Ines pisze:Myślałam o Szpiglasowej ale słyszałam od kolegi, że tam jest tak sobie więc się zastanawiam
Polecam tą wycieszkę jak najbardziej + wejście na Szpiglasowy Wierch 2172 m - to tylko 10 min od przełęczy, ale naprawdę warto, bardzo ładne widokowo miejsce.
Ze szczytu widać m.in. Rysy, Mięguszowiecki Szczyt, Dolinę 5 stawów, Niżny Staw Ciemnosmreczyński z widocznym szlakiem z Doliny Koprowej.
gosia d pisze:Polecam tą wycieszkę jak najbardziej + wejście na Szpiglasowy Wierch 2172 m
Ja w zeszłym roku wybrałem sie w drugą stronę - na Miedziane - CUDOWNE WIDOKI Po jednej stronie wysokie, po drugiej widoki na OP i zachodnie...super sprawa.
Przymierzam się do wyjazdu z moim mężem tak między 8-16 września (o ile nic nie stanie na przeszkodzie i dostaniemy urlop). W planach: Tatry Zachodnie (m.in. Wołowiec, Starorobociański) mój mąż myśli o Orlej i Przełęczy pod chłopkiem, ja na te szlaki jeszcze się nie piszę, więc wspólnie pewnie będzie Zawrat, i okolice Czarnego Stawu pod Rysami.
Za jakiś czas pewnie się tam wybiorę ale chyba jeszcze nie teraz, muszę lepiej poznac Tatry wysokie, jak narazie Zawrat będzie dla ,mnie wyzwaniem. Jeśli nasza wycieczka dojdzie do skutku to będę tam pierwszy raz. Myślę, że na początek to mi wystarczy, chociaż może i bym dała radę (razem z mężem-to on mnie zaraził Tatrami) trudno mi to ocenic teraz, dawno nie byłam wysoko, w tym roku zaliczyliśmy tylko dolinki z uwagi na towarzystwo naszej z 10-cio miesięcznej córeczki, a w ubiegłym roku w ogóle nie byliśmy w górach.
Kuźba. Mój wypad się rozleciał. Cały misterny plan w p.....du. Maraton warszawski jest jednak 23 września, a ponieważ dzieciątko biegnie, nie mogę się ruszyć z domu. Reżim treningowy to ponoć rzecz święta.Chyba odbiję sobie na nartach. Zimą nie ma maratonów i innych diabelskich wynalazków.
A ja toże się wybieram! Jadę dzisiaj w nocy (znaczy 1 września) w słowackie Tatry Wysokie! W planach mam Rysy, Czerwoną Ławkę, Małą Wysoką, a może nawet Jagnięcy. Czerwoną Ławkę atakuję już od dwóch wyjazdów - zawsze pogoda była do bani (jak to zazwyczaj w czerwcu) i oblodzone. Ale do trzech razy sztuka
Amnesiac pisze:A ja toże się wybieram! Jadę w słowackie Tatry Wysokie! W planach mam Rysy, Czerwoną Ławkę, Małą Wysoką, a może nawet Jagnięcy.
Nareszcie uda się mi wyrwać na dłużej w góry.
Jutro lub pojutrze dołączę się do znajomych i uciekam w słowackie Tatry Wysokie - podobnie mamy w planach Czerwoną Ławkę i Małą Wysoką, Rysy jakoś nie.
Tylko pogoda jest nie za ciekawa.
"Lubię, gdy o zmierzchu rozpalisz ognisko,
oświetlisz to co chowa się w nas."
Szczerze - chętnie pojechałabym troszkę później i poczekała na "piękną tatrzańską jesień" - ale tak to już jest z tymi cholernymi terminami urlopów - trudno się dograć.
Kert pisze:bo prawie zawsze w pierwszej połowie września lubi sypnąć śniegiem, po to żeby później była piękna jesień tatrzańska
Coś w tym jest. Jak byłam 2 lata temu w Tatrach we wrześniu, to w pierwszym tygodniu sypneło śniegiem, a w drugim było już piękne słoneczko.
"Lubię, gdy o zmierzchu rozpalisz ognisko,
oświetlisz to co chowa się w nas."
niewiem czy widzieliscie ale dzis juz sypnelo...na Lomnicy 19cm.!!!, i wcale na tym nie zamierza poprzestac z tego co widzialem!!!chyba tego sniegu spadnie troche wiecej niz w poprzedniach latach...ale byle do pazdziernika:-)
no właśne załamałam się wczoraj jak zobaczyłam, że w Tatrach pada snieg. Ja mam nadzieję, że po 18stym września będzie prawdziwa złota polsko-tatrzańska jesień