To mefi jest przynajmniej dowcipne.mefistofeles pisze:Co złego? Że jeden mąż czy żona zdejmie obrączke w górach i narazi się na pokusę bycia podrywanym/ną?ketjow pisze:Pokazując na nim takie zdjęcia można narobić wiele złego.
Olusi i Ketjow pod rozwagę
znaczy co...mamy już przepraszać,czy jeszcze wytrzymasz?ketjow pisze:Rzczywiście mi tez źle się robi od takiej dyskusji.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ale ja nie mam takiej pracy, a w chodzeniu po górach mi ona nie przeszkadzaIwona pisze:znaczy co...mamy już przepraszać,czy jeszcze wytrzymasz?ketjow pisze:Rzczywiście mi tez źle się robi od takiej dyskusji.Sorry ale wróć chłopie do tego tematu za jakiś czas i przeczytaj go na spokojnie a pewnie będziesz się śmiał podobnie jak my. Ja rozumiem romantyzm,szanuję Twoje przekonania ale nie rozumiem głupiego uporu "nie bo nie". Gdybyś miał pracę,gdzie jest ryzyko,że maszyna może wciągnąć Ci rękę za tę obrączkę to też jej nie zdejmiesz,bo małżonka Ci ją nałożyła? Mało tego,możesz nie mieć wyboru,bo człowiek od BHP nie dopuści Cię do takiej maszyny. Romantyzm fajna sprawa ale realne życie ważniejsze
sranie w banie. albo inaczej: dorabianie legendy do szmatlawego zamiaru janka "podyskutowania" z przeciwnikami epatowania groza. no bo jakze, cel przeciez szczytny, przestrzeganie przed wypadkiem, aby inni widzieli czym to grozi itp. itd. tlumaczenie godne szmatlawcow takich jak sun, bild, w Polsce nie znam odpowiednich tytulow. No i powolywanie sie na autorytety. bo skoro Pit Schubert opublikowal... z drobna roznica. jesli nie ma to byc epatowanie albo prowokacja do pieknej nagonki na pieknoduchow to moze mi ktos wskaze w ktorym miejscu janek napisal jak doszlo do wypadku, dlaczego, oraz jak mozna by go uniknac?gb pisze: Wstrząsnęły te zdjęcia - wstrząsnęły. Takie było zamierzenie osoby zamieszczającej. Może na przykład po ich obejrzeniu ktoś, kto zobaczył je przypadkowo, ale w dyskusji udziału nie wziął, powstrzyma swój zapał i zaczeka na kolejnej drabince a nie zacznie obchodzić bokiem?...
pozdrawiam
gb
a na zdjeciu z progu pieciu stawow? skad janek wie ze ci rodzice nie chodza z dzieciakiem juz od 5 lat w tatry i dupozjazdy maja przetrenowane? czy janek wie ze ci "koszmarni glupcy" uzywaja zimowego dojscia do piatki, uznanego jako najbezpieczniejsze?
i czy nikt naprawde nie zauwazyl szmatlawego stylu w laczeniu dwoch skrajnie roznych wypadkow:
"Aby Wam rozszerzyć horyzonty co by się wtedy mogło stać z tym dzieckiem to dam Wam tu link do opisu innej tragedii co się przydarzyła parę lat temu:
Miał połamane obie ręce i wybite wszystkie zęby. Lekarzom mimo usilnych starań nie udało się uratować chłopca. "
tego zestawienia nie chce mi sie komentowac. zycze mu tylko zeby nikt tak zdjec jego wnukow nie skomentowal
To, że jak ja się dowiedziałam jakie skutki ma noszenie biżuterii przy uprawianiu sportów, to od razu zaczęłam ściągać. Nie chcę narażać siebie na utratę palca... bądź życia (np. przecięcie tętnicy przez łańcuszek). Też się dziwie, że mimo wszystko nie ściągniesz tej obrączki.ketjow pisze:Co tu jest dziwnego?
Być może nie chcesz się przyznać do błędu, jaki popełniłeś na początku dyskusji i teraz brniesz w to jeszcze bardziej.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Agaar Przyznaję rzeczywiście że żałuję, że rozdmuchałem ten temat. Gdybym wiedział że tak to się potoczy to bym tego nie ruszał.Agaar pisze: Być może nie chcesz się przyznać do błędu, jaki popełniłeś na początku dyskusji i teraz brniesz w to jeszcze bardziej.
Do błędu jednak się nie przyznaję i nadal twierdzę, że to nie było odpowiednie miejsce na umieszcanie takich widoków.
Może trzeba stworzyć nowy dział "tylko dla orłów" i tam jechać co się komu podoba.
i to wszystko razem wzięte przeszkadza Ci szerzej spojrzeć na problem? Poza tym nasze foty mają(mogą) niby wypaczyć młodych ludzi,a czy przypadkiem głoszenie romantycznych kawałków o zaobrączkowaniu po grób(bez względu na wszystko) nie może osiągnąć podobnych skutków wśród zaślepionych miłością młodych ludzi?ketjow pisze:ale ja nie mam takiej pracy, a w chodzeniu po górach mi ona nie przeszkadza
W sumie,po co ja się tu produkuję
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
gb- to jest widocznie trzeci kierunek, niezauwazony ani przez janka, ani przez jego adwersarzy- roznica miedzy publikowaniem zdjec w szmatlawcu a tym samym zdjeciem w literaturze fachowej gdzie bedzie ilustracja do calego (!) rozdzialu poswieconego jednemu problemowi.gb pisze:ManueloJanka nie lubisz - Twoje prawo.
Dyskusja - genralnie "idzie" w dwóch kierunkach. Twój list - tak się raczej nie odnosi ani do jednego ani drugiego. Rzeczywiście - "sranie w banie"
pozdrawiam
gb
co innego wziac ksiazke Schuberta do reki, i przeczytac wnikliwa analize a natknac sie na forum gdzie ktos ze swietoszkowatym zamiarem robi z watku szmatlawiec.
glosze tylko swoje zdanie ze publikowanie roztrzaskanej glowy wspinacza tak tylko dla szpasu, jest przynajmniej niesmaczne jak niektorzy zwrocili na to uwage i nic nie pomoze gledzenie o celach wyzszych takich jak prewencja bo janek zadnych kompetencji nie ma, ani sie nawet nie sili aby zdjecie skomentowac, podac przyczyny, oraz metody zapobiegania.
Nie wydaje mi się abyś była uprawniona ani do oceny moich kompetencji ani ich ew. braku. Poza tym naprawdę nie jest istotnym czy ten człowiek (o ile to był człowiek- o tym za chwilę) spadł z wysokości 50 metrów czy 100 czy też jeszcze inaczej, ani co było bezpośrednią przyczyną. Fakt, że spadł co może się przydarzyć nie tylko wspinaczowi (a powiedziałbym - coraz rzadziej wspinaczowi) ale komuś co trafił akurat pierwszy raz w Tatry i to niekoniecznie aż np. na Orlą Perć - są na to dziesiątki przykładów - znam np. taki, że ktoś spadł (nie zabił się) tylko dlatego, że przydeptał sobie luźną sznurówkę.Manuela pisze:jest przynajmniej niesmaczne jak niektorzy zwrocili na to uwage i nic nie pomoze gledzenie o celach wyzszych takich jak prewencja bo janek zadnych kompetencji nie ma, ani sie nawet nie sili aby zdjecie skomentowac, podac przyczyny, oraz metody zapobiegania.
Jestem gorszego sortu...
przepraszam,że się wcinam,myślę jednak że mogę,bo jestem współwinna. Zapeniam,że NIKT nie wstawił tych zdjęć dla "szpasu",jaj,rozpierduchy,czy z nudów. Odnośnie metod zapobiegania wypadkom w górach,które przytrafiają się z jawnej głupoty,(bo to,że ogólnie wypadki jako takie zawsze były i będą to każdy wie)- to właśnie to mieli zaproponować Forumowicze,tylko że niewiele osób podjęło temat.Manuela pisze:glosze tylko swoje zdanie ze publikowanie roztrzaskanej glowy wspinacza tak tylko dla szpasu
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
dobrze Iwono. W takim razie poczekajmy na to co powie janek. bo na razie wyglada na to ze zdjecie wymozdzonego wspinacza sluzylo mu do ostrzezenia przed rozwiazana sznurowka.Iwona pisze:przepraszam,że się wcinam,myślę jednak że mogę,bo jestem współwinna. Zapeniam,że NIKT nie wstawił tych zdjęć dla "szpasu",jaj,rozpierduchy,czy z nudów. Odnośnie metod zapobiegania(wypadkom w górach,które przytrafiają się z jawnej głupoty,bo to,że ogólnie wypadki jako takie zawsze były i będą to każdy wie)- to właśnie to mieli zaproponować Forumowicze,tylko że niewiele osób podjęło temat.Manuela pisze:glosze tylko swoje zdanie ze publikowanie roztrzaskanej glowy wspinacza tak tylko dla szpasu
a mnie tak. umiesz powiedziec bez szukania w googlare jakie sa wspolczesne metody laczenia liny z uprzeza, jakie sa ich plusy i minusy, co pisal Pit Schubert na temat pasa piersiowego i co na to ostatnie badania DAV? O te kompetencje mi chodzilo.Janek pisze:Nie wydaje mi się abyś była uprawniona ani do oceny moich kompetencji ani ich ew. braku
Manuela pisze:dobrze Iwono. W takim razie poczekajmy na to co powie janek. bo na razie wyglada na to ze zdjecie wymozdzonego wspinacza sluzylo mu do ostrzezenia przed rozwiazana sznurowka.
Przepraszam, że się powtarzam:
Chrześcijańskie poczucie miłości bliźniego nie pozwala mi napisać co sądzę o takim poziomie dyskusji
Jestem gorszego sortu...
A co to ma wspólnego z tym wątkiem? Czy oglądając zdjęcie rozbitego samochodu (bywają takie gwoli przestrogi) ma coś do rzeczy czy to był benzyniak czy diesel.Manuela pisze:a mnie tak. umiesz powiedziec bez szukania w googlare jakie sa wspolczesne metody laczenia liny z uprzeza, jakie sa ich plusy i minusy, co pisal Pit Schubert na temat pasa piersiowego i co na to ostatnie badania DAV? O te kompetencje mi chodzilo.
Manuelo - jesteś przeczulona - w czymkolwiek co napiszę upatrujesz się ataku na wspinaczy. A więc jeszcze raz - to nie jest atak na wspinaczy, kilka razy to podkreślałem. W ogóle nie mam i nie miałem zamiaru atakować wspinaczy. Wystarczy czy dosadniej?
Jestem gorszego sortu...
alez skad!!!Janek pisze:Manuelo - jesteś przeczulona - w czymkolwiek co napiszę upatrujesz się ataku na wspinaczy
to tylko pytanie, gwoli jakiej przestrogi umiesciles zdjecie zmasakrowanego wspinacza?
bo moim zdaniem gwoli pojezdzenia sobie po wszystkich ktorzy przeciwko temu zaprotestuja. z argumentem: no jak to przeciez to przestroga!
no to ja sie pytam jeszcze raz, dlaczego nie napisales co mogloby tego wspinacza uratowac? bo tylko wtedy (i to spelniala ksiazka Schuberta) bylaby to przestroga. A tak to rownie dobrze mozesz publikowac zdjecia zmasakrowanych ofiar wypadkow drogowych. przeciez w te gory jakos trzeba dojechac?
co to ma do rzeczy. W tej dyskusji jest mowa o tym co bu zrobić aby Adam Marasek nie miał okazji zamieścić tak długiej relacji z wypadków ostatniej majówki - kopiowałem ją, jest na stronie TOPR. I to relacji o wypadkach spowodowanych przez karygodną w większości głupotę.Manuela pisze:no to ja sie pytam jeszcze raz, dlaczego nie napisales co mogloby tego wspinacza uratowac?
Policje wielu krajów to robią. Szczególnie amerykańska.Manuela pisze:A tak to rownie dobrze mozesz publikowac zdjecia zmasakrowanych ofiar wypadkow drogowych. przeciez w te gory jakos trzeba dojechac?
Czasami wystarczają drobne rzeczy. Jak widzę, że naprzeciwko mnie facet szaleje autem to mu puszczam sygnał świetlny - zaraz się uspokaja choć mam świadomość, że tylko na kilka kilometrów nim dojdzie do przekonania, że policji jednak nie ma. Ale przynajmniej przez ten czas nie zrobił sobie ani nikomu innemu krzywdy. Niestety ryzykuję mandat bo to jest od paru lat zabronione.
Jestem gorszego sortu...
no to straszne pudlo. Bo nawet najglupszy turysta tatrzanski zobaczy ze to wypadek taternicki, a nawet wrecz skalkowy, pomysli mnie to nie dotyczy. Zamiast ostrzec uspokoisz. A przy okazji zniesmaczysz, sprowokujesz, narobisz gnoju, obrazisz.Janek pisze:W tej dyskusji jest mowa o tym co bu zrobić aby Adam Marasek
Dla najgłupszego turysty tatrzańskiego wariant R i Orla Perć to prawie jedno - poczytaj dyskusję w Onecie czy Interii po pierwszym lepszym wypadku śmiertelnym na OP czy Świnicy. A uprzęże coraz częściej można zobaczyć na prawie zwykłej ścieżce - choćby na Gierlach, nie mówiąc już o ferratach. Stanowczo upatrujesz w naszym - Iwony i moim poście - jakiegoś drugiego dna. Nie ma drugiego dna. Może skończymy na tym tą dyskusję.Manuela pisze:Bo nawet najglupszy turysta tatrzanski zobaczy ze to wypadek taternicki, a nawet wrecz skalkowy, pomysli mnie to nie dotyczy.
Jestem gorszego sortu...
nie porównuj kontrolowanego dupo zjazdu z niekontrolowanym zjazdem...inna psychika, inne emocje, inne reakcje, inna pozycja, inna prędkość...Manuela pisze:a na zdjeciu z progu pieciu stawow? skad janek wie ze ci rodzice nie chodza z dzieciakiem juz od 5 lat w tatry i dupozjazdy maja przetrenowane?
Jednym z problemów majowych warunków śnieżnych na tej trasie to nie tylko twardość śniegu związana z wystawą północną, (choć nie zawsze), czy warunków dopołudniowych, ale i też "koleiny", czyli ślady poprzedników, którzy w warunkach brejowych wpadali w tym śniegu po jajca, a dziury te nockami podmarzły. Dostanie się w nie naszych kończyn = problemy.
Często takimi śladami starymi nie da się iść lub bywa to dość niebezpieczne, więc ludziska się "rozsypują" po stoku...
Dla mnie osobiście tego dziecka tam nie powinno być w tych warunkach....a jak już jest to scenka ta powinna nieco inaczej wyglądać.
to Twoje zdanie, zdjęcia były w temacie wypadków w Tatrach i przynajmniej dla mnie miały raczej cel edukacyjny....jak Ciebie one bulwersują, to nie oglądaj też zdjęć ze skrobanek, filmów pokazujących sceny z Oświęcimia, Katynia.....nie powinieneś też czytać teksty o wybitych zębach i połamanych nogach.Manuela pisze:glosze tylko swoje zdanie ze publikowanie roztrzaskanej glowy wspinacza tak tylko dla szpasu
Ostatnia majówka, czy maj/czerwiec zeszłego roku pokazały, ze po górach chodzi spora grupa "nieśmiertelnych", jak choć jednego z nich takie zdjęcie skłoni do refleksji to warto je pokazywać, oczywiście w odpowiednich miejscach i tematach (choćby o wypadkach w Tatrach)
tu nie chodzi o wspinacza, turystę, narciarza......ale o "zimny prysznic”, czyli efekt odpadnięciaManuela pisze:to tylko pytanie, gwoli jakiej przestrogi umiesciles zdjecie zmasakrowanego wspinacza?




