Chodzenie poza szlakiem

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

ByQ pisze:A są jeszcze jakieś sposoby aby na legalu pójść sobie "gdzieś" ?

to "gdzieś" to są rejony dopuszczone wspinaczkowo
idąc się tam wspinać, na zasadach określonych przez TPN można zejść ze szlaku,
lub też wynająć przewodnika, tu też obowiązują rejony dopuszczone to takiego ruchu
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

To napisałem, że na zasadach określonych przez TPN można zejść ze szlaku i udać się w te rejony wspinaczkowe.

Co do weryfikacji, rejonów i zasad schodzenia ze szlaku wszystko to można znaleźć na stronach TPN
kszysiek

-#3
Posty: 206
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Horożelec

Post autor: kszysiek »

tomek.l pisze:To napisałem, że na zasadach określonych przez TPN można zejść ze szlaku i udać się w te rejony wspinaczkowe.
A zima .... przecież najczęściej szlaku w ogóle nie widać, a ścieżka rozgałęzia się w 5 stron świata :)
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

przepisy TPN dopuszczają zejście ze szlaku w celu ominięcia niebezpiecznego rejonu...oczywiście z umiarem :D , oczywiście mowa o szlakach znakowanych
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Zimą nie musisz się trzymać ściśle szlaku, byle by cel był legalny. Można omijać niebezpieczne miejsca, chodzić zimowymi wariantami.
Byle by faktycznie nie przesadzać :) Np. nie zrobić sobie zimowego wariantu na Skrajny Granat przez Żółtą Turnię :D
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Szkoda taki fajny zjazd z Żółtej Turni :D
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

SMOLIK pisze:Szkoda taki fajny zjazd z Żółtej Turni :D

Chyba żartujesz że już tam nie pójdziesz ja mam w d..pie całe przepisy liczy się tylko przyjemność może jak będe okropnie stary to zmienie zdanie.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

manfred pisze:mam w d..pie całe przepisy liczy się tylko przyjemność
nie pisz tak manfred, no chyba, że chcesz mieć tłok obok siebie ;) wiesz...rozumiesz...psujesz też młodzież 8)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
jurek_kkk

-#1
Posty: 5
Rejestracja: ndz 06 sty, 2008

Post autor: jurek_kkk »

poza szlakiem...hmmm no cóż bez sztubactwa ale wkraść sie na wołoszyn...kiedyś tam był szlak...(teraz vtam mieszkaja misie)znalazłoby sie kilka bezpiecznie jest poza szlakiem z p[rzewodnikiem drogawo ale taniej niż z mandatem...a co do przyrody to idąc granią co można popsuć poza sobą ?
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

jurek_kkk pisze:poza szlakiem...hmmm no cóż bez sztubactwa ale wkraść sie na wołoszyn...kiedyś tam był szlak...(teraz vtam mieszkaja misie)znalazłoby sie kilka bezpiecznie jest poza szlakiem z p[rzewodnikiem drogawo ale taniej niż z mandatem...a co do przyrody to idąc granią co można popsuć poza sobą ?

Stary jak piszesz posty to nie jaraj ziółek :-) Oczywiście był tam szlak jak i w paru innych miejscach, co do tych misi to może nie na samym Wołoszynie tylko w "kniejach" pod nim. Co do popsucia oj można bardzo wiele.
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

rejony lewizna można podzielić na dwie części
1.te gdzie jest możliwość chodzenia pod pewnymi "warunkami" (np. Mięgusze, Niżne Rysy, Gierlach, Wysoka,....)
2.te, które są ścisłymi rezerwatami, gdzie jest wykluczona jakakolwiek działalność (np. Wołoszyn, Kominiarski W., Kopy Liptowskie,...)

Jeśli chodzi o te 1., to nie ma problemu z dyskusjami na forum, lecz jeśli sprawa dotyczy tych 2., to propagowanie chodzenia po nich nie jest czymś pozytywnym....dlaczego ?
jurek_kkk pisze:a co do przyrody to idąc granią co można popsuć poza sobą ?
gdyż główny problem nie jest w tym, ze ktoś sobie tam polezie, ale....ile osób tam polezie.....
Już ktoś napisał, ze czynników jest bardzo wiele, jednym z głównych jest to, że zwierzaki zapewne znają miejsca gdzie są narażone na "bliskie spotkanie" z człowiekiem i dobrze widza, które miejsca są "ich", gdzie bez obaw mogą egzystować. Wkroczenie człowieka narusza to "ich", a wydaje mi się, że warto, aby miały takie rejony.
Jest jeszcze wiele czynników, które na pierwszy rzut oka są błahe i może nawet nieistotne przy sporadycznych piechurach...lecz jak będzie większa ilość, to robi się problem....dlatego nie warto publicznie propagować, chodzenie po takowych miejscach.
Mnie nie chodzi o to, aby wcale o tym nie rozmawiać, bo to temat tabu, bo ja tez do „świętoszków” nie należę....lecz aby nie podchodzić do tego na zasadzie „miejmy to w dupie...chodźmy na Wołoszyn”.
Jeszcze jest tez inna sprawa.....uważam za zupełny bezsens, jak ktoś wchodzi w lewizny, a nie szedł jeszcze tak ciekawymi legalnymi tematami, jak Otargańce, z Babek na Siwy Wierch, czy z Żarskiej Przeł. na Baraniec z zejście, do wylotu Wąskiej, i inne....
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

chief napisał
Jeszcze jest tez inna sprawa.....uważam za zupełny bezsens, jak ktoś wchodzi w lewizny, a nie szedł jeszcze tak ciekawymi legalnymi tematami, jak Otargańce, z Babek na Siwy Wierch, czy z Żarskiej Przeł. na Baraniec z zejście, do wylotu Wąskiej, i inne....
- podzielam w pełni tę opinię. Poza tym , szczerze mówiąc rozbrajaja mnie poglądy typu"
co do przyrody to idąc granią co można popsuć poza sobą ?"
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Póki co przez kilkanascie lat przeszedłem szlaki znakowane ,przez najbliższe kilka lat starczy mi "przewodnikowych" i ewentualnie nie całkiem dopuszczonych ,ale tolerowanych "innych wariantów" ,tudzież kolejnych powtórzeń z przyjemnością wielu wspaniałych znakowanych szlaków po raz któryś.
Nie sądzę ,by ,poza chęcią popisania się jakimś największym w gronie znajomych złamaniem przepisów ,mogła istnieć jakas inna przyczyna zmuszająca do wejścia do rezerwatu i dyskutowania o tym. W moim przypadku ,jezeli by nawet takowa była z powodów historycznych n.p. ,to z pewnością była by to tajemnica strzeżona tak samo ,jak każde inne przestępstwo ,którego popełnienia miałbym pełną obywatelską swiadomość
Robcio

-#1
Posty: 47
Rejestracja: śr 13 lut, 2008
Lokalizacja: Czeladź

Post autor: Robcio »

Ja się wcale nie dziwię, że ludzie chodzą w TPN na lewizny.
Przecież nawet jak takiego "zboczeńca" złapią parkowcy to i tak co najwyżej mogą mu wlepić do 500 zł mandatu bo taka jest przewidziana maksymalna kara grzywny za takie wykroczenie.
W porównaniu z wynajęciem przewodnika wychodzi na ten sam koszt.
Przykładowo wynajęcie przewodnika na wejście na Czarnego Mięgusza z przełęczy pod Chłopkiem lub Niżnie Rysy z Buli pod Rysami. Jak wiadomo wejście na te szczyty z wymienionych miejsc w dobrych warunkach atmosferycznychjest banalnie proste, przy zachowaniu elementarnych zasad bezpieczeństwa i bez jakichkolwiek umiejętności wspinaczkowych.
Przy dwóch osobach mandat wysokości do 300 zł równoważy koszt wynajęcia przewodnika. No i gdzie tu sens i logika. Przecież albo urzędowa kara grzywny jest za niska albo ceny wynajmu za wysokie. W każdym bądź razie obecnie z ekonomicznego punktu widzenia nie opłaci się wynajmować przewodnika przynajmniej w celu zdobycia Niżnich Rysów czy Czarnego Mięgusza. Jak wiadomo nie wszyscy chcą być "uwiązani" do przewodnika, który wcale nie musi być osobą uprzyjemniającą wycieczkę. Znane są powszechnie przypadki, gdzie przewodnicy forsują swoje tempo aby odwalić zlecenie i do domu a przecież nie o to chodzi wielu z nas prawda?
No i jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Wynajmując przewodnika od razu godzimy się na poniesienie kosztów. Bez wynajmowania przewodnika takich kosztów możemy uniknąć. Wszelkie dyskusje o szkodliwości dla przyrody w przypadku chodzenia z przewodnikiem lub bez nie mają sensu dlatego, że w przypadku wynajęcia przewodnika zawsze jest jedna osoba więcej w miejscu gdzie mogłoby jej nie być. Dlatego choćby z tego punktu widzenia chodzenie bez przewodnika jest mniej uciążliwe dla środowiska niż razem z nim.
Twój przeciwnik nie jest wrogiem. Jest tylko osobą, która pobłądziła. Morihei Ueshiba
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

Robcio pisze:W każdym bądź razie obecnie z ekonomicznego punktu widzenia nie opłaci się wynajmować przewodnika
No nie wiem. Przecież sam piszesz, że na dwie osoby mandat do 300 zł rekompensuje koszt ewentualnego wynajęcia przewodnika. a co jak strażnik policzy drożej tak po 500 od głowy. Wtedy to nie jest żaden interes. No ale zgoda rozumiem, że potencjalnie trzeba się liczyć do 200 zł opłaty od głowy ekstra. Jest jeszcze jedna sprawa. Jak jedna osoba wybierze się w teren nie znakowany to w przypadku jakichkolwiek wypadków uniemożliwiających samodzielny powrót mamy marne szanse, że ktoś nam pomoże a wezwanie pomocy może być bardzo utrudnione a nawet niemożliwe i co wtedy? Pupa blada. No dobra, to też mozna jakoś zorganizować ale wyprawa ratunkowa może wtedy trochę kosztować. Nie jestem pewny (ale sprawdzę) czy TOPR może obciążyć klienta za akcję ratunkową w terenie nie szlakowanym. Jedyną deską ratunku może być wtedy tylko rżnięcie głupa,że poszło się wspinać ale to może być trudne do udowodnienia a jak mi wiadomo za umyślne wprowadzanie wbłąd są jakieś paragrafy na podstawie, których można ekstra nałożyć karę grzywny i wtedy koszt imprezy dodatkowo wzrośnie.

A tak swoją drogą to parkowcy doskonale wiedzą gdzie ludzie lubią chodzić na lewizny i te właśnie miejsca obstawiają. Podejrzewam, że do takich miejsc właśnie należą Niżne Rysy i Czarny Mięgusz właśnie z powodu bardzo łatwego dostępu.
Koronnym miejscem oczywiście pozostaje zamknięty zielony szlak z przełęczy Liliowe na gładką przełęcz i z D5SP na Gładką przełęcz. Ostatnio podobno również trawers pomiędzy Szpiglasowym Wierchem i Wrotami Chałubińskiego. Tak więc wszystko co najciekawsze jest pod obstrzałem. Z resztą dziwiłbym się gdyby było inaczej.

Pozdrawiam
igła
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Robcio pisze: Wszelkie dyskusje o szkodliwości dla przyrody w przypadku chodzenia z przewodnikiem lub bez nie mają sensu dlatego, że w przypadku wynajęcia przewodnika zawsze jest jedna osoba więcej w miejscu gdzie mogłoby jej nie być. Dlatego choćby z tego punktu widzenia chodzenie bez przewodnika jest mniej uciążliwe dla środowiska niż razem z nim.
Osoba(y) z przewodnikiem teoretycznie pokona tylko niezbędną i zawsze tę samą drogę do osiągnięcia celu, bo przewodnik nie zabłądzi i porusza się z reguły po tej samej drodze.
Osoba(y) bez przewodnika teoretycznie może zabłądzić, więc i może wkroczyć na chronione tereny, na których idąc z przewodnikiem by się z reguły nigdy nie znalazła.
Reasumując idąc na lewiznę będzie mniej o jedną osobę, ale za to, ta osoba(y) może się poruszać tak jakby tych osób było więcej, czyli deptać, kluczyć, płoszyć, krzyczeć: na pomoc! albo ratunku!, gryźć trawę, pocić się nadmiernie ze zmęczenia, płakać rzewnymi i słonymi łzami, sikać albo robić w gacie ze strachu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Robcio pisze:Przy dwóch osobach mandat wysokości do 300 zł równoważy koszt wynajęcia przewodnika. No i gdzie tu sens i logika. Przecież albo urzędowa kara grzywny jest za niska albo ceny wynajmu za wysokie. W każdym bądź razie obecnie z ekonomicznego punktu widzenia nie opłaci się wynajmować przewodnika przynajmniej w celu zdobycia Niżnich Rysów czy Czarnego Mięgusza. Jak wiadomo nie wszyscy chcą być "uwiązani" do przewodnika, który wcale nie musi być osobą uprzyjemniającą wycieczkę. Znane są powszechnie przypadki, gdzie przewodnicy forsują swoje tempo aby odwalić zlecenie i do domu a przecież nie o to chodzi wielu z nas prawda?
No i jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Wynajmując przewodnika od razu godzimy się na poniesienie kosztów. Bez wynajmowania przewodnika takich kosztów możemy uniknąć. Wszelkie dyskusje o szkodliwości dla przyrody w przypadku chodzenia z przewodnikiem lub bez nie mają sensu dlatego, że w przypadku wynajęcia przewodnika zawsze jest jedna osoba więcej w miejscu gdzie mogłoby jej nie być. Dlatego choćby z tego punktu widzenia chodzenie bez przewodnika jest mniej uciążliwe dla środowiska niż razem z nim.
Mandacik w Yellowstone kosztuje circa 2000$. W dodatku rangersów jest od cholery i są to ludzie o twardych zasadach.
Proponuje ustalić u nas mandat w wysokości 4000 zł, zobaczymy wtedy czy teoria Robcia nadal będzie się sprawdzać.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

Janek pisze:Proponuje ustalić u nas mandat w wysokości 4000 zł, zobaczymy wtedy czy teoria Robcia nadal będzie się sprawdzać.
część zapewne tak....ale nie wszystkich, gdyż pieniądze nie mają znaczenia.....przykładem może być poruszanie się zima po Tatrach w części słowackiej. Mimo, że o wypadek/kontuzję łatwo, to i tak w górach jest sporo ludzi zarówno piechurów, jak i narciarzy (szczególnie oni), a koszt takowej kontuzji to może wynieść 7-8 tyś zł. (akcja HS + helikopter + mandat TANAP-u).
Inna sprawa, gdyby mnie filanc zauważył i zawołał....to grzecznie idę i płace te 500 stówek, jednak gdyby mandat wynosił 4 tyś....hehe, tu musiałby na ten mandacik "zapracować", gdyż po prostu dałbym dyla... :D
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Robcio pisze:Przecież nawet jak takiego "zboczeńca" złapią parkowcy to i tak co najwyżej mogą mu wlepić do 500 zł mandatu bo taka jest przewidziana maksymalna kara grzywny za takie wykroczenie.
W porównaniu z wynajęciem przewodnika wychodzi na ten sam koszt.
Jak znam się na matematyce to 300 zł nie równa się 500 :)
Ale mogę się mylić.
A tak w ogóle to szedłeś kiedyś z przewodnikiem? Bo dziwne rzeczy wypisujesz.
Żeby nie było tak jak z kolegą Venomem, który rozpisywał się o chodzeniu z przewodnikiem a na pytanie tomtoma czy kiedykolwiek szedł z przewodnikiem odpowiedział nie :D

chief mając pewne ubezpieczenie koszty akcji ratunkowej odpadają, zostaje tylko mandat TANAPu
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

tomek.l pisze:chief mając pewne ubezpieczenie koszty akcji ratunkowej odpadają, zostaje tylko mandat TANAPu
ale nie wiem czy wypłacą jeśli np HZS zaraportował by, że po za szlakiem i np zimą to coś czuję, że polisa byłaby bezużyteczna.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
ODPOWIEDZ