Przecież jest niezabudowana porządna skarpa na Ursynowie ,MOKo w Dolinie Służewieckiej ,dróg do MOKa całe mnóstwo ,schronisk jeszcze więcej ,zdaje się ,że nawet jakiś stok narciarski mają (ale tylko na krótsze narty)Janek pisze:chyba sobie będziecie musieli Tatry na Powiślu usypać.
STEREOTYP WARSZAWIAKA
luknij na moje panoramy i galerie
Ale już chyba w latach dwudziestych Roman Kordys (bodajże) miał takie marzenie o zbudowaniu betonowych Tatr w Warszawie, ale koniecznie z trybuną przed każdą z co bardziej honornych ścian, coby niektóre łojanty (wtedy to słowo było nieznane) mieli widownię bo im na tym najwięcej zależy. Genialny facet - przewidział panele!dagomar pisze:Przecież jest niezabudowana porządna skarpa na Ursynowie ,MOKo w Dolinie Służewieckiej ,dróg do MOKa całe mnóstwo ,schronisk jeszcze więcej ,zdaje się ,że nawet jakiś stok narciarski mają (ale tylko na krótsze narty)
PS.
No i przewidział, że wtedy Tatry się wyludnią (jeśli chodzi o wspinaczy) - wizjoner chyba.
nie wiem czy mój prowadzący jest z Wawy i nie ma to dla mnie znaczenia. Studiuję w Wawie, zajmuję się stereotypem mieszkańców stolicy. Wiem jakie są stereotypy mieszkańców innych miast. Bardzo dobrze wiem jaki jest stereotyp kielczan bo wyobraź sobie gb, wielu warszawiaków których spotykam mi o nim przypomina..."A bo Ty jesteś scyzoryk...a gdzie masz szerokie spodnie. A znasz Liroya?" To zawsze słyszę od wartszawiaków gdy spotykam się z nimi pierwszy raz i mówię skąd jestem. Sorry ale ja nie zaczynam rozmowy z warszawiakiem od wytknięcia mu tego jaki stereotyp na jego temat mam w głowie...
Więc sorry gb ale jeżeli nie podoba Ci się poruszony przeze mnie temat to go nie czytaj. Mogłam oczywiście zamieścić ten temat na innym forum, ale zależało mi na wypowiedziach osób z różnych miast a na tym forum to zróżnicowanie jest duże.
Nie prowadzę tez jakiś szeroko zakrojonych badań na ten temat tylko jedynie prace zaliczeniową.
Tyle...
pozdrawiam
ruda
Więc sorry gb ale jeżeli nie podoba Ci się poruszony przeze mnie temat to go nie czytaj. Mogłam oczywiście zamieścić ten temat na innym forum, ale zależało mi na wypowiedziach osób z różnych miast a na tym forum to zróżnicowanie jest duże.
Nie prowadzę tez jakiś szeroko zakrojonych badań na ten temat tylko jedynie prace zaliczeniową.
Tyle...
pozdrawiam
ruda
Kielce to jeśli dobrze wiem takie miasto niedaleko Radomia?ruda pisze:Bardzo dobrze wiem jaki jest stereotyp kielczan bo wyobraź sobie gb, wielu warszawiaków których spotykam mi o nim przypomina..."A bo Ty jesteś scyzoryk...a gdzie masz szerokie spodnie. A znasz Liroya?" To zawsze słyszę od wartszawiaków gdy spotykam się z nimi pierwszy raz i mówię skąd jestem.
Jestem gorszego sortu...
Nie chodzi mi o to, że osoby o innych poglądach mają się nie wypowiadać. Ale odniosłam wrażenie, ze w ogóle poruszenie tego tematu Ci sie nie podoba.gb pisze:odrębne zdanie na jakiś temat to nie negacja osoby, której zdanie/pogląd nam się nie podoba...
mam znajomych w wielu miastach to czasami zdarzało mi się rozmawiać na temat stereotypów ich miast...staram się patrzeć obiektywnie na całą sprawę bo z Wawy nie jestem. Nie mam też jakiś uprzedzeń w stosunku do warszawiaków. Zajmuje się tym zagadnieniem bo tak zostało mi przydzielone. Równie dobrze mogłabym robić pracę o stereotypach truskawek w Sandomierzu..gb pisze:skąd wiesz? już wcześniej prowadziłaś takie badania jak to, które Ci teraz zadano? Czy może Twoja wiedza - jest również wiedzą stereotypową?
bo jak spotykam kogoś pierwszy raz to najczęściej ta osoba pyta się mnie czy jestem z Wawy czy nie. No to przecież nie odpowiem, że pochodze z odległej galaktyki, tylko że z Kielc..gb pisze: że rozmowę zaczynasz od informacji skąd pochodzisz. Ciekawe czemu?
każdy psycholog przez lata pracy musi sie nauczyć, że czasami musi wysłuchać krytycznych uwag na swój temat. Dystansu też się trzeba nauczyć. A mój prowadzący nawet jeśli jest z Wawy to raczej nie przejmuje się zbytnio stereotypami na temat warszawiaków, bo gdyby tak było nie zaproponowałby tego tematu!!gb pisze: a szkoda - bo to On będzie oceniał Twoją pracę
Gb to jest TYLKO praca zaliczeniowa. Ja nie mam zamiaru przedstawiać całej tej dyskusji na zajęciach. Wraz z koleżanką, która to robimy wybierzemy najciekawsze wypowiedzi..ale chodziło nam o to by były to zróżnicowane wypowiedzi..cieszę się, że jako warszawiak wypowiedziałeś się..ale jak to skomentowała koleżanka..nie przedstawiłeś się w zbyt dobrym świetle..koleżanka jest z Radomia...
pozdrawiam
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie zabijecie się przy tej robocie? Bo to mi opowiadano, że każdy Radomiak to dybie na Kielczaka a Kielczak na Radomiaka. Ty się pilnuj przy tej robocie bo to nigdy nie wiadomo a niepocieszony byłbym szczególnie po obejrzeniu tego zdjęcia w czerwonych stuptutach.ruda pisze:koleżanka jest z Radomia...
Jestem gorszego sortu...
Oj Stary, jakiś Ty niedomyślny. Facetów to raczej się nie podrywa a dziewczyny to i owszem (Rudą w szczególności i wręcz obowiązkowo) i od czegoś trzeba zacząć. Anglik by zapytał Rudą Olkę o pogodę..mefistofeles pisze:To jest ciekawe. Mnie się nigdy nikt nie pytał czy jestem z Torunia na starcie.
No i mam nadzieję, że nie mówią - Coś ty, z Kielc? (zaraz mnie Ruda zabije!)
Jestem gorszego sortu...
No właśnie wraz z Kasią chcemy też pokazać, że pomimo ogólnie znanego stereotypu, że Radom z Kielcami bardzo się nie lubi, to możemy współpracować i nie jesteśmy do siebie uprzedzone.
Kurcze dla mnie to normalne, ze w czasie pierwszej rozmowy z dziewczyną czy facetem dowiaduję się skąd pochodzą, i to samo tyczy się mnie- też mówię skąd jestem.

Kurcze dla mnie to normalne, ze w czasie pierwszej rozmowy z dziewczyną czy facetem dowiaduję się skąd pochodzą, i to samo tyczy się mnie- też mówię skąd jestem.
czasami ludzie faktycznie reagują w ten sposób... "No coś ty, z Gosie..znaczy z Kielc"Janek pisze:Coś ty, z Kielc? (zaraz mnie Ruda zabije!)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Janku - bo to jest niebezpieczne. Co jeśli rzeczona panna odpowie, że jest z dajmy na to Pakości. Wówczas 95% zapyta "a gdzie to jest?" I już ma przesrane. A jak nie zapyta to prędzej czy później się i tak wyda, że nie wie. Więc lepiej temat pochodzenia zostawić na później. Ot co.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Łodziaki ,gdzie jesteśta ,no na tym etapie to już się mówi chyba tylko "Legia ch..."
luknij na moje panoramy i galerie
No co Wy z tym Gosiem. Gosiu jest "mój" czyli z Darłowa. Nawet znam jego mamę. Całkiem miła kobieta i dobra lekarka ale cholernie namolna. Bo ona ma zacięcie społecznikowskie. Przychodziła nam na budowę mostu rozsuwanego (zwodzonego) w Darłówku i marudziła co tak długo bo to ludziom niewygodnie (faktycznie jak prom odjechał to następny był poza sezonem za godzinę a objazdem przez Darłowo jakieś siedem kilometrów). No i faktycznie budowa się wlokła bo to za socjalizmu było i co chwilę czegoś brakowało. Raz to mi tak dojadła, że miałem wielką ochotę do kanału portowego ją wepchnąć - akurat nad nim staliśmy. Ten Gosiu to miał z nią za swoje!ruda pisze:"No coś ty, z Gosie..znaczy z Kielc"
Jestem gorszego sortu...
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk


