Zaginął małolat w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Violinistka pisze:Tak, tak... dokładnie w tym kontekście to napisałam. Dziękuję, Janku
A skąd wiesz, co ja chciałem Ci zrobić, gdy się spotkamy?
Masz jakieś złe wspomnienia z poprzedniego spotkania?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

andy67 pisze:A zimy to ciągle się uczę więc raczej za bardzo nie "kozaczę" na śniegu
No popatrz, to tak jak ja...
No i fajnie!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
monne

-#1
Posty: 35
Rejestracja: ndz 29 lip, 2007

Post autor: monne »

Janek pisze:Wywieszam to jak Luter na drzwiach katedry:

Nigdy w zimie samemu w górach. Nigdzie. Nawet na drogę nad reglami. Bo można np. złamać nogę a potem jak będzie pusto a komórka wyładowana lub zasięg diabli wzięli (częste w Tatrach) normalnie zamarznąć na kość. Jak ten facet co zamarzł 15 min. od Wiktorówek (ale wgłąb), chyba rok temu. Były też wypadki zamarznięcia na drodze z Kasprowego na Halę Gąsienicową. Samemu nie ma ratunku.
Chodzenie samemu w zimie to jest, jak ktoś jest wierzący, obrażaniem Pana Boga, a jak nie, to kuszeniem losu.
Choćby był Was Legion i choćbyście byli złotouści to nikt i nic nie jest w stanie mnie przekonać. Dla mnie to jest KANON! A wynika on z sumy moich osobistych doświadczeń oraz z tego co usłyszałem bądź przeczytałem.
Racja, racja, racja. Mając taki pkt widzenia łatwiej jest uniknąć przeżywania samotności w najwyższych i najbardziej niebezpiecznych ośnieżonych partiach górskich przez 16letnie dzieci. I mam na myśli pkt widzenia rodziców. Nie potępiam nikogo, różnie mogło być, jest jak jest: dzieciaka już nie ma i to jest przykre...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Zygmunt Skibicki pisze:Pytam, bom się był tam urodził
to tak ,jak paru moich kolegów aktorów ,którzy pierzchnęli stąd jak najszybciej
Ja za to się urodziłem w Łodzi , czekam tylko ,by wziąć kasę z ubezpieczenia i również się z tego zapyziałego miasta wynieść
Ps. pije się tu w domu
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

Zygmunt Skibicki pisze:Violinistka napisał(a):
Tak, tak... dokładnie w tym kontekście to napisałam. Dziękuję, Janku

A skąd wiesz, co ja chciałem Ci zrobić, gdy się spotkamy?
Masz jakieś złe wspomnienia z poprzedniego spotkania?
Są to tylko miłe wspomnienia, Zygmuncie :)
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Violinistka pisze:Są to tylko miłe wspomnienia, Zygmuncie :)
Uffff! Odetchnąłem.
Gdzież to bywałaś, gdy Cię tu nie było?
Jak tam łapka?
Kontuzja wyleczona?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Ano, przyjrzyj sie jeszcze raz tamtemu zdjęciu (da się powiększyć) i oceń, czy znajdziesz patent na dopięcie raków do tych butów. Tu nie chodzi o samo dopięcie, a o wejście oraz zejście z Krzyżnego.
Coś mi chodzi po głowie, że chyba byłeś tam zimą i wiesz o czym mówię. Przepraszam, jeśli się mylę.
Ano przyjrzałem się i nie widze problemu.
Gwoli ścisłości nie polemizuje tu z zasadami bo tu maż racje.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

SMOLIK pisze:Ano przyjrzałem się i nie widze problemu.
Gwoli ścisłości nie polemizuje tu z zasadami bo tu maż racje.
Dobra! Nie ma sensu rozbierać tego na elementy pierwsze. Wcale nie buty były w tym wypadku najważniejsze. W końcu chodzi jedynie o to, by następni nie pchali się w problemy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

kszysiek

-#3
Posty: 206
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Horożelec

Post autor: kszysiek »

Janek pisze:Wywieszam to jak Luter na drzwiach katedry:
Nigdy w zimie samemu w górach. Nigdzie. Nawet na drogę nad reglami. Bo można np. złamać nogę a potem jak będzie pusto a komórka wyładowana lub zasięg diabli wzięli (częste w Tatrach) normalnie zamarznąć na kość.
A ja chodzę niemal zawsze sam, zwłaszcza w zimie. I chrzanie to wszystko. Po co mi taki narzekacz w teamie. Zwłaszcza pechowiec :D co wychodzi z wyładowaną komórką :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

kszysiek pisze:A ja chodzę niemal zawsze sam, zwłaszcza w zimie. I chrzanie to wszystko.
A ile lat już tak... chrzanisz(?), jeśli wolno spytać.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:A ile lat już tak... chrzanisz(?), jeśli wolno spytać.
Chrzani, chrzani aż się schrzani....A wtedy - Requiescat in pacem...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Chrzani, chrzani aż się schrzani....A wtedy - Requiescat in pacem...
Spokojnie Janku. Daj się człowiekowi wypowiedzieć...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

kszysiek pisze:
Janek pisze:Wywieszam to jak Luter na drzwiach katedry:
Nigdy w zimie samemu w górach. Nigdzie. Nawet na drogę nad reglami. Bo można np. złamać nogę a potem jak będzie pusto a komórka wyładowana lub zasięg diabli wzięli (częste w Tatrach) normalnie zamarznąć na kość.
A ja chodzę niemal zawsze sam, zwłaszcza w zimie. I chrzanie to wszystko. Po co mi taki narzekacz w teamie. Zwłaszcza pechowiec :D co wychodzi z wyładowaną komórką :)

Sam, poza szlakiem, z noclegiem na grani by być sam na sam z zachodem i wschodem słońca- oto moja wizytówka(Dwójka starych pierdół zaraz wybuchnie)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

manfred pisze:Sam, poza szlakiem, z noclegiem na grani...
_________________
wspinacz "doswiadczony" - wie tyle (najczesciej z ksiazek) o gorach ze boi sia po nich chodzić
A przypowieść Strossmajera znasz...?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
kszysiek

-#3
Posty: 206
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Horożelec

Post autor: kszysiek »

Zygmunt Skibicki pisze:A przypowieść Strossmajera znasz...?
Strossmayera.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

kszysiek pisze:Strossmayera.
Nie o tego chodzi, a o dokładnie o doktora Štrosmajera
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
kszysiek

-#3
Posty: 206
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Horożelec

Post autor: kszysiek »

Zygmunt Skibicki pisze:
kszysiek pisze:Strossmayera.
Nie o tego chodzi, a o dokładnie o doktora Štrosmajera
To był Miloš Kopecký.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

kszysiek pisze:A ja chodzę niemal zawsze sam, zwłaszcza w zimie.
Ja również często chodzę sam - ale raczej na jesieni.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Nie o tego chodzi, a o dokładnie o doktora Štrosmajera

_________________
No to chyba było tak, że "gdyby głupota mogła fruwać to (wstaw nick) frawałaby/fruwałby jak gołębica"

O Boże, ani jednego tygodnia, zawsze ktoś musi się trafić...
Ostatnio zmieniony sob 03 lis, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ