecznie kpiąc, poniżając i dołując, co nie znaczy, że popieram dzisiejsze bezstresowe wychowanie dzieci w domu i w szkole.

Dobry nauczyciel, jak i dobry rodzic potrafi to zrobić bez takich drastycznych metod "wychowawczych".

Ja bardzo mile wspominam moją matematyczkę, która wlepiła mi dwóję na okres za to, że sprawdzian poprawkowy napisałam na piątkę.
Jak to uzasadniła - byłam leniem i jak potrzeba to potrafiłam się nauczyć.
Miała rację, wtedy też to zrozumiałam i nie miałam do niej żalu.

Nie myślę ciepło natomiast o profesorach, którzy wrzaskiem i poniżaniem wymuszali autorytet i niczym specjalnym poza tym się nie różnili w nauczaniu od tych ludzkich i sprawiedliwie, choć surowo oceniających.


Ala :) .
Zakochani w Tatrach
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Mariusz pisze:Popiśca?
Widocznie, bo się właśnie popisałeś ;)

Z "przedpiścą" zetknąłem się po raz pierwszy tutaj (na tym forum) właśnie. I błędnie kojarzyłem autorstwo z GB. Zwracam honor czyt. prawa autorskie.

Mariusz
10
Z nami od: 15 Wrz 2003
Posty: 5104
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto, Mar 22, 2005 15:16
Temat postu:
Ze względu na wątpliwości przedmówcy (przedpiścy) Jacka, pozwoliłem sobie wyszukać mapki obszaru Podhala:
http://www.mcksokol.pl/dziedzictwo-kult ... odhale.jpg

http://www.mytarg.net/Images/Podhale%20Map!.jpg

I nadal się upieram, że Gorce nie leżą na Podhalu, a Gubałówka jest najwyższym szczytem Podhala, wyłączając obszar TPN.


:D :D :D
Ostatnio zmieniony pt 05 cze, 2009 przez krzysgd, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Mariusz pisze:A ten co napisze po tobie, to kto? Popiśca?
He , zastanów sie jak w takim przypadku nazwać tego co pisze. :think:
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

krzymul pisze:jak w takim przypadku nazwać tego co pisze.
Czas teraźniejszy NIE ISTNIEJE (właściwie ten mój post to już przeszłość)
ODPOWIEDZ