druga wyprawa w gory

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

bodzio pisze:a kiedy bede mogl?
A tak z ciekawości - rodzice Cię puszczą samego?
bodzio

-#1
Posty: 19
Rejestracja: ndz 12 sie, 2007

Post autor: bodzio »

horolezec pisze:
bodzio pisze:a kiedy bede mogl?
A tak z ciekawości - rodzice Cię puszczą samego?
chodzilo mi o to, ze pojade np. z siostrami lub z ciocia , wynajmiemy jakis pokuj na nocleg , a rano sie rozdzielimy i sie spotkamy w domku. o takim samotnym chodzeniu mowie 8) wiec jak?
czytajac ten podpis marnujesz 5 sekund swojego zycia :D
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

bodzio pisze:o takim samotnym chodzeniu mowie
No więc ja sie pytam jeszcze raz - rodzina ci pozwoli, żebys się odłaczył od grupy i sam chodził?
bodzio

-#1
Posty: 19
Rejestracja: ndz 12 sie, 2007

Post autor: bodzio »

no wlasnie oni nie za bardzo mi pozwola... ale po dlugim proszeniu moze mi pozwola jak powiem gdzie ide np.na czerwone wierczhy (mam nadzieje) a samemu nie mozna isc czy co?
czytajac ten podpis marnujesz 5 sekund swojego zycia :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

horolezec pisze:Tak naprawdę gdyby zapytać - kiedy jest czas na Orla Perć(wiek, doświadczenie) to nikt mi nie udzieli pewnie precyzyjnej odpowiedzi.
Bo nie można na to odpowiedzieć - ale jest prosty test. Jeśli delikwent pyta czy da radę - to znaczy, że najprawdopodobniej jest za wcześnie.
bodzio pisze:no wlasnie oni nie za bardzo mi pozwola...
Nie dziw im się im. Ja pierwszy raz pojechałem w góry zupełnie samemu dopiero na studiach.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
bodzio

-#1
Posty: 19
Rejestracja: ndz 12 sie, 2007

Post autor: bodzio »

a ja? jak myslicie kiedy np. bede mogl isc sam na czerwone wierchy czy wolowiec etc. ? :)
czytajac ten podpis marnujesz 5 sekund swojego zycia :D
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

bodzio pisze:a samemu nie mozna isc czy co?
No właśnie to wszyscy próbujemy Ci powiedzieć, że masz za małe doświadczenie, żeby chodzić samemu po Tatrach. Pisałeś o tym koledze - taki układ jest wg mnie ok. Natomiast Ty sam na Czerwonych Wierchach, o których pewnie nawet nie wiesz, że sa zdradliwe niesamowicie to już jest jakas pomyłka. Albo wróć to układu z kimś doświadczonym albo trzymaj się rodzeństwa i ciotki póki co ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Wiele problemów poruszonych przed chwilą przez Horolezca jest mi bliskie. Osobiście na OP trafiłem chyba szóstego lub siódmego dnia pierwszego pobytu w Tatrach - miałem wtedy 18 lat. Byliśmy w trójkę, jeden z tych kolegów twierdził przed wyjazdem, że jest dobry w te kulki co się niezbyt potwierdziło, drugi zerowy tak jak ja - co ciekawe - z nas trojga w Tatrach pozostałem tylko ja.
Czy byłem przygotowany w sensie tego co tu się mówi? Na pewno nie. Jak było na tej OP - bez emocji, pamiętam to doskonale. Pogoda była doskonała i w dodatku "przykleiliśmy" się do takich dwóch na oko 30-latków, którzy nie byli tam pierwszy raz. Co było gdyby pogoda się urwała a tych "mentorów" by nie było? Ano mogłoby być głupawo. A gdybym był sam? To jeszcze głupiej.

Bodzio pisze, że pojedzie z ciotką i siostrą ale już w górach każdy robi co swoje. Bodziu - sam nie wiesz co gadasz, tzn. jakie głupstwa gadasz. Tatry, nawet te najłatwiejsze miejsca to nie zabawa dla początkujących, samotnych piętnastolatków. Za kilka lat zrozumiesz dlaczego. Jeśli już absolutnie nie masz innych możliwości to staraj się do kogoś "przykleić" - w Tatrach, szczególnie polskich nie jest pusto, wręcz odwrotnie. Trzeba dokonać wyboru i podejść i zapytać się czy możesz się dołączyć. Jak źle trafisz to możesz usłyszeć - odwal się szczeniaku ale to raczej mało możliwe.
Ostatnio zmieniony pn 13 sie, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

mefistofeles pisze:Bo nie można na to odpowiedzieć - ale jest prosty test. Jeśli delikwent pyta czy da radę - to znaczy, że najprawdopodobniej jest za wcześnie.
Z całym szacunkiem Mefi, ale nie mogę się zgodzić. Ludzie, którzy idą na Orlą Perć pierwszy raz (bez względu na wiek) zawsze niemal pytają napotkanych turystów, tudzież swoich znajomych, którzy już tam byli: czy dam rade? Dla mnie to zwykły lek połączony z ekscytacją czymś co owiane jest złą sławą, czymś podobno niebezpiecznym.

Tak więc wydaje mi się, że tzw test zaawansownego turysty porzed pójściem na OP jest nie do wykonania :think:
bodzio

-#1
Posty: 19
Rejestracja: ndz 12 sie, 2007

Post autor: bodzio »

wiec pan panie Janek twierdzi ze musialbym sie do kogos przykleic? no dobrze, ale o jeszcze jedna rade specjalisty prosze- czy przeklic sie do samotnego turysty, do dwojki, do studentow, do dzieci czy do kogo ;)
czytajac ten podpis marnujesz 5 sekund swojego zycia :D
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

bodzio pisze:czy przeklic sie do samotnego turysty, do dwojki, do studentow, do dzieci czy do kogo
W tym momencie to już się pogrążyłeś. Ja zaniecham udzielania dalszych rad, bo nie chcę mieć Cię potem na sumieniu....Na koniec dodam tylko, że z pisanych przez Ciebie postów wynika jednoznacznie, że az się palisz, żeby zrobić coś głupiego w tych górach.
bodzio

-#1
Posty: 19
Rejestracja: ndz 12 sie, 2007

Post autor: bodzio »

a czemu az sie pali? przeciez jestem rozwazny i nie pojde sam na trudne szlaki czekajac na turystow do ktorych bym sie przykeil. nie pograzylem sie.
czytajac ten podpis marnujesz 5 sekund swojego zycia :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:Na koniec dodam tylko, że z pisanych przez Ciebie postów wynika jednoznacznie, że az się palisz, żeby zrobić coś głupiego w tych górach.
Ano chyba masz rację. Szczególnie mnie te dzieci ubawiły.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

horolezec pisze:Ludzie, którzy idą na Orlą Perć pierwszy raz (bez względu na wiek) zawsze niemal pytają napotkanych turystów, tudzież swoich znajomych, którzy już tam byli: czy dam rade?
Ale to czy dam radę może wiedzieć tylko on sam - nikt inny. Owszem - jak szedłem na Orlą to się pytałem o trudności - w porównaniu ze szlakami, po których chodziłem (tez ich wiele nie było, z trudniejszych jedynie Świnica i Zawrat), ale to czy dam radę musiałem wiedzieć SAM. Uznałem, że dam (choć oczywiście stuprocentowej pewności nie miałem) i poszedłem. Ale i tak byłem zaskoczony - skala i nagromadzenie trudności sporo przewyższyło to co znałem dotąd.
PS Gdybym przed tamtym wyjazdem spytał się na forum czy dam radę to całkiem słusznie by mi to wybijano z głowy, bo moje doświadczenie górskie było spore ale całkowicie pozatatrzańskie. Ale nie pytałem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

mefistofeles pisze:Ale to czy dam radę może wiedzieć tylko on sam - nikt inny
Pełna zgoda :)
bodzio

-#1
Posty: 19
Rejestracja: ndz 12 sie, 2007

Post autor: bodzio »

oj dobra dobra... juz wiem ze nie isc na trudne szlaki.... nie wysmiewajcie sie ze mnie.. :P
czytajac ten podpis marnujesz 5 sekund swojego zycia :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

bodzio pisze:oj dobra dobra... juz wiem ze nie isc na trudne szlaki.... nie wysmiewajcie sie ze mnie.. razz
Problem w tym, że jak dla ciebie na dzisiaj to nie ma łatwych szlaków na samotne, powtarzam, SAMOTNE, chodzenie. No może są dwa - dolinki Strążyska i Białego oraz Ku Dziurze. I wcale się nie śmieje.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Może to prowokacja?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

bodzio pisze:oj dobra dobra... juz wiem ze nie isc na trudne szlaki.... nie wysmiewajcie sie ze mnie..
Oni się nie wyśmiewają... Ja tez mam 15 lat, ale o ile Tatry znam, to wiem jak to łatwo wpaść w panikę. Kiedyś szłam z mamą, wracałam z Pięciu przez Świstówkę do Morskiego Oka. Paskudna pogoda nas złapała już na koniec i nagle ujrzałyśmy przed sobą ogromny, rwący potok, który zrobił się przez silne opady deszczu. Wyglądał tak niedobrze, że wydawało nam się, że zaraz porwie nas w dół na głazy, a przeskoczyć nie było go jak, bo to kilka metrów. Wtedy pierwszy raz wpadłam w górską panikę. Robiło się ciemno, ja wyobrażałam sobie niedźwiedzie, które czają się za kosówką... :D Do tego mama zapomniała PINu do komórki, więc po TOPR dzwonić nie było jak. W końcu mama mnie uspokoiła i postanowiła wejść do rzeki. Na szczęście i jej i mnie nie zmiotło, aczkolwiek z boku wyglądało to bardzo groźne (przejdźcie sobie przez taki wodospad na szlaku :/). Dotarłyśmy szczęśliwie już po ciemku asfaltówką i swoją drogą, że nie dałyśmy potem rady wysuszyć butów i wejść na Rysy... Ech ;)
Tak tylko przytaczam. Gdyby nie było ze mną doświadczonej mamy, to mogłabym zrobić coś głupiego. Czasem gubię szlak i w dzień, a przy mgle to już w ogóle... Jeżeli jesteś sam, to jest problem. I wydaję mi się, że tu nie chodzi już o stopień trudności szlaku... czy zachodnie, czy wysokie - samotne przemierzanie bez doświadczenia kończy się zawsze źle :/
Tyle z mojego młodzieńczego wywodu... xD
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

jak sobie tak czytam ,to tak mi się widzi ,że ta Twoja panika to forumowy chwyt reklamowy. Ty byś i misia dała radę namówić do pomocy :)
ODPOWIEDZ