rejony lewizna można podzielić na dwie części
1.te gdzie jest możliwość chodzenia pod pewnymi "warunkami" (np. Mięgusze, Niżne Rysy, Gierlach, Wysoka,....)
2.te, które są ścisłymi rezerwatami, gdzie jest wykluczona jakakolwiek działalność (np. Wołoszyn, Kominiarski W., Kopy Liptowskie,...)
Jeśli chodzi o te 1., to nie ma problemu z dyskusjami na forum, lecz jeśli sprawa dotyczy tych 2., to propagowanie chodzenia po nich nie jest czymś pozytywnym....dlaczego ?
jurek_kkk pisze:a co do przyrody to idąc granią co można popsuć poza sobą ?
gdyż główny problem nie jest w tym, ze ktoś sobie tam polezie, ale....ile osób tam polezie.....
Już ktoś napisał, ze czynników jest bardzo wiele, jednym z głównych jest to, że zwierzaki zapewne znają miejsca gdzie są narażone na "bliskie spotkanie" z człowiekiem i dobrze widza, które miejsca są "ich", gdzie bez obaw mogą egzystować. Wkroczenie człowieka narusza to "ich", a wydaje mi się, że warto, aby miały takie rejony.
Jest jeszcze wiele czynników, które na pierwszy rzut oka są błahe i może nawet nieistotne przy sporadycznych piechurach...lecz jak będzie większa ilość, to robi się problem....dlatego nie warto publicznie propagować, chodzenie po takowych miejscach.
Mnie nie chodzi o to, aby wcale o tym nie rozmawiać, bo to temat tabu, bo ja tez do „świętoszków” nie należę....lecz aby nie podchodzić do tego na zasadzie „miejmy to w dupie...chodźmy na Wołoszyn”.
Jeszcze jest tez inna sprawa.....uważam za zupełny bezsens, jak ktoś wchodzi w lewizny, a nie szedł jeszcze tak ciekawymi legalnymi tematami, jak Otargańce, z Babek na Siwy Wierch, czy z Żarskiej Przeł. na Baraniec z zejście, do wylotu Wąskiej, i inne....