matura a Tatry c.d :)
z tym bym uważała...u mnie wielu osobom prezentacje multimedialne w ogóle się nie włączyły i miały obniżoną punktację z całej matury ustnej. U mnie niestety wiele osób miały takiego psikusa...ja miałam wydrukowane obrazy i tyle. Czasami nie warto stawiać na efekciarstwo (bez obrazy) ile na prostote. Bo matura ustna to nie konkurs talentów informatycznych.oCzNiK pisze:+ prezentacja multimedialna z obrazami
no cóż u mnie też tacy geniusze się znaleźli co to maturę ustną przygotowywali na pare dni przedoCzNiK pisze:no ale i tak jestem dobry bo niektórzy jeszcze pracy nie napisali
Do kiedy, to mnie poinformują w szkole-tak myślę.Olusia pisze:Agaar z tego co wiem u nas propozycję tematów na maturę ustną z polskiego można wybierać do kwietnia
Mi chodziło o wymyślenie swojego własnego tematu. Czyli jak dla nas, to termin już minął. Dość długo to trwa z racji wysyłania, zatwierdzania przez komisję itd.
Tylko, że to nie jest chyba takie proste.ruda pisze:ważne by się nie stresować i naprawdę podejść na luzie
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ja też się stresowałam ale jak już przyszłąm na examin to było mi wszystko jedno. W dniu mojej ustnej matury postanowiono kosić trawę i oczywiście kosiarki obudziły mnie o godzinie 7 rano i o śnie nie było mowy. Z racj alergii na pyłki traw wyglądałąm jak zmutowany chomik- big czerwone oczka i czerwony noc..urocze..później nie byłam w stanie wysiedzieć w domu więc stwierdziłam, że godzinę przed moją ustaloną godziną wejścia na examin pójdę do szkoły. Na dzień dobry dowiedziałam się, że jest opóźnienie mające ok. godzinę i trochę więc jeszcze prawie 2 godzin czekałam. Jak weszłam na examin to byłam happy, że to już. Cały stres mnie opuścił bo stwierdziłam, że teraz to już może być tylko lepiej. I było. A że ja kończyłam maturą ustną z polskiego zdawnie matur to po opuszczeniu murów szkoły byłam wniebowzięta. A później to już tylko zimne łaciate ze znajomymi i było cuuuudownieAgaar pisze:Tylko, że to nie jest chyba takie proste.
no więc, tak jak obiecałem pochwalę Wam się moim wynikiem z matury 
Przypominam że mój temat brzmiał "Tatrzańskie krajobrazy w literaturze i malarstwie Młodej Polski" - egzamin, miałem wczoraj i zdałem na 75% !! może to dla Was i nie dużo, ale dla mnie tak, gdyż w sumie byłem najlepszy w klasie, poza tym 75% to równowartość oceny "4". Zapewne mój wynik byłby lepszy, gdybym nie zaczął uczyć się 2 dni przed. Moje łącze przygotowania do egzaminu maturalnego z języka polskiego trwały około hmm... 3 godziny
Co do samego egzaminu, potraktowałem go na luzie. Wprawdzie moja komisja była bardzo ostra ( same "sieki", znane w okolicy
), ale tak jak ktoś wyżej radził starałem się non stop uśmiechać, oraz mówić głośno i wyraźnie. Po przedstawieniu ( a w zasadzie po wyjęczeniu, bo nie szło mi to zbyt dobrze
) mojej pracy, dostałem takie oto banalne pytania i podpytania do tych pytań
hehe :
1 - czemu opracowałem więcej wierszy niż obrazów ?
2 - gdzie bardziej można dostrzec impresjonizm, w poezji czy w malarstwie, oraz jakie były początki impresjonizmu ?
3 - jakie nastroje panowały w epoce Młodej Polski.
4 - jakie symbole dostrzegamy w wierszu "Krzak dzikiej róży..." ?
i coś tam jeszcze ale w sumie nie pamiętam
ogólnie moją maturę ustną napewno będę również miło wspominał
pozdrawiam.
Przypominam że mój temat brzmiał "Tatrzańskie krajobrazy w literaturze i malarstwie Młodej Polski" - egzamin, miałem wczoraj i zdałem na 75% !! może to dla Was i nie dużo, ale dla mnie tak, gdyż w sumie byłem najlepszy w klasie, poza tym 75% to równowartość oceny "4". Zapewne mój wynik byłby lepszy, gdybym nie zaczął uczyć się 2 dni przed. Moje łącze przygotowania do egzaminu maturalnego z języka polskiego trwały około hmm... 3 godziny
Co do samego egzaminu, potraktowałem go na luzie. Wprawdzie moja komisja była bardzo ostra ( same "sieki", znane w okolicy
1 - czemu opracowałem więcej wierszy niż obrazów ?
2 - gdzie bardziej można dostrzec impresjonizm, w poezji czy w malarstwie, oraz jakie były początki impresjonizmu ?
3 - jakie nastroje panowały w epoce Młodej Polski.
4 - jakie symbole dostrzegamy w wierszu "Krzak dzikiej róży..." ?
i coś tam jeszcze ale w sumie nie pamiętam
pozdrawiam.
Nie świadczy to najlepiej o poziomie ciała pedagogicznegooCzNiK pisze:1 - czemu opracowałem więcej wierszy niż obrazów ?
2 - gdzie bardziej można dostrzec impresjonizm, w poezji czy w malarstwie, oraz jakie były początki impresjonizmu ?
3 - jakie nastroje panowały w epoce Młodej Polski.
4 - jakie symbole dostrzegamy w wierszu "Krzak dzikiej róży..." ?
Jestem gorszego sortu...
może dlatego dostałem takie proste pytania, gdyż byłem rodzynkiem
hehe... same dziewczyny w mojej grupie zdawały - i raczej podostawały ciężkie pytania
np. o życiorys jakiegoś omawianego autora... a co do wyniku na poziomie całej klasy - fakt, sam jestem zdziwiony
było chyba 6 osób z wynikiem 30% :|
Nie, Olka. Mogliby nawet ich nie odróżniać od jezior i zadawać przy tym mądrzejsze pytania. Drażni mnie ta szkolna sztampa, ta beznadziejna "typowość", która powoduje, że zarówno w Pszczynie jak i Białymstoku oraz np. w Szczecinku wszędzie jest ta sama młockarnia - nieśmiertelne symbole w "Krzaku dzikiej róży". A to, że jest w tym wierszu chyba najpiękniejsza poetycka fraza o Tatrach ("gdzie pawiookie drzemią stawy") to pewnie nie było nic. Szkoda gadać!ruda pisze:zresztą nauczeciele poloniści raczej nie za często interesują się górami ...
Jestem gorszego sortu...
Na maturze ,a także wszędzie ,gdzie tylko była taka możliwość ,pisałem tematy tzw. "wolne" ,nawt ,o ile pamiętam na egzaminie z wytrzymałości konstrukcji stalowych ,z braku innych mozliwości też "wybrałem" temat wolny - z powodzeniem ,bo profesor staruszek był człowiek.
Szkoda ,że teraz retorykę zastępuje się "wiedzą" na temat pisania życiorysów i podań.
Szkoda ,że teraz retorykę zastępuje się "wiedzą" na temat pisania życiorysów i podań.
luknij na moje panoramy i galerie
nie do końca masz rację...matura ustna w moim LO wyglądała tak, że pytania zadawane przez komisje dawały pole do popisu osobie zdającej, przez co mogła wykazać się nie tylko wiedzą ale konstruktywnym myśleniem...mnie nikt nigdy nie kazał uczyć się życiorysów na pamięć..jedynie w gimnazjum moja walnięta polonistka kazała nam to robić..ale w LO miałam to szczęście, że trafiłam na polonistke z powołania..jak się trafi na dobrych ludzi to wiedza na temat życiorysów nie bedzie nigdy wymagana...dagomar pisze:Szkoda ,że teraz retorykę zastępuje się "wiedzą" na temat pisania życiorysów i podań
widac Kielce nie są sztampowe bo mnie nikt nie dręczył "Krzekiem dzikiej róży w ciemnych smreczynach"Janek pisze:Nie, Olka. Mogliby nawet ich nie odróżniać od jezior i zadawać przy tym mądrzejsze pytania. Drażni mnie ta szkolna sztampa, ta beznadziejna "typowość", która powoduje, że zarówno w Pszczynie jak i Białymstoku oraz np. w Szczecinku wszędzie jest ta sama młockarnia - nieśmiertelne symbole w "Krzaku dzikiej róży".
looz...i tak się to do niczego nie liczy...aczkolwiek u mnie nikt nie miał tak niskiego wyniku...oCzNiK pisze:było chyba 6 osób z wynikiem 30% :|
Miło słyszeć. Wiersz jest piękny. Obrzydliwe są tylko te wszystkie "rozbiory logiczne" i rozważania "co poeta chciał powiedzieć". Diabli wiedzą - Kasprowicz na ogół był na bani i w dodatku mu żonka się puszczała - pewnie nic nie myślał i po prostu tylko ładnie składał słowa. Ale powiedzieć co wyżej na maturze to oczywiście wyrzucenie za drzwi jak w banku.ruda pisze:widac Kielce nie są sztampowe bo mnie nikt nie dręczył "Krzekiem dzikiej róży w ciemnych smreczynach"
No chyba, że inteligentny polonista. Ja takiego miałem, Julo, świeć Panie nad Jego duszą. Kiedyś zadał do domu - "Wokulski - człowiek i obywatel". Wszyscy pisali takie słodkie ble, ble a ja pana Stanisława zrobiłem na szmaty (podbudowując cytatami - jest trochę). Dostałem jako jedyny z klasy piątkę z dopiskiem "oburzające". Jak widzisz Manuelo - już w liceum miałem zły charakter.
Jestem gorszego sortu...
tak wiersz jest pięknyJanek pisze:Miło słyszeć. Wiersz jest piękny.
no więc właśnie....takie straszne wnikanie i interpretowanie powoduje, ze wiersz traci swą magię, staje się zlepkiem suchych faktów. Wiersze żyją wtedy, gdy każdemu mówią o czymś innym i dla każdego mają inną głębię.Janek pisze:Obrzydliwe są tylko te wszystkie "rozbiory logiczne" i rozważania "co poeta chciał powiedzieć". Diabli wiedzą
moja polonistka nam opowiadała o tym, jak tak naprawdę tworzyli młodopolscy artyści i o tym jakie życie wiedli i nie owijała w bawełneJanek pisze:Kasprowicz na ogół był na bani i w dodatku mu żonka się puszczała - pewnie nic nie myślał i po prostu tylko ładnie składał słowa. Ale powiedzieć co wyżej na maturze to oczywiście wyrzucenie za drzwi jak w banku.
życie toczyło się wokół absyntu, dragów i dziwek...ruda pisze: moja polonistka nam opowiadała o tym, jak tak naprawdę tworzyli młodopolscy artyści i o tym jakie życie wiedli i nie owijała w bawełne
żyć nie umierać, co nie, Janku?
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"





