ale my jak tak bardzo lubimymadziula24 pisze:Zostawcie już te zwierzątka...!
Tatry pod koniec roku
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Montano.. Tu każdy jest czlowiekiem i każdy ma jakiś charakter.. Zrozum innych, aby oni mogli zrozumieć Ciebie.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
Brawo chłopaku! Tyle, że nic nowego do tematu nie wniosłeś. Fajnie jednak pojechać po innych. Nic bardziej nie poprawia samopoczucia.horolezec pisze:Drogi Montano! (moim zdaniem przez szacun dla właścicieli tej super marki nie powinieneś używać takiego nicka, ale to tylko dygresja).
W odróżnieniu od wszystkich nie mam zamiaru Cię pouczać, krytykować etc. Nie mniej, gdybym miał dać Ci jakąkolwiek radę to powiedziałbym - nie jedź w Tatry pod koniec grudnia. Warunki owszem mogą być bardzo różne nie mniej zazwyczaj jest to bardzo zły miesiąc na wędrowanie. Pogoda jest niestabilna strasznie, śnieg również, jest bardzo zimno i mnóstwo lodu pod świężą warstwą śniegu. Na dodatek miejsce które sobie wybrałeś (Szpiglasowa) jest wyjątkowo pechowe i niebezpieczne, wielu ludzi otarło sie tam o śmierć, a dwóch cudownych młodych ratowników (Olszański, Łabunowicz) zginęli okropną śmiercią razem z "turystami" z Gdyni, których akurat znałem troszkę i jakoś dziwnie swoją butnością przypominają mi Ciebie (bez urazy, mogę się mylić).
Jeśli już musisz jechać pod koniec grudnia - wybierz proszę Tatry Zachodnie, na pewno całych ich jeszcze nie schodziłeś.
O wypadek zimą jest tak łatwo, że czasem aż mnie dreszcze przechodzą...Jak sobie przypomne pewne swoje doświadczenie... Pamietaj o tym! Cokolwiek nie zdecydujesz powodzenia i wracaj zdrów!
Pozdrawiam!
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mówię za siebie:
Przypominam także o starej forumowej zasadzie: nim coś w wątku napiszesz, najpierw go przeczytaj.
Pozdrawiam,
Aro
Pierwsze co mi się nasuwa, to nieciekawy termin, no ale może inaczej nie możecie wink
Drugie, ważniejsze, to jeśli dotąd byliście tylko w Zachodnich, to w zasadzie musicie się dopiero Tatr Wysokich nauczyć. A zaplanowana przez Was trasa do najłatwiejszych nie należy. Mam tu na myśli poważne zagrożenie lawinowe pod Szpiglasem od strony Piątki, a i Zawratowym Żlebem można zdrowo polecieć. Oczywiście wszystko zależy od warunków, a tych dziś nikt nie jest w stanie przewidzieć, a także Waszego doświadczenia, które jak się wydaje jest niewielkie. Polecałbym zakwaterowanie (bazę) w jednym ze schronisk i łatwiejsze wycieczki w okolicy. A może następnej zimy spróbujecie przejść z Moka na Halę. Ale wtedy już będziecie wiedzieli z czym to się je.
Pozdrawiam,
Aro
Najzabawniejsze jest w tym aspekcie sakramentalne: "w odróżnieniu od wszystkich". Kolego "mefistofeles", wybacz, ale robisz teraz za adwokata diabła, może lubisz, nie mój problem.W odróżnieniu od wszystkich nie mam zamiaru Cię pouczać, krytykować etc. Nie mniej, gdybym miał dać Ci jakąkolwiek radę to powiedziałbym - nie jedź w Tatry pod koniec grudnia.
Przypominam także o starej forumowej zasadzie: nim coś w wątku napiszesz, najpierw go przeczytaj.
Pozdrawiam,
Aro
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:


