Nie chcę sie spierać, ale z tego co piszesz wynika, iż tym razem zdanie mamy tak zbliżone, że to aż podejrzane.Basia Z. pisze:Mam trochę inne zdanie.
Kluczem jest to powolne "dostrajanie fal"...

Nie chcę sie spierać, ale z tego co piszesz wynika, iż tym razem zdanie mamy tak zbliżone, że to aż podejrzane.Basia Z. pisze:Mam trochę inne zdanie.
Oj Zygmuncie, tak po prostu bywa, przynajmniej w moim przypadku. Może być na przykład tak, że właściwie chętnie bym się gdzieś wybrał, ale, dajmy na to, niedługo mam jakieś ważniejsze kolokwium i wypadałoby się pouczyć, a nie włóczyć po górach. Albo na przykład chciałbym zwiedzić pewną jaskinię, ale... nie mam z kim - a samemu w tym akurat przypadku jest wg mnie zbyt ryzykownie - nie ma zupełnie możliwości wezwania pomocy gdyby coś się stało.Zygmunt Skibicki pisze:Tere fere...
W przypadku Białej Wody myślałem o konkretnych paru osobach ze studiów - osobach, które na razie dość krótko znam, ale z których większość jest wrażliwa na przyrodę i myślę, że mogło by im się tam spodobać - jeśli oczywiście długość doliny nie będzie dla nich przeszkodą. Tak czy siak, przynajmniej do 15 czerwca sobie poczekam. A samotnie - również bardzo chętnie, szczególnie w to miejsce.Zygmunt Skibicki pisze:Nie masz z kim "zrobić" tej Białej Wody, to ja zrób sam.

Zawsze możesz ich wyprowadzić od słowackiej strony - jakoś zejdą...Rafał pisze:W przypadku Białej Wody myślałem o konkretnych paru osobach ze studiów - osobach, które na razie dość krótko znam, ale z których większość jest wrażliwa na przyrodę i myślę, że mogło by im się tam spodobać - jeśli oczywiście długość doliny nie będzie dla nich przeszkodą. Tak czy siak, przynajmniej do 15 czerwca sobie poczekam.

Nawet sporo tych koron.Iwona pisze:ewentualne korony na mandat