KONCERT ŻYCIA
Widziałem juz kiedyś Metallicę w Berlinie , ale to co się stało wczoraj to normalnie szok.
Kilkadziesiąt tysięcy polskich fanów pokazało ,że potrafi się wspólnie bawić.
Jesteśmy najlepsi i widać było jak "chłopakom" z zespołu "szczęki opadają" na widok takiego przyjęcia i atmosfery na stadionie. O takiej ilości bisów na koncertach tego zespołu w innych krajach nigdy nie słyszałem. Totalne radosne szaleństwo i łzy w oczach na "NOTHING ELSE MATTERS" . Szkoda ,że na codzień tacy nie jesteśmy.........
MiG- widziałem "gościa" w koszulce z napisem 'Metallica" - to pewnie byłeś Ty !!!!!!!!
Tak na poważnie. Byliśmy pod samą sceną w "elitarnej" fioletowej strefie.
Luca(żona) z Agnieszką (siostra) ,obie blond piękności , stały przy barierce pod skrajnym lewym mikrofonem. Za "opiekuna" miały Litwina z dużą amerykańską flagą. Oczywiscie , dziewczyny jak to dziewczyny ,podostawały od zespołu sporo gadżetów ............
Ja natomiast z kumplem "radośnie :ta: pląsaliśmy" to tu tam.........
Adamires - w "telewizji" będziemy na pewno , bo byliśmy wszędzie.......
Pozdrawiamy.





